Gość: Olek
IP: 217.8.161.*
31.08.03, 16:16
Do obejrzenia filmu zachęciła mnie znakomita muzyka, którą
usłyszałem zanim jeszcze rozpętała się narodowa histeria wokół
Bregovica.
Podoba mi się recenzja tego filmu i zgadzam się z nią z jednym
wyjątkiem: najlepsza w filmie (a na pewno najzabawniejsza) jest
według mnie scena, w której Axel z kuzynem, Elaine i Rose jedzą
kolację i dyskutują o zwyczajach na Papui-Nowej Gwinei. Go
play...