Dodaj do ulubionych

Wojownik **

IP: *.marsoft.net 20.09.08, 11:41
Typowa bollywoodzka produkcja, typowa bollywoodzka produkcja...rozumiem, że ma
pan wstręt do kina indyjskiego. Jednak uleciała panu świadomość, że to nie
jest bollywood, tylko tollywood-kino z Andhra Pradesh.
W komercyjnych produkcjach aktorki najczęściej sprowadzają się do ozdobnika,
przez co wymogi reżyserów nie są za wysokie. I w ten sposób chcąc zobaczyć
lubianego aktora, ogląda się przy okazji takie gęsi.
Na przyszłość radzę nie podejmować się recenzowania indysjkich masali i
przekazać fuchę komuś innemu. Już pańska recenzja "OSO" sygnalizuje kpiarski
stosunek do tej filmografii. Jeżeli już, to proszę wyczekiwać "Life in a
metro", który jest w planach Epelpolu. Myślę, że się pan zdziwi.

Wracając do "Pokiri". To klasyczny przykład kina bohaterskiego, który docenią
miłośnicy konwencji. Osobiście jestem już zmęczona takimi filmami szukając
filmów w stylu "Sillunu oru kaathal", "Pithamagan" czy "Manmathan"
Obserwuj wątek
    • Gość: Mahesh Jakie Bolly?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 13:55
      To nie jest Bollywood, tylko Tollywood. Brawo za przygotowanie, panie redaktorze.
    • Gość: vishnu Re: Wojownik ** IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 21:13
      Hmmm... Myślę, że "Life in a... Metro" Pan Felis się raczej nie zdziwi. To
      będzie "typowa bollywoodzka produkcja", która bezwstydnie zżyna z "Garsoniery" i
      innych dzieł. Może gdyby ten sam film powstał w Europie, byłaby to "ciekawa
      wariacja na temat", "hołd złożony znakomitemu dziełu" tudzież "błyskotliwe
      nawiązanie". No ale "Life in a... Metro" jest z Indii, więc będzie tylko
      "pesudointelektualnym bełkotem z domieszką 'Garsoniery' dla ubogich".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka