Gość: A
IP: *.adsl.inetia.pl
25.11.08, 12:43
Wiekszosc kasy zbieraja wytwornie i producenci. Kiedy aktorzy dopominaja sie o kase skladaja wine na piratów. Ktos kiedys napisal, ze tak naprawde wszsycy sa zadowoleni z istnienia piractwa bo stanowi on swietna wymowke, a straty jezeli sa to sa minimalne.
Pamietam wywiad z Bruckhaimerem po filmie Skarb NArodow 2. Na poczatku wywiadu utyskuje na piratow jak oni przeszkadzaja mu w pracy bo ograniczaja mozliwosc produkowania filmow. Kilka stron wywiadu dalej chwalil sie ze zarobil 400-500mln (nie pamietam juz teraz) na filmie a wlozyl pewnie okolo 50mln.
Daje sie kase najbardziej znanym a ci ktorzy tworza dalszy plan dostaja grosze podobnie z innymi czlonkami ekipy pamietamy przeciez casus scenarzystow sprzed roku. Tworza najwazniejsza czesc filmu a dostaja wielkie nic.