Dodaj do ulubionych

jak długo laparoskopia?

12.05.06, 11:22
dziękuje za wczesniejsze odpowiedzi.
Jak dokładnie wygląda laparoskopia?Jak sie do niej przygotować,ile trwa
zabieg?a jak długo goją się ranki?
Gdzie najlepiej w Lublinie?
Obserwuj wątek
    • spczolka Re: jak długo laparoskopia? 17.05.06, 10:06
      W Lublinie nie na kraśnickich. Lepiej na staszica.
      Dzień przed zabiegiem badania krwi, usg, serca, prześwietlenie, leki
      przeczyszczające. często zaleca sięteż wygolenie włosków na brzuchu i w
      okolicach wzgórka łonowego. Zakładany jest też cewnik (to dla wygody pacjentki
      po zabiegu). anastezjolog przeprowadza wywiad co do przebytych chorób, alergii itp.
      dzień przed zabiegiem nic się już nie je jak i w dniu zabiegu. na salę operacyją
      idzie się o własnych siłach, tam kładą cię na stół i usypiają. budzisz się po
      chwili. możesz czuć nudności. ale to szybko mija. czujesz ból w brzuchu ale jest
      on do wytrzymania. spokojnie. na drugi dzień już cię ganiają po korytarzach bo
      trzeba się rusząć, żeby nie było zrostów. na 3, czy 4 dzień cię wypisują. czasem
      już na drugi dzień a czasem na 6. zależy czy to była laparoskopia zwiadowcza czy
      coś ci wycinali.
      nie ma co się bać. ja się bałam strasznie, nawet płakałam ale po wszystkim to
      się z siebie śmiałam.
      pozdrawiam
      • biszkopcio laparo lublin 17.05.06, 14:05
        Dlaczego nie w szpitalu na Kraśnickich? Właśnie tam mam mieć robiony zabieg
        (doktor Ziaja). Zawsze myślałam, że szpital jest OK. Zaczęłam się niepokoić...
        • spczolka Re: laparo lublin 17.05.06, 16:45
          Hmm, akurat jestem w temacie. Właśnie się tak składa, że ja miałam swoją
          laparoskopię na Kraśnickich i też pod Ziają, tzn. on nie przeprowadzał zabiegu
          tylko mnie "prowadził". Z tego co wiem, nie przeprowadza on zabiegów
          laparoskopowych, przynajmniej nie robił tego 4 lata temu. Mnie operował Taczała
          albo Włodarczyk, już nie pamiętam. W każdym razie nie jestem zadowolona z tego
          zabiegu, a przynajmniej mój obecny ginekolog nie jest, gdyż zabieg trwał 3
          godziny, czułam się źle po zabiegu jeszcze przez 2 tygodnie, a dokumentacja z
          laparoskopii jest, mówiąc delikatnie, bardzo powierzchowna. Biorąc pod uwagę
          fakt, że zabieg powionien mieć charakter również zwiadowczy, nie sprawdzono
          drożności jajowodów, nie opisano stanu innych organów, nie ma kasety video z
          zapisem zabiegu, co obecnie jest już standardem. W opisie skupiono się jedynie
          na torbieli i stanie jajników.
          Jeśli chodzi o leczenie endometriozy to odradzam doktora Ziaję, gdyż moim
          zdaniem nie jest on specjalistą w tej dziedzinie, przepisywał mi stare leki, nie
          miał określonej koncepcji leczenia, i co jest najważniejsze, nie wyleczył mnie.
          Mój obecny ginekolog widząc historię choroby i zażywane przeze mnie leki, był
          oburzony, gdyż zafundowano mi kurację sprzed 20 lat, na czym ucierpiała głównie
          moja wątroba. Pragnę zaznaczyć, że w ciągu wielu lat mojej historii z Ziają, nie
          zlecił mi on żadnych badań hormonalnych, a na moją sugestię zlecenia jakiś
          dodatkowych badań stwierdził tylko, że jak mnie stać to se moge zrobić. Potem
          okazało się, że mam kolejną torbiel, ale to stwierdził już inny lekarz.
          Jeśli chodzi o lekarzy z Kraśnickich to polecam Włodarczyka albo Taczałę.
          Ogólnie mówi się (opinie pacjentek), że na Kraśnickich nie robią dobrze
          laparoskopii. Ja sama dziwnym trafem leżałam na sali z dziewczyną, której
          musieli robić drugi raz zabieg bo się okazało, że ma krwotok, bo lekarz przebił
          woreczek żółciowy i musieli jej go wyciąć, a miała torbiel na jajniku tak jak ja.
      • xanux Re: jak długo laparoskopia? 18.05.06, 16:12
        Moze to i dla niektórych wyda sie głupie,ale własnie obawialam sie,że bedzie
        trzeba włoski ogolic z brzuszka(podbrzusza-rozumiem),dla mnie to juz ten sam
        zabieg by mial kiepskie konsekawencje.A jakie jest prawdopodobienstwo,że jak
        zajde w ciążę to endo sie cofnie? 99/100przypadków? a jeśli uda mi sie szybko
        zajsc w ciąże to moze to wcale nie jest endo?Tylko czy mnie teraz stać na to by
        zostać już matką...
        • spczolka Re: jak długo laparoskopia? 18.05.06, 19:12
          Endo lubo powracać. dlatego sam zabieg laparoskopii nie wystarczy. należy
          zastosować kurację hormonalną zaraz po zabiegu, albo już w pierwszym cyklu
          starać się o dziecko. Jednak każdy kolejny cykl bez zapłodnienia (kolejne
          krwawienia) wpływają korzystnie na rozwój endo od nowa. dlatego jeśli w
          kolejnych 2, 3 cyklach nie uda ci się zajść w ciążę, lekarz zastosuje hormony.
          jeśli nie chcesz decydować się od razu na dziecko, poproś o hormony.
          ostateczną jednak decyzję co do kierunku leczenia podejmie lekarz po
          laparoskopii i ocenie tego co się tam w brzuchu dzieje i na ile sytuacja pozwala
          na zwlekanie z ciążą.
          • justka_k Re: jak długo laparoskopia? 19.05.06, 08:23
            Ta niepewność czy zjdę w ciaże mnie dobija... mam dopiero 20 lat!!! a lekarz
            powiedział, ze nie później niż po ukończeniu studiów... to tylko cztery lata
            jeszcze mi zostały... jakoś to bedzie... nie denerwować się dziewczyny damy
            radę!!
            • mobka Re: jak długo laparoskopia? 19.05.06, 12:28
              Justka ja mam 22 lata i torbiel 26mm, na pol roku dostalam Cilest, pozniej
              laparo - mysle, ze przeciagnie sie to do listopada - grudnia:( no a potem bede
              starac sie o dzidzie, bo truc sie nie chce i nie chce miec pozniej do siebie
              wyrzutow, ze nie sprobowalam chociaz zajsc w ciaze. Nawazniejsze, ze mam z kim w
              te ciaze zajsc :) Gorzej wyglada sytuacja materialna, ale no coz bedziemy
              musieli sobie dac rade - obecnie oboje jestesmy 3 roku na studiach dziennych, do
              tego na politechnice, gdzie latwo nie jest. Jakby udalo sie w ciaze zajsc zaraz
              po laparo to bede na 4 roku, porod wypadlby na pierwszy semestr 5 roku a tam
              laboratoriow mam mase jeszcze:( Wiec studia mi sie tez przeciagna, ale dziecko
              najwazniejsze i juz sie doczekac nie moge :D Najbardziej boje sie reakcji
              rodzicow - ich ukochana jedynaczka w ciazy na studiach:/ a mial byc swietlana
              przyszlosc przed nia ;) Ale co tam, o ewntualnej ciazy planuje im powiedziec,
              jak juz w niej bede, wtedy nie odwioda mnie od moich zamiarow - najwazniejsze
              dziewczyny to myslec optymistycznie :) Zycie ma to do siebie, ze lubi nas
              zaskakiwac i zmieniac nasze skrzetnie uknute plany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka