Dodaj do ulubionych

może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy ......

IP: *.mancomplex.pl 01.01.04, 23:48
Pierścienia to kolejny totalny komercyjny gniot ((((((((
Zapewnienia reżysera o wyższości cz. III na pozostałymi dwoma to zwykły
zabieg reklamowy.
O ile nie czytałem książki o tyle akcja filmu jest iście przewidywalna a na
dodatek nudna (((((((
W filmie króluje "kult walającego się mięsa" bo to zawsze ludzie kupią (((
Szarża jazdy na wojska niepszyjaciela to nawet Potopowi nie dorównuje, połowa
na komputerze zrobiona.
Żaden aktor nie wyróżnia się grą, wot taka papka dla mas (((
Generalnie film bardzo nudny (bardziej wynudziłem się tylko na Zemscie;)))
3 i poł godziny które można by spędzić bardziej z pożytkiem.

Obserwuj wątek
    • Gość: q Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 02.01.04, 01:46
      Niestety,ale wapniak z Ciebie.Film jest swietny!Tylko trzeba go ogladac z
      otwartymm sercem, a z zwapnialym.
      • Gość: q Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 02.01.04, 01:48
        Mialo byc:"...a NIE z zwapnialym".
        • Gość: Tollek Baran Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.nyc.rr.com 16.01.04, 01:03
          Fajno ze nam powiedziales jak mialo byc, stary. Bo, kurde, czekalem na to z
          wielka niecierpliwoscia!!
      • Gość: Re Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: 195.20.110.* 16.01.04, 12:53
        Pocieszę cię chłopcze; nie jesteś starym wapniakiem. Jesteś debilem!!!
        • Gość: rudy Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.houston.rr.com 17.01.04, 19:17
          To mi sie podoba!!!
      • Gość: skoczoryb Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. W3adcy . IP: 217.153.24.* 16.01.04, 17:32
        szkoda ze ten nudziarki i mozolny film nie ma ani troche serca. gra aktorska
        zadna, postacie sztampowe i plaskie, fabula do wyrzygania przewidywalna,
        ciagnie sie to niemozliwie a w dodatku to, o czym sie mowi najwiecej, czyli
        efekty specjalne wcale nie sa takie dobre - zalatuje to komputerem na kilometr.
        nie wiem, jak ten gniot ma wciagnac.
      • Gość: pawel Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: 194.146.200.* 16.01.04, 18:57
        niestety, film jest zwapnialy i do bani, same tanie chwyty zastosowane za
        wielkie pieniadze. rozmach epicki jest wielki ale przy tresci wyglada jak banka
        mydlana, co to pusta w srodku jest. zrerszta kazdy widzi jak chce
    • Gość: „BARDZO WAŻNE: Ile & & #35 8222;BARDZO WAŻNE: Ilekroć wybierasz się na premierę, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 01:56
      owszem, film beznadziejny, dla dzieci...zachwytow orlinskiego nie rozumiem, bo
      czym sie toto rozni od przecietnej wielomilionowej produkcji made in
      hollywood???
    • Gość: yaros jestes naprawde wapniak IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.04, 10:05
      Bo to nie jest film który ma powodować jakieś wzniosłe uczucia i prowokować do
      rozważan, to jest bajka dla dorosłych baśń w doskonałym wydaniu, świetnie
      nakrecona, a że za pomocą komputera? no cóż takie czasy. A jak szukasz doznan
      estetycznych na wyższym poziomie to idź do teatru na "dziady".

      • Gość: yorey Re: jestes naprawde wapniak IP: *.centertel.pl 16.01.04, 12:45
        "wzniosłe uczucia i prowokować do rozważan" - hahahaha - ma przynosic milionowe
        zyski i swietnie sie z tego wywiazuje, ps a juz zupelnie mnie rozwala reklama
        kubka z fosforuzujacymi bohaterami filmu - zenada
        • Gość: pkin Re: jestes naprawde wapniak IP: *.acn.waw.pl 16.01.04, 20:34
          no i zestaw farb z pędzelkiem
    • Gość: marcin Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 11:48
      Całkowicie się zgadzam, kompletne dno i nieporozumienie. Ledwo wytrzymałem te
      trzy godziny w kinie i o mały włos nie wyszedłem, co nieczęsto mi sie zdarza.
      Jak na bajkę dla dorosłych zbyt rozwlekły, jak na film mający wzbudzać
      jakiekolwiek odczucia zbyt infantylny. Na dodatek nie mogę pojąć dlaczego
      reżyser z takim uporem lansuje swoją wersję, zamiast trzymać się świetnego
      oryginału.Polecam dla osób cierpiących na bezsenność, ja prawie usnąłem.
    • Gość: spacer_cynika Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.toya.net.pl 02.01.04, 12:34
      Nie uważam, że ekranizacja trylogii Tolkiena jest gniotem. Mimo wszystko cenię
      Twoje zdanie - nie wszystko musi się wszystkim podobać. Z książki, która
      wywoływała wzniosłe uczucia zrobiono kolejną "papkę dla mas", ale papkę w
      dobrym stylu.
    • Gość: chriss Świetna ekranizacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 16:26
      filmik wiedziałem 01.01.04 o godzinie 24.01 i było pysznie. Pewnie przejdę się
      raz jeszcze i z dziką radością obejrzę tę papkę. Bo trzeba wykazać się niezłym
      kunsztem żeby bardzo rozbudowaną i wielowątkową fabułę Tolkienowską pociąć i
      poskładać, tak aby nawet nigdy nie czytający fantastyki laik mógł się
      zachwycić (i wiedział o co chodzi;)). Po prostu cudowne...
      A prawdziwmym wapniakiem jest ten, który idzie na władcę i szuka tam głebokich
      doznań estetycznych, wzruszeń i łez. Znajdzie tam tylko stary, nieistniejący,
      wspaniale przemyslany świat, zupełnie niesamowite postaci i nieprzeciętną
      fabułę.

      Pozdrowionka dla wszystkich wapniaków
      • Gość: Miki Re: Świetna ekranizacja IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 00:54
        Dzięki za Twoją opinię. Jak czytam niektóre komentarze to mi się palce krzywią
        i nie mogę odpisać tym wszystkim kapciom bez wyobraźni.
      • Gość: Eowina Re: Świetna ekranizacja IP: 62.233.195.* 16.01.04, 19:35
        Gość portalu: chriss napisał(a):
        > A prawdziwmym wapniakiem jest ten, który idzie na władcę i szuka tam
        głebokich
        > doznań estetycznych, wzruszeń i łez. Znajdzie tam tylko stary,
        nieistniejący,
        > wspaniale przemyslany świat, zupełnie niesamowite postaci i nieprzeciętną
        > fabułę.

        Ja znalazłam (może nawet szukałam)zarówno głębokie doznania estetyczne,
        wzruszenia i łzy, jak i stary, nieistniejący, wspaniale przemyslany świat,
        zupełnie niesamowite postaci i nieprzeciętną fabułę.
        I zapewniam Cię nie jestem wapniakiem :)))
        Wręcz uwielbiam tolkienowską twórczość, a wszyscy twórcy tego filmu (mam tu na
        myśli tak aktorów, jak reżysera, scenarzystę i wielu innych) wykazali się
        doskonałą znajomością swojego rzemiosła =P
      • Gość: fizyk_teoretyk Re: Świetna ekranizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 20:49
        24:01 ???? nie ma takiej godziny.
        • Gość: Eowina Re: Świetna ekranizacja IP: 62.233.195.* 16.01.04, 20:51
          Gość portalu: fizyk_teoretyk napisał(a):
          > 24:01 ???? nie ma takiej godziny.

          Miałam to napisać.
    • ruda_szczurka GNIOT 02.01.04, 18:03
      I nie tylko IIIczesc ale i dwie pozostale również.
      Dłużyzna i nuda.
      Pusty, kretyński wyraz twarzy Frodo - nie do zniesienia. Koloeś całą trylogię
      zagrał jedną miną.
      Jedyny plus to efekty.
      Tylko po co?
      • Gość: BlueBerry Re: GNIOT IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.01.04, 13:06
        po to ruda, abys mogla z siebie wyrzucic ten bełkot.

        a swoja droga to ciekawe po co ogladalas 2 i 3 czesc jesli juz 1 tak kompletnie
        ci sie nie spodobala. bo przeciez ogladalas, prawda?
        • Gość: xerxes Re: GNIOT IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 09:53
          Dlaczego brak argumentow jest zastepowany atakiem personalnym. Nie wszyscy
          powinni mie dostep do netu.
      • Gość: EOWYNA Re: GNIOT-sama nim jesteś!!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.01.04, 21:45
        WIESZ CO? TY I TWOJA WYPOWIEDŹ TO DOPIERO SĄ GNIOTY, OT CO!
      • Gość: sic Re: GNIOT IP: 212.160.72.* 16.01.04, 13:25
        film powstał po to żebyś dostała zatoru i umarła na seansie :) jak widać był za
        mało nudny i zakrótki bo jednak się wypowiadasz ... po co szłaś do kina skoro
        ci się nie podobał
      • Gość: matmis Re: GNIOT IP: *.bartycka.pl / *.elnetplus.waw.pl 16.01.04, 22:20

        > Pusty, kretyński wyraz twarzy Frodo - nie do zniesienia. Koloeś całą trylogię
        > zagrał jedną miną.

        A nieprawda! Porównaj sobie minę Froda np.
        a) na początku trylogii,
        b) w podróży przez Mordor
        c) gdy zakłada pierścień w wulkanie
        (ta ostatnia chyba podoba sie najbardziej)
      • Gość: Poraj Re: GNIOT IP: 212.180.147.* 17.01.04, 16:35
        Kup sobie mała harlequina i poczytaj...
    • Gość: 30 Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 02.01.04, 18:44
      Jesteś wapniak gościu
    • Gość: everett Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.01.04, 20:36
      Gość portalu: wapniak napisał(a):

      > Pierścienia to kolejny totalny komercyjny gniot ((((((((

      nie będę z Toba dyskutował o odczuciach i wrażeniach (ponieważ jest to kwestia
      jakże subiektywna i właściwa każdej jednostce) ale mam jedno pytanko: co to
      jest komercja? Mam nawet kolejne pytanko: czemu automatycznie kojarzysz (jak
      większość ludzi) te dwa słowa: komercja - gniot? (jest jeszcze jedno
      automatyczne skojarzenie: komercja - kicz, choć u Ciebie takie stwierdzenie nie
      pada.. Co mnie prawdziwie dziwi). Pytam z czystej ciekawości.
      • Gość: Sikor Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 02.01.04, 23:16
        wyjąłeś mi to z ust
      • Gość: wapniak Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 01:18
        > Mam nawet kolejne pytanko: czemu automatycznie kojarzysz (jak
        > większość ludzi) te dwa słowa: komercja - gniot?


        A dlaczego sądzisz że kojarze?
        Gniot - bo ten film jest przynajmniej o 90min za długi, wszystko się w nim gniecie jak w worze, straszne dłurzyzny i sceny nie wnoszące nic do treści.
        Komercyjny - bo jest taka nagonka w mediach jaki to wspaniały film, że trzeba obejrzeć a reżyser to już w 7 niebie jest jaki to dobry film, a po co to wszystko? Po to aby pobić kolejny rekord, aby nabić sakwy $$$

        Tak więc dla mnie gniot i komercja nie jest tożsama !!!
    • yggdrasill Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 02.01.04, 22:39
      Żaden film nie byłby w stanie dorównać cudownej wizji Mistrza, lecz dzieła PJ-a
      nie można lekceważyć. Faktem jest, że po przeczytaniu książki (jednorazowo lub,
      w moim wypadku, wielokrotnie) drażnią pewne zupełnie niepotrzebne zmiany.
      Jednak gdy zdobędziemy się na odrobinę liberalizmu, pozostaje nam tylko
      podziwiać monumentalne widowisko i- w większości- świetną grę aktorów (brawa na
      stojąco dla Sir Iana McKellena). Tak więc... wyrazy współczucia dla wapniaków
      tego świata.
      • Gość: darth Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 02.01.04, 23:10
        Zgadzam sie,brava dla Sir Iana McKellena!!!!!!
    • Gość: Sikor Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 02.01.04, 23:23
      Pytanie do wapniaka: jaki film ostatnio wywarł na Tobie wrażenie (oczywiście
      pozytywne), co byś mi polecił na sobotni wieczór?
      • Gość: wapniak Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 01:26
        > Pytanie do wapniaka: jaki film ostatnio wywarł na Tobie wrażenie (oczywiście
        > pozytywne), co byś mi polecił na sobotni wieczór?

        Wszysko co było potem pozostaje w cieniu "PLUTON-u", oglądałem ten film a prawie dwadzieścia lat temu, gdy wyszedłem z kina nie mogłem dzioba do kumpli otworzyć !!!
        Wszyscy zbliżaliśmy się do wieku poborowego.

        Z niedalekiej przeszłości (ok. 5lat) niezłe wrażenie wywarł na mnie "Bokser", chyba w ubiegłym roku oglądałem "Krwawą niedzielę".

        A z dzieciństwa pamiętam "Los człowieka".
        pozdr
    • Gość: Maik Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 23:25
      Spoko. Wapniak nie jesteś (bo to nie ma nic do rzeczy) i racje masz. Te
      Filmy : Władca Pierścieni i Matriks to nudy.
      Jle morzna oglądać jak się nawalają? Treść i fekty specjalne spoko ale te
      wszystkie bitwy i pościgi morze i fajnie wyglądają ale po dłuższym czasie
      robią się nudne.
      Takich dresów i Skeitów (wiecie takie żule z pod butki z piwem) łatwo
      zainteresować. Ludzie tępi uwarzają że to szpanerskie.
      Na szczęście ludzie inteligentni wiedzą że takie sceny to tylko strata czasu.
      • Gość: q Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 02.01.04, 23:45
        Bylem na Powrocie krola i jedyne osoby niezainteresowane filmem(pod koniec z
        niego wyszly) to wlasnie mlodziez dresiarska.A moze ty do niej rowniez
        nalezysz,skoro wg Ciebie takie nudy z tego Wladcy?:)
      • dobbi Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 03.01.04, 13:13
        naucz sie synu ortografii...chociaz pod budka z piwem tego nie ucza...a moze
        poczytalbys troche
        przykro mi ale do inteligentych trudno cie zaliczyc
        • Gość: Maik Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 22:31
          Synu se wypraszam (Ech 27 wiosna idzie) a co do budki z piwem to do twego
          domu nic nie mam.
          Denerwują mnie tacy jak ty bo właśnie świadczą o swoim zacofaniu bo zamaist do
          treści czepiają się ortografi.
          Smutno mi w jakim zacofanym kraju żyję. Morze jak nam wreście zrobią
          kilkanaście zamachów terorystycznych Ala Wort trey center (nie pamiętam jak to
          się pisze) to wybije takich jak ty.

          A teraz chłopczyku wracaj pieprzyć się z mamusią (oj sorry jusz się raz nią
          dziś pieprzyłeś) i zostaw dorosłych w spokoju :-)
          • Gość: lamech Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 04.01.04, 14:10
            Czemu jestes tak strasznie wulgarny,smutny czlowieku?
        • Gość: wapniak Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 01:31
          sprawdź w encyklopedi co to jest inteligencja i czy koniecznie musi iść w parze z ortografią.
          zajrzyj jeszcze co to jest intelekt )))))))))))
      • Gość: lamech Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 04.01.04, 14:08
        Czemu jestes taki wulgarny,smutny czlowieku?
        • Gość: Maik Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 14:50
          Smutnego se wypraszam :-)
          A co do wulgarności to morze troche przesadziałem, przyznaje.

          Ty jako jedyny tu mi się wydajesz normalny i iteligentny. :-)

          Reszta to Dresy i Skejci.
          • sebastyjan Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 16.01.04, 12:54
            no stary jak ty masz 27 lat to ja podziekuje
            ja filmu nie widzialem ale mam zamiar niezlaeznie od tego czy jest to gniot
            czy tez nie bo dla mnie nie liczy sie zadna inna opinia jak moja (gusta sa
            rozne)
            po drugie znam wielu "skejtow" ktorym matrix sie nie podobal w twoim mniemaniu
            oznacza to zapewne iz skejci ci byli na tyle ułomni iz nie potrafili sobie
            kupic biletu na ten film wiec wielki czlowieku gdziez jest twoja "inteligencja"
            czyz nie wiesz ze nawet skejci i dresy moga byc inteligetni a zapewniam ze
            znam takich ktorzy w moim mniemaniu od ciebie inteligetniejsi sa o wiele
      • Gość: acorn Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.katowice.msk.pl / 80.51.105.* 16.01.04, 11:11
        Ludzie inteligentni wiedzą również, że "może" pisze sie przez "zet z kropką",
        chyba, że chodzi o taki zbiornik wodny, to wtedy przez "er zet". "Uważać" tak
        samo pisze się przez "zet z kropką". Podoba mi się też Twoja nowatorska forma
        wyrazu "skate". Zanim zaczniesz coś krytykować, naucz sie poprawnie pisać.
      • Gość: BIKERZ Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: 213.155.188.* 16.01.04, 13:36
        po pierwsze chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż kolega/koleżanka Maik nie ma
        zielonego pojęcia na temat ludzi w stylu "skejt". nie należe do tego grona
        osób ale nie spotkałem jeszcze nigdy "skejta" (a znam ich wielu) w roli "żula
        z pod budki z piwem". zatem jak ktoś ma zamiar sie wypowiadać na jakiś temat -
        radze sie z nim zapoznać najpierw.

        ps. tolkienowska trylogiia rulez!! ;)
    • Gość: chris Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.icpnet.pl 03.01.04, 13:22
      Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że III cz LOTR jest tak samo
      beznadziejna, jak poprzednie. Jeśli poprzednie im się nie podobały to po
      jakiego .... szli na III część????
      Nie podobała mi się II cz. Matrixa, więc na III już nie poszłam. Z kina też
      zdarzało mi się wyjść, jak po pół godzinie dochodziłam do wniosku, że dłużej
      nie wytrzymam.
      Ach, i jakie świetne 'recenzje': gniot i dno. Ale dlaczego? Trudno dyskutować z
      ludźmi, którzy nawet nie potrafią dokładnie określić co takiego złego było w
      tym filmie (czy też jakimkolwiek innym).
      • Gość: marcin Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 16:47
        Ponieważ zostałem wezwany do umotywowania mojej opinii (to ja napisałem "dno") -
        bardzo proszę, postaram się to zrobić. Po pierwsze jest to pierwsza część,
        którą oglądałem w kinie, zachęcony hura optymistycznymi recenzjami; poprzednie
        dwie widziałem na płytkach, chyba nawet przed premierą i po prostu były słabe i
        nudne - oczywiście to rzecz gustu; dlatego też oczekiwałem, że przynajmniej ta
        część będzie niezła - kandydat do Oscara!? Jestem emocjonalnie związany z
        powieściowym oryginałem, była to książka mojego dzieciństwa, którą w całości
        przeczytałem conajmniej z dwa razy, a we fragmentach w tym i w oryginale kilka
        razy. Rozumiem, że język filmu jest zupełnie inny od powieści, że z tak
        monumentalnego dzieła trzeba wybrać tylko istotne wątki i te sceny, które
        są "filmowe" i że film w związku z tym musiał trwać długo, ale nie rozumiem
        dlaczego reżyser powstawiał sceny i wątki spoza powieściowego oryginału, które
        doprawdy wcale nie uatrakcyjniają całości, a jedynie powodują znużenie i
        niepotrzebnie wydłużają widowisko. Film jest po prostu nierówny, napięci zbyt
        często opada do poziomu ziewania. Ostatni bardzo subiektywny argument: kiedy
        zaczynam sie w kinie wiercić, stwierdzam że fotel jest niewygodny, spoglądam na
        zegarek, to chyba coś tu jest nie tak, to znaczy, że coś po czym sobie wiele
        obiecywałem jest po prostu nudne, a cały tkwiący w powieści potencjał został
        zaprzepaszczony. Może też już zbyt wiele filmów obejrzałem i moje wymagania są
        po prostu za duże, albo też jakość współczesnych produkcji jest niska; ostatnim
        filmem który zrobił na mnie wrażenie był "Zapach kobiety" z Alem Pacino, od
        tego czasu (minęło przecież ładnych parę lat) bywałem na różnych, na niektórych
        nawet się bawiłem, ale nic z tego nie pozostało. Nie zniechecam nikogo od
        ogladania, najlepiej żeby każdy wyrobił sobie własne zdanie. Pozdrawiam
        • Gość: kubu oj IP: *.chello.pl 03.01.04, 18:22
          jezeli ostatnim filmem, ktory na Tobie zrobil wrazenie byl "Zapach kobiety", to
          Ty chyba z 15 lat nie byles w kinie
          wlasciwie to wspolczuje
          • Gość: marcin Re: oj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 17:45
            No cóż, kwestia gustu. Ale to prawda, kiedyś chodziłem do kina częściej, w
            zasadzie zaliczałem wszystko. Teraz rzadziej, z powodów o których napisałem,
            coraz częściej wychodzę z kina znudzony, większość produkcji jest po prostu
            schematyczna, aczkolwiek zapomniałem wspomnieć o ożywczym powiewie jakim
            przynajmniej dla mnie były filmy chińskie: "Przyczajony tygrys..." i "Hero",
            poetyka, bajkowość i piękno zdecydowanie mnie oczarowały. Pozdrawiam
        • Gość: chris Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.icpnet.pl 03.01.04, 18:32
          Tym razem muszę przyznać, że bardzo sensowna recenzja. Czy się zgadzam, jeszcze
          nie wiem bo na III część idę dopiero jutro.
          Jeśli natomiast chodzi o dwie pierwsze części to podobały mi się. Oglądałam je
          w kinie i myślę, że są pewne filmy które należy oglądać w kinie. Jeśli w filmie
          są sceny bitew, efekty specjalne, etc. to raczej trudno docenić to oglądając
          film na ekranie komputera lub 29 cal. telewizora. Ja się nie nudziłam. I chyba
          też nie rozczarowałam. Dla mnie książka jest genialna i chyba ktokolwiek by
          reżyserował film i jakkolwiek byłby on dobry to i tak chyba trudno byłoby
          dorównać książce, bo każdy z nas po przeczytaniu miał chyba własną wizję jak to
          powinno wyglądać. Najwyraźniej reżyser też miał własną.

          A "Zapach kobiety" to faktycznie super film. Miałam go swego czasu na wideo w
          oryginale (dopóki mi się kaseta nie zużyła:-)
          • Gość: marcin Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 17:59
            Dziękuję za uznanie. Zgadzam się, że ekranizacja jakiegokolwiek utworu
            literackiego, który istnieje w świadomości i wyobraźni, jest trudna, ale tym
            bardziej dodawanie w tym wypadku własnych wątków jest niepotrzebne. Mam
            wrażenie, że reżyser uwierzył w swoją "wielkość" i zamiast skoncentrować się na
            przełożeniu oryginału na język filmu, chciał za wszelką cenę zostać "twórcą"
            opowieści, co moim zdaniem nie wyszło filmowi na dobre. Co do monumentalnych
            scen bitewnych, to pewnie, że na dużym ekranie zyskują, ale czy warto siedzieć
            trzy godziny w kinie i ziewać dla raptem parunastu minut? Moim zdaniem nie,
            mnie osobiście wszystkie trzy części po prostu nudziły. Ciekaw jestem wrażeń po
            obejrzeniu, liczę na opinię. Pozdrawiam
            • Gość: Chris Po filmie... IP: *.icpnet.pl 04.01.04, 23:48
              No cóż, muszę przyznać, że teraz po obejrzeniu mam bardzo mieszane uczucia. Dla
              mnie była to najsłabsza część. Pierwszą byłam zachwycona, druga mi się
              podobała, a trzecia - chyba faktycznie muszę przyłączyć się do malkontentów i
              ponarzekać na dlużyzny. Tak mniej więcej po drugiej godzinie oglądania doszłam
              do wniosku, że to mógłby być całkiem dobry film, gdyby tak skrócić go o połowę.
              Miałam wrażenie, że P.J. na siłę przeciągał niektóre fragmenty (np. sceny
              pożegnania na koniec), tylko po to żeby trzecia część była mniej więcej takiej
              samej długości co dwie pierwsze.

              Myślę też, że wszyscy spodziewali się tak wiele po trzeciej części, że niemal
              niemożliwością byłoby sprostać tym oczekiwaniom. Chyba zawsze tak jest, że
              kolejna część jest słabsza (no, może z wyjątkiem 'Ojca chrzestnego').

              A żeby zatrzeć nie najprzyjemniejsze wrażenie jutro wybieram się do Empiku
              kupić III część w oryginale, bo dotychczas czytałam jedynie po polsku.
              • Gość: marcin Re: Po filmie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 00:02
                Więc jednak miałem trochę racji. Piszę to bynajmniej bez żadnej satysfakcji,
                gdyż obiecywałem sobie po filmie wiele i niestety spotkało mnie rozczarowanie,
                mogę jedynie dodać że dla mnie za długie (i jednocześnie za nudne) były
                wszystkie trzy części. No cóż, niech żyje oryginał i własna wyobraźnia.
                • Gość: chris Re: Po filmie... IP: *.icpnet.pl 05.01.04, 00:25
                  No więc miałeś trochę racji;-)
                  Trzy godziny to trochę za długo na jakikolwiek film, zwłaszcza jak się siedzi w
                  otoczniu szeleszczących, mlaskających ludzi. A, i wśród zapachu popcornu (żeby
                  chociaż sprzedawali popcorn z karmelem...)
                  A jak film niedoskonały to robi się to jeszcze bardziej nieznośne.
                  • Gość: marcin Re: Po filmie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 00:35
                    To kolejny argument przeciw, w moim przypadku były jakieś delikatnie rzecz
                    ujmując "pachnące" nieprzyjemnie chrupki. Brr paskudztwo.
                  • Gość: agnes Re: Po filmie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 01:04
                    w dobie glupich spotow reklamowych i oglupiajacych teledyskow rodem z mtv
                    wszystko co trwa dluzej niz 3 minuty to dluzyzna i nuda...zalosne
                    film moze trwac nawet i 5 h jesli jest dobry i interesujacy. "powrot krola" wg
                    mnie mogl trwac i 6, swietnie sie go ogladalo.naprawde to jest dzielo.
                    • Gość: chris Re: Po filmie... IP: *.icpnet.pl 05.01.04, 01:35
                      Jak widać na tym forum, nie wszystkim się go świetnie oglądało, dlatego cieszę
                      się, że nie trwał pięciu godzin. Pięciogodzinny dobry film owszem chętnie bym
                      obejrzała, ale na pewno nie w kinie, gdzie nie zawsze jest wygodnie, a wiele
                      osób nie umie się zachowywać tak, żeby nie przeszkadzać innym.

                      Co do spotów reklamowych i teledysków z mtv - trudno mi się na ten temat
                      wypowiadać, bo od kilku już lat nie posiadam telewizora.
                      • Gość: marcin Re: Po filmie... IP: 213.77.90.* 05.01.04, 19:02
                        Z tym telewizorem to dobry pomysł, ja właśnie rezygnuję z kablówki.
                    • Gość: marcin Re: Po filmie... IP: 213.77.90.* 05.01.04, 19:01
                      I tu dochodzimy do sedna sprawy, jeśli jest dobry...
                      Moim skromnym zdaniem nie był. A tak już zupełnie żartem, to nie jestem pewien
                      czy nawet arcydzieło byłbym w stanie ogladać przez 6 godzin, dostałbym chyba
                      odleżyn. Może też tak odrobinę więcej tolerancji dla cudzych opinii, ja nikogo
                      do niczego nie przekonuję, a jedynie przedstawiam mój punkt widzenia (świetnie
                      się przy tej okazji bawiąc). Pozdrawia "żałosny" dyskutant
                      P.S. Zgadzam się co do mtv, reklam, teledysków.
                      • Gość: chris Re: Po filmie... IP: *.icpnet.pl 05.01.04, 21:05
                        > Moim skromnym zdaniem (...)
                        Niestety wielu ludzi zamiast wyrazić swoje 'skromne zdanie' uważa chyba, że ma
                        monopol na prawdę i że ich subiektywne odczucia są jedynie słuszne.
                        Cóż... nie warto chyba się kłócić z powodu filmu.

                        Dziś zrobiłam małą sondę wśród znajomych - myślę, że w przypadku 'Władcy..'
                        raczej trudno będzie osiągnąć jakieś porozumienie.
                        • Gość: marcin Re: Po filmie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 22:06
                          Ilu widzów, tyle opinii, ale to chyba dobrze, przynajmniej fajnie nam sie
                          rozwija dyskusja. Wśród moich znajomych też zdania są podzielone.
                    • Gość: xxx Re: Po filmie... IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.01.04, 16:17
                      A teraz spokojnie usiądz i jeszcze raz przeczytaj to co napisałaś,uważasz film
                      niejakiego P.J za dzieło ? toż to pospolity holywoodzki GNIOT który z
                      pierwowzorem ma tyle wspólnego co "Super Man" z "Panem Tadeuszem" najpierw
                      radze poczytać wielkie DZIEŁO jakim jest "Władca Pierścieni". Wniskując po tym
                      co napisałaś jesteś zwykłą festyniarą, do tego analfabetką.
                      Pozdrawiam.
              • Gość: Miki Re: Po filmie... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 01:00
                Niestety też tak uważam, że III część na końcu się dłużyła.
                Natomiast fenomen I części /jej atrakcyjność/ polega na tym, że P.J. bez
                zadnych oporów wstawił kawałki z narratorem co nadało fabule szybkości,
                bajeczności i pewnego dystansu, który zawsze rodzi niedosyt. Po prostu chce
                się oglądać dalej !.
              • Gość: Eowina Re: Po filmie... IP: 62.233.195.* 16.01.04, 20:23
                Gość portalu: Chris napisał(a):

                > No cóż, muszę przyznać, że teraz po obejrzeniu mam bardzo mieszane uczucia.
                Dla
                >
                > mnie była to najsłabsza część. Pierwszą byłam zachwycona, druga mi się
                > podobała, a trzecia - chyba faktycznie muszę przyłączyć się do malkontentów
                i
                > ponarzekać na dlużyzny.

                I tu się z Tobą nie zgodzę.
                Dla mnie jest właśnie odwrotnie. Pierwsza mi się podobała, druga - bardzo,
                trzecia - wybitna.

                Nie przesadzajmy z tymi 6 godzinami. Tyle to ja bym nawt nie wytrzymała
                na "Powrocie króla". Bynajmniej nie z powodu dłużenia się filmu i nudy (bo
                tego nie było), ale twardych krzeseł w kinie (odkryłam to już po 20 minutach,
                ale potem film mnie na tyle wciągnął, że nie przeszkadzały mi ani niewygodne
                siedzenia ani odgłosy jedzenia).
                Najchętniej poszłabym jeszcze raz na ten film (był i wciąż jast genialny).
                • Gość: chris Re: Po filmie... IP: *.icpnet.pl 16.01.04, 21:37
                  > I tu się z Tobą nie zgodzę.
                  > Dla mnie jest właśnie odwrotnie. Pierwsza mi się podobała, druga - bardzo,
                  > trzecia - wybitna.

                  Już prawie wszyscy moi znajomi byli na 'Władcy' i muszę przyznać, że opinie co
                  do tego, która część najlepsza są tak różne, że już nawet przestaliśmy się
                  kłócić, bo nikt się nie dawał przekonać:-)
      • Gość: wapniak Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 01:35
        > beznadziejna, jak poprzednie. Jeśli poprzednie im się nie podobały to po
        > jakiego .... szli na III część????

        żeby żonie zrobić przyjemność swoim towarzystwem.

        > Ach, i jakie świetne 'recenzje': gniot i dno. Ale dlaczego? Trudno dyskutować > z ludźmi, którzy nawet nie potrafią dokładnie określić co takiego złego było w
        > tym filmie (czy też jakimkolwiek innym).

        Sądzisz że powinienem przewód doktorski otworzyć dlaczego mi się ten film nie podobał? Jestem człowiekiem konkretnym, w paru słowach uzasadniłem swoja ocenę !!
    • Gość: Mar DŁUŻYZNY i łzawe scenki IP: *.skorosze.2a.pl 03.01.04, 14:17
      Okropne dłuzyzny - jak w Nad Niemnem albo brazylijskich telenowelach. No i te
      łzawe scenki - obejmujący się i przytulający Merry i Pippin oraz ten gruby i
      Frodo. W pewnym momencie nie wytrzymałem i ogarnął mnie atak śmiechu (efekt
      piwka przemyconego na salę?) Jakaś baba z sąsiedniego rzedu mnie zaczęła
      opieprzać: jak się panu nie podoba, to może pan wyjść z kina! Widocznie
      przeszkodziłem jej w kontemplacji tych łzawych scenek. Nic dziwnego, że musiała
      się podniecać w kinie, bo jej facet - wąsaty dziad - był wyjątkowo aseksualny.
      • Gość: q Re: DŁUŻYZNY i łzawe scenki IP: *.chello.pl 03.01.04, 16:34
        Miala prawo w spokoju obejzec to dzielo,panie prostak.Z piwkiem bylo sobie isc
        do parku z kolegami.
      • yggdrasill Re: DŁUŻYZNY i łzawe scenki 03.01.04, 18:05
        Łzawe scenki? Raczej odwołujące się do uczuć zbyt wysublimowanych, by przemówić
        do osób przyzwyczajonych do wzruszeń rodem z brazylijskich telenowel. Lecz
        ponieważ ten gatunek jest dla mnie pojęciem zupełnie obcym, więc ciężko mi
        orzec, czy dłużyzny są rzeczywiście porównywalne. Śmiem jednak twierdzic, że to
        odrobinę zbyt pochopne stwierdzenie, ale cóż ja mogę wiedzieć?
      • Gość: Eowyna Re: DŁUŻYZNY i łzawe scenki-DEBILU!!!!!!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.01.04, 21:39
        ALE Z CIEBIE KRETYN!!!PO PIERWSZE JAK MIAŁES OCHOTĘ NAPIC SIĘ PIWKA, TO PROSZĘ
        BARDZO W DOMU LUB GDZIE CHCESZ,ALE NIE NA FILMIE,KTÓRY OGLĄDA DUŻA RZESZA
        LUDZI!!I TY, FACET, W DODATKU IM PRZESZKADZASZ!JAK MOZESZ?! WCALE SIĘ NIE
        DZIWIE,ŻE TAK BABKA ZACZĘŁA CIE OPIEPRZAĆ!SAMA BYM TO ZROBIŁA GDYBYŚ ZNALAZŁ
        SIĘ W ZASIĘGU MOJEGO WZROKU.I JESZCZE JEDNO:PO CO WYBRAŁEŚ SIE NA TEN FILM?
        CHYBA JESTEŚ CZŁOWIEKIEM INTELEKTUALNYM (CHOC MAM WĄTPLIWOŚCI) I CZYTAŁEŚ
        WCZEŚNIEJSZE RECENZJE!!!
        • Gość: Mar piwko było bezalkoholowe IP: *.skorosze.2a.pl 04.01.04, 01:56
          chyba... a w kazdym razie malutkie (malutki zywiec). Kupiłem go tylko dlatego,
          że w kinie w Galerii Mokotów NIE MOŻNA KUPIĆ HERBATY - a ja byłem akurat po
          sutym obiedzie...

          POza tym ja się szczerze śmiałem (i po cichu), a ten babszyl miał chyba okres,
          że był taki niemiły. Zwrócić uwagę też trzeba umieć - a ona zwyczajnie na mnie
          napadła. Więc dostała to co chciała. Zapytałem ją czy ma okres czy to już
          klimakterium. Jak zapalili światła to podszedł do mnie jej towarszysz i coś tam
          bełkotał. Jak wstałem i zobaczył jak wyglądam w całej okazałości, to podkulił
          ogon i poszli.

          Jak się dwóch facetów tuli i całeuje (Merry i Pippin) albo slini do siebie
          (Frodo i Sam), to mnie się chce śmiać i nic na to nie poradzę...
          • Gość: aasiek Re: piwko było bezalkoholowe IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 12:32
            Jest się czym chwalić,chłopie,oj,jest czym...
          • elve Re: piwko było bezalkoholowe 05.01.04, 03:35
            nie ma co, dałeś popis... poziom Morza Martwego... mam nadzieję, że się nigdy
            w kinie nie spotkamy - jesteś jednym z tych buraków, którzy psują seanse
            osobom siedzącym nieopodal, i którzy swoją gruboskórność i chamstwo chronią
            sporą posturą...
            bez odbioru.
          • Gość: EOWYNA Re: piwko było bezalkoholowe IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.01.04, 21:00
            PRZYKRO MI FACET, ALE TRAFIŁEŚ NA ZUPEŁNĄ FANKĘ LOTRA I NIKT, A W
            SZCZEGÓLNOŚCI TAKI ZADUFANY CFANIAK JAK TY NIE BĘDZIE MI TU TAK DZIWACZNIE
            BAJERY WPUSZCZAŁ!!!!!!FRODO I SAM GEJAMI??!!CZYŚ TY OSZALAŁ?CZY ONI JUŻ NIE
            MOGĄ NA SIEBIE SPOJRZEĆ PO TRUDACH WSPÓLNEJ PODRÓŻY,CZY JAK?POCAŁUNEK STARSZEGO
            FRODA SŁUDZE SAMOWI TEŻ UWAŻASZ ZA OZNAKĘ GEJOSTWA?? AHA!JESTEŚ CHYBA ZA BARDZO
            PEWNY SIEBIE SKORO UWAŻASZ SIĘ ZA BOGA PISZĄC TO SWOJE PRZEDOSTATNIE AKAPITY!!!
            I JESTEŚ...BEZCZELNY!!
          • Gość: EOWYNA Re: piwko było bezalkoholowe- NIO PEWNIE..OD RAZU IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.01.04, 21:04
            PRZYKRO MI FACET, ALE TRAFIŁEŚ NA ZUPEŁNĄ FANKĘ LOTRA I NIKT, A W
            SZCZEGÓLNOŚCI TAKI ZADUFANY CFANIAK JAK TY NIE BĘDZIE MI TU TAK DZIWACZNIE
            BAJERY WPUSZCZAŁ!!!!!!FRODO I SAM GEJAMI??!!CZYŚ TY OSZALAŁ?CZY ONI JUŻ NIE
            MOGĄ NA SIEBIE SPOJRZEĆ PO TRUDACH WSPÓLNEJ PODRÓŻY,CZY JAK?POCAŁUNEK STARSZEGO
            FRODA SŁUDZE SAMOWI TEŻ UWAŻASZ ZA OZNAKĘ GEJOSTWA?? AHA!JESTEŚ CHYBA ZA BARDZO
            PEWNY SIEBIE SKORO UWAŻASZ SIĘ ZA BOGA PISZĄC TO SWOJE PRZEDOSTATNIE AKAPITY!!!
            I JESTEŚ...BEZCZELNY!!
          • Gość: EOWYNA Re: piwko bezalkoholowe- NIO PEWNIE..OD RAZU IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.01.04, 21:06
            PRZYKRO MI FACET, ALE TRAFIŁEŚ NA ZUPEŁNĄ FANKĘ LOTRA I NIKT, A W
            SZCZEGÓLNOŚCI TAKI ZADUFANY CFANIAK JAK TY NIE BĘDZIE MI TU TAK DZIWACZNIE
            BAJERY WPUSZCZAŁ!!!!!!FRODO I SAM GEJAMI??!!CZYŚ TY OSZALAŁ?CZY ONI JUŻ NIE
            MOGĄ NA SIEBIE SPOJRZEĆ PO TRUDACH WSPÓLNEJ PODRÓŻY,CZY JAK?POCAŁUNEK STARSZEGO
            FRODA SŁUDZE SAMOWI TEŻ UWAŻASZ ZA OZNAKĘ GEJOSTWA?? AHA!JESTEŚ CHYBA ZA BARDZO
            PEWNY SIEBIE SKORO UWAŻASZ SIĘ ZA BOGA PISZĄC TO SWOJE PRZEDOSTATNIE AKAPITY!!!
            I JESTEŚ...BEZCZELNY!!
      • Gość: gość Re: DŁUŻYZNY i łzawe scenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 19:28
        Po pierwsze on się nie nazywa "gruby" tylko Sam. Po drugie po części masz
        rację...moźżna było wyciąć część scenek ale to nie oznacza że film jest zły.
        wręcz przeciwnie.film jest genialny i jako czytelnik tolkiena nie wyobrażam
        sobie lepszej ekranizacji.
    • Gość: Szpaku Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 17:58
      moze nie gniot..ale moim prywatnym zdaniem II czesc byla lepsza... bardziej
      odpowiadal mi jej klimat... chocby bardziej podobal mi sie i bardziej bylem pod
      wrazeniem ataku na helmowy jar niz walki o minas tirith
    • m.hawer Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 03.01.04, 19:07
      Ekhem... no coz. III cz. Władcy to moim zdaniem nie super wielki hicior [ tak
      jak to opisują niektore gazety na swiecie ] ale film dobry acz nie bardzo
      dobry . Wiele sie po nim spodziewałem i moze to wlasnie dlatego sie zawiodłem [
      zresztą nie tylko ja bo nie bylem w kinie sam ] . Faktycznie to podobalo mi sie
      tylko pare scen w tym , chyba najlepiej zrobiona , szarza kawaleri . Niezle
      bylo tez wejscie do tego pseudo miasta duchów ale same duchy nie byly juz takie
      fajne [ zwlaszcza w boju ] .
      Takze chyba najlepszą sceną była ogólnie sceana batalistyczna mimo wszystko [
      choć to wlasnie na calej tej bitwie najbardziej sie zawiodłem ]. [ bo za tym
      poźniejsza , ostatnia bitwa pod bramami , to istna pomyłka i tylko ukazanie
      braku realizmu - jak taka mala armijka mogla tyle wytrzymac w walce z tak
      liczną hordą nieprzyjaciela to ja nie wiem ].
      Nalezy jeszcze wspomniec o końcówce filmu ktora to , moim zdaniem ,
      przedluzala "agonie" widza . Gdy film na serio juz sie skonczyl , cała sala w
      Warszawskim kinie Relax zaczela jak jeden mąż klaskać z radości [z dodatkowymi
      efektami dźwiekowymi pt."koniec" , "nareszcie" bądź "wreszcie koniec" ].
      • Gość: lonnn Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:17
        eee tam. dobrze się ogląda, ciężko będzie komuś dorównac rozmachem i
        dopracowaniem produkcji. prawdziwie elfia robota. a jak komuś się nie podoba,
        to niech sobie przypomni naszego rywinowskiego Wiedźmina.
        • m.hawer Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 03.01.04, 21:32
          nie musisz obrzydzac nam zycia tymi wspominkami .
          A dopracowane to to nie bylo ... koncowka to byla porazka ... tam przynajmniej
          mozna bylo pare razy zaobserowac koniec filmu . juz widzimy czarną plame na
          ekranie ale jednak po kilkudziesieciu sekundach znowu jedziem dalej [ tak sie
          zastanawiam czemu ta jedna przerwa pod koniec filmu byla taka dluga , jesli sie
          nie myle to bylo po tym odplynieciu statku ].
          • Gość: Aga Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: 81.15.254.* 03.01.04, 22:49
            Czy wyście naprawdę nie czytali tej książki??? Przecież tam po rozwiązaniu
            kacji jest jeszcze "dłużyzna" - porządki w Shire, Przystań - jakby Jackson
            całkiem z tego zrezygnował, ludzie, którzy to czytali, okrzyknęliby go
            barbarzyńcą.
            • napioor Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 04.01.04, 01:49
              Moim zdaniem "Powrot Krola" to najlepsza czesc trylogii. Ma jednak swoje
              minusy. Przede wszystkom fatalne zakonczenie: przydlugie nudne i
              superlzawe.Moja ogolna refleksja jest taka: zaluje,ze ten film nie powstal
              jakies 10 lat temu. Wtedy mialem 14 lat i ksiazka mnie zauroczyla. Gdybym
              obejrzal ten film jak bylem malolatem, pewnie pobilbym rekord tego kolesia z
              Minska Mazowieckiego, ktory w calej Polsce obejrzal "Wejscie smoka" 81 razy. A
              tak, troche sie zawiodlem. A to pewnie dlatego, ze chociaz wczulem sie w klimat
              filmu, nie moglem do konca poczuc tej magii. Moze juz jestem troche za stary...
              Pozdrawiam wszystkich wrazliwych na piekno literatury
            • Gość: Miss Q Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 14:15
              No więc właśnie...
              Z jednej strony głosy krytyki fanatyków książki, że w filmie za dużo wycięli, z
              drugiej narzekanie na dłużyzny, które są i tak skrócone w stosunku do oryginału.
              Ech, trudno ludziom dogodzic.
        • Gość: wapniak Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 01:50
          > eee tam. dobrze się ogląda, ciężko będzie komuś dorównac rozmachem i
          > dopracowaniem produkcji. prawdziwie elfia robota

          wiesz co to jest rozmach i dopracowanie produkcji?
          jesli to co obejrzałeś na WP cz.III to szczyt wszystkiego to proponuję zacząć od:
          "Szeregowiec Rayan" - lądowanie na plaży (reszta filmu nie warta nawet wzmianki)
          "O jeden most za daleko" - lądowanie aliantów pod Arnhem
          "Wyzwolenie" - sowiecka epopeja o wielkiej wojnie ojczyźnianej, tam nie było komputerów tam grały prawdziwi ludzie i prawdziwe maszyny (co niektórzy kolekcjonerzy z zachodu wzdychają na widok scen z tego filmu, tam grały prawdziwe Tygrysy i Pantery !!!!!)

          W swoim pierwszym poście wspomniałem o "Potopie" bo go akurat widziałem w swięta i miałem porównanie, komputer się nie umywa do prawdziwego konia i kaskadera !!!!!
          • Gość: kubu Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 04.01.04, 11:39
            czy dla Ciebie naprawde wazniejsze jest to, jak cos robiono, niz sam efekt
            koncowy?
            i czym sie rozni spedzenie w jedno miejsce kilkunastu tysiecy statystow od
            madrego wykorzystania komputerow?

            POWROT KROLA jest bajkowo wykonczony, ale nie dziwie sie, ze nie poczules
            klimatu calej opowiesci skoro widziales film na malym ekranie
            ja niedawno obejrzalem SZEREGOWCA RAYANA w tv i film na mnie nie zrobil zadnego
            wrazenia. ani film jako calosc, ani sekwencja ladowania w normandii
            w przypadku tego typu filmow pojscie do kina jest konecznoscia
            inaczej zawsze sie bedzie narzekalo
            no chyba, ze ktos jest nie tyle wapniakiem, co malkontentem dla zasady :///
            • Gość: errata Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 04.01.04, 11:43
              oj
              chyba mi sie poplataly wypowiedzi
              to chyba nie Ty pisales, ze widziales film na malym ekranie
              sorrki

              niemniej podtrzymuje ostatnie zdanie :)
            • Gość: wapniak Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 12:23
              > czy dla Ciebie naprawde wazniejsze jest to, jak cos robiono, niz sam efekt
              > koncowy?

              Kolega wybaczy, ale skoro zauważyłem że robił to komputer to znaczy efekt końcowy był do bani !!!

              > i czym sie rozni spedzenie w jedno miejsce kilkunastu tysiecy statystow od
              > madrego wykorzystania komputerow?

              Czym? Umiejętnościami ekipy filmowej !!!!!!!!!! Jak to nazywasz, "spędzenie" kilkunastu tysięcy statystów na planie to nie tylko "koszty" ale i wyzwanie organizacyjne !!! Jeżli ktos się go podejmuje i osiąga zamierzony efekt to znaczy sie że jest najwyższej próby fachowcem.
              Takie sceny mają duszę a nie zauważalne drgawki między klatkami !!!

              > POWROT KROLA jest bajkowo wykonczony, ale nie dziwie sie, ze nie poczules
              > klimatu calej opowiesci skoro widziales film na malym ekranie

              Widzisz, jestem człowiekiem bardzo wymagającym zarówno dla siebie jak i "otoczenia", nie wszystko złoto co się świeci !! A do bajkowego wykończenia temu obrazowi to jeszcze dużo brakuje !!!!!!!!! (Rozumiem że nie dalo się inaczej zrobić tych "słoni" jak na komputerze - tego nie mam nikomu za złe, efekt średni - ale konną szarżę można było nakręcić w realu, bo osiągnięty na komputerze efekt był niemal żenujący !!!

              Doczytałeś że to nie ja oglądałem go na monitorze )))

              > ja niedawno obejrzalem SZEREGOWCA RAYANA w tv i film na mnie nie zrobil zadnego wrazenia. ani film jako calosc, ani sekwencja ladowania w normandii ...

              No właśnie, w kinie sekwencja ladowania na plaży była tak zrobiona że miałeś wrażenie że jesteś razem z nimi, nowatorsko przedstawiono latające pociski a ich dzwięk był wspaniale zfabrykowany. Tak jak pisałem generalnie mi się film nie widział, za jakieś 3 dni poszedłem na film o podobnej tematyce "Cieńka czerwona linia", niby pokazywał tych "samych" chłopców ale w zgoła odmiennym świetle!

              NIe każdemu podchodzą sceny walk (tylko nie podpinać mi tu Bruc'a Lee albo innego Segala ;))), dlatego Rayan mógł Ci sie nie podobać. Co do Władka to nie jestem i nie byłem obciążony piętnem lektóry, nie bawią mnie takie bajki, filmy ogladałem z czystej ciekawości zobaczenia obrazu (a taki fotoamator ze mnie to patrzę na to przez pryzmat Kamery;)))) i co? Poszedłem podpatrzeć "super" kadry, i co? Chciałem zobaczyć nowe portrety, i co? I zobaczyłem przereklamowanego dłużącego się gniota, ale ten świat juz tak jest zbudowany że nie ważne jak wielkie gówno sprzedajesz byle było ładnie zapakowane (((((



              > no chyba, ze ktos jest nie tyle wapniakiem, co malkontentem dla zasady :///

              Stawianie wysoko poprzeczki nazywasz malkontenctwem?
              Poszoedłem do kina z nastawieniem na obraz, nie miałem co liczyć na kreację i dialogi, okazało sie że film to tylko nadęty przez producentów i dystrybutorów balon; który jak to każdy balon jest pusty w środku !!

              • Gość: kubu Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 04.01.04, 12:57
                no coz
                mamy inne podejscie do koncepcji filmu
                jezeli chodzi o tego typu produkcje, nie mam nic przeciwko uzyciu techniki
                komputerowej, pod warunkiem, ze jest to zrobione dobrze i madrze
                i akurat we Wladcy Pierscieni nie mog sie do niczego przyczepic
                krytykujesz szarze - ja do niej nic nie mam

                "skoro zauważyłem że robił to komputer to znaczy efekt końcowy był do bani !!!"
                nie wiem czy do bani
                trudno nie zauwazyc, ze robil to komputer, bo przeciez nikt przy zdrowych
                zmyslach nie zebralby na potrzeby filmu 600-tysiecznej armii :///
                nota bene w calosci udzial wzielo ponad 26 tysiecy statystow, uwazasz, ze to
                slabe wyzwanie organizacyjne?

                wychwalasz metody organizacyjne sprzed kilku, a nawet kilkudziesieciu lat
                coz.... wychowywales sie na innym rodzaju kina
                ja mam duzo szacunku dla klasyki kina, ale z drugiej strony jestem zachwycony
                nowymi mozliwosciami
                np w zblizeniach o niebo lepiej im wyszedl komputerowy Gollum, niż te wszystkie
                orki grane przez prawdziwych aktorów w silikonowych maskach

                i nie umniejszam umiejetnosci realizatorow filmow kreconych metodami
                tradycyjnymi, ale nie sadzisz, ze tutaj tez wszystko musialo byc realizowane
                perfekcyjnie? mamy przeciez bitwe gdzie miedzy tlumy statystow wklejone sa
                istoty wykreowane w komputerze, a wszystko jest krecone bardzo dynamiczna
                kamera. naprawde uwazasz, ze to takie banalnie proste???


                reasumujac - naprawde nie rozumiem Twoich pretensji do POWROTU KROLA
                nie zebym ja bezkrytycznie przyjmowal to co mi pokazuja na ekranie, ale uwazam,
                ze znacznie wiecej zarzutow mozna miec do samej historii i sposobu jej
                opowiedzenia, niz do technologii uzytych przy kreceniu tego filmu

                a poza tym to nie sa filmy, ktore maja odmienic moje zycie, te filmy maja byc
                rozrywka i dla mnie sa
                nie mam czolobitnego podejscia do Trylogii Tolkiena, ktorej nie udalo mi sie
                przeczytac w calosci, niemniej filmy obejrzalem z nieklamana przyjemnoscia i
                chyba o to chodzi
                • m.hawer Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 04.01.04, 14:34
                  ja nie mam nic do wkorzystania kompa do realizacji filmu , jeśli jest to
                  zrobione dobrze . Można sie wyklocac jak to jest we Władcy , można mowic , że
                  jest źle można , że jest dobrze ale to nie jest najważniejsze . Mogloby to byc
                  jak dla mnie robione 20 lat temu i jesli film by mnie wciągnął to miałbym
                  gdzieś to jak to wygląda i co sie przyczyniło do tego co widze na ekranie .

                  Ważne jest to , konkretniej , co ogladam , jakaś treść - historia przedstawiona
                  w filmie jak to napisal kubu .

                  Juz tutaj pisałem ze na filmie sie zawiodłem bo oczekiwałem czegoś wiecej ,
                  zwłaszcza po tej bitwie . Nie wiem dlaczego ale wielka bitwa o Sródziemie jest
                  gorzej zrobiona i w ogole jest gorsza od obrony Twierdzy w 2 wieżach . Szarza
                  konnicy to najlepszy element bitwy . Później mamy te duchy , ktorych jest tyle -
                  i tak zalewają pole bitwy - ze spokojnie same by wygraly walke . Dalej
                  heroiczna walka pod bramami . Mała grupka ludzi , zebrana w kolo , otoczona ze
                  wszystkich stron przez hordy wrogów no i naturalnie wielcy herosi przeżywają .
                  [choc moim zdaniem jest to niemozliwe bo dawno by ich tam pozabijali ]. Brak
                  realizmu... ...?
                  • Gość: kubu Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 04.01.04, 14:45
                    no ale wiesz, opcja skorzystania z pomocy duchow pojawila sie dosyc pozno
                    poza tym one byly dosyc specyficzne i mialy w glebokim powazaniu to co sie
                    dzieje na powierzchni ziemi, wiec same z siebie nie musialy interweniowac

                    ja tam nie rozumiem, czemu Aragorn zwolnil duchy z przysiegi przed atakiem na
                    bramy Mordoru, bo przeciez wtedy ta walka mialby sens, a tak rzeczywiscie jest
                    to smieszne :///

                    ale chyba te pretensje nalezaloby kierowac do Tolkiena
                    zreszta uwazam, ze Sauron wedlug Tolkiena nie byl przesadnie madry
                    w kazdym razie o tym swiadczy jego cala strategia :///
    • Gość: furry Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.okwf.fuw.edu.pl 04.01.04, 14:42
      a mi sie podobalo
      tyle ze w kinotece, gdzie ogladalem, bylo strrrasznie gorrraco

      >W filmie króluje "kult walajacego sie miesa" bo to zawsze ludzie kupia (((
      tu sie wyjatkowo zgodze :) walki byly duzo brutalniejsze niz w poprzednich
      czesciach

      >Szarza jazdy na wojska niepszyjaciela to nawet Potopowi nie dorównuje, polowa
      na komputerze >zrobiona.
      bez komentarza...

      >Generalnie film bardzo nudny (bardziej wynudziłem się tylko na Zemscie;)))
      poszedles na to do kina??? pewnie dla Kasi,co?

      a hobbity to pedaly
      fr
      • m.hawer Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 04.01.04, 16:08
        ekhem ... ? Szarza to bardzo dobra scena akurat ... porownywanie jej do Potopu
        to raczej kiepaśny pomysł [ do Potopu ? moze chodzilo o łogniem i miaczem ?] .
        Zmietli piechote jak na kawalerie przystało i caly efket sie oglądało bardzo
        dobrze .

        [Z tymi hobbitami to tez niezle jazdy byly i z tym textem o pedalach to sie
        musze zgodzić ... dziwnie to wyszlo troche .]

        P.S. W kinotcece jest drogo ! w ogole oprocz wyglądu sali to , to kino jest do
        bani - raz tam bylem z kolezanką [ bilet kosztowal 19 zeta ] i juz nie
        wroce :D .
        • Gość: wapniak Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 20:48
          > ekhem ... ? Szarza to bardzo dobra scena akurat ... porownywanie jej do Potopu
          > to raczej kiepaśny pomysł [ do Potopu ? moze chodzilo o łogniem i miaczem ?] .

          Chodziło o Potop, przyjrzyj się jak w jednym i jak w drugim filmie wyglądały sekwencje z walącymi sie z nóg koniami.
          W Potopie to był real a WP tylko marna animacja ((((
          • Gość: kubu Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 04.01.04, 21:15
            ach, to Cie kreci?
            meczenie koni?
            :///

            polecam koncowa scene w filmie LOTNA :///
    • Gość: Mati No niestety, wapniak ;( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 04.01.04, 15:47
      Skoro przez 20 lat, od czasu 'Plutonu', nie widziałeś niczego zachwycającego w
      kinie, to znaczy tylko tyle, że straciłeś umiejętność zachwycania się. Mam 26
      lat i cieszę się, że coś mnie może zachwycić, bo właśnie zachwyt odczuwałem
      na 'Władcy'. Mam nadzieję, że nie utracę tej umiejętności, bo bez zachwytu
      życie musi być bardzo nudne i smutne, za co szkoda mi tych wszystkich ludzi
      wyzywających ten film od gniotu na dresiarzy. To przykre, że nie macie
      fantazji, chyba że za fantazję uznać wymyślanie rozmówcom historii o j... przez
      nich swoich matek, co jeszcze bardziej smutne.
      • Gość: wapniak Re: No niestety, wapniak ;( IP: *.mancomplex.pl 04.01.04, 20:55
        przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem to co napisałem, wszystko to co było po Plutonie zostało w jego cieniu, napisałem również jakie filmy po nim mi sie podobały, a pamięci absolutnej nie mam i nie spamietam wszystkich.
        • Gość: Mati Re: No niestety, wapniak ;( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.01.04, 15:40
          Przeczytałem uważnie. Nie napisałem, że nie podobały Ci się żadne filmy, ale,
          że nie ZACHWYCIŁY Cię żadne filmy od 'Plutonu' - jak piszesz 'pozostały w jego
          cieniu'.

          Swoją drogą moim zdaniem nie bierzesz pod uwagę, że intensywność doznań z
          wiekiem spada. Na mnie żaden 'Władca pierścieni' nie zrobi takiego wrażenia jak
          kiedyś taki na przykład 'Willow', ale zdaję sobie sprawę, że wynika to z mojego
          wieku jako widza, bo obiektywnie 'Władca' znacznie wyżej.

          I jeszcze co do rzekomej komputerowości - każdy film, nad którym, zamiast po
          prostu oglądać, będziesz się zastanawiał 'jak to zostało zrobione', wyda Ci się
          sztuczny. Zajmuję się trochę robieniem filmów i mam na ten temat pewną wiedzę,
          którą staram się przed jakimkolwiek seansem wyrzucić z głowy, bo nic tak nie
          psuje oglądania, jak zastanawianie się, gdzie stała kamera, jak była
          prowadzona, jak to było oświetlane i montowane.
    • Gość: Sikor Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 15:49
      Dyskusja o "Władcy..." zamienia się powoli w spór o wyższości efektów
      komputerowych nad tradycyjnym filmowaniem, lub odwrotnie. Przypomina się
      wprowadzenie filmu dzwiękowego po latach filmu niemego. Ileż było przeciwników
      filmu "mówionego". Efekty komputerowe, są niestety nie do uniknięcia w filmach
      o takim rozmachu (baśnie i S-F z potworami, batalistyczne itp).A publika lubi
      takie 100% kino (przyznaje, że ja też), bo po to m.in. wynaleziono "ruchome
      obrazy", żeby oglądać rzeczy, których poza kinem nie mamy szans zobaczyć.
      A dyskusja czy "Władca pierścieni" podobał się komuś czy nie, jest kompletnie
      bez sensu, może trwać bez końca, bo napewno nikt nikogo nie przekona. De
      gustibus non disputandum.
    • Gość: macek Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.04, 19:50
      Ze wszystkich trzech części "Powrót Króla" zrobił na mnie zdecydowanie
      najgorsze wrażenie. Miała być świetna batalistyka, a mieliśmy grę komputerową
      w kiepskim wydaniu (zdecydowanie lepiej wypada pod tym względem bitwa o
      Helmowy Jar). Wygibasy Legolasa na olifancie to szczyt kiczu. Fatalnie
      też "wypadli" umarli.
      Czytałem powieść Tolkiena trzy razy i wiem jak trudno jest sfilmować coś tak
      niesamowitego, ale wydaje mi się że III część można było jednak skręcić trochę
      lepiej.
      Zdecydowanie najlepsza była natomiast I częsć, naprawdę miała niesamowity
      klimat.
      • Gość: chris Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.icpnet.pl 04.01.04, 23:50
        Akurat umarli mi się bardzo podobali.

        A co do I części - to faktycznie była najlepsza.
    • tralalumpek Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 04.01.04, 23:58
      Oglądałam wszystkie 3 części. Uważam, że najnudniejsza jest część 2, podobnie
      zreszta jak książka. Ogólnie wspaniała ekranizacja, 3 część fantastyczna.
      • Gość: hawer Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: 62.233.197.* 05.01.04, 00:15
        pewnie ze najnudniejsza jest czesc 2 bo tylko w 2 wiezach byla wspaniala scena
        batalistyczna ktorą oglądałem z zapartym tchem ale pewnie ze 3 czesc i ta
        mizerna , nierealistyczna , walka byla lepiej zrobiona ... no tak... pewnie
        tak .

        "co sie dzieje w państiwe..." Polskim :/
    • elve Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . 05.01.04, 03:40
      a mi 3.20 minęło jak z bicza trzasnął. fantastyczny film.
    • Gość: egon Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.chello.pl 08.01.04, 18:32
      jestes super wapniak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Marekd Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 21:07
        Nie trzeba byc wapniakiem by widziec, ze rozpowszechniane opinie o filmie nie
        musza korelowac z wrazeniami widza. Ogladalem film z przyjemnoscia, ale ta
        czesc nie byla tak wciagajaca. Najwieksze wrazenie zrobila na mnie czesc
        pierwsza-stad wniosek ze dla mnie konwencja nie wytrzymala proby 2 lat. Ksiazka
        to co innego, czytam ja z przyjemnoscia, coc obcowanie z nia trwaj znacznie
        dluzej niz 3.5 godz.
    • Gość: Misia Re: może stary wapniak jestem ale IIIcz. Władcy . IP: *.prawo.uni.wroc.pl 09.01.04, 12:58
      Faktycznie wapniak jesteś:)Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka