Dodaj do ulubionych

Jazda z prądem

IP: *.ekspres.net.pl 22.09.09, 00:18
100 kilometrów robię z palcem w d..z szybkością ok. 40 /h.
10 minut odpoczynku co 50 kilometrów
Rower to sprzęt sportowy ,a nie pojazd,masz się pocić ,robić formę poprawiać osiągi chudnąć i konkurować z innymi.
Te dziwne hybrydy są dobre dla brzuchaczy z wypchanymi portfelami majestatycznie objeżdżających parkowe alejki ,prawdziwy biker nawet nie splunie w ich kierunku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Jazda z prądem IP: *.multimo.pl 22.09.09, 00:21
      ceny porażające!

      --
      tnij.org/samowolki
    • Gość: SPD Re: Jazda z prądem IP: *.ekspres.net.pl 22.09.09, 00:32
      Gdybym dysponował taką kasą to kupiłbym coś z tego
      Specialized np.:
      Tarmac Expert Compact 12999 PLN
      Tarmac Elite Compact 8599 PLN
      Tarmac Comp Compact 9899 PLN
    • Gość: ZZTOP Re: Jazda z prądem IP: *.toya.net.pl 22.09.09, 13:36
      Te rowery nie mają nic wspólnego z nowoczesną technologią.
      To graty nie warte nawet 500 zł. Snoby być może je kupią .Wpadną jednak w kompleksy, gdy 90% rowerzystów będzie ich wyprzedzać.

      Silnik o mocy 250 W zapewnia max prędkość zaledwie 25km/h.
      Efektywność przekazu mocy jest więc poniżej krytyki.

      Rowerzysta generujący moc 250W bez problemu będzie jechał 40km/h nawet przez godzinę.

    • Gość: sceptyk Re: Jazda z prądem IP: 87.105.182.* 22.09.09, 13:43
      Rowery są różne:
      - jedne sa do celów sportowych
      - a inne do dojeżdzania do pracy
      Nie każdy ma możliwość wykąpania się po jezdzie na rowerze przed praca.
      Dodatkowo rower elektryczny to alternatywa dla dojazdow do pracy autobusem czy samochodem. Jest to bardziej ekologiczne a dodatkowo tańsze. Koszt przejechania 100 km takim rowerem to kilka zlotych.
      Bardzo się ciesze, że takie rozwiązania się upowszechniają.
      Czekam na elektryczne samochody i motocykle!!!
    • Gość: xPo Re: Jazda z prądem IP: *.ip.netia.com.pl 22.09.09, 14:14
      zgadzam sie ze sceptykiem. To rowery miejskie, dla ludzi starszych i tych co nie chca duzo pedalowac. Osobiscie wole sile miesni ale 2 kolka napedzane pradem tez sa mile widziane. To nie sa rowery dla wyczynowcow. A ze kogos stac to niech kupuje. Jezeli dzieki temu spadnie mu/jej brzuch tu super :)
    • Gość: ziąs Re: Jazda z prądem IP: *.cable.smsnet.pl 22.09.09, 14:41
      150km to ja robie z palcem w d. z szybkością 50km/h, do tego na bagażniku mam 20-kilowy kamień, a hamulce zaciśnięte do połowy.
      2 minuty odpoczynku co 200km
      A wracam truchtem, w jednej ręce dzierżąc rower, w drugiej kamień.

      Teraz serio: mi się podoba. Fajna alternatywa na dojazd do pracy i sposób na zwiększenie obszaru na rekreacyjne wycieczki bez zabierania rowerów samochodem.
    • Gość: m Re: Jazda z prądem IP: *.autocom.pl 22.09.09, 15:30
      zal
    • Gość: egon Re: Jazda z prądem IP: *.era.pl 22.09.09, 16:39
      Ja jeżdżę wymiennie - zwykłym lub elektrycznym. Chińczyk kosztuje 1300 zł z mocą 350W i pedałami. Zależy czy mogę sobie pozwolić na przebiórkę w pracy (jadę zwykłym), czy nie (elektrycznym).
    • Gość: Piotras Re: Jazda z prądem IP: *.ub.lu.se 22.09.09, 17:52
      Szanowny egonie - gdzie kupiles tego chinczyka za 1300? Ja tex chce!!!!
    • Gość: wladek Re: Jazda z prądem IP: *.fbx.proxad.net 22.09.09, 18:46
      taniocha, kupie se od razu cztery, jak sie jeden zepsuje, bedzie drugi
    • Gość: GordonFreeman Re: Jazda z prądem IP: *.e-wro.net.pl 22.09.09, 18:50
      Dlaczego to jest tak pieruńsko drogie?
      Czy silnik elektryczny to jakiś rarytas? Elektronika sterujaca to banał, klepany masowo.
      No może akumulatory drogie. I to chyba jedyne uzasadnienie ceny.
    • Gość: wd Re: Jazda z prądem IP: *.sds.uw.edu.pl 22.09.09, 18:50
      dokładnie.
      nie każdy musi być "true" bikerem, jak chcę dojechać do roboty i nie śmierdzieć, to elektryk nie jest głupi (a wracając do domu mogę sobie depnąć, czemu nie)
    • Gość: Look Re: Jazda z prądem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.09, 20:31
      Dlaczego takie drogie? Proste. Na wszystkim was w Eurokolchozie wala po rogach. Przeciez armie darmozjadaczy zwanych europarlamenarzystami trzeba wyzywic. Patrzac na tluste tylki - trzeba dobrze wyzywic.
    • Gość: zed Re: Jazda z prądem IP: *.cable.ubr11.shef.blueyonder.co.uk 22.09.09, 23:47
      25 - 40 kg?! RANY BOSKIE!!!
      Te motorowery nadal maja zbyt MALO WYDAJNE BATERIE jak na ta CENE
    • Gość: mzyo Re: Jazda z prądem IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 00:52
      Wszystko fajnie tylko jak zabezpieczyć tak drogi sprzęt w miejscu do którego się wybieramy?(np praca, urząd)

      @SPD: Chyba nikogo na tym forum nie interesuje jakim to jesteś wielkim kolarzem.
    • Gość: vig Re: Jazda z prądem IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 07:53
      Do ziąs - szkoda, że to nie prawda...
      Ale sie uśmiałem od samego rana - dzieki :)))
    • Gość: rsc Re: Jazda z prądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 10:05
      Za te pieniądze to można kupić naprawdę niezły skuter na dojazdy do pracy, więc po co wygłupiać się z rowerem?
      Rozumiem: ekologia. Ale NIE za takie pieniądze.
    • Gość: zyga Re: Jazda z prądem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.09.09, 00:05
      to dla ifoniarzy!
    • Gość: marcus Re: Jazda z prądem IP: *.opera-mini.net 24.09.09, 00:07
      Jaką dupą trzeba być, żeby nie umieć po płaskim przepedałować 5km do pracy i kupować coś takiego?
    • Gość: gość Re: Jazda z prądem IP: *.lewandow.net.pl 28.09.09, 14:39
      jak duży zły pies się przypląta, to nogi w górę i jazda!
    • ekorowery Re: Jazda z prądem 03.10.09, 22:28
      Na cenę końcową roweru wpływa w dużej mierze koszt wyprodukowania samego roweru oraz ceny akumulatorów, z tym ostatnim związana jest również większa waga. Z uwagi na przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej w tym również w Polsce, rower musi spełniać określone normy i stąd również wyższa cena rowerów na rynku europejskim. Rosnąca popularność rowerów z napędem jest wynikiem prostej kalkulacji polegającej na wyliczeniu ceny pokonania 1km różnymi środkami transportu - jakkolwiek nie liczyć rower wychodzi najtaniej...
    • Gość: Gość Re: Jazda z prądem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 15:59
      jak byłem teraz na targach u niemiaszków z firma t-bike.pl na eurobike 2009 to widziałem tam takie rowerowe cuda (mimo ze rowerami niezbyt się interensuje to cale targi zrobiły na mnie niezle wrazenie) ale rower to jednak powinien być rower a nie motorynka... silnik elektryczny zaprzecza rowerowemu przesłaniu !
    • Gość: Gość: Cichy Re: Jazda z prądem IP: *.ip-p13.gni.pl 12.07.10, 02:24
      Przedstawione tu rowery są wyborem asortymentu PEWNYCH firm, jak widać niewspółmiernie drogich. Mi udało się kupić nowego Saturna za 600zł (wyprzedaż). Ok, sam silnik nie rozpędzi nas do prędkości przyprawiających o zawroty głowy, ale delikatnie wsparty pedałami po płaskim terenie taki sprzęt spokojnie osiąga prędkość motoroweru. Jest to więc sprzęt niedrogi (zależnie od firmy, zapewniam Państwa że i tak wszystkie powstają w Chinach), pozwalający tanim kosztem dojeżdżać do pracy i nie śmierdzieć. Rower powstał jako środek transportu czyli pojazd, to że w dzisiejszych czasach jest zabawką która bawimy się gdy ropiera nas energia, nie znaczy że było tak zawsze. Kiedyś ludzie sie nie myli, a jeśli już to nie tak często jak dzisiaj. Chce ktoś cuchnąć koleżankom z pracy? proszę bardzo, ja nie. Do pracy chcę dojeżdżać komfortowo, a jeśli po niej wciąż rozpiera mnie energia to wsiadam na zwykły rower, albo ubieram mundur, zakładam wielki plecak i biegam po lesie. Spływam potem, cuchnę i jestem z tego dumny xD
    • Gość: Cichy Re: Jazda z prądem IP: *.ip-p13.gni.pl 12.07.10, 02:26
      Przedstawione tu rowery są wyborem asortymentu PEWNYCH firm, jak widać niewspółmiernie drogich. Mi udało się kupić nowego Saturna za 600zł (wyprzedaż). Ok, sam silnik nie rozpędzi nas do prędkości przyprawiających o zawroty głowy, ale delikatnie wsparty pedałami po płaskim terenie taki sprzęt spokojnie osiąga prędkość motoroweru. Jest to więc sprzęt niedrogi (zależnie od firmy, zapewniam Państwa że i tak wszystkie powstają w Chinach), pozwalający tanim kosztem dojeżdżać do pracy i nie śmierdzieć. Rower powstał jako środek transportu czyli pojazd, to że w dzisiejszych czasach jest zabawką która bawimy się gdy ropiera nas energia, nie znaczy że było tak zawsze. Kiedyś ludzie sie nie myli, a jeśli już to nie tak często jak dzisiaj. Chce ktoś cuchnąć koleżankom z pracy? proszę bardzo, ja nie. Do pracy chcę dojeżdżać komfortowo, a jeśli po niej wciąż rozpiera mnie energia to wsiadam na zwykły rower, albo ubieram mundur, zakładam wielki plecak i biegam po lesie. Spływam potem, cuchnę i jestem z tego dumny xD A i do pracy mam 20km w jedną stronę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka