29.12.09, 16:44
Jak sobie Panowie radzicie z coraz mniejszą ilością włosów na głowie?
Psychicznie, nie kosmetykami, czy tupecikami.

Bo to u kobiet niby jest tak, że jak bujna czupryna, to dobre geny, znaczy zdrowy, mądry i nadaje się na męża, reproduktora, kochanka, czy jak tam chcecie.
Obserwuj wątek
    • htoft Re: Łysina 29.12.09, 18:07
      Ostatnio usłyszane na występie Bałtroczyka: ,,Jeśli włosy są ładne, nie musi ich być dużo". Just keep this in your mind.
    • purchawkapuknieta Re: Łysina 29.12.09, 18:11
      być może się mylę, ale na mądrej głowie włosy nie rosną, choć i tu zdarzają się
      odstępstwa. ale dobrze, gdyż wyjątek potwierdza regułę.
    • kunegunda123 Re: Łysina 29.12.09, 19:49
      przestań przeżywać. ja małych zakoli nie zauważam, o dużych zakolach nigdy nie
      myślałam jako o czymś brzydkim, po prostu cecha wyglądu, w życiu nie
      skreśliłabym faceta przez to.

      > Bo to u kobiet niby jest tak, że jak bujna czupryna, to dobre geny, znaczy zdro
      > wy, mądry i nadaje się na męża, reproduktora, kochanka, czy jak tam chcecie.

      taaak? pierwszy raz słyszę. natomiast słyszałam, że to od nadmiaru testosteronu.
      znajomy mojego brata, straszny podrywacz, tłumaczył swoją łysą głowę tak: mam
      tyle testosteronu, że ch.j mi stoi cały czas i aż włosy wychodzą. oczywiście
      opowiadał to w formie żartu;)
    • tow.ortalion Re: Łysina 29.12.09, 19:55
      nnikodem napisał:

      > Bo to u kobiet niby jest tak, że jak bujna czupryna, to dobre geny, znaczy zdrowy, mądry i nadaje się na męża, reproduktora, kochanka, czy jak tam chcecie.

      -----------------------

      Podobno na mądrej głowie włosy nie rosną.

      Ja jeszcze nie mam tego problemu. Mam wciąż taką samą czuprynę, tyle, że na skroniach zauważyłem już kilkanaście siwych włosów.
      Na razie je wyrywam, ale jak długo to pomoże?
      Chyba za rok, dwa będę musiał rzucić sobie farbę.
      • ziereal Re: Łysina 29.12.09, 23:19
        taka oszroniona fryzura bywa urocza, wobec czego..powstrzymaj się z tą farbą.

        albo poka fotę!!; )
    • tow.ortalion Re: Łysina 29.12.09, 19:57
      Sądząc po powodzeniach Kazia nie powinien to być problem.
    • holokaust-dupokaust Re: Łysina 29.12.09, 21:07
      Po prostu trzeba to zaakceptować. Nie każdemu była dana bujna czupryna, ciesz
      się że ci kuśka stoi i tryska bo to najważniejsze a nie jakaś tam łysina.
      Kobiety oceniają facetów wg swoich niejasnych dla nas facetów kryteriów i nie
      zawsze łysina jest czymś złym dla nich a często wręcz pociąga je to. Po prostu
      zaakceptuj siebie takim jakim jesteś i nie próbuj nic robić z tym bo nie ma to
      sensu. Ja sam zrozumialem dość późno, że ważne jest to co się kobietom podoba we
      mnie w nie to co mi się podoba. Miałem kompleksy że za chudy jestem, że za
      blady, że włosy mi zrzeddły... przez co byłem nieśmiały... a świat i baby
      zdobywa się właśnie śmiałością. Nie przejmuj się łysiną bo łysi faceci są
      naprawdę seksowni, tak mi powiedziała już niejedna panna.
      • gr.een Re: Łysina 29.12.09, 21:17
        bez przesady , zaraz seksowni, czasami widzi się coś innego niż włosy. Gdyby
        kobietom chodziło o włosy to wystarczyłoby kupić perukę.
        Czasami z kimś dobrze się gada.
        Szkoda tylko,że tego się nie wycenia.
        • holokaust-dupokaust Re: Łysina 29.12.09, 22:09
          oczywiście, dobra gadka to podstawa! łysina to szczegół... sam jak patrzę w
          lustro to mi sie słabo robi jak widzę te rzadkie wlosy na mojej głowie ale zaraz
          sobie przypominam, że wlosy to nie wszystko... a gadkę mam zajebistą- co tydzień
          rżnę inną babkę mimo h...owej fryzury.
          • gr.een Re: Łysina 29.12.09, 22:17
            chyba nie o to mi chodziło , ja się wypisuję z tego klubu.
      • tow.ortalion Re: Łysina 29.12.09, 21:18
        holokaust-dupokaust napisała:

        > Nie przejmuj się łysiną bo łysi faceci są naprawdę seksowni, tak mi powiedziała już niejedna panna.

        -------------------------

        A nie była to czasem panna z dzieckiem?
        • holokaust-dupokaust Re: Łysina 29.12.09, 22:10
          Różne kobitki przelatuję. Panny z dziećmi i bez, mężatki, rozwódki, wdowy...
          byle by tylko ładne były i pipki w poprzek nie miały.
    • menk.a Re: Łysina 29.12.09, 22:59
      nnikodem napisał:

      > Bo to u kobiet niby jest tak, że jak bujna czupryna, to dobre geny, znaczy
      zdrowy, mądry i nadaje się na męża, reproduktora, kochanka, czy jak tam chcecie.

      Chyba zapiszę to sobie w kajeciku q pamięci. ;)
    • frozenman Re: Łysina 29.12.09, 23:04
      Jedź do Londynu tam bez problemu zarwiesz jakąś emigrantkę z banku.
      Będzie Cie całować i klepać po tej łysince.
    • masher Re: Łysina 04.01.10, 14:33
      pomysl inaczej, lyse jest piekne i tego sie trzymaj. a co do babeczek, to one
      raczej kombinuja w ten sposob, ze lysi sa lepszymi kochankami wiec mozesz bez
      kompleksow podchodzic do babeczek :D a zeby juz zupelnie ci poprawic humor, to
      dodam ze jak juz taki lysawy startuje do ladnej [jakby to jakis wyznacznik
      kobiecosci byl] kobiety to pomysl sobie jak zaradny zyciowo i smialy jest taki
      facet i jakie on ma geny do przekazania! ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka