Dodaj do ulubionych

obrzezanie

    • 5p-factory napletek jest mój!!!! 21.01.10, 21:53
      mam wielką prośbę - niech Żydzi sobie a my sobie OK?
      U Żydów to nie tylko zabieg - to jakaś tam ich tradycja - ok - szanuję ją jak
      każdą inną tradycję narodową czy kulturową.
      W USA jest cała chmara Żydów więc być może tam tez sobie to robią.
      A ja bardzo lubię mieć napletek i wara wszystkim pseudo higienistom od mojego
      napletka. Jest mój!
      A o higienę dbam i to nie tylko raz dziennie, moja pani może to potwierdzić.
      Pozdrawiam wszystkich normalnych,
      MM
      • chomikdc Re: napletek jest mój!!!! 21.01.10, 22:36
        Njważniejsze jest to czy utrzymujesz tam chigienę i czy bez "zchodzi" wiadomo kiedy :) Kiedyś miałem robione zbyt krótkie wędzidełko, myślałem, że musze być obrzezany ale urolog powiedział mi, że obrzezanie to ostateczność kiedy ma się do czynienia z mocną stulejką. Genralnie to miejsce jak tak "pozytywnie" unerwione, że nie rozumie pędu do niepotrzebnego zadawaniu sobie cierpienia i odbierania przyjemności. Jest jeszcze kolejny argument... Takie zabiegi mają to do siebie, że sprawy czasem lubią się pokomplikować zrosty itd. Brrrrr :( Coś takiego to murowane kalectwo seksualne. W pewnym sensie.
    • kpt_kloss Doprawdy nie ma obowiazku przyjmowania tego co 22.01.10, 01:31
      jest w USA standardem. Po prostu, nie ma takiego paragrafu. Zatem
      zrelaksuj sie, nie musisz sie obrzezywac.

      Pomysl, ze istnieje wiele innych standardow w USA, ktore gdybys
      chcial wprowadzic w zycie, postawilyby twoja rzeczywistosc do gory
      nogami. Jednym ze standardow jest ze ludzie w USA mowia plynnie po
      angielsku. Pomysl, co by sie stalo, gdybys poszedl w coniedzielne
      odwiedziny do swojej ukochanej babuni, i zaczal przemawiac do niej
      po angielsku, powiedzmy z bostonskim akcentem. Babcia normalnie by
      dostala chronicznego wytrzeszczu oczu ze zdumienia.

      Poza tym obrzezany penis w USA jest czestym zjawiskiem, ale nie jest
      to cos zupelnie standardowego. Wiem to z wielokrotnych pobytow na
      basenach w USA, a co za tym idzie w przebieralniach.

      Dlatego, jesli koniecznie musisz sie stylizowac na amerykanina, moze
      wymysl cos innego jak np. zacznij codziennie jesc hamburgery, zuc
      gume, albo cos takiego.

      • aardwolf Re: Doprawdy nie ma obowiazku przyjmowania tego c 22.01.10, 02:46
        z moich obserwacji podstawowym elementem stylizacji na Amerykanina jest zawsze
        mówienie tak głośno by sąsiad z sąsiedniej farmy słyszał.
    • waclaw88 Re: obrzezanie 22.01.10, 08:01
      ludziska, poczytajcie, a moze pomyślcie trochę, zanim napiszecie.
      Czlowiek jest ssakiem. U ssaków napletek, lub coś w tym rodzaju
      jest niezbędny dla zapłodnienia niechętnej samicy. Czyli w jezyku
      poprawnosciowym - do gwałtu. Brak napletka oznacza brak całej
      gamy wrażeń męskich i kobiecych, naszykowanych nam przez Bozię-Naturę.
      "Poprawnościowy", zwlaszcza amerykański entuzjazm dla obrzezania
      przypomina histerię z globalnym ociepleniem i ma on konkretne
      praktyczne, "spiskowe" przyczyny. Gdy wszyscy będą obrzezani, to..
      dumaj, Sasza, dumaj....
    • mvszka Re: obrzezanie 22.01.10, 08:53
      A ja tam lubię ściągać ten golfik :)
    • ot87 Re: obrzezanie 22.01.10, 09:08
      jest rzeczą oczywista dla każdego, kto posiadł umiejetnośc czytania ze
      zrozumieniem, że kieruje toba chęc nie tyle zadowolenia swojej dziewczyny,
      co zadowolenia siebie. Uważasz, że jeżeli ty dasz sobie usunąc kawałeczek
      skórki, to onna winna czuc sie zobowiązana do operacji powiekszenia
      biustu??? Zważ na to, że wszczepienie plastików jest operacją wysoce
      inwazyjną i rodzi gros zagrożeń powikłaniami po opercji. Usuniecie
      napletka to zabieg niemal czysto kosmetyczny o minimalnym ryzyku.
      Reasumując, albo jesteś zupelnie niedoinformowany albo zupelnie nie zalezy
      ci na tej dziewczynie. Może od razu zacznij szukac laski z juz gotowymi i
      zagojonymi plastkami???
    • gs_win Jaka czystość ??? 24.01.10, 21:36
      Człowieku !!! Czy nie zauważyłeś , iz korzystając z toalety gdzies
      na dworcu dotykasz penisem wnętrza ? Jako nieobrzezany upaćkasz
      sobie kawałek napletka , który w czasie seksu i tak zoistaje na
      zewnątrz . A obrzezany co - włozy ognisko zakazenia jakimś grzybem
      partnerce pod pępek tak ? Co do HIV - zauwazcie iż nieobrzezana
      Europa jakoś nie ma z tym probelmu w porównaniu z obrzezaną Afryką .
      Co do kobiet - zastanów się kobieto czy twój partner nie zacznie
      szukać ciasnych dziewic jak obrzezani Arabowie aby w ogóle cos
      odczuć ? Ten argument z czystością jest śmieszny - członka mozna
      sobie umyć pod kranem i nawet nie trzeba się zbytnio rozbierać więc
      w czym problem ? Zauważcie iż złe traktowanie kobiet , gwałty i.t.p.
      to domena obrzezanych krajów . Europa jakoś nie ma z tym problemów .
      A co do długości trwania stosunku - zawsze można załozyć
      prezerwatywę tak aby napletek zakrywał główkę członka i nie mógł się
      zsunąc i też nic się nie czuje. Nic sobie nie trzeba obcinac . Ja
      osobiście mam długi napletek i jestem z niego bardzo , ale to bardzo
      zadowolony i na swój sposób dumny . Żadna kobieta nic do niego nie
      miała , a wręcz przeciwnie .
      • lacido Re: Jaka czystość ??? 24.01.10, 21:39
        gs_win napisał:

        > Człowieku !!! Czy nie zauważyłeś , iz korzystając z toalety gdzies
        > na dworcu dotykasz penisem wnętrza ?

        poważnie? chyba CI się ręce trzęsą ;/
    • jarowars Re: obrzezanie 27.01.10, 16:39
      Pokrótce opowiem Wam swoją historię. ;)

      Był wrzesień 2009 roku, kiedy ja - osiemnastoletni chłopak po maturze, który w
      życiu nawet się nie całował, o seksie nie wspominając - po raz pierwszy
      odważyłem się wejść na RedTube'a. Nie ukrywam, że pornole przypadły mi do gustu
      bardziej niż się tego spodziewałem. Ale najważniejsze było to, co zobaczyłem u
      facetów tam występujących - dziwne końcówki penisów. Ja też oczywiście miewałem
      wzwody (stosowałem łóżkową masturbację od prawie 10 lat), ale w ich trakcie
      napletek cały czas pozostawał na swoim miejscu, przez co cały członek
      prezentował się na baczność jak nieco większa wersja tego ze zwisu. Powiem
      prawdę - nie wiedziałem, że napletek w ogóle da się bardziej odciągnąć niż odrobinę.

      Zaniepokoiłem się tym i jeszcze tego samego dnia przetrząsnąłem internet. W
      końcu olśnienie - czyżby stulejka? I to ja, który nigdy nie miałem ze zdrowiem
      najmniejszych problemów? Stwierdziłem, że to bardzo możliwe, ale na tym się
      skończyło. Planowaną wizytę u urologa odkładałem w nieskończoność aż do grudnia,
      kiedy stwierdziłem, że w obliczu coraz wyraźniejszych postępów w podrywaniu
      dziewczyn, na co się wreszcie odważyłem, dni mojego prawictwa są policzone.

      Udałem się do lekarza, który stwierdził, że stulejka jest wrodzona i konieczne
      jest częściowe obrzezanie. Byłem załamany - liczyłem ewentualnie na drobne
      cięcie, a nie na robienie ze mnie Żyda (nie żebym coś do nich miał). Zabieg
      został wyznaczony na 11 stycznia, w międzyczasie miałem zastosować ścisłą
      higienę żołędzi, polegającej na regularnym traktowaniu jej mydłem i rivanolem,
      dzięki czemu trochę się ona zahartowała. Nadszedł dzień wielkiego ciachania.

      Po raz pierwszy od chwili, gdy opuściłem porodówkę, byłem pacjentem w szpitalu.
      Odstresowałem się chwilkę przy telewizji. Zadali kilka pytań, wzięli na górę
      (było zimno), posadzili, zmierzyli ciśnienie, a potem...

      ...obudziłem się z powrotem w pokoju, w którym się przebierałem. Pała bolała jak
      sto pięćdziesiąt - ale przynajmniej wciąż ją miałem. Zerknąłem na nią, żeby
      przekonać się jak daleko zostało posunięte odcięcie napletka, ale opatrunek
      pozostawiał jedynie przerwę dla ujścia cewki. Po paru dawkach środka
      przeciwbólowego cierpienie ustało, a ja czułem już tylko niezbyt przyjemne
      mrowienie. Mogłem jednak się prawie bez problemu poruszać i po zaledwie godzinie
      opuściłem szpital. Opatrunek miałem zmieniać codziennie, aż do zdjęcia szwów za
      dwa tygodnie.

      Wieczorem następnego dnia, przy kąpieli, drżącymi rękami odkleiłem opatrunek.
      Przekonałem się, że nastąpiło pełne obrzezanie, choć mimo to kutasek nie
      sprawiał najgorszego wrażenia - właściwie to jakby nawet zyskał na długości. ;)
      Najbardziej przerażały szwy: czarne, okalające całą dolną część żołędzi i
      wędzidełko. Mimo to udało się zmienić opatrunek bez większych problemów i tak
      codziennie. Niestety, korzystając z rivanolu, za bardzo koncentrowałem się na
      główce, a za mało na miejscach okalających szwy, o czym nie wahał się
      poinformować mnie urolog 22 stycznia. Z tej przyczyny nie mógł usunąć ich
      wszystkich, ale powiedział, że z czasem albo same odpadną (jeśli będę mocno
      pocierał), albo zostaną wchłonięte i rozpuszczone. Opatrunki miałem wciąż
      zmieniać aż do pozbycia się wszystkich szwów i zaniku wszelkiego krwotoku, potem
      wystarczało to już tylko traktować rivanolem, aż wszelkie obrzęki ustąpią. Przez
      miesiąc przymusowa abstynencja seksualna.

      Obecnie wciąż noszę opatrunek, gdyż zostały mi jeszcze niedobitki szwów (wczoraj
      miałem krwawą jatkę związaną z pewnym fragmentem miejsca, z którego już
      wyrwałem), ale myślę, że dziś się ich już do reszty pozbędę. Ogółem naprawdę nie
      wygląda to wszystko źle, choć nie dowiem się już nigdy, w jaki sposób wpływa to
      na życie seksualne, bo przed zabiegiem (tak jak i wciąż teraz) w ogóle ono nie
      istniało i nie mam porównania. Ale wierzę, że będzie dobrze i da radę laska mi
      zrobić loda. :P
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: obrzezanie 27.01.10, 17:05
        jarowars napisał:

        > Pokrótce opowiem Wam swoją historię. ;)

        buehehehehe. W wieku 18 lat zorientować się że masz stulejkę... Nieźle, nieźle.
        • jarowars Re: obrzezanie 27.01.10, 21:54
          sorry bambory man - zero edukacji sexualnej w domu i szkole, osobisty wstyd
          przed tematem ktorego na szczescie sie juz pozbylem... sa ludzie ktorzy sie
          dowiaduja o tym w wieku 30 lat i pozniej
    • ejdika Re: obrzezanie 28.01.10, 14:01
      Ja lubię obrzezanych :)

      Gameo
      • jarowars Re: obrzezanie 28.01.10, 19:26
        a ile masz lat? jestes ladna? bo jakby co to wiesz... ;D
    • angelfree Re: obrzezanie 28.01.10, 19:34
      Zanim to zrobisz, dobrze się zastanów.
      To jednak jest jakieś okaleczenie.

      Obrzezanie
    • facettt fuj ! 26.12.10, 13:34
      lubiezny.anaksymander napisał:

      Co myślicie o takiej operacji?


      fuj ! - i caly komentarz.
      • mirek_solo Re: fuj ! 04.01.11, 10:07
        Religia ,obok wielu szkód natury psychicznej , prowadzi także do
        fizycznych okaleczeń .
        I to bynajmniej nie wyjątkowych . Więcej niż pół miliarda ludzi nosi
        na
        swoich ciałach świadectwa fanatyzmu religijnego .
        Do obrzezania , czynności obcej Polakom , ale powszechnej na świecie ,
        tak się przyzwyczailiśmy , że właściwie nie myślimy o niej jako o
        okaleczeniu .
        Zadawanie zbędnego bólu dzieciom płci męskiej traktujemy jako coś
        normalnego w pewnych kulturach , a może nawet wywołującego uśmiech
        rozbawienia .
        W przypadku pozornie "niewinnego" obrzezania chłopców (
        głównie w
        judaizmie i islamie , ale nie tylko ) sprawa bynajmniej nie jest zabawna
        , bo praktyka ta powoduje wiele szkód .
        Po pierwsze, jest gwałtem , jakiego rodzina i społeczność dokonują na
        ciele dziecka , które nie ma żadnego wpływu na podjęcie decyzji o
        własnym obrzezaniu .
        Nawet wtedy , gdy w przypadku wielu kultur islamskich , okaleczony
        chłopiec nie jest niemowlęciem , lecz nastolatkiem .
        Ponadto zabieg ten jest wykonywany na ogół bez użycia środków
        przeciwbólowych .
        Ten idiotyczny i barbarzyński zwyczaj dawno byłby zakazany , gdyby nie
        fakt , że stoi za nim lobby religijne .
        Największa nawet głupota ubrana w dostojne szaty religii i owiana dymem
        kadzideł zawsze ma szansę na długie istnienie i świetne prosperowanie .
        Choć religijne autorytety rzadko mówią wprost , to prawdziwym powodem
        obrzezania jest chęć osłabienia aktywności seksualnej u ofiar tej
        praktyki .
        Wycięcie ochronnego napletka powoduje pogrubienie naskórka żołędzi , a

        tym samym obniża na ogół poziom doznań erotycznych u mężczyzny .
        W wielu krajach ( np. w USA ) przyjął się z tego powodu poza religijny i

        propagowany przez część medyków zwyczaj obrzezania niemowląt , tym
        bardziej że wierzono także ,
        iż obrzezanie utrudnia masturbację .
        Widać zatem jak religijny obłęd aseksualny wpływa nawet na popularne
        praktyki medyczne .
        Komiczne jest w tym przypadku to że religie tak często odwołują się do

        natury , uzasadniając swoje praktyki , a jednocześnie stosują coś , co
        jest poprawianiem
        owej natury , i to poprawianiem "boskiego dzieła tworzenia" , w
        imię Boga .
        W walce z obrzezaniem przoduje , jak niemal we wszystkim co sensowne i
        pożyteczne Skandynawia .
        Argument o lepszym utrzymaniu higieny penisa również jest mitem -
        ponieważ wystarczy , że raz dziennie pod prysznicem ( w wannie
        ,ewentualnie pod kranem ) odsuniemy napletek i wymyjemy wodą z mydłem .
        Prawda jest taka że rodzice nie zawsze przekazują dzieciom , jak należy
        zachować higienę intymną , czy to z niewiedzy , czy też z fałszywego
        wstydu !
        Każdy decydujący się na obrzezanie niech się głęboko zastanowi czy
        warto
        się tak okaleczyć .
        Dlatego każdemu kto chciałby się obrzezać stanowczo odradzam . :-(
        Obciąć można szybko , tylko przywrócić bardzo trudno , albo wcale !
        Matka natura wiedziała co robi , że nas mężczyzn wyposaża w napletek i nie starajmy się jej poprawiać ;-)
        A co do utrzymania penisa w czystości to nie taki problem czy to pod prysznicem , czy umywalką odciągnąć napletek i codziennie umyć .Brudas , czy to obrzezany , czy z napletkiem zawsze pozostanie brudasem !!!
        • gs_win Jaka higiena ? 15.01.11, 20:47
          Jaka to higiena jak w czasie siedzenia na klozecie ( mężczyzna też musi czasem usiąść aby zrobić kupkę ) żołądź członka dotyka wnętrza klozetu . U nieobrzezanego mężczyzny dotyka częścią napletka który i tak pozostaje na zewnątrz w czasie stosunku z kobietą , po drugie jest to normalna skóra razem ze wszystkimi warstwami obronnymi . A u obrzezanego to co ? Ta błonka na główce penisa ma chronić przed bakteriami ? Ten argument o higienie nie ma sensu - ja zawsze myję penisa nad zlewem pod kranem i jest czyściutki . A argument , iż obrzezany dłużej może się kochać , bo mało co czuje . Można nałożyć prezerwatywę tak , aby napletek nie mógł się zsunąć i też się nic nie czuje - a nic się sobie nie trzeba obcinać . Osobiście mam długi napletek z którego jestem bardzo dumny - w czasie wzwodu zakrywa całego penisa aż do końca , przez co jak się zsunie to mogę się kochać z kobietą wrażliwą wewnętrzną stroną napletka - coś wspaniałego . Jak można nawet myśleć o obrzezaniu to nie rozumiem .
    • royal_pl Re: obrzezanie 18.01.11, 14:06
      Debilny pomysł. Napletek jest potrzebny. Służy ochronie żołędzia przed podrażnieniami i wynikłymi z tego chorobami. A co do wspomnianych wyżej kłopotów z utrzymaniem higieny, to dotyczy to tylko flejtuchów nieznających wody i mydła. Kiedyś była równie debilna "moda" na wycinanie migdałków, której efektem jest to, że osoby po takim zabiegu czesciej choruja za zapalenia oskrzeli i pluc.
      • mirek_solo Re: obrzezanie 21.01.11, 19:45
        royal_pl napisała:

        > Debilny pomysł. Napletek jest potrzebny. Służy ochronie żołędzia przed podrażni
        > eniami i wynikłymi z tego chorobami. A co do wspomnianych wyżej kłopotów z utrz
        > ymaniem higieny, to dotyczy to tylko flejtuchów nieznających wody i mydła. Kied
        > yś była równie debilna "moda" na wycinanie migdałków, której efektem jest to, ż
        > e osoby po takim zabiegu czesciej choruja za zapalenia oskrzeli i pluc.
        100% racji , tak trzymać
    • katiko Re: obrzezanie 18.01.11, 19:06
      Zrob to ale dla siebie ale tylko wtedy jesli to Tobie sie bardziej podoba.
      Ja zgadzam sie z Twoja dziewczyna - latwiej utrzymac czystosc.
      Czy bardziej podniecajacy? Dla jednych tak, dla innych nie.
      Moj maz byl obrzezany jako nastolatek i takim go zastalam.
      Natomiast nie pozwolilabym mu sie obrzezac w doroslosci gdyby sam nie byl na 100% przekonany, albo gdyby nie bylo wskazan medycznych.

      Jesli bede miala syna bedzie obrzezany.
      • brytnej Re: obrzezanie 19.01.11, 16:18
        katiko napisała:

        > Jesli bede miala syna bedzie obrzezany.

        I bardzo slusznie, ze nie idziesz za glosem wiekszosci i decydujesz sie na ten niebanalny krok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka