Dodaj do ulubionych

Odkryłem zdrade żony

    • kot99987 Re: Odkryłem zdrade żony 24.11.10, 10:23
      a wiecie co wogole o tym ja sadze wszyscy pisza jakies bzdety kazdy ma jakies zdanie ale nikt niewiejak czlowiek sie czuje w takiej sytuacji wiec co ku... wypisujecie jakies rady chlop sam musi sie z tym uporac sam musi wiedziec czego chce
      • niunia0929 Re: Odkryłem zdrade żony 25.11.10, 09:44
        Jestem w podobnej sytuacji....tyle,że mnie zdradził mąż.Cóż moge powidzieć....mineło od tego czasu 5 lat.Przezyłam to okropnie...dzieci też :( Schudłam,chodziłam zaryczana a ten palant mówił,że kocha ją i mnie!Chcial seperacji ,chciał żebym nie mowiła nic nikomu.Czyli mamy udawać,że wszystko jest ok przed rodziną,jego mamusią szczególnie(żeby jej sie nic nie stało-jego słowa)i znajomymi.A on bedzie sobie romansował.Masakra!zbuntowałam się.Kazałam mu wy...ć! dostał po pysku..zerwał z tamtą i ..został.Nic już nie jest takie jak przed tym.O seksie z nim wole nie myslec-nie moge sie pogodzic z tym,że na 10 rocznice slubu zgotował mi taki prezent.Mijamy się w domu,czasem pogadamy,prowadzimy wspólne finanse...ale ja już go nie kocham.Był dla mnie najważniejszy,kawały o bólach głowy w sypialni nas nie dotyczyły i co z tego????Każdy musi przejśc przez to na swój sposób.Nie ma złotego leku na to co zrobić.
      • ditchdoc Re: Odkryłem zdrade żony 26.11.10, 17:13
        kot99987 napisał:

        > a wiecie co wogole o tym ja sadze wszyscy pisza jakies bzdety kazdy ma jakies z
        > danie ale nikt niewiejak czlowiek sie czuje w takiej sytuacji wiec co ku... wyp
        > isujecie jakies rady chlop sam musi sie z tym uporac sam musi wiedziec czego ch
        > ce

        po to sie pisze na forach zeby ludzie trzezwym okiem ocenili sytuacje
    • facettt Tylko swinie siedza w kinie :) 26.11.10, 10:25
      - to byly znany slogan z okresu okupacji , zniechecajacy ludzi w okupowanej Polsce do ogladania niemieckiej propagandy.

      Natomiast tylko niemoty - nieprzymuszone - przyznaja sie do zdrady.

      Jezeli sprawa sie nie wydala i nie ma szans sie wydac - to zostawia sie przyjemnosc z niej, lub wyrzuty sumienia, dla siebie.

      Inaczej jest to postepowanie wbrew wlasnym interesom, a tylko czlowiek nieracjonalny tak postepuje.
    • qaz-12 Re: Odkryłem zdrade żony 26.11.10, 10:59
      piotrek7770 napisał:

      > Proszę o pomoc RADE itd Mam 26 lat wspólny dom kredyt i na dodatek dziecko 5 la
      > t 3dni temu odkryłem na internecie że żona pisze z gościem o ich romansie Myśla
      > ła ze jest z nim w ciąży i że chce urodzić to dziecko Pisała że nie chce go str
      > acic i takie tam głupoty które jeszcze dodatkowo mnie zraniły Teściowa jak i ka
      > żdy od niej z rodziny chyba ja nie nawidza bo jak mówia to nie moja wina Robiłe
      > m wszystko jak najlepiej umiałem pracowałem oddawałem pieniądze wybudowałem dom
      > siedziałem 2 lata za granica i zarabiałem na to wszystko Wystarczył rok po prz
      > eprowadzeniu się od teściowej do domu juz naszego i co mam teraz Jestem maksyma
      > lnie wkór......... Nie potrafie znależć słow o tym jak mnie potraktowała Teraz
      > chodzi za mna i przeprasza ze była glupia ze to nauczka na całe zycie za straci
      > wszystko Przyznała sie do tego a to nie jest typ kobiety ktora mówi prawde Rac
      > zej zawsze kłamie i idzie w zaparte Napiszcie co byście zrobili DAC jej szanse
      > CZY nie Nie wiem Jestem głupi Miała wszystko o zrobiła taki numer

      wybaczyć...

      Kiedyś bez zastanowienia napisałabym, ze nigdy w życiu - nie wybaczyć, ale... sama poznałam jak smakuje zdrada ukochanej osoby, myślałam, ze nie dam rady tego przetrwać, ze odejdę i zapomne o nim, ale nie umiałam, wróciłam, próbujemy odbudować wszystko od nowa, nie jest łatwo, ale dajemy radę, mija własnie drugi rok bycia razem - po zdradzie. Łatwo jest pisac opinie, kiedy się nie przeżyło czegoś podobnego, ja pisze z własnego doswiadczenia, jeżeli naprawdę się kochacie i chcecie być razem to warto spróbować!!!
    • akle2 Re: Odkryłem zdrade żony 28.11.10, 23:58
      Współczuję. Zdrada to najstraszniejsza rzecz, niezależnie od tego czy zdradza kobieta czy mężczyzna.
    • kot789 Re: Odkryłem zdrade żony 29.11.10, 02:26
      Zacznij od zlamania temu gosciowi nosa, albo przynajmniej porysuj mu auto.


      Co do baby - kazdy wybor wydaje sie rownie zly, rownie dobry i rownie nieprzewidywalny.


      Wykopiesz za drzwi - pokazesz, ze jestes prawdziwy facet i szybko znajdziesz kogos bardziej wartosciowego - albo i bedziesz sie przez dwa lata zadreczal roztsaniem, a baba w sadzie ogoloci Cie z kasy i dziecka.

      Pogodzisz sie - wyjdziesz na dyplomate, odbudujesz relacje i bedziesz znow szczesliwy - albo i zafundujesz sobie powtorke z rozrywki.

      Rozpisz wszelkie mozliwe scenariusze, do kazdego przypisz numer, rzuc koscmi i zdaj sie na slepy los.


      PS skoro wiedziales, ze ona klamie i mataczy, to po co budowales z nia zwiazek, ktory ex definitione, oparty jest na wzajemnym zaufaniu?
    • ditchdoc jakis update? 29.11.10, 12:52
      no i jak, masz juz nowa? ;)
      • akle2 Re: jakis update? 30.11.10, 01:00
        "Nowa" wolałaby poczekać, aż ten pan się rozwiedzie. I ewentualnie unieważni kościelny. Póki co formalnie jest żonaty, a to mało fajna perspektywa dla nowej.
        • ditchdoc Re: jakis update? 30.11.10, 11:22
          akle2 napisała:

          > "Nowa" wolałaby poczekać, aż ten pan się rozwiedzie. I ewentualnie unieważni ko
          > ścielny. Póki co formalnie jest żonaty, a to mało fajna perspektywa dla nowej.

          jak partia dobra to nie przeszkadza

          i jest za "wolnego" uznalem go od momentu zlozenia papierow rozwodowych. Poza tym nie mowie tu o kolejnym zwizaku, bardziej jakiejs mlodce ktora po 1 razie sprawi ze zona ostanie sie mglawym wspomnieniem ;). Samemu bedzie mu ciezko.
          • zdziwiona_iwona Re: jakis update? 30.11.10, 12:05
            ditchdoc napisał:

            >poprawnych stosunkow z ku...mi sie nie utrzymuje. Dzieciak w swoim czasie pozna prawde i >bedzie mogl mamusi kilka rzeczy w twarzyczke powiedziec

            Tak jak się po części zgadzałam z tobą w moim poście tak muszę stanowczo przyznać, że się mylisz, co do dzieciaka.
            Otóż, gdy takie dziecko będzie dorastało w nienawiści do matki (sugerowanej przez ojca), a matka przez to się zeszmaci, to jaką to dziecko będzie miało przyszłość. Gdybyś tak postąpił jak piszesz - dzieciak to murowany przestępca. Takie coś zostaje u dziecka w psychice. Nawet jeżeli wygarnie matce, to tym gorzej, bo oznaczałoby to że nie nauczono go szacunku do własnych rodziców (ojca też).

            Gdyby moi rodzice tak właśnie postąpili, natrzaskałabym po pysku najpierw ojcu- za to że mnie wychowywał w atmosferze nienawiści (do kobiet podśwaidomie- czyli nienawidziłabym siebie; gdybym zaś była chłopcem- do kobiet, czyli ruchałabym co popadnie i nie miała szans na normalny związek)
            Potem natrzaskałabym matce- za to że, skoro zdecydowała się na związek to miała w nim trwać i nie zdradzać. Jeśli miała ochotę na skoki w bok to mogła się rozwieść i żyć po swojemu.

            Zatem widzisz, kolego, dzieciak zawsze przegrywa w takich sytuacjach. Nie chciałbyś być na jego miejscu.



            • kalllka Re: jakis update? 30.11.10, 12:08
              o no prosze, iwonke defaultem potraktowaliscie teraz?
              troszki durne bo slisko na frogach.

              • zdziwiona_iwona Re: jakis update? 30.11.10, 12:10
                Że hę?
                • kalllka Re: jakis update? 01.12.10, 01:38
                  hęŻe ha, heze hola
                  :)

                  kolezanka wybaczy, mowilam do tych baranow z IT, ale to i tak po ptokach juz.

            • ditchdoc Re: jakis update? 30.11.10, 22:30
              zdziwiona_iwona napisała:

              > Otóż, gdy takie dziecko będzie dorastało w nienawiści do matki (sugerowanej prz
              > ez ojca), a matka przez to się zeszmaci, to jaką to dziecko będzie miało przysz
              > łość. Gdybyś tak postąpił jak piszesz - dzieciak to murowany przestępca. Takie
              > coś zostaje u dziecka w psychice. Nawet jeżeli wygarnie matce, to tym gorzej, b
              > o oznaczałoby to że nie nauczono go szacunku do własnych rodziców (ojca też).

              ja nie mowie zeby dzieciakowi za malucha jatrzyc w ucho ze mamusia inna kielbase ssala, absolutnie. Ale jak podrosnie powinno wiedziec, kto jest winny rozpadowi rodziny i w jakich okolicznosciach sie to dokonalo.

              > Gdyby moi rodzice tak właśnie postąpili, natrzaskałabym po pysku najpierw ojcu-
              > za to że mnie wychowywał w atmosferze nienawiści (do kobiet podśwaidomie- czyl
              > i nienawidziłabym siebie; gdybym zaś była chłopcem- do kobiet, czyli ruchałabym
              > co popadnie i nie miała szans na normalny związek)

              domowilas sobie te "wychowywanie w nienawisci". Ja tylko napisalem zeby dziecku powiedziec ale w odpowiednim czasie, nie za malucha przy okazji tlumaczac co to sex, oral i zdrada. Zaden Ojciec nie postapilby jak to opisalas.

              > Potem natrzaskałabym matce- za to że, skoro zdecydowała się na związek to miała
              > w nim trwać i nie zdradzać. Jeśli miała ochotę na skoki w bok to mogła się roz
              > wieść i żyć po swojemu.

              slusznie i zgadzam sie

              > Zatem widzisz, kolego, dzieciak zawsze przegrywa w takich sytuacjach. Nie chcia
              > łbyś być na jego miejscu.
              >

              rowniez sie zgadzam, niestety rodzicow sobie nie wybieramy a udawanki raczej nigdy nie dzialaja.
          • akle2 Re: jakis update? 01.12.10, 01:21
            ditchdoc napisał:



            > i jest za "wolnego" uznalem go od momentu zlozenia papierow rozwodowych. Poza t
            > ym nie mowie tu o kolejnym zwizaku, bardziej jakiejs mlodce ktora po 1 razie sp
            > rawi ze zona ostanie sie mglawym wspomnieniem ;). Samemu bedzie mu ciezko.



            Wolny to on będzie po uprawomocnieniu wyroku. Wcześniej zawsze może mu się odwidzieć. Ja sama się przejechałam na tym, jak kumpel, na którego planowałam spojrzeć łaskawszym okiem, był w trakcie rozwodu i przed ostatnią rozprawą okazało się, ze jego exia jest w ciąży. Z nim. (Mediatorzy byliby wniebowzięci). Chcąc, nie chcąc musiał z nią zostać i rozwód odwołać.
            Co prawda rozwód sam w sobie przed ciążą nie chroni, jednakże zawsze prawdopodobieństwo zaistnienia takiego przypadku jest mniejsze po niż przed.
    • permanentne_7_niebo Re: Odkryłem zdrade żony 30.11.10, 12:40
      Walicha za drzwi. Co Ty chcesz z nią budować...
    • berwax Re: Odkryłem zdrade żony 30.11.10, 17:41
      Witam a jest w ciąży z tamtym bo jak tak to ja bym ja wypie...ł a jak nie i ja kochasz to może ostatnia szansa ale na pewno musisz ją baczniej obserwować chodzi tu o dziecko szkoda aby ono płaciło za błędy osobiście ja bym jom z domu wywalił nie obraź sie
    • menk.a Re: Odkryłem zdrade żony 30.11.10, 17:47
      No. A ja mam słonia w karafce.
    • yidele Re: 11.12.10, 17:04
      kopas w dupas, mily piotrze. Przebaczenie gwarantuje powtorke z rozrywki.
      • karmmi Re: 14.12.10, 07:46
        > Przebaczenie gwarantuje powtorke z rozrywki.

        Niekoniecznie.
    • takajatysia Re: Odkryłem zdrade żony 15.12.10, 12:33
      Muszę powiedzieć, że na forum "Kobieta" porady są różne (rzadko wyważone), ale tu to już przechodzi ludzkie pojęcie. Najlepiej zwyzywać babę od kurew, upokorzyć, wyrzucić etc etc.

      Po pierwsze zastanów się czego Ty chcesz i co będzie dobre dla waszego dziecka. I nie działaj pochopnie. Należy się zastanowić jak najbardziej na spokojnie (na ile to możliwe). Po drugie warto się zastanowić czy Twoja żona rzeczywiście dostała taką nauczkę teraz, że drugi raz nie popróbuje. Bo jeśli tak, to może warto się postarać, żeby to małżeństwo przetrwało... chyba że nie jesteś w stanie nigdy przejść nad tą zdradą do porządku dziennego.

      Ja bym nie potrafiła zdrady wybaczyć... chyba. Na tyle się znamy, na ile nas sprawdzono. Na pewno nie warto wszystkiego ot tak przekreślać, mimo że Twoja żona tak właśnie zrobiła zdradzając Cię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka