Dodaj do ulubionych

Facet po 40stce..nie chce zobowiązan

29.04.12, 00:45
Czy jesli chce sie spotykac, czujemy sie dobrze, ma zone i dzieci z ktorymi juz nie mieszka moze byc kandydatem na partnera? Swietnie sie rozumiemy na roznych płaszczyznach, niestety od czasu do czasu powtarza mi ze nie jest gotowy na nowy zwiazek, pomimo iz ja nie wykazuje takich checi bycia zwiazana. Moze to glupie, jestem os ktora nie narzeka na brak zainteresowan ze str innych facetow, ponadto dzieli mnie z tym facetem ponad dekada. Srodki finasowe mamy na tym samym poziomie, nie szukam trampoliny do lepszego swiata bo juz w nim jestem. Ciekawi mie tylko czy wszyscy sa tak znieczuleni?
Obserwuj wątek
    • facettt nie rozumiem pytania... 29.04.12, 01:01
      ennya napisała:

      > Czy jesli chce sie spotykac, czujemy sie dobrze, ma zone i dzieci z ktorymi juz
      > nie mieszka moze byc kandydatem na partnera?

      - Oczywiscie, ze moze, ale czy aby byc partnerem, trzeba tworzyc zwiazek ?

      Ciekawi mie tylko czy wszyscy sa tak znieczuleni?

      - ale na co, bo nie rozumiem ?
      • ennya Re: nie rozumiem pytania... 29.04.12, 01:16
        znieczulony..tzn. ze z 1 str czuje ze kocha..a z 2 str. nie chce sie do tego przyznac, zaslania sie swoim dawnym zyciem..z mojej str. mam dla niego duzo czulosci ale tez nie chce sie wiazac, poniewaz mam za soba trudny zwiazek i nie chce zeby ktos ingerowal w moje zycie..ale wieksze zinteresowanie z jego str byloby przyjemne..niestety chyba nie jestem tak znieczulona
        • facettt dalej nie rozumiem pytania... 29.04.12, 01:47
          ennya napisała:

          > znieczulony..tzn. ze z 1 str czuje ze kocha..a z 2 str. nie chce sie do tego pr
          > zyznac, zaslania sie swoim dawnym zyciem..z mojej str. mam dla niego duzo czulo
          > sci ale tez nie chce sie wiazac,

          - no to w porzadku, milo i przyjemnie jest - to po hollere jeszcze milosc do tego mieszac?
          spokojnie. step, by step.
          • ennya Re: dalej nie rozumiem pytania... 29.04.12, 02:07
            pytanie brzmi..czy jest cos co laczy ? seks to nie wszystko, a bez seksu jest coś co łaczy faceta z kobieta??
            • thelma.333 Re: dalej nie rozumiem pytania... 29.04.12, 11:08
              no ba! pewnie, ze jest;
              dzieci, kredyt na dom, wiecej nie pamietam;
              taka stara, a zadaje pytania jak nastolatka, co wierzy w idealy i milosc do grobowej deski
              i nie sciemniaj tutaj, ze nie chcesz zwiazku; az sie palisz do tego;
            • gocha033 Re: dalej nie rozumiem pytania... 29.04.12, 15:36
              ennya napisała:
              > pytanie brzmi..czy jest cos co laczy ? seks to nie wszystko, a bez seksu jest c
              > oś co łaczy faceta z kobieta??

              a ile ty masz lat, ze pytasz, co jeszcze laczy (poza seksem i uczuciami, naturalnie)

              - ? 15 ?
    • satoja Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 11:24
      Z tym panem jesteś i będziesz kochanką. Nie partnerką.
      To że ty byś pod skórą chciała czymś więcej nic nie zdziała, bo informację dostałaś wprost że on z tobą nic więcej- oprócz miłego czułego bara bara, gadu gadu i mizi mizi -nie chce..
      A poza tym póki jest żonaty, to jest żonaty:). Nie wolny. Nawet, jak mu /i tobie/ się wydaje że z żoną go nic nie łączy bo się wyprowadził...

      W skrócie: facet cię nie chce na nic innego niż kochankę i szczerze mówi o tym na wszelki wypadek, byś sobie złudnych nadziei nie robiła.
      Gdyby chciał z tobą być jako partner-to stałby już u twoich drzwi z wyrokiem rozwodowym w zębach i prośbą o wspólne zamieszkanie.
      Tak to działa:)

    • nom73 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 12:11
      Ennya - Orinoco Flow - jeżeli jest Ci z nim dobrze, to się spotykaj, jeżeli nie - to się z nim nie spotykaj. Ważne, żebyś była szczęśliwa. Nie uzależniaj swojego szczęścia od swoich pragnień, korzystaj z każdego dnia, bo jutro nie jest zagwarantowane nikomu. Możesz snuć plany na 10 lat do przodu, ale co z tego jak "zawoła Pan i pójdziesz boso..". :-)
      • satoja Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 12:25
        Może też uwiązać swoje emocje u żonatego kochanka na 10-15 lat i trwać w złudzeniach że będą kiedyś partnerami, i sama nie zdążyć założyć rodziny, mieć dzieci, itd....
        Płynięcie bez konkretnego celu na fali czasu jest fajne dla facetów. Bo zawsze jakąś gąskę złapią do założenia rodziny, nawet jak będą mieć 50 lat.
        Jeśli dziewczyna umie korzystać z kochanka bez angażowania emocji, a w międzyczasie szukać partnera do pełnowymiarowego związku - to super dla niej.
        Ale z wpisu odnosi się wrażenie, że się zadurzyła po uszy w kochanku. Więc emocje ma pozamiatane..
        • nom73 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 13:51
          satoja napisała:

          > Może też uwiązać swoje emocje u żonatego kochanka na 10-15 lat i trwać w złudze
          > niach że będą kiedyś partnerami, i sama nie zdążyć założyć rodziny, mieć dzie
          > ci, itd....

          Na wyżej wymienionym wątku widać, że nic nie jest pewne. Pan, o którym pisze autorka, jest przecież mężem jakieś kobiety, która pewnie wiążąc się z nim planowała przyszłość na całe życie. Wiedząc, że mąż zostawi ją za kilka lat pewnie nie związała by się z nim. Nikt nie zagwarantuje autorce wątku, że ów pan nie zostawi jej (tak jak żonę) za kilka lat. Nic nie jest pewne, więc po co planować na kilka lat do przodu? ;-)
          • satoja Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 22:02
            No i co z tego , że mąż po nastu latach idzie w tango? Żona dzieci już ma, nie z przypadku ale ze związku z przypisanym do dzieci konkretnym ojcem, alimentami i kredytem :P

            Jeśli kobieta chce mieć dzieci to musi znaleźć sobie odpowiedniego partnera na ojca tym dzieciom. I to jest rzecz najważniejsza. Bo kochanków to może mieć przed, po i w trakcie -na pęczki. Trzymać się tylko żonatego kochanka gdy marzy jej się rodzina- to życiowa głupota.
            • nom73 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 11:12
              satoja napisała:

              > przed, po i w trakcie -na pęczki. Trzymać się tylko żonatego kochanka gdy m
              > arzy jej się rodzina- to życiowa głupota.

              Też tak uważam, dlatego mężatki - jako partnerki - dla mnie nie istnieją. :-)
    • six_a Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 12:36
      jeszcze się z jednych zobowiązań nie wykaraskał, a tu już drugie sidła zastawione;)
      i po co Ci ten związek tak naprawdę?

      większość historii porozwodowych to dożywotnie pretensje o poprzednią rodzinę, wystarczy się rozejrzeć po forumkach.
      • paulina7171 Re: Chyba Cię zmartwię... 29.04.12, 13:27
        ...ale nie jesteście partnerami, nie ma żadnych "Was", niezależnie od tego, jak bardzo się starasz. Twój opis jak raz pasuje do relacji "friends with benefits", czyli relacja koleżeńska plus seks. Pan nie mógł Ci dać tego do zrozumienia wyraźniej, mówiąc, że nie jest gotowy na związek. Czemu więc upierasz się, że "facet czuje, że kocha"?

        Po prostu dopowiedziałaś sobie sama kilka rzeczy i usilnie próbujesz stworzyć relację partnerską z kimś, kto tego nie chce i nie zamierza.

        Bo on już żonę ma.
    • triss_merigold6 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 21:50
      Facet mówi prawdę, a Ty się upierasz i szukasz w tym drugiego dna.
      On wie, że i tak będzie kwas, i tak się głupio zakochasz i będziesz jęczeć, więc stara się Ciebie lojalnie uprzedzić, że nie masz co liczyć na związek z nim.
    • ennya Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 22:39
      Dziekuję za wypowiedzi, temat ciągle otwarty:

      Co do szukania innego..to są inni zainteresowani, młodzi przystojni..sęk w tym że intelektualnie jesteśmy na innych płaszczyznach..z wymienionym wyżej..mogę gadać godzinami o wszystkim..nawet na temat teorii newtona..poza tym ..sex jest boski..czego się nigdy nie spodziewałam bo facet po 40stce raczej.. libido spada..

      Nie wiem co mam myslec..tak jak w tej piosence Big Cyc "Facet to świnia"?
      Daje inne sygnały od tego co mówi?
      • satoja Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 22:48
        ale co ty bredzisz dziewczę?
        facet lubi się z tobą bzykać i fajnie mu mieć chętną przyjaciółeczkę.

        to, że ty jego zwykłe zachowanie wobec kobiety którą chce przelec odbierasz jako niemal oświadczyny- to już twoja osobista ułomność zielonej gąski która nie wie jak się w świecie 40 poruszać.
        dorośniesz to zrozumiesz.

        facet jasno się określił kim chce być dla ciebie. To ty wychodzisz na "świnię" która od razu po miłym bzykanku sobie w głowie buduje dom i gromadę bachorków z tym panem.
        on mówi wprost - fajna znajomośc z seksem i nic więcej.

        więc nie zrzucaj winy na niego za swoje mrzonki.
        • ennya Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 23:01
          facet czy kobieta?
          po wypowiedzi ciezko stwierdzic czy wsciekła kobieta czy obronca facetaod bzykania
          zielona gaska..dawno nia nie jestem bo sama przystalam na warunki, ktore stosowalam wobec innych, jesli chodzi o tego opisywanego jest zupelnie inaczej..lepiej i dlatego ten watek
          pytanie dlaczego jest tak czuly opiekunczy, idealny..
          jesli chodzi mu tylko o sex powinien sie jednak inaczej zachowywac, juz 2 razy mu dalam kosza, kopa..i ciagle zabiega o wzgledy..az takim tytanem seksu nie jestem..
          • riki_i Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 23:43
            Mądre rzeczy ludzie ci piszą, ale jesteś na nie impregnowana. Potrzebujesz echa, a nie forum.
            Miejscami walisz głupoty takie, że aż się chce płakać.

            > pytanie dlaczego jest tak czuly opiekunczy, idealny..
            > jesli chodzi mu tylko o sex powinien sie jednak inaczej zachowywac, juz 2 razy
            > mu dalam kosza, kopa..i ciagle zabiega o wzgledy..az takim tytanem seksu nie je
            > stem..

            Jak w ogóle można porównywać faceta 40+ ze swoimi równolatkami?

            Dziewczyno, ten gość ma zupełnie inne priorytety!

            Jest "czuły, opiekuńczy, idealny" bo z racji wieku wie, jak zadbać o kobietę

            Ty mu dajesz "puszek dziewczęcej niewinności", młode ciało pachnące świeżością i figury seksualne grają tu naprawdę trzeciorzędną rolę

            Zabiega o beztroskie bzykanko z upajającym go młodością towarkiem. Tyle.

            To, że będzie spał na wycieraczce żebyś go wpuściła i dała posmakować swej dziewczęcej muszelki, nie zmieni ani o jotę tego, że:
            1. Nie odejdzie od żony
            2. Nie ożeni się z Tobą
            3. Nie ma wobec Ciebie jakichkolwiek "poważnych" planów

            Wszystko to dobitnie wyartykułował, ale Ty jak jak natrętna piła będziesz sto razy dzielić włos na czworo , tudzież wmawiać sobie i innym, że jednak , wicie rozumicie, coś jest na rzeczy, bo gada ze mną o Newtonie.

            Żałość i dramat.

            • triss_merigold6 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 30.04.12, 09:49
              Jest szansa, że parę takich akcji i dziewczę się nauczy. D
              A jak się nie nauczy to będzie jako niebanalna, atrakcyjna wielkomiejska singielka do 50-tki mantrować, że faceci to świnie i ocomuchodzi.
      • brak.polskich.liter Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 29.04.12, 23:18
        ennya napisała:

        > sęk w tym
        > że intelektualnie jesteśmy na innych płaszczyznach..z wymienionym wyżej..mogę g
        > adać godzinami o wszystkim..nawet na temat teorii newtona..

        Umarlam.
        • paulina7171 Re: "temat ciągle otwarty"? 30.04.12, 09:42
          A czego jeszcze nie wiesz?
          • triss_merigold6 Re: "temat ciągle otwarty"? 30.04.12, 10:34
            Ona myli uprzejme gesty dojrzałego mężczyzny, który wie jak postępować z kobietami z oddaniem i miłością.
            • paulina7171 Re: "temat ciągle otwarty"? 30.04.12, 13:22
              "Nie jestem gotowy na związek" to taki eufemizm i w Twoim przypadku oznacza "jestem żonaty i nie zamierzam się rozwodzić". Pan powtarza go co jakiś czas, byś sobie dobrze zapamiętała i nie marudziła o ewentualnym rozwodzie.

              W przypadku singli wg mnie jest bardzo wygodną wymówką dla kogoś, kto po prostu nie chce wchodzić w związek. Na ogół taki strachliwy pan, spotkawszy kogoś, w kim się zakocha, wchodzi w nowy związek jak w masło.

              Gdyby Twój znajomy "czuł, że kocha", w trymiga złożyłby pozew rozwodowy. Fakt, że tego nie robi świadczy o tym, że jesteś dla niego jedynie odskocznią od nudnej i znanej żony.

              By the way: czy żona i dzieci tego pana w ogóle wiedzą, że pan z nimi nie mieszka?
              Ciekawa jestem, jaką wersję oni znają.

              • greedex5 Re: "temat ciągle otwarty"? 30.04.12, 22:30
                > By the way: czy żona i dzieci tego pana w ogóle wiedzą, że pan z nimi nie miesz
                > ka?
                > Ciekawa jestem, jaką wersję oni znają.
                Hej, no tez mi się wydaje że to normalny żonaty mężczyzna. kryzys wieku średniego itp. Może i do Ciebie coś czuje, ale rodzinę ma i jesteś chyba po prostu kochanką. Znam z opowieści przypadki okłamywania że to niby się z żoną nie mieszka...
                • ennya Re: "temat ciągle otwarty"? 01.05.12, 00:11
                  nie mieszka z rodziną to pewne na 100%, znamy sie 1 rok. Czy facet ktory traktuje cie jak obiekt seksualny, potrafi opiekowac sie Tobą miesiąc bez seksu? Byłam poważnie chora, zakupy i kolacje zamawiane do mieszkania..nic nie znaczą?..Może macie Wszyscy racje i nie mam co mu dawać nastepnej szansy, ale analizując jego zachowanie boi się następnej porażki, tylko czy jego obawy mają go usprawiedliwić? Nawet najgorsze komentarze daja mi do myslenia i podjecia ciecia..dziekuje za taki obiektywizm!
                  • maly.jasio jak mozna rzucac 01.05.12, 00:48
                    faceta, ktory opiekuje sie Toba miesiac bez seksu i bez wynagrodzenia ?

                    gdzie ty znajdziesz taka pielegniarke za darmo ?
                    • ennya Re: jak mozna rzucac 01.05.12, 00:58
                      niestety..jego slowa przecza jego zachowaniu, nie wiem jak to mozliwe, ale tak jest, chyba jednak faceci to "swinie" jak nie walniesz mu w głowę to nie nie bedzie wiedział czego chce
                      • greedex5 Re: jak mozna rzucac 01.05.12, 08:51
                        > niestety..jego slowa przecza jego zachowaniu, nie wiem jak to mozliwe, ale tak
                        > jest,
                        No... na to wygląda. Że boi się zaangażowania i kolejnej porażki i wmawia sobie że to tylko romans. Ale jak rzucałaś go dwa razy i wracał to już nie wiem co wymyślić żeby przejrzał na oczy.
                        • nanai11 To że sie kocha 01.05.12, 09:16
                          Nie oznacza że chce sie wchodzić w zwiazek. Myśle że spotykanie sie, seks, pomoc w trudnych chwilach, to jest bardzo dużo, może nawet wiecej niż niejedno małżeństwo. Szkoda ze nie potrafisz brać i szanować tego co masz a szukasz tego, co tak naprawde nie jest najważniejsze. Myśle ze autorka tekstu nie chce słyszeć tego co się mówi tylko chce słyszeć to co chce, i z tego wynikają nieporozumienia. Jezeli bywa Ci z Nim dobrze, to nie doszukuj sie żony, dzieci itp. Po co?czemu ma służyć?jakie to ma znaczenie tu i teraz?
                          • mijo81 Re: To że sie kocha 01.05.12, 18:04
                            Autorka po prostu nie chce uwierzyć w to, że on jej do ołtarza nie chce zaciągnąć, ponieważ z JEJ interpretacji jego zachowania wynika, że jednak chce.
                            No i autorka pisze na forum tylko po to, żebyśmy potwierdzili jej interpretację.
                          • ennya Re: To że sie kocha 01.05.12, 23:55
                            nie doszukuje sie zony i dziecka bo sama mam..szukam kogos na kimś mogę polegać, zaufać, ale jesli ktos ci powtarza ze bez zobowiazan to mnie drazni z definicji..wystarczyloby to przemilczec..byłyby lepsze relacje..


                            • mijo81 Re: To że sie kocha 03.05.12, 13:19
                              Draźni cię bo mówi to czego nie chcesz słyszeć, a dobrze że ci przypomina bo ty jesteś z tych, które jak sobie coś w głowie ułożą to nikt nie przetłumaczy.
                        • ennya Re: jak mozna rzucac 01.05.12, 23:40
                          juz nic nie wymysle, tylko zamilkne na wieki, to najlepszy pomysl, mam nadzieje ze nie bedzie mnie nachodzil w pracy albo domu, bo wie gdzie mieszkam, a moze ktos poradzi jak zmknac ta znajomosc bez żenady?
                          • greedex5 Re: jak mozna rzucac 02.05.12, 07:46
                            a moze
                            > ktos poradzi jak zmknac ta znajomosc bez żenady?
                            Chyba najprościej powiedzieć dlaczego. Że chcesz z nim tych zobowiązań. Tak piszę w teorii a sama nie wiem jak z klasą i bez bólu zamknąć pewną znajomość. Z tym że ja w separacji nie jestem... Cholera, strasznie fajny ten Twój facet i strasznie fajna z Was para. Nie wiem co on z głowie ma. Przecież taki który był w związku, miał żonę, długo sam mieszkając nie pociągnie. Widzę po ojcu.
                          • nextvivi Re: jak mozna rzucac 03.05.12, 08:27
                            A po co się obrażasz, jak go kochasz i jest Ci z nim dobrze to tkwij w tym. A co tak Ci się śpieszy? Po co nalegasz i przebierasz nogami? On musi też przemyśleć swoje życie. Daj mu czas.
                            • mijo81 Re: jak mozna rzucac 03.05.12, 13:20
                              No przebiera nogami bo ona chce on aon mówi wprost, ze nic z tego nie będzie
    • marek-zakrzewski Chce, tylko nie z taką kobietą. 01.05.12, 12:12
      Proste.
    • ennya Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 01.05.12, 23:30
      wszystko co napisaliscie juz dawno wiem, dlatego go kopnelam 2 razy w d...nurtuje mnie dlaczego wraca na kolanach z kwiatami, kopne go jeszcze 1 raz, do 3 razy..
      chcialam poznac mechanizm, bo czyz nie mezczyzna na forum "mezczyzna" powie co kieruje facetem ze chce mnie i nie chce na roznych plaszczyznach?
      odezwaly sie glosy kobiet
      zona nie jest pretekstem, bo sama jestem w separacji, moze ja zolaza jestem;)
      • paulina7171 To nie jest wątek do udzielania rad... 01.05.12, 23:44
        ...ale do zbijania argumentów przez Autorkę.

        Pewnie ma niedługo egzamin na adwokata i się wprawia.

        Tylko, droga Ennyu, powiedz mi, coś się tak przypięła tych "płaszczyzn"?

        • ennya Re: To nie jest wątek do udzielania rad... 01.05.12, 23:46
          rozgryzlas mnie jestem sedzią, ale niestey nie w swoim przypadku:)
      • m-kow kopnelam 2 razy w d...nurtuje mnie dlaczego wraca 03.05.12, 01:46
        Aż się ubawiłem :-))
        Bo dmuchanie ma głupoto, a bukiet z ozdóbkami to 5 dych najwyżej, 1/3 tego co w agencji, do tego w agencji nie pogada o jednolitej teorii pola.
        A poważniej, z tego wątku przekopiuj sobie po kolei wszystko co napisała Satoja do
        tekstowego pliku i zapamiętaj na "pulpicie", otwieraj to co jakiś czas korzystając z długiego weekendu i czytaj aż zrozumiesz jak głęboko w okrężnicy jesteś w tej przygodzie. I dobrze na tym wyjdziesz.
      • brak.polskich.liter Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 11:47
        ennya napisała:

        > wszystko co napisaliscie juz dawno wiem, dlatego go kopnelam 2 razy w d...nurtu
        > je mnie dlaczego wraca na kolanach z kwiatami,

        Znasz takie powiedzonko "kto ma dobry bajer, ten r.cha za frajer"?
        Bardzo a propos Twojego kolegi i Waszego, ekhem, ukladu.
        • six_a Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 11:57
          no nie wiem, coście tak wszyscy wsiedli na kobietę?
          gwarantuję, że pan, któremu zależy tylko na tym dmuchaniu, nie będzie zaangażowany w żadne problemy życiowe kochanki. tylko wykręci się sianem, robotą, delegacją, a nawet zmyśloną przeprowadzką żony - czymkolwiek.

          a pan z wątku najwyraźniej wykazuje też inny rodzaj zaangażowania, poza, sorry za wyraz maczaniem. co niekoniecznie oznacza, że zara bieg do ołtarza mu się marzy.

          nieprawdą jest też, jakoby facet zakochany, stawał u progu z rozwodem w zębach i walizką w ręce. no sorry, ale to są bajania. ludzie bardzo często odkładają rozwód na kiedyś z powodu wysokich kosztów - niekoniecznie finansowych, ale głównie emocjonalnych, rozwody albowiem nieprzyjemne som przeważnie;). nie mają przy tym problemu z ulokowaniem uczuć i życia gdzie indziej. nowe życie i stara żona to dość powszechny obrazek, którego uzupełnieniem są idące w lata sprawy sądowe.
    • greedex5 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 02.05.12, 08:46
      "> Facet w tym wieku zazwyczaj zdradza żonę, ale nie chce od niej odchodzić, bo czuje się odpowiedzialny za rodzinę. Albo nie
      chce burzyć świata, który budował przez ostatnie 20 lat. "
      Ale on nie zdradza bo i tak z żoną nie mieszka, co zostało podobno udowodnione. Poza tym "zazwyczaj" to chyba lekka przesada.
    • a_nonima Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 02.05.12, 10:08
      Wg mnie facet rzeczywiście nie jest gotowy na zdeklarowany związek. Rozstał się z żoną i nie spieszy mu się raczej do następnego. Opiekuje się Tobą bo Cię lubi, bo macie fajny sex.
      Wg mnie jeżeli nie chcesz być w takim wolnym układzie wypada z panem poważnie porozmawiać, wyłożyć kawę na ławę i albo ustalić wspólne warunki związku albo się rozstać.
      Nie ma co szukać drugiego dna.
      • nanai11 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 12:01
        Problem polega nat ym że autorkap ostu jest śmiertelnei zakochana i nie rozumie dlaczego on nie jeste. Ja faceta rozumie, nie po to cżłowiek isę rozwodzi aby znowu wolność tracić.
      • mijo81 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 13:23
        a_nonima napisała:

        > Wg mnie facet rzeczywiście nie jest gotowy na zdeklarowany związek. Rozstał się
        > z żoną i nie spieszy mu się raczej do następnego. Opiekuje się Tobą bo Cię lub
        > i, bo macie fajny sex.
        > Wg mnie jeżeli nie chcesz być w takim wolnym układzie wypada z panem poważnie p
        > orozmawiać, wyłożyć kawę na ławę i albo ustalić wspólne warunki związku albo si
        > ę rozstać.
        > Nie ma co szukać drugiego dna.

        A co tu poważnie pogadać, facet jej powtarza, że nie chce zobowiązań i już. Bzykanko oraz miłe spędzanie czasu i nic poza tym. Tylko ona tego nie chce przyjąć do wiadomości i smęci na forum.
        • beenthere Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 17:43
          Ennya, ja cie dziewczyno doskonale rozumiem, tyle ze z perspektywy czasu smiac mi sie chce. Nie tylko z ciebie, glownie ze mnie;) Mialam takiego pana, tyle ze kolo 30stki, bez zony ale dzieciaty. Tez co jakis czas wspominal, ze nie chce sie angazowac, a ja jak ten osiol szukalam drugiego dna w prostym jak budowa cepa zdaniu. Na koniec postawilam sprawe jasno, kolego w jedna albo druga strone bo mi sie juz friends with benefits nie podoba. Na co uslyszalam to co i ty uslyszysz: przeciez nigdy cie nie oklamalem, zawsze mowilem wprost ze nie bedziemy razem, ale za to jak swietnie sie z toba rozmawia, jestes moja jedyna przyjaciolka. Ba! Jedyna osoba w tym okrutnym swiecie z kim moze pogadac. No coz, na drzewo, gadaj do sciany w takim razie.
          Podsumowujac - poki uklad ff ci sie podoba to korzystaj, ale rozgladaj sie zeby nie przegapic gdzies tam czegos prawdziwego. Faceci to proste stworzenia, nie wymyslaj im wiec jakis podprogowych zachowan. Skoro tak mowi to tak jest i tyle
          • greedex5 Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 20:13
            Faceci to proste stworzenia, nie
            > wymyslaj im wiec jakis podprogowych zachowan. Skoro tak mowi to tak jest i tyle.
            Hej, to chyba nie takie proste. Z tą budową cepa różnie bywa. Myślę że kobiety nie mają monopolu na złożoność. Różne są charakterki i obie płcie mogą co innego mówić a co innego robić. Oszukiwać się co do swoich intencji itd. Naprawdę to co mają w głowie niektórzy faceci wielu filozofom się nie śniło i rozsądnej kobiecie się nie da wymyślić. Myślę że my tego tutaj nie rozstrzygniemy czy facet kocha czy nie kocha. Czy tez kocha za mało na związek. Tak mi się wydaje że atrakcyjna pani sędzia z jajami jednak frapującym towarzystwem może być. Nie tylko tańszą dostarczycielką uciech cielesnych, niż panienka z agencji jak to co poniektórzy uroczo wskazywali. Autorka wątku zresztą tez się oszukuje bo napisała że nie chce zobowiązań, a własnie dlatego dwukrotnie zrywała. Widocznie dla niej ta sytuacja staje się nie do zniesienia i nikt nie ma prawo tego oceniać. Tak się czuje. Nie chce tkwić w zawieszeniu.
          • ennya Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 22:38
            beenthere, wlasnie taki obraz mam, mialam kilku partnerow, dlatego porownujac ten wydal mi sie idelany, moze tez dzialal na mnie bo nie mialam nigdy nikogo 13 lat starszego, jutro ide na randke o 2 lata z mlodszym..a dziada kopne w d..3 raz:)
    • ennya Re: Facet po 40stce..nie chce zobowiązan 03.05.12, 22:57
      oskarzona tak sie tu czuje, bo facet ktory mnie poderwal rok temu, dawal inne sygnaly niz ma zamiary, nie wiem po co, i tyle czasu marnowal, stac go na panie do towarzystwa, z racji zawodu, dociekam i jestem wymagajaca, ale zwariowany romas tak mi sie spodobal ze myslam ze ten facet chce ze mna wszystko, mam b duzo zainteresowan od sportow ekstremalnych po sztukę i muzyke, w pracy uchodze za miss, nie pisze tego po to zeby sie dowartosciowac bo nigdy nie bylam skromna, jeszcze raz dziekuje za dobre rady i kopniaki moralne..voila!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka