02.11.12, 18:00
Witajcie,
Mam pewna zagwostkę i mam swoje zdanie na ten temat, ale chciałbym abyście to ocenili z własnego punktu widzenia. Wiem ważne jest to co ja myślę a nie co ktoś o tym myśli, ale czasami warto spojrzec z innej perspektywy na daną rzecz, z której często nie zdaje sobie czło9wiek sprawy. Do rzeczy
Sprawa dotyczy "historii miłosnych". Mam w pracy dziewczynę, która jest bardzo sympatyczna. Ja się jej podobam i ona mi. Nie chce jej zaprosić na randkę, bo ona mnie raczej seksualnie pociąga niż pod kątem charakteru. Ona uporczywie nawet w obecności osób trzecich że jest we zakochana. Nawet mi coś proponowała... Ona sama wydaje się dość wyzwolona i seksualnie niespełniona albo po prostu brak jej bliskości drugiej osoby. Ja sobie powziązłem, że chce teraz znaleść dziewczynę na powazniejszy związek niż tylko oparty na sexie. Bądż sex tylko. Nie szukam przygód ale czegoś więcej. Tu jest moja zagwostka. Czy wedle waszej oceny to jest ok czy też odbieram sobie w życiu prawo do spontanicznosci i zabawy. Nie mam poczucia żebym coś tracił w życiu, przez drogę jaką wybrałem, ale czy nie macie wrażenia że zamykając sie na coś <sex> trace szanse na rozwój?
Obserwuj wątek
    • agios_pneumatos Re: zagwostka 02.11.12, 18:14
      Bzyknij ją, a potem się zobaczy.
      • mariuszg2 Re: zagwostka 02.11.12, 18:46
        i koniecznie w kondonie...
        • agios_pneumatos Re: zagwostka 02.11.12, 19:03
          mariuszg2 napisał:

          > i koniecznie w kondonie...

          Cholera, napisał, że szuka czegoś więcej... :/
          • mariuszg2 Re: zagwostka 02.11.12, 19:37
            ryzykant....ciekawe czy skakał z samolotu bez spadochronu...podobno wtedy adrenalina skacze niesdaowicie...
    • gyubal_wahazar Re: zagwostka 02.11.12, 19:12
      > czy nie macie wrażenia że zamykając sie na coś <sex> trace szanse na rozwój?

      Nie mam bladego pojęcia o co chodzi w pytaniu, wymyślę więc lepsze : 'czy kujnąć koleżankę ?' i na nie odpowiem. Czujesz ciąg na bramkę ? Jak czujesz, to wpieriod, a jak nie, nie zawracaj tyłka dziewczynie.

      PS Umiem jeszcze prościej, jakby co
      • mariuszg2 Re: zagwostka 02.11.12, 19:38
        >
        > PS Umiem jeszcze prościej, jakby co

        NIc nie rozumie ale to szanuję
      • howrudoin2 Re: zagwostka 02.11.12, 20:23
        Pytanie z innej beczki! Czy romanse w pracy to rzecz ok? czy też w mysl zasady - nie sraj tam gdzie jesz?
        • nie.mam.20 Rosjanie powiadaja 02.11.12, 23:11
          nie jebi, gdie zywiosz, nie ziwi, gdie jebiosz.
          Romans w pracy moze zakonczyc sie sporym szumem i utrata pracy.
          Jak to mawial kolega - Baba lubi sie nie odczepic.
          Zwlaszcza, gdy sie zakocha. Natomiast proste pukanko na wzor kolezanek z FM, jak najbardziej. Tylko nie rob konkurencji koledze kierownikowi.
        • agios_pneumatos Re: zagwostka 03.11.12, 09:10
          howrudoin2 napisał(a):

          > Pytanie z innej beczki! Czy romanse w pracy to rzecz ok? czy też w mysl zasady
          > - nie sraj tam gdzie jesz?

          Ej... co to za wyrażenia... :/ To podczas 'uprawiania romansu' srasz, że tak piszesz? Co za klasa...

          Zasada jest inna: nie bierz dupy ze swej grupy. A jeśli chcesz się dowiedzieć skąd ta zasada się wzięła to weź se tę dupę i za jakiś czas podziel się z nami wrażeniami.
    • potwor_z_piccadilly Re: zagwostka, czy zagwozdka ? 02.11.12, 20:28
      howrudoin2 napisał(a):

      > Mam w pracy dziewczynę,

      Póki co, to jeszcze jej nie masz, czy tak ?

      która jest bardzo
      > sympatyczna. Ja się jej podobam i ona mi.

      To startuj, na co czekasz ?

      Nie chce jej zaprosić na randkę, bo o
      > na mnie raczej seksualnie pociąga niż pod kątem charakteru.

      To że seksualnie, to rozumiem, lecz co do tego charakteru pytanie. Czy za paskudny charakter uważasz fakt że ona jest sympatyczna ?

      Ona uporczywie nawe
      > t w obecności osób trzecich że jest we zakochana. Nawet mi coś proponowała...

      To o niczym nie świadczy. Ot, bywa dziś, że babki desperacko starają się wykonać robotę zjełopiałych facetów.
      Dowcip mi się przypomniał.
      Dwóch facetów zabrało do burdelu kolegę jełopa.
      Ugadali panienki i rozeszli się po pokojach. Dwóch zabrało dziewczyny. Jełopa zabrała dziewczyna, czeka, a ten patrzy jak wół na malowane wrota. Widząc to panienka - by nie przedłużać, zaczęła wydawać komendy.
      - No, może byś mnie rozebrał, ten polecenie wykonał i stoi.
      - No może sam byś się rozebrał, też wykonał i stoi.
      - No może zrobiłbyś to co lubisz, ten przebierając palcami po wargach wykonał ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble.

      O
      > na sama wydaje się dość wyzwolona i seksualnie niespełniona albo po prostu brak
      > jej bliskości drugiej osoby.

      Pewny jesteś tego, czy tak myślisz ?
      Jeśli myślisz, to mam na tę okoliczność powiedzonko.
      "Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli".
      - Za dużo ci się wydaje.
      - Za dużo w tobie domysłów
      - Za mało w tobie konstruktywnego, poznawczego działania.

      Nie szu
      > kam przygód ale czegoś więcej.

      No to masz okazję, bo może ona myśli identycznie ?

      ale czy nie
      > macie wrażenia że zamykając sie na coś <sex> trace szanse na rozwój?

      Mamy wrażenie że przez seks nie tracisz szansy na rozwój. Natomiast skutkiem nieznajomości i lekceważenia zasad ortografii i owszem.
      Pozdrawiam.
      • howrudoin2 Re: zagwostka, czy zagwozdka ? 02.11.12, 21:43
        Jest sympatyczna, ale nie podoba mi się jej kilka poglądów na życie, odmiennych od moich. Fakt faktem poglądy można zmieniać, ale mimo wszystko brak tu spójności

        Brak bliskości wysnuwam z paru jej tekstów jak np. " niech mnie ktoś przytuli"

        Czy ona szuka czegoś więcej? Nie wiem. Powiedziała kiedyś, że jeszcze musi się wyszumieć

        Co do rozwoju.... No bo sobie założyłem, że szkoda życia na szukanie one night standów. Wole sie z kims zestarzeć i z nim się kochać do szaleństwa dosłownie i w przenośni. Czy w tym momencie ulegając instynktom i idąc z tą dziewczyną do łóżka nie robie kroku wstecz?

        i jeszcze jedno pytanie! Czy romans w pracy popłaca?
        • azja35 Re: zagwostka, czy zagwozdka ? 02.11.12, 23:00
          Jeeeesuuu, chłopie, czyś Ty z byka spadł, czy co? Podobacie się sobie nawzajem, to zaproś ja na kawe / ciacha / do kina, albo na zwykły spacer ( odprowadź do domu, na autobus ). Będzie okazja porozmawiać, poznać. Nikt Ci nie każe od razu wtykać, a jak Cię swędzi i nie możesz wytrzymać - zawsze możesz "pojechać na ręcznym" ;-). Jeśli ma inne poglądy - zapytaj ( kto pyta nie błądzi; kto czyta - też { nie błądzi }). Zapytaj dlaczego tak myśli, poznaj ją. Skąd wiesz jaka jest, jesli spotykacie się w pracy?
          "Niech mnie ktoś przytuli" wcale nie musi oznaczać braku bliskości, moze chce zwrócić na siebie Twoją uwagę. Może to ewidentny przekaz - "na co czekasz idioto, zaproś mnie na kawę".

          " Co do rozwoju.... No bo sobie założyłem..." Kolego, założyć to sobie możesz... noge na nogę.
          Myślisz nieźle, ale : nie każda kawa oznacza randkę, nie kazda randka oznacza związek, nie kazdy związek przetrwa próbę czasu.
          Zachowuj się kulturalnie i fair - zarówno wobec siebie, jak i wobec niej. Mów jasno czego oczekujesz, chcesz, ale też słuchaj co ona mówi, jak mówi. Tylko nie rzucaj od razu tekstu o miłości na całe zycie itd. ( nie radzę, dlaczego - załóżnowy wątek "na kobiecie", babki Cię uswiadomią. Potem zdecydujesz, albo wy zdecydujecie - w zalezności od rozwoju sytuacji.


          "i jeszcze jedno pytanie! Czy romans w pracy popłaca?"
          Nie, nie popłaca, o ile chcesz tylko romansować. Masz też drugie wyjście : możesz się całe życie zastanawiać "co by było, gdyby..."
          • jeriomina Re: zagwostka, czy zagwozdka ? 02.11.12, 23:12
            azja35 napisał:


            >
            > " Co do rozwoju.... No bo sobie założyłem..." Kolego, założyć to sobie możesz..
            > . noge na nogę.
            >
            Albo gumę na instrument :D
            • azja35 Re: zagwostka, czy zagwozdka ? 02.11.12, 23:32

              Albo gumę na instrument :D
              Yhymmm... i dodatkowo "nogi na epolety" :D

              Taaaaa.... popełnił samobójstwo, a jego ostatnie słowa brzmiały : "Towarzysze, no co wy? Nie strzelajcie!"
        • nie.mam.20 ja ci radze, rob jak uwazasz 02.11.12, 23:18
          caly dylemat o rozwoju, cofaniu to jest z dvpy wziety. za duzo myslisz, nieprzyzwyczajonym szkodzi.
          Kiedys zmienilem prace, w tej nowej poznalem mloda panienke. Tak mi sie spodobala, ze ja uwiodlem, a potem sie z nia ozenilem. Romans trwa. W tejze pracy byla inna para. Bzykneli sie na biurku, z czego bylo dziecie. A po chrzcinach byl takze slub.
          Takie wersje optymistyczne, bo bywaja wersje bardzo nieprzyjemne. Wtedy para trafia do posredniaka.
          Ogolnie, mieszasz dwa rozne zagadnienia oraz niepotrzebnie sie spieszysz. Daj dojsc do glosu naturze.
          • howrudoin2 Re: ja ci radze, rob jak uwazasz 03.11.12, 14:44
            A co jak ktoś to juz wspomniał z " nie bierz dupy z własnej grupy"?
            • potwor_z_piccadilly Re: ja ci radze, rob jak uwazasz 03.11.12, 20:20
              howrudoin2 napisał(a):

              > A co jak ktoś to juz wspomniał z " nie bierz dupy z własnej grupy"?

              Zaraz, zaraz, ty ponoć szukasz partnerki życiowej, czy tak ?
              Jeśli tak, to nie ma przeciwwskazań dla poszukiwania takiej wśród swojego otoczenia. Zdanie które ująłeś w cudzysłów dotyczy wyłącznie amatorów niezobowiązujących przygód.
              Jeszcze rada.
              Tego co ci mówi kobieta, nie bierz na logikę, lecz czytaj na zasadzie "co autor miał na myśli", interpretuj i wyciągaj własne wnioski. Im bardziej te wnioski będą trafne, tym mocniejszym gościem będziesz.
              Pozdrawiam.
            • nie.mam.20 Re: ja ci radze, rob jak uwazasz 03.11.12, 22:59
              jesli szukasz zony, to jak najbardziej, W ten sposob poznaje sie wiele par. Ale- moze nie wypalic, beda zgrzyty w pracy. Bedziecie razem, ale niektorzy pracodawcy tego nie lubia.
              Jesli chcesz tylko puknac, to szukaj poza praca.
    • kurazwolnegowybiegu Re: zagwostka 03.11.12, 20:57
      > zamykając sie na coś <sex> trace szanse na rozwój?



      Idealne na rozpawe doktorska.
    • stara-a-naiwna Re: zagwostka 03.11.12, 23:49
      Znajomość oparta tylko na sexie rozwojowa nie jest.
      I debilizmem jest romans w pracy.

      I nie za mądre jest gdybanie i wieczne myslenie w kategoriach wydaje mi mimsie a nie sprawdzenie czy nie spróbowanie.

      Albo sie umówisz z koleżanką z pracy i spróbujesz ją poznać bliżej na gruncie poza zawodowym (jak napisał ładnie ktoś wcześniej kawa nie musi oznaczać randki) i wtedy jak już bedziesz miał wiecej informacji podejmujesz decyzję co dalej
      Albo dajesz sobie spokój i szukasz innej kobiety dla siebie.

      Myśle, że oba wyjścia są uczciwe

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka