Dodaj do ulubionych

jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabia????

24.07.13, 18:44
Sytuacja wygląda następująco: Ona pracuje (tyra) na dwóch etatach, zarabia dobrze, wg niektórych bardzo dobrze, On ma ledwo zipiącą działalność, razem mają na kredyt na dom który wynajmują turystycznie, wymagający ciągłych inwestycji. Mieszkają w małym mieszkaniu, otrzymanym od ojca Onej, mają dwoje dzieci. Ona utrzymuje mieszkanie, dzieci, lodówkę opłaca wakacje ferie, kupiła wszystkie meble i urządzenia do domu. On twierdzi że spłaca kredyt na dom, ale zarządza pieniędzmi z wynajmu. Kredyty z wynajmu się spłacają co wynika z prostego wyliczenia, ale On twierdzi inaczej bo są jeszcze inne wydatki których Ona nie widzi. Ona za wszelką cenę chciałaby przenieść się do większego domu, ewentualnie mieszkania, żeby zapewnić dzieciom lepsze warunki mieszkania. On twierdzi że ich nie stać, a dla banku sa spaleni bo uwidocznieni niezbyt pozytywnie w BIK. Ale domu wynajmowanego On nie sprzeda - nie i tyle - bo się nie opłaca, bo to inwestycja itp. Pracy innej na etacie też nie poszuka bo nigdzie nie zarobi tyle ile we własnej firmie. Hmm ale ile zarabia we własnej firmie - tego nie wie, na pytanie o jakiekolwiek o pieniądze na życie i dzieci odpowiada że czeka na przelew albo właśnie wydał, zapłacił coś w związku z domem:( Więc Ona wydaje wszystko co zarobi na zycie i dzieci, niemogąc odłożyć na wymarzoną działkę/dom/mieszkanie.
Będę wdzięczna za konstruktywne opinie/porady
Obserwuj wątek
    • hansii nie ma takich (metod) 24.07.13, 23:08
      ellut napisała:
      > Będę wdzięczna za konstruktywne opinie/porady

      nie ma takich.
      rozmowa o czyms takim powinna nastapic po pierwszym dziecku.
      (jedno da sie zawsze jakos uchowac).
      drugie zrobilas na wlasne ryzyko (zakladam) - wiedzac - z kim masz do czynienia.

    • dreemcatcher Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 10:07
      w takiej sytuacji jest wielu facetów, też ich kobiety zarabiają mało. Zwykle jest tak ze jedni zarabiają mniej inni więcej .
      • ellut Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 12.08.13, 17:48
        ale własnie o to chodzi że gdyby był biedny nieudolny artysta np. ale za to byłby czuły dobry to inna sytuacja, tu chodzi o kwestię priorytetów - na wakacje dla dziecka nie da, dosłownie nic nie da ale do wynajmowanego domu znowu coś kupi,
        To nie chodzi więc o to, że on całkiem nic nie ma, ale na co wydaje. Zarabia mało i jeszcze źle wydaje. To się zresztą przekłada na inne kwestie - dom do wynajmu pielegnuje sprząta remontuje itp, a w mieszkaniu w którym mieszka i jego dzieci palcem nie kiwnie:((((
        • gzesiolek Zabawne... 19.08.13, 09:10
          Z jednej strony piszesz, ze sie kredyt sam splaca z wynajmu... i w tym masz powod na krytyke faceta...
          Z drugiej strony piszesz, ze niepotrzebnie inwestuje w ten dom do wynajmu i to ze o niego dba...

          Wiec albo ten dom jest dobra inwestycja, a jesli splaca spokojnie kredyt w dzisiejszych czasach to jest to dobra inwestycja... i trzeba docenic to jak gosc o ten biznes dba...
          Albo jednak dom pod wynajem jest zla inwestycja i nie zwraca sie, ale wtedy trzeba jednak docenic faceta, ze sam zarabia na utrzymanie tej inwestycji, no ale przydaloby sie skalkulowac, czy nie lepiej odpuscic skoro przynosi straty...

          Generalnie nie znam sytuacji to sie nie wypowiem... Wiem tylko, ze facet zawsze zarabia za malo... taki jest w Polsce model...
          Zarabiasz 2tys na reke - ok rozumiem malo... 5tys na reke, nadal jest malo... zarabiasz 10tys na reke ciagle malo...
          zakladasz firme, gdzie czasem masz 30tys, czasem 100tys, a czasem -3tys... tez jest malo...

          W koncu schodzisz na zawal w wieku 40lat - ale przynajmniej miales okazje sie wykazac... Tylko czy dzieciom zalezy bardziej na tym domu z dzialka, czy na ojcu...

          Generalnie jak problemem sa pieniadze to najlepiej nie mowic ze ktos malo zarabia, ale oddzielic kiese, wydzielic stale koszty mniej wiecej na pol, kazdy ponosi odpowiedzialnosc za zaplate swojej czesci... co zarobi wiecej ma dla siebie... jak przychodzi wiekszy wydatek w stylu wakacje dla calej rodzinki, zmiana auta, ustawiacie budzet, zrzuta na pol...

          Od razu zdrowiej i bez pretensji...

          • protein.spill Re: Zabawne... 19.08.13, 13:35
            Przygotuj sie na zjedzenie żywcem za
            3
            2
            1
            ...
            bo przeciez prace domowe to jak 2, 3 etaty ;)
          • eluthiena Re: Zabawne... 05.09.13, 00:06
            gzesiolek napisał:

            >
            > Generalnie jak problemem sa pieniadze to najlepiej nie mowic ze ktos malo zarab
            > ia, ale oddzielic kiese, wydzielic stale koszty mniej wiecej na pol, kazdy pono
            > si odpowiedzialnosc za zaplate swojej czesci... co zarobi wiecej ma dla siebie.
            > .. jak przychodzi wiekszy wydatek w stylu wakacje dla calej rodzinki, zmiana au
            > ta, ustawiacie budzet, zrzuta na pol...
            >
            > Od razu zdrowiej i bez pretensji...
            >

            No właśnie on tego nie może pojąć - dlatego są non stop pretensje i zdrowia szkoda:(
        • stachu.cel Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 13.09.13, 14:58
          Zastanów się przede wszystkim czy wolisz go jako wspólnika, czy jako partnera. Jakie masz oczekiwania i możliwości? Jakie ma on? Czy odpowiadają wam na wzajem? Jeśli nie, to po co być/działać wspólnie? Rozstańcie się za porozumieniem i move on with your life
    • deathrone Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 12:27
      podziękuj feministkom
    • coffei.na ciekawi mnie... 25.07.13, 13:28
      gdzie wy znajdujecie tych życiowych popaprańców???serio...chciałabym to wiedzieć..
      swoja drogą jak facet może nie chcieć się wykazać??tak dla własnej uciechy,że jest w stanie coś osiągnąć!
      a może jest coś w czym się jakoś wyróżnia?co mogłoby podziałać na jego korzyść?żebyś miała po co go trzymać?jest przynajmniej dobry w łóżku?
      • to.niemozliwe Re: ciekawi mnie... 25.07.13, 22:24
        Dlaczego popapraniec? Ma firme, zarzadza wynajmem, inwestuje, jest oszczedny i konsekwentny.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 15:55
      Jasne,po co ma się wysilać skoro Ty to robisz..ale jak pizniesz wszystkim o ścianę to może coś się zmieni....
    • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 20:47
      tu rada tylko jedna: niech babka przestanie uganiać się za kasą, bo w niedługim czasie zamieni sie w szkaradnego potwora i będzie wymieniana na nowszy model, mniej zużyty
    • rach.ell Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 20:50
      czy wy jestescie malzenstwem?bo ja nie bardzo rozumiem dlaczego ty nie wiesz ile on zarabia ani ile wydaje? nie pokazuje rachunkow? w ekstremalnej sytuacji mozesz poprosic prawnika o ustalenie alimentow stosownie do wysokosci dochodow...ale to ostatecznosc, warto jednak o takiej wspomniec.
    • to.niemozliwe Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 22:28
      Dopoki ona nie widzi kwitow, przelewow, nie wyliczy czy jest dochod i jaki i jakie sa zaleglosci, to ona nic nie wie i musi niezle glowkowac, czy on klamie, myli sie, czy sam nie nie co i jak.
    • man_sapiens Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 23:04
      Jakby facet chciał być bogaty, to nie marudziłby, że jego żona za mało zarabia, tylko wziąłby się do robienia pieniędzy.
      Dlaczego uważasz, że twój mąż ma dla ciebie stać się drugim Sorosem? To nie jest jego recepta na życie, nie ma do tego serca albo talentu, zdarza się. A jak ty chcesz być bogata - to zrób to, sama. Na świecie jest mnóstwo przykładów kobiet, które doszły do majątku.
    • six_a Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 25.07.13, 23:43
      weź się rozwiedź, to przynajmniej odpadnie ci myślenie o czyimś domu.
      zawsze to jakiś plus.
      • to.niemozliwe Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 26.07.13, 07:47
        Nie komentuj tak późno, bo obniżasz loty...:D
        • six_a Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 26.07.13, 09:11
          a Ty kto? derekcja foruma?
          właśnie o tej porze wychodzi najlepiej. nie znasz się.
    • jeriomina Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 26.07.13, 12:05
      ellut napisała:

      > eszkają w małym mieszkaniu, otrzymanym od ojca Onej, mają dwoje dzieci. Ona utr
      > zymuje mieszkanie, dzieci, lodówkę

      Pralkę też utrzymuje? Skubana, silna jest.
    • papryczka.chili Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 10.08.13, 07:27
      no sytuacja nie wesoła,.W pierwszej chwili bym pomyslała ze nie chce mu się albo ma jakieś długi i scigają go faceci bez szyi albo m kochankę na boku i płaci alimenty.
      Ja bym zagrozila separacją, ale nie rozwodem
      • man_sapiens Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 13.08.13, 00:41
        Jezuuuuuuu! (mam nadzieję, że to nie jest obraza uczuć religijnych).
        Czy kobiety nie mają krzty honoru?
        Jeżeli uważasz, że wyciągasz z faceta za mało pieniędzy, to nie szukaj sposobów w rodzaju separacji po to, żeby w tym wyciąganiu kasy pomagał ci sąd i komornik. Pokaż na co cię stać i zacznij sama zarabiać pieniądze. Taki czasy nastały, że nie ma powodu, żeby kobieta nie zarabiała tyle samo albo więcej niż mężczyzna (chyba, że się uprze być zawodowym bokserem). A jeżeli swojego chłopa nie lubisz - to się rozwiedź.
        Nie bądź pijawką, bądź orlicą.
        • ellut Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 13.08.13, 12:45
          właśnie o to chodzi, że mam honor i zarabiam - ale mój M nawyraźniej nie ma honoru i uważa że nie musi
          • man_sapiens Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 13.08.13, 22:36
            Ale on nie marudzi (przynajmniej nie pisze o tym na forum). A jeżeli ci naprawdę przeszkadza to, że on nie potrafi zarabiać więcej - rozejdź się z nim i zamieszkaj osobno. Stać cię. Bądź mężczyzną :D
            • man_sapiens Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 13.08.13, 22:57
              A w ogóle, to lepiej ustalać wspólny model życia zanim się przypieczętuje związek dziećmi. On ceni spokojne ale skromne życie, ty masz ambicje yuppie. Nie wiedzieliście tego wcześniej?
        • brak.slow Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 06.09.13, 17:17
          o co ci chodzi gościu, dziewczyna zasuwa na dwa etaty. ja po jednym ledwo sie trzymam na nogach.
    • chetamara Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 13.08.13, 15:56
      Najlepiej gdyby dzieci na niego jakoś wpłynęły. Ale jeśli jest oporny na wszystko to może by porozmawiać z przyjacielem męża, żeby na niego wpłynął?

      Jeżeli to nie poskutkuje to można walnąć focha i na próbę wprowadzić się do mamusi na 2-3 tyg.

      Wbrew pozorom nawet najcięższy przypadek jest do ... złamania.
      • stara-a-naiwna Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.09.13, 08:56
        ale to jej mieszkanie wiec niech on się wyprowadzi z okazji focha


        > Jeżeli to nie poskutkuje to można walnąć focha i na próbę wprowadzić się do mam
        > usi na 2-3 tyg.
    • man_sapiens Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 15.08.13, 12:45
      Poczytaj - to o tobie :/
      wyborcza.pl/duzyformat/1,133683,14400304,Utrzymanka.html
      Nie znam mężczyzny, który narzekałby, że jego żona zarabia za mało bo zarabia mniej od niego (no, może poza jednym alfonsem, którego spotkałem w hotelowym barze).
      • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 15.08.13, 13:52
        Tak, ale to - tradycyjny podział ról w rodzinie, przy którym kobieta dużo pracuje w domu, czyli - jeden etat już ma ( a przy dzieciach, dochodzi drugi i trzeci nieraz etat...)! Wtedy, facet winien zabezpieczyć rodzinę finansowo. Natomiast w rodzinie nowoczesnej, gdzie małżonkowie dzielą się wszystkimi obowiązkami względem dzieci i utrzymania domu, sytuacja wygląda inaczej: facet jest zazdrosny, jeżeli kobieta zarabia więcej i nierzadko to staje się to dla niego problemem, wpędzającym w kompleksy...
        No i opisana w wątku sytuacja faktycznie jest dziwna: kobieta przejmuje rolę żywiciela rodziny, dużo pracuje i zarabia , ale jednocześnie dźwiga cały ciężar obowiazków domowych, tradycyjnie przypisanych kobiecie! Dla mnie - wykończy się, i po problemie... bo będzie - nowy (choroba, lub mężulek znajdzie młodszą)

        PS nie mam piano, a więc nie mogę doczytać artykułu do końca, ale mam swoje życiowe doświadczenie, więc się wypowiadam...
        • corgan1 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 15.08.13, 18:08
          3scorpion666 napisała:

          > Tak, ale to - tradycyjny podział ról w rodzinie, przy którym kobieta dużo pracu
          > je w domu, czyli - jeden etat już ma

          Dużo to nie znaczy że na pełny dodatkowy etat. Kobiety w domu pracują więcej niż mężczyźni ale nie jest to 1 etat a raczej pół etatu. Ktoś kto pracuje zawodowo spędza w pracy na ogól 8 godzin + 1-2 godziny poświęca na dojazd do pracy. Ktoś kto pracuje w domu pracuje ok. 4-5 godzin na pracach domowych przy czym niezależnie czy nie mają dzieci czy mają 1 dziecko. Trochę to dziwne ale tak wyczytałem z badań. Więc albo matki z dziećmi są lepiej zorganizowane od kobiet bezdzietnych albo nie robią czegoś co robią te bezdzietne albo te bezdzietne mają więcej nerwic natręctw i np. czują większą potrzebę codziennego mycia podłogi niż te z dzieckiem.

          Siedzenie przed telewizorem albo na fejsbuku i czekanie aż zmywarka pozmywa albo pralka upierze trudno chyba zaliczyć do ciężkiej pracy domowej.

          > facet jest zazdrosny, jeżeli kobieta zarabia więcej i nierzadko to staje się to dla niego
          > problemem, wpędzającym w kompleksy...

          Bo otoczenie (zwłaszcza matki/teściowe) dają mu do zrozumienia że nie powinien zarabiac mniej od kobiet, nie powinien zajmować się byle czym al bo czymś czego nie rozumie (czyt. - zajęciem które kobiety nie rozumieją np. informatyka albo inwestowanie na giełdzie albo zawodowy poker) a w ogóle powinien mieć porządną i dobrze płatną pracę (czyt. - taką którą kobieta może sobie wyobrazić albo zobaczyć w telewizji albo umieć w prostych słowach wytłumaczyć swoim koleżankom).

          ^^ testowane na sobie i znajomych.

          btw - szkoda że kobiety które nic nie robią w domu, nie pracują tylko siedzą przed telewizorem albo przed komputerem nie wpadają w kompleksy...

          > mężulek znajdzie młodszą

          Z tym że rzeczywistość skrzeczy - mężczyźni żyją i tak krócej a 3/4 rozwodów inicjują kobiety a nie faceci.
          • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 15.08.13, 18:16
            Co Ty nie powiesz? Akurat nie każda kobieta ma zmywarkę. Podłogi i okna - same się nie zmywają. Zakupy same się nie robią. Obiad sam się nie ugotuje. Jezeli kobieta ma małe dzieci - jest urobiona po uszy! No cóz, są rózne warstwy społeczne, i w zależnosci od przynależności - zachowania ludzkie. Takich kobiet, co tu opisujesz - jest może 5% populacji, no ale akurat takie masz w otoczeniu, więc swój światopogląd na tych przykładach właśnie opierasz! Jak się mówi, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)
            Na temat długości życia - od dawna udowodniono , że jest to związane z tym, że faceci piją, palą, łażą pod czerwone latarnie,,etc nie mam ochoty wymieniać wszystkiego. Kobieta wiadomo, z natury jest zbudowana mocniej w celach prokreacji i dbania o potomstwo, proste?
            • corgan1 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 15.08.13, 19:49
              3scorpion666 napisała:

              > Akurat nie każda kobieta ma zmywarkę.

              Zmywarka nie jest już żadnym luksusem. Kosztuje tyle co pralka lub lodówka. Nie wiem ile się sprzedaje co roku zmywarek w Polsce ale jestem przekonany że sporo i z każdym rokiem coraz więcej. Za jakiś czas będzie tak oczywista i powszechna jak pralka i lodówka.

              > Podłogi i okna - same się nie zmywają.
              Podłogę rozumiem, ale co ile myjesz okna? Co tydzień?

              > Zakupy same się nie robią.
              Nie wmówisz mi chyba że faceci nie robią zakupów? Albo nie myją podłogi i nie myją okien?

              > Obiad sam się nie ugotuje.
              Wybełtanie ze słoiczka glutów marki Łowicz i zmieszanie go z makaronem lubella i nazwaniem to "kuchnią włoską" to nie jest jeszcze ugotowaniem obiadu.

              > Jezeli kobieta ma małe dzieci - jest urobiona po uszy!
              I facet też jest zarobiony po uszy. Natomiast jeśli jej "zarobienie po uszy" polega na bieganiu za dziećmi z kubeczkiem zupy po całym domu żeby im wepchnąć łyżeczkę do dzioba (przypadek mojej kuzynki) albo przesiewanie całej zupy zeby wyłowić seler albo pietruszkę bo "Piotruś tego nie będzie jadł" (przypadek mojej ciotki) no to sory ale ktoś tu ma problem.

              Ok, poważnie uważasz że dzisiaj współcześnie gotowanie obiadów, mycie podłogi, okien, mycie naczyń, obienie zakupów robią WYŁĄCZNIE kobiety? Może i tak było lat temu 30 ale nie dzisiaj. Przynajmniej nie w moim otoczeniu i nie wśród moich znajomych. Więc może przestań wmawiać ludziom teksty o "drugim etacie" i jakoby ten drugi etat jest wyłączną domeną kobiet.

              Są opracowania dotyczące czasu pracy kobiet i mężczyzn w gospodarstwie domowym. Jak do nich dojdę to je podam. Generalnie wynika z nich że kobieta wykonuje ok. 20 godzin pracy tygodniowo na rzecz rodziny a facet - ok. 16 godzin. Ale zaręczam - nie mają nic wspólnego z twoim chciejstwem. Jakbyś nie kombinowała - nie jest to etat a co najwyżej pół etatu.

              > Jak się mówi, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)

              Ja mam takie doświadczenia a nie inne więc mam taki a nie inny punkt widzenia.

              > Na temat długości życia - od dawna udowodniono, że jest to związane z tym, że
              > faceci piją, palą, łażą pod czerwone latarnie,,etc nie mam ochoty wymieniać wsz
              > ystkiego.

              Udowodniono też że w tych regionach świata w których faceci nie piją, nie palą nie łażą pod czerwone latarnie także żyją krócej od kobiet żyjących w tym samym regionie.

              Kobieta wiadomo, z natury jest zbudowana mocniej w celach prokreacji
              > i dbania o potomstwo, proste?
              • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 15.08.13, 20:25
                A więc, wychodzi na to, że Bóg sie pomylił, dzieląc człowieka na dwie połówki, kobiete i mężczyznę? Więc, potrafimy, zamiast kochać sie, jedynie stwarząc sobie problemy z powodu płci? Wzajemne pretensje, przeliczanie wszystkiego na pieniądze, z obszarów patologicznych - przemoc, cierpienie?
                nie mówiąc już o problemach psychicznych typu "urodziłem się w ciele kobiety a się czuję facetem" etc....No to może faktycznie, lepiej niech dzieci się rodzą z probówki? Po co kobieta ma się męczyć z comiesięcznym bólem "okresu", po s co ma nosić w brzuchu po 9 m-cy każde dziecko a potem męczyć się, rodząc, karmiąc? W takim tempie, jak się rozwija obecnie technologia, moze za kilkanaście lat już nie tylko zmywarki nie będa potrzebne (po co? jedz enie w tubkach lub pigułkach?), ale i - kobiety? Precz z macicą! Dawac dzieci z inkubatorów! Kobietom i męzczyznom - po 8 godzin pracy dziennie. A zamiast mózgów - procesory komputerowe. Serce zamienimy na pompy, tłoczące krew. I - jakie piękne jest życie! ,Cudnie.
                • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 00:56
                  Histeryzujesz.

                  Mozg to procesor zrobiony z glutowatego bialka, serce to pompa zrobiona z miesa. Osobiscie przywitalbym z euforia mniej bublowate produkty, niz takie ktore zabijaja caly ustroj od jednej zapachnej czy peknietej rurki.

                  Nie wspominajac o przenosnym (plecak?) inkubatorze. Nie mow, ze nie chcialabys wyzwolenia kobiet z koniecznosci ciazy i porodow. Znika szklany sufit, pracodawcy nie boja sie zatrudniac kobiet (np do produkcji tychze plecaczkow), inteligentne kobiety nie sa ponizane parytetem a glupie, coz sa w tym samym miejscu co glupi mezczyzni. Co wiecej moznaby doslownie przerzucic ciezar ciazy na plecy partnera. Kobietom zostalyby te przewagi, w ktore wyposazyla je ewolucja (czy Bog jesli wolisz) ktore kompensuja im troche ciaze: dluzsze zycie, lepsze zdrowie, wyzsza inteligencja emocjonalna, albo chociaz wielokrotny orgazm.
                  • corgan1 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 01:34
                    > Znika szklany sufit,

                    Nie tylko szklany sufit. Znikają TE dni, znikają bariery chorniące do tej pory kobiety np. że nie wolno ich bić nawet kwiatkiem, że trzeba tolerować ich humory, agresję czy to że nerwy ich poniosły lub że nie wolno ich aż tak bardzo zabijać w czasie konfliktów wojennych. Znikną powody dla których kobiety nie będą mogły podejmować prac ciężkich, szkodliwych i niebezpiecznych dla życia i zdrowia. Znikną zasady pierwszeństwa np. w wypadku ewakuacji z płonącego samolotu albo tonącego statku. Kobiety nie radzące sobie na rynku pracy stracą parasol ochronny na bezrobociu który do tej pory się nazywał "od teraz postanowiłam poświęcić więcej czasu dzieciom i rodzinie" albo "nie po to wyszłam za mąż aby pracować", spora część środków na słuzbę zdrowia zamiast do kobiet zostanie zostanie skierowana do mężczyzn.

                    Generalnie kobiety musiałyby się na nowo wymyśleć bo pomysł pt. "złapię męża albo jego alimenty, urodzę dziecko/dzieci, dostanę na nie zasiłki/alimenty i będę ustawiona do końca życia" może przestać działać.

                    :))))
                    • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 08:44
                      corgan1 napisał:

                      > > Znika szklany sufit,
                      > [...]
                      > Generalnie kobiety musiałyby się na nowo wymyśleć bo pomysł pt. "złapię męża al
                      > bo jego alimenty, urodzę dziecko/dzieci, dostanę na nie zasiłki/alimenty i będę
                      > ustawiona do końca życia" może przestać działać.
                      >
                      > :))))

                      Zakladajac ze cos takiego sie pojawia, ciagle jeszcze masz wszystkie niewygody biologicznego cyklu a w relacji kobieta-mezczyzna ciagle masz podobne zasady jak teraz, one wynikaja bardziej z seksualnosci niz z samej ciazy.

                      Ale w szerszym pojeciu pewnie masz racje: to bylaby szansa na realne rownopuprawnienie i pewnie obie plcie odetchnelyby z ulga po ostatnich 100-120 latach polemik a czasem demagogii.

                      Przy tym moze wreszcie zdechlby ten mit o tym, ze praca w domu to jakies ekstra 2, 3 etaty. Do mojego domu przychodzi fachowa sprzataczka raz w tygodniu na 2 godziny i zalatwia sprawe szybko i dobrze. Gdyby kobiety nie musialy przerywac swoich karier dla ciaz - ich mniej przebojowe siostry zajmowalyby sie pucowaniem podlog i kibelkow za pieniadze i nagle mogloby sie okazac, ze da sie posprzatac kilka domow dziennie.
                      • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 09:22
                        Wydaje mi się, że w tym momencie wkraczamy do rozważania na temat zaniku płci! Jeżeli znikną róznice biologiczne - pozostanie nam tylko jedna płeć, no i owszem, w tym momencie znikną wszystkie problemy z róznicą płci związane. No i przy okazji problem orgazmu też. Wtedy będziemy się podniecać czym innym, może - intelektualnie?
                        • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 13:46
                          Autentyczna rownosc w przestrzeni publicznej to jeszcze nie znik plci. Ciagle zostaja emocje w relacjach (zakochanie, milosc, rozczarowanie, nienawisc) ciagle zostaje seks. Po prostu po detronizacji mezczyzn z pozycji wszystkowiedzacych czas na podobny ruch po drugiej stronie: zamiast slabych powoju bluszczu zaczynamy oczekiwac partnerstwa, wspolodpowiedzialnosci etc etc.

                          Na razie ciaza i hormony daja kobiecie taryfe ulgowa (slusznie moim zdaniem, bo ciaza i porod to jakas biologiczna masakra), ale mam nadzieje, ze kobiety wyjda z tego stanu. Z plecaczkiem na plecach.
              • koniczynka20 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 06.09.13, 22:30
                Oj kochany toś mało widział na te Twoje oczęta ;) Nie każda kobieta serwuje "makaron a'la Łowicz" uwierz - obiad to 3 daniowa uczta: zupa, drugie danie, deser. Od jakiegoś już czasu "nowoczesne" matki odchodzą od słoiczków - ja gotuję mojemu dziecku zgodnie z zasadami GAPS od 4 mc życia. Ja sprzątam, ja robię zakupy, ja wychodzę z dzieckiem na spacery, ja go kąpie i inne takie i nie zajmuje to wszystko tylko 4-5h, po za tym wlicz do tego wszystkiego weekendy "pracujące". Pomijając oczywistości dziecko się samo z siebie nie nauczy jeść, mówić, czytać, pisać, załatwiać się do nocnika, śpiewać, tańczyć itp. (mówimy o dziecku nie mającym jeszcze 2 lat). Pranie i prasowanie to też nie jest 10 min chyba, że u Ciebie nie ma segregacji ubrania: kolorowe/ciemne/białe, pościel, ręczniki, bielizna, ubranka dziecięce. I tak btw kobiety również odnoszą sukcesy w informatyce - nie jest to już od dłuższego czasu domena mężczyzn. Należałoby również w "czas pracujący" doliczyć dokształcanie się: metoda Domana, dieta dziecka, rodzicielstwo bliskości, elimination communication i inne - to też jest wysiłkiem. Zastanów się ile spraw nie wliczasz w życie osób, o których masz niby takie wielkie pojęcie, i dopiero potem się wymądrzaj. Dziękuję za uwagę i życzę wspaniałego dnia/życia ;D
                • gandalf711 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 07.09.13, 06:55
                  I powiedz mi że to wszysko robisz sama bez pomocy faceta
                  nie ma szans naprawdę patrząc dookoła po znajomych juz dawno kobieta nie zostaje z tymi sprawami sama
            • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 00:24
              > Na temat długości życia - od dawna udowodniono , że jest to związane z tym, że
              > faceci piją, palą, łażą pod czerwone latarnie,,etc nie mam ochoty wymieniać wsz
              > ystkiego. Kobieta wiadomo, z natury jest zbudowana mocniej w celach prokreacji
              > i dbania o potomstwo, proste?

              Logiczna sprzecznosc oraz brak zrodla tych dowodow.

              Wyniki badan w temacie, przystepnym jezykiem:
              www.news.com.au/lifestyle/health-fitness/testosterone-linked-to-shorter-male-lifespan/story-fneuz9ev-1226480673513
              • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 08:30
                Gdzie tu, ligiczna sprzeczność? proszę wskazać. Dowody, jakich dowodów chcesz? Naukowych? A czy życie, historia, doświadczeni, wreszcie - zdrowy rozsadek, nie sa tu najwybitniejszym dowodem :)? Człowiek jest ssakiem naczelnym, na to akurat są dowody naukowe :)))
                • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 08:56
                  3scorpion666 napisała:

                  > Gdzie tu, ligiczna sprzeczność? proszę wskazać. Dowody, jakich dowodów chcesz?
                  > Naukowych? A czy życie, historia, doświadczeni, wreszcie - zdrowy rozsadek, nie
                  > sa tu najwybitniejszym dowodem :)? Człowiek jest ssakiem naczelnym, na to aku
                  > rat są dowody naukowe :)))

                  Sprzecznosc:

                  teza1) faceci zyja krocej bo pija, wlocza sie po knajpach i zadaja z dziwkami.
                  teza 2) kobiety zyja dluzej bo tak uksztaltowala je natura.

                  Z tezy 1 wynika ze faceci sami sa odpowiedzialni za swoja wyzsza smiertelnosc, z tezy 2 wynika, ze beda zyli krocej niezaleznie od stylu zycia. Sprzecznosc.

                  Wrzucilas okreslenie "od dawna udowodniono.." zatem zadam podania tych dowodow. Np ja twierdze, ze niezaleznie od stylu zycia mezczyzni (a nawet samce wiekszosci ssakow) beda zyc krocej i jako uzasadnienie podalem Ci link z przystepnym wyjasnieniem dlaczego.

                  Mozesz mi przyblizyc jak sie ma fakt bycia naczelnym do krotszego zycia mezczyzn? Mysle, ze sie mylisz: szympans bonobo ma podobna dlugosc zycia dla obu plci (musze jeszcze sprawdzic dane). To co nas zabija to testoteron: doslownie i w przenosni.
                • man_sapiens Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 13:26
                  Wielokrotnie udowodniono, że mężczyźni żyją krócej bo testosteron niszczy im układ krążenia a wywołana testosteronem agresywność i skłonność do ryzyka powoduje częstsze wypadki i zachowania niszczące zdrowie. Nie bardzo rozumiem w jaki sposób chodzenie do burdelu miałoby skracać życie - syfilis jest łatwo uleczalny, HIV to mimo wszystko rzadkość np. w porównaniu z wypadkami samochodowymi a odprężenie i relaks działają prozdrowotnie. Po prostu skłonność do picia, palenia (hm, wśród młodych więcej jest palących kobiet niż mężczyzn) oraz krótszy oczekiwany czas życia mężczyzn (także zakonników) mają ta samą przyczynę - działanie testosteronu.
                  • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 13:38
                    syfilis, łatwo uleczalny...:)))) złamana kośc, też po czasie się zagoi, ale do końca życia ręka (noga) już nigdy nie odzyska takiej samej sprawności... Leki, którymi się leczy syfilis (szlachetna choroba, w koncu Mozart tez na nią umarł! Polecam dziennik osobistego lekarza Mozarta, w JAKI sposób odchodził przez 7 dni z tego zycia)czy jakąkolwiek inną chorobę, to jak kij, który ma dwa końca. Kazdy lek - ma skutki uboczne. Jeżeli ktoś nie potrafi wyluzować, rozładować agresji w inny sposób, niż chodzenie do burdelu... no cóz, dużo zdrowia życzę! W pewnym okresie życia będzie wyjątkowo potrzebne:)
                    Dla mnie, jest róznica, jak się umiera; w spokoju i z poczuciem spełnienia dobrze przezytego życia, czy w bólach, smrodzie i cierpieniu...
                    • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 16.08.13, 13:51
                      3scorpion666 napisała:

                      > syfilis, łatwo uleczalny...:)))) złamana kośc, też po czasie się zagoi, ale do
                      > końca życia ręka (noga) już nigdy nie odzyska takiej samej sprawności... Leki,
                      > którymi się leczy syfilis (szlachetna choroba, w koncu Mozart tez na nią umarł!
                      > Polecam dziennik osobistego lekarza Mozarta, w JAKI sposób odchodził przez 7 d
                      > ni z tego zycia)czy jakąkolwiek inną chorobę, to jak kij, który ma dwa końca. K
                      > azdy lek - ma skutki uboczne. Jeżeli ktoś nie potrafi wyluzować, rozładować agr
                      > esji w inny sposób, niż chodzenie do burdelu... no cóz, dużo zdrowia życzę! W p
                      > ewnym okresie życia będzie wyjątkowo potrzebne:)
                      > Dla mnie, jest róznica, jak się umiera; w spokoju i z poczuciem spełnienia dobr
                      > ze przezytego życia, czy w bólach, smrodzie i cierpieniu...

                      Mieszasz.

                      Za czasow Mozarta ta i wiele innych chorob byla nieuleczalna. Teraz jest. Co oczywiscie nie jest powodem, zeby wystawiac na jej zlapanie. Rzeczywiscie myslisz, ze te kilka lat roznicy bierze sie z masowej zapadalnosci na syfilis wsrod mezczyzn?

                      Serce, wylewy i prostata. Te rzeczy nas glownie zabijaja (czasem zabijamy siebie nawzajem). Testosteron.
    • amancjuszka Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 00:22
      Zmienic faceta na pracowitego a nie na lenia.
      • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 11:15
        To oczywiste. Przecież facetowi aby porzucić kobietę dla innej wystarczy że - przytyje po ciąży, zestarzeje się, jest mało chętna w łózku, co jeszcze? No to kobiecie wobec tego też wolno - lenia zostawić, co nie? :)
        • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 13:27
          3scorpion666 napisała:

          > To oczywiste. Przecież facetowi aby porzucić kobietę dla innej wystarczy że - p
          > rzytyje po ciąży, zestarzeje się, jest mało chętna w łózku, co jeszcze? No to k
          > obiecie wobec tego też wolno - lenia zostawić, co nie? :)

          Facet, kobieta - to nie ma nic do rzeczy. Czesc ludzi bedzie lamac przyrzeczenia, kiedy jest to dla nich wygodnie, czesc nie. Po obu stronach barykady zdradza podobny procent. Zamiast generalizacji pt "skoro wy faceci to, to my kobiety tamto" wartoby po prostu unikac nierzetelnych swin, niezaleznie jakich wzruszajacych racjonalizacji uzywaja do uzasadnienia "niech MI bedzie najlepiej".
          • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 14:27
            Mój post odnosił się do wypowiedzi (niestety, nie zacytowanej) : "Rzuć lenia"


            No i nosi cechy gorzkiej ironii, nie dostrzegasz :))))
            • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 14:47
              3scorpion666 napisała:

              > Mój post odnosił się do wypowiedzi (niestety, nie zacytowanej) : "Rzuć lenia"
              >
              >
              > No i nosi cechy gorzkiej ironii, nie dostrzegasz :))))

              Skoro ironia, to ja tez mrugne okiem. Pewnie ,ze rzuc lenia.

              A bardziej na powaznie: autorka watku zadala sensowne pytanie i nawet w sensownym gronie, tyle ze wpada tu sporo wscieklych kobiet na chwile, pokrzyczy "faceci to niewierne, brudne, leniwe swinie" i leci dalej.

              Jako raczej pracowity facet radzilbym jej postawic go pod sciana precyzyjnych wyliczen finansowych i postawil pod sciana konkretnego terminu - i albo przestaje pasozytowac albo wypad.
              • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 15:20
                są wsciekłe, bo niestety większość facetów taka jest... taka jest smutna prawda! Ty protein :) jesteś wyjątkiem w tym gronie, i zazdroszczę twojej partnerce.
                Ale też dodam od sibie - kążda sytuacja jest inna.... Jednak, w tym wszystkim, miłosc jest najważniejsza, i tym by się kierowała, tyle że akurat mój facio nie chciał miłosci... wolał byznes łómen :))
                • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 16:01
                  3scorpion666 napisała:

                  > są wsciekłe, bo niestety większość facetów taka jest... taka jest smutna prawda
                  > ! Ty protein :) jesteś wyjątkiem w tym gronie, i zazdroszczę twojej partnerce.
                  > Ale też dodam od sibie - kążda sytuacja jest inna.... Jednak, w tym wszystkim,
                  > miłosc jest najważniejsza, i tym by się kierowała, tyle że akurat mój facio ni
                  > e chciał miłosci... wolał byznes łómen :))

                  Dzieki za dobre slowo, ale nie zazdrosc mojej zonie. Za kazda pozadana cecha stoi jej cena.
                  Zycze Ci znalezienia lepiej dopasowanego faceta. Piszesz, ze wiekszosc z nas jest nie-teges ale tez, ze kazda sytuacja jest inna. Mam nadzieje, ze w kolejnych probach uda Ci sie trzymac bardziej drugiej czesci i skupic sie na konkretnych przypadkach niz statystyce.

                  Pare lat temu tez zauwazylem u siebie objawy programowej niecheci do kobiet. Ciezko sie czegos takiego pozbyc, jest w psychice jakas tendencja do obarczania calej grupy za winy pojedynczych przypadkow. Czasem wydumane winy. Na szczescie niedawno spotkalem kobiete blyskotliwa, przekorna, inteligentna a przede wszystkim dzielaca moja pasje. Jedyna kobiete w moim zyciu, ktora dzieli ta sama pasje. Do tego egzotyczna. Na jeszcze wieksze szczescie (prawie jak z "Przyjaciol") mialem na tyle przytomnosci, zeby powiedziec: dziekuje, nie - mam juz zone. Tak ze ze swietnego potencjalnego zwiazku nici, ale jakos przestalem sie programowo czepiac kobiet jako grupy i na co dzien znowu widze je jako poszczegolne przypadki.

                  Po tej, cokolwiek czerstwej historyjce powtarzam: Zycze Ci znalezienia lepiej dopasowanego faceta.
                  • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 16:16
                    Słuchaj, nie chcę Cię oczywiście podburzać, bo twoja zone jeszcze mnie znajdzie P:) Ale - jesteś słaby, sorry! Spotkałeś kobietę swojego życia i powiedziałes - NIE???? Brak słów...
                    To, że mamy tendencję do obarczania winą pewne grupy społeczne - to jest cecha nabyta! Niestety, wychowanie! Kiedy na kazdym kroku słyszysz: Ruski nas krzywdzi., Żyd jest pazerny, Cygan kradnie... no to kiedy skrzywdzi Cie jakaś kobieta, konkretna kobieta, - mówisz Kobiety są takie owakie... wszystkie! Norma. Ale to , żę własnorecznie zabijasz swoje szczeście i być moze szczęście tamtej kobiety, być moze - Twojej prawdziwej drugiej połówki... Wybacz - nie rozumiem! Los daje Ci szanse na prawdziwe życie, a Ty wybierasz - asekuratywnie, zapobiegawczo, wygodnicko??? Sorry za podniosły ton, ale - wzruszyłes mnie!
                    Nie każdy ma szczęście w życiu, że spotyka swoją drugą połówkę..
                    • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 22:25
                      > To, że mamy tendencję do obarczania winą pewne grupy społeczne - to jest cecha
                      > nabyta! Niestety, wychowanie! Kiedy na kazdym kroku słyszysz: Ruski nas krzywdz
                      > i., Żyd jest pazerny, Cygan kradnie... no to kiedy skrzywdzi Cie jakaś kobieta
                      > , konkretna kobieta, - mówisz Kobiety są takie owakie... wszystkie! Norma.

                      Moim zdaniem to jednak predyspozycja wrodzona, jest zbyt powszechna wsrod ludzi (i niektorych innych zwierzat stadnych). Ale rzeczywiscie, wychowanie idzie z tym reka w reke.

                      Co do historyjki: kazdy kto ma za soba wieloletnie malzenstwo, ma chyba kilka takich. To co moze sie wydawac spotkaniem wreszcie wymarzonej kobiety podczas kiedy "moja zona mnie nie rozumie" - jest w istocie tylko chwilowym zamroczeniem osadu przez hormony, ktore domagaja sie rozsiania wiekszej ilosci plemnikow dookola. Dlatego warto przed slubem troche sie polajdaczyc, zeby zobaczyc jak wielkie niesmiertelne milosci szarzeja, pojawiaja sie na nich rysy, jak idealnie zdawaloby sie dopasowane polowki uwieraja mocniej i mocniej, az nie mozna na siebie patrzec.
                      • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 17.08.13, 22:27
                        Jeżeli kochasz tylko ciałem - owszem, zgadzam się w stu procentach. Masz rację w każdym wypowiedzianym tutaj słowie.
                        • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 12:15
                          3scorpion666 napisała:

                          > Jeżeli kochasz tylko ciałem - owszem, zgadzam się w stu procentach. Masz rację
                          > w każdym wypowiedzianym tutaj słowie.

                          Nie jestem pewien co rozumiesz pod pojęciem "kochać tylko ciałem", ale zanim o to zapytam możesz dla mnie zinterpretować swój nick? Chodzi o znak zodiaku + tzw numer bestii?
                          • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 12:33
                            protein.spill napisał(a):

                            > 3scorpion666 napisała:
                            >
                            > > Jeżeli kochasz tylko ciałem - owszem, zgadzam się w stu procentach. Masz
                            > rację
                            > > w każdym wypowiedzianym tutaj słowie.
                            >
                            > Nie jestem pewien co rozumiesz pod pojęciem "kochać tylko ciałem", ale zanim o
                            > to zapytam możesz dla mnie zinterpretować swój nick? Chodzi o znak zodiaku + tz
                            > w numer bestii?
                            Odpowiadam. Pisałeś na temat hormonów - a więc, czy to nie jest domeną - ciała? Skoro uważasz, że za stan zakochania odpowiadają - hormony tylko, to znaczy, że mówimy - o anatomii i fizjologii, czyli o ciele, tak?

                            Co sie tyczy nicka, sprawa prosta - ani znak zodiaku, ani znak bestii!! Skorpionem był mój Ojciec, ja jestem wodnikiem, natomiast wszystkie nicki z nazwą "skorpion", były zajęte, więc dodałam - 666, i wtedy - weszło :) Czasami szukamy głebokiego sensu tam, gdzie go nie ma :)
                            • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 14:26
                              3scorpion666 napisała:
                              > Odpowiadam. Pisałeś na temat hormonów - a więc, czy to nie jest domeną - ciała?
                              > Skoro uważasz, że za stan zakochania odpowiadają - hormony tylko, to znaczy, ż
                              > e mówimy - o anatomii i fizjologii, czyli o ciele, tak?

                              Tak, ja mowie o ciele. Ty okreslasz to jako "tylko cialo" wiec masz pewnie w zanadrzu cos jeszcze. Zamiats zgadywac o to jest, czy to dusza, a potem wiklac sie w spor z wlasnymi domyslami na temat tego co tez moglas miec na mysli, staram sie zachecic Cie do stawiania tez bardziej otwartych na weryfikacje.

                              > Co sie tyczy nicka, sprawa prosta - ani znak zodiaku, ani znak bestii!! Skorpio
                              > nem był mój Ojciec, ja jestem wodnikiem, natomiast wszystkie nicki z nazwą "sko
                              > rpion", były zajęte, więc dodałam - 666, i wtedy - weszło :) Czasami szukamy gł
                              > ebokiego sensu tam, gdzie go nie ma :)

                              Chcialem tylko miec pewnosc czy w gre wchodzi zodiak czy nie. Bo jezeli tak, to nie pogadamy, przepasc w rozumieniu podstawowych definicji bedzie za duza.
                              • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 14:43
                                > Chcialem tylko miec pewnosc czy w gre wchodzi zodiak czy nie. Bo jezeli tak, to
                                > nie pogadamy, przepasc w rozumieniu podstawowych definicji bedzie za d
                                uza.

                                Ciekawe, że astrologia ma dla Ciebie tak wielkie znaczenie. Dlaczego?
                                • protein.spill Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 15:27
                                  3scorpion666 napisała:

                                  > > Chcialem tylko miec pewnosc czy w gre wchodzi zodiak czy nie. Bo jezel
                                  > i tak, to
                                  > > nie pogadamy, przepasc w rozumieniu podstawowych definicji bedzie za d

                                  > ]uza.
                                  >
                                  > Ciekawe, że astrologia ma dla Ciebie tak wielkie znaczenie. Dlaczego?

                                  Nie astrologia. Ludzie ktorzy podobny nonsens traktuja powaznie.
                                  • 3scorpion666 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 15:29
                                    Ufff.. Ulżyło mi :))) To oczywiste! Spoglądać w gwiazdy, zamiast pochylić się nad człowiekiem, nieprawdaż?
        • corgan1 3/4 wniosków rozwodowych składają kobiety 17.08.13, 15:39
          Widocznie ta 1/4 mężczyzn porzucająch kobiety których BMI przekroczyło 40pkt nie równoważy 3/4 kobiet składających wnioski o rozwód... z jakiego właściwie powodu? Bo facet jest "leniem" czyli zarabia mniej niż by chciała kobieta?
          • wersja_robocza Re: 3/4 wniosków rozwodowych składają kobiety 15.09.13, 10:51
            Korki, wiem ze to bardzo wygodne liczby dla twoich tez ale bądź łaskaw podać powody, dla których te kobiety składają wnioski. Raz raz. :>
    • six_a Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 15:08
      życzliwą myślą, epitetem (wsparcie) oraz
      rękoczynem (pomocna dłoń).
      • mariuszg2 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 18.08.13, 21:10
        six_a napisała:

        > życzliwą myślą,

        ????

        > epitetem (wsparcie) oraz
        > rękoczynem (pomocna dłoń).
        >

        hahahahahaha
    • tiszantul Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 06.09.13, 11:28
      Mieć małżeństwo i dzieci można z kimkolwiek, natomiast z kim się bierze kredyty, to trzeba naprawdę uważać.
    • brak.slow Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 06.09.13, 17:06
      opisałaś to tak bez ładu i składu, że nadal nie wiem co jest czyje i gdzie chcesz mieszkać.
      napisz proszę ile zarabiasz Ty i czyj jest dom który wynajmujecie? kupił go przed ślubem czy po. oraz czy macie rozdzielność majątkową.
      nie obraź się ale jesteś śmieszna, że tyrasz na dwa etaty. piszesz, że dobrze zarabiasz.,napisz więc ile. i tak jesteś anonimowa. kobiet które robią na dwa etaty, mają męża z firmą i nieruchomościa pod wynajem jest całe multum w tym kraju.
      możesz napisać, że dobrze zarabiasz jak będziesz pracować na 1 etat i dostaniesz tyle samo kasy co za dwa.

      kolejna sprawa to taka, że jeśli on odbiera pieniądze za wynajem masz prawo wiedzieć ile tych pieniedzy odbiera i dlaczego nie dorzuca się do domowych wydatków. On Ma natomiast rację, że nie chce tego domu sprzedać. nie pozbywałabym się takiej nieruchomości tylko dlatego, ze ktos ma fanaberię zapewniać coś tam dzieciom. wiele dzieci nie ma osobnych pokoi i żyją.
      z tym można zaczekać.
      poczekałabym też z braniem kredytu nakolejne mieszkanie, póki nie spłłciliście ponad 50% tamtego.
      odpisz a Ci coś wytłumaczę.Rozumiem z tekstu, że macie/on ma kredyt na TEN dom. napisz o szczególach kto ma kredyt - on czy razem.
      • lavenders27 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 06.09.13, 18:10
        "razem mają na kredyt na dom który wynajmują turystycznie"

        Skoro to dom kupiony za wspólne pieniądze, to dlaczego Ty nie wiesz ile MACIE kasy z wynajmu? Poza tym, nie widziałaś nigdy jego zeznań podatkowych?


        Chcesz wyklarować sytuację - powiedz mu, że od 1 października macie wspólne konto na które co miesiąc będą wpływały całe WASZE zarobki + pieniążki z wynajmu. Jesli się będzie wykręcał, to znaczy, że trzyma cała swoją kase na boku. A o domek dba, bo w nim spędza miłę chwile z kochanką...
    • sabrilla Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 06.09.13, 22:45
      Przerabiałam podobną sytuację. Nie chce mi się wdawać w szczegóły. Mój mąż w ogóle przez jakiś czas nie zarabiał, firma leżała i kwiczała. Podwinęła mu się noga; bywa, życie to nie je bajka, ale przesadził z nicnierobieniem.
      A ja zasuwałam, sama zarabiałam na rodzinę i jeszcze za Matkę Polkę robiłam, bo domem też się nie zajmował. No i w pewnym momencie powiedziałam dość, mamy stan poważnej nierównowagi i ja uprzejmie dziękuję. Jeśli mam mieć troje dzieci w tym dwoje nieletnich, to wolę pracować tylko na te nieletnie. Po prostu dłużej mi się nie chciało tyrać w pracy i w domu z facetem, który przyrósł do kanapy. I znowu bez szczegółów, ale chyba potrzebny był mu zimny prysznic. Postawił firmę na nogi, zaczął działać, rozwijać się.Oczywiście powoli, ale walczy i ja to szanuję. Ja ciągle zarabiam więcej (ja generalnie bardzo dobrze zarabiam), ale to nie w tym rzecz, kto zarabia więcej bo to nie wyścigi. Chodzi o wspólny wkład w "rodzinny interes".
    • stara-a-naiwna jasność wydatków 08.09.13, 17:47
      nie wiesz ile wydaje na remonty
      a wiesz jakie dokładnie on robi remonty w wynajmowanym domu?
      a on wie ile kosztuje wasz czynsz, jakie macie rachunki i ile wydajecie na jedzenie?
      + ile kosztują wakacje dziecka?

      najlepsze według mnie jeśli usiądziecie i spiszecie wydatki stałe
      - czynsz, rachunki itp.
      - średnia tego co przejadacie
      - rata kredytu

      większe wydatki remont, wakacje (i inne te co nieregularne) możecie dzielić albo obciążać stronę która się tego podejmie

      My z facetem mamy wspólne konto - wpłacamy co miesiąc z naszych wypłat kwotę X z której płacimy za wspólne zakupy i rachunki. Jest sprawiedliwie. Większe wydatki uzgadniamy.
      Każdy ma swoja gotówkę która może swobodnie dysponować.

      Jeśli nie ujawnicie swoich wydatków każda ze stron moze mieć poczucie, że druga mniej wydaje.
      Inna sprawa, że z Twojej relacji wynika, ze twój facet po prostu za-mało pracuje i w związku z czym nie zarabia.

      jesli rozmowa z nim nie pomoże zastanów się jak chcesz żeby wyglądało Twoje życie za 5-10 lat i co musisz zrobić, żeby tak faktycznie było (biorąc lub nie biorąc pod uwagę męża)






    • noname2002 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za ma rodzinę i 10.09.13, 10:37
      obowiązki wobec niej? Tak powinno brzmieć pytanie tytułowe. Płacenie za wydatki Wasze i Waszych dzieci na pół z Tobą to zwyczajny obowiązek Twojego męża a nie jakaś jego dobra wola, że może jak kiedyś będzie miał wolne środki to Ci da. Chyba, że się umawiacie, że jedno z Was, tutaj mąż, jest w domu z dziećmi i wtedy odciąża drugą stronę od obowiązków domowych a u Was też tego nie ma, bo piszesz, że mąż zajmuje się obowiązkami tylko w tym wynajmowanym domu. W praktyce masz więc nie dwoje dzieci a troje, dlaczego się na to zgadzasz?
    • meaby ellut 11.09.13, 09:54
      witam w klubie :)
      tego nie zmienisz..mi nie udało się przez 12lat
      ..no ale w łóżku jest dobry

      to są faceci bez ambicji chyba, nie wiem
      wiem, że gdym odpuściła, w sensie, nie zarabiała i nie utrzymywała
      nie zmieniłoby się nic
      wg. niego nie ważne na jakim poziomie się żyje
      ważne się się żyje
    • srebrny-gil Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 12.09.13, 13:16
      Zawsze się dziwiłam takim kobietom. Jak można siedzieć z takim nierobkiem i dawać się wykorzystywać?
      • misiaczek1281 Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 14.09.13, 14:10
        srebrny-gil napisała:

        > Zawsze się dziwiłam takim kobietom. Jak można siedzieć z takim nierobkiem i daw
        > ać się wykorzystywać?

        Zawsze się dziwiłem takim mężczyznom. Jak można siedzieć z taką kobietą która widzi w mężczyźnie tylko maszynkę do zarabiania kasy? Pieniądze i pieniądze... materialistka....a gdzie miłość do męża?
        • mamameg Re: jak wytłumaczyć mężczyźnie, że za mało zarabi 15.09.13, 10:01
          A Ty oczywiście utrzymasz niepracującą ukochaną a po pracy zajmiesz się domem i dziećmi, prawda? już widzę jak wtedy kwitła by ta prawdziwa miłość.
    • adalberto3 Widocznie więcej nie może ! 13.09.13, 14:31
      Taka ewentualnosc też chyba istnieje ? Co trzeci męzczyzna nie dożywa do wieku emerytalnego !
      • wersja_robocza Re: Widocznie więcej nie może ! 16.09.13, 10:33
        adalberto3 napisał:

        > Taka ewentualnosc też chyba istnieje ? Co trzeci męzczyzna nie dożywa do wieku
        > emerytalnego !

        Bo widocznie dłużej nie może! Taka ewentualność chyba też istnieje? :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka