Gość: olinka
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
26.02.05, 09:13
Zgryzoty mnie męczą straszne, mimo że sprawa dotyczy sytuacji, która była i
minęła. Otóż jakiś czas temu w firmie męża zatrudniono młodą dziewczynę.
Zauważyłam że wpadła ono w oko mojemu mężowi. Zaczął sie nagle bardziej
przykładać do doboru ubioru, często cos tam o niej opowiadał. W sytuacjach
kiedy spotykaliśmy sie gdzies razem (ona jest równiez mężatką) zachowywał sie
tak jakoś nienaturalnie. No w sumie po prostu starał sie jej bardzo
przypodobać. Adorował ją.
Jestem pewna że do niczego nie doszło, nie było między nimi żadnego romansu.
Jednak mimo to bardzo mnie to zabolało i nadal boli. Mąz nie pracuje juz w
tamtej firmie, jednak we mnie sie cos złamało. Nie mogę tego przełknąć że
starał sie dla innej kobiety, że inną adorował, że się głupio emocjonował
koleżanką z pracy.
Jestem nadal zazdrosna.JAk to zwalczyć w sobie. Czy wy równiez macie takie
swoje firmowe bardzo miłe kolezanki do adorowania. Może to normalne, a ja
zanadto zazdrosna jestem.
prosze o odzew
olinka