Dodaj do ulubionych

Facet ma zarobić min. 1500

    • ciekawy69 Re: Tak małe wymagania? 05.05.06, 21:52
      Trochę nie wiem po to napisałaś?

      Jeśli to ogłoszenie i masz tylko jedno kryterium.
      To wszyscy chorzy na AIDS, raka, ślepi, głusi, itp.. juz powinni zapełnić Twoją
      skrzynkę.

      Ciekawe czy taki marynarz by Ci pasował, albo dyrektor co go raz na tydzień
      widzisz w domu? A może ktoś kto pracuje od rana do wieczora?

      Tylko nie nie wiadomo co oferujesz?
      Czy w ogóle warto się interesować Twoją ofertą?

      Z listu raczej bije nienawiść do facetów, no cóż trudno dziwić się kobiecie co
      sama wychowuje dziecko.
      Rozumiem że ktoś kto mało zarabia to kiepski materiał na męża, ale od razu
      pasożyt i żeby go tępić? Moze wystaczy się nie wiązać z Takimi.

      Prać, prasować, gotwać, zajmować się dziećmi, itp.. potrafię.
      Zarabiam też więcej niż Twoje mimimum.
      Ale z kobietą co nienawidzi mężczyzn nie zwiążę za żadne skarby świata!

      Może to Cię zdziwi, ale na prasowaniu, gotowaniu, najmniej mi zależy przy
      wyborze kobiety. Gdybym miał z tym problem to zatrudniłbym gosposię.
      • kociamama Re: Tak małe wymagania? 05.05.06, 22:02
        JAk rozumiem, wypowiedz autorki watku na forum wyraza jej opinie, zapodana w
        sposob troche emocjonalny (moze spotkala juz kilku facetow, co to chieli zeby
        ich nianczyc i ma dosc takiego typu facetow, co zrozumiale) Nie jest ten watel
        jednak anonsem na kotry ktokowliek mialby odpowiadac. POza tym, nie rozumiem co
        masz do slepych, gluchych, chorych na raka czy AIds, nawet byloby zajebiscie
        samarytansko z jej strony zwiazac sie z kims chorym na AIDS i podtrzymywac go
        na duchu w jego ostatnich dniach.

        Ja np, wolalabym ekscytujacego marynarza, niz nudziarza w kapciach bez ambicji,
        co po pracy za 700 zl moze jedynie poogladac tv, bo nawet na kupno gazet go nie
        stac.

        Jej post oferta nie byl i nikt Ciebie nie prosil o zainteresowanie.

        Zadna nienawisc do facetow z jej postu nie bije, ewentualnie lekkie
        zniecierpliwenie, tak ze nie przesadzaj.

        BArdzo chwalebne, ze umiesz wykonywac prace domowe.

        PZdr,
        KOciamama.
        • ciekawy69 Re: Tak małe wymagania? 05.05.06, 23:32

          Nie rozumiem o co chodzi autorce, co napisałem!
          Bardziej interesuje mniej jej odpowiedź, niż to co kto myśli co ona chciała
          napisać ale nie niapisała.

          Dziwi mnie że faceci zostali sprowadzeni tylko do zarobków.
          Wydaje mi się że inne rzeczy są też ważne.

          Nie mam nic do np. chorych na AIDS.
          Ale nie chciałbym się wiązać z taką kobietą.

          Próbowałem dowiedzeć co dla niej ma znaczenia a co nie.

          Nie widzę nic chalebnego (ani naganego), w tym że coś zrobię w domu.
          Taka sama praca jak każda inna.
    • amity Re: Facet ma zarobić min. 1500 05.05.06, 22:12
      imbir_cynamon napisała:

      > Samotnie wychowuje dziecko. Nie zarabiam za wiele, ale jakos sobie daje rade.
      > Mam własne mieszkanie, samochód i postanowienie ze nie zwiąże sie z facetem,
      > który przyniesie do domu mniej niz 1500 zł. Bo tyle to sam na siebie wyda. Nie
      > mam ochoty prać , sprzatać i usługwiać facetowi za to ze mnie pogłaszcze. To
      > są bajki. Tępić pasozyty.
      >

      Ja nie rozumiem, czemu tu z góry zakładasz, że masz mu usługiwać ? Od razu
      stawiasz się na przegranej, uległej pozycji, osoby która poda, przyniesie,
      odkurzy. I jeśli myślisz, że usługiwanie facetowi, który zarobia więcej niż
      1500 zł jest przyjemniejsze to się grubo mylisz. Usługiwanie zawsze będzie
      niewdzięczne, czy to dostając w zamian mężowski wkład mieszkaniowy w wysokości
      800 czy 3000 zł.
      Może czas najwyższy zacząć się cenić i uniezależnić do tego stopnia, żeby będąc
      z kimś nie musieć prosić się o pięniądze ? Pomyśl, że decydować o sobie i być
      niezależną jest o wiele przyjemniej niż czekać na łaskawcę, który oprócz
      dokładania się do czynszu kupi ci kieckę, której sama byś sobie nie kupiła.
      Trochę godności i ambicji kobieto !
      • fufi1 odrobina rozskądku 05.05.06, 22:53
        czytam i czytam i wierzyć mi się nie chce, i Ty Cynamonku i wy wszyscy
        jesteście chorzy, po pierwsze rozpatrywanie przyszłego męża w kategoriach
        finansowych jest patologią, a samo pisanie o tym na forum jest dla mnie
        wynaturzoną formą ekshibicjonizmu psychicznego, bo co to kogo obchodzi.

        Dwa, wojna płci wchodzi do naszych domów, do gazet do internetu, po co?
        Nie wpadło wam do głowy że płeć przeciwna jest po to by się z nami uzupełniała?
        Obecnie widzę, że emancypacja kobiet tworzy stereotyp brudnego, nachalnego,
        leniwego mężczyzny, który nie dość że wykorzystuje kobietę to jeszce sam jest
        niższą formą życia, a faceci jak zwykle reagują agresją i brakiem zrozumienia.
        A dla mnie to wszystko jest chorobą cywilizacyjną, jesteśmy sobie potrzebni,
        czy zarabiamy 1500 czy 15 złotych...
        • piotr.nowakowski Re: odrobina rozskądku 05.05.06, 22:57
          i to jedyne rozsadne zdania!!!
        • p.dziew Re: odrobina rozskądku 06.05.06, 01:35
          Panowie, kochajcie mądre kobiety. Feministkom na pohybel. Pożyjemy, zobaczymy
          co się z nimi będzie działo za 30 lat. Przewiduję zapomnienie i samotność tych
          mocno przemądrzałych pań.
          • anissa1 Re: odrobina rozskądku 06.05.06, 13:45
            p.dziew napisał:

            > Panowie, kochajcie mądre kobiety. Feministkom na pohybel. Pożyjemy, zobaczymy
            > co się z nimi będzie działo za 30 lat. Przewiduję zapomnienie i samotność tych
            > mocno przemądrzałych pań.

            Jest jeden drobny problem....
            Zdecydowana wiekszosc madrych kobiet to feministki,
            choc nie zawsze sie z tym ujawniaja....
    • the.gypsy Re: Facet ma zarobić min. 1500 05.05.06, 22:15
      jezeli dasz facetowi to "cos", przynisie ci nie 1500 a kilka razy wiecej.
      pozdrawiam
      the.gypsy
      ps.wiecej zyczliwosci dla menow ;-)
    • lapu-capu No to masz babo placek... 05.05.06, 22:47
    • prof_s_jonalizm Re: Facet ma zarobić min. 1500 05.05.06, 22:52
      na szczęście zarabiam więcej niż 1500.
      ale jak spotkam jakąś fajną kobietę to powiem że tylko 1000.
      przynajmniej uniknę w domu takiej zołzy jak niektóre tu na forum.
    • zenonuzar Re: Facet ma zarobić min. 1500 05.05.06, 23:00
      a 1400 może być-czy za mało?
    • cylke Re: Facet ma zarobić min. 1500 05.05.06, 23:05
      imbir_cynamon napisała:

      > Samotnie wychowuje dziecko. Nie zarabiam za wiele, ale jakos sobie daje rade.
      > Mam własne mieszkanie, samochód i postanowienie ze nie zwiąże sie z facetem,
      > który przyniesie do domu mniej niz 1500 zł. Bo tyle to sam na siebie wyda. Nie
      > mam ochoty prać , sprzatać i usługwiać facetowi za to ze mnie pogłaszcze. To
      > są bajki. Tępić pasozyty.

      odwróćmy sytuację i załóżmy, że jakiś facet napisze to samo, co ty, tylko ze
      swojej perspektywy, czyli:
      Nie zarabiam za wiele, ale jakos sobie daje rade. Mam własne mieszkanie,
      samochód i postanowienie, ze nie zwiąże sie z kobietą, która przyniesie do domu
      mniej niz 1500 zł. Bo tyle to sama na siebie wyda. Nie mam ochoty jej utrzymywać
      wzamian za to, że od czasu do czasu prześpi się ze mną. To są bajki. Tępić
      pasozyty.

      jak oceniłabyś takiego faceta?
      i jeszcze jedna uwaga. z twojego postu wynika, że mężczyzna utrzymujący kobietę
      niepracującą zawodowo i zajmującą się wyłącznie domem w istocie rzeczy utrzymuje
      pasożyta. wiem, że spłycam, ale czy ty sama nie spłyciłaś problemu?
      • pi-vo Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 10:23
        Nic nie spłycasz ,sytuacja odwrócona jest identyczna.Sam utrzymywałem przez
        kilka lat żonę i dzieci.Po prostu nie mogła znaleźć pracy.I nie przyszło mi do
        głowy nazwać jej pasożytem choć teraz wiem że nadużywała tego.I mojego
        zaufania.Teraz pracuje ale żebym ją miał skreślić dlatego że jest bezrobotna i
        sam muszę ją utrzymać?Wszystko płynie i stale się zmienia.Dziś możesz zarabiać
        15tys. jutro nic.I co?Jak truteń z ula?Do wyrzucenia ,jak śmieć?Płytkie to co
        autorka wątku nam zaserwowała i puste jak turecki bęben.
    • robbin2 Re: Facet ma zarobić min. 1500 05.05.06, 23:40
      współczuję Ci bo nie wiesz co dokładnie mówisz albo co myślisz o męzczyznach
    • thorpe Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 00:12
      Są faceci pasożyty, a są też wredne i głupie baby. Trzeba po prostu znaleźć
      kogoś, z kim się chce być i tyle. Samo szukanie faceta z kasą, który jest w
      stanie zapewnić bezpieczeństwo rodzinie to normalne prawo natury. Nie mieszajmy
      do tego takich wielkich słów jak miłość i romantyzm, bo wielu kobietom na tym
      zwyczajnie nie zależy, w ogóle nie wierzy, że może im się to w życiu zdarzyć i
      wolą sobie o nich tylko pomarzyć przy książce lub filmie. W życiu kobiety wolą
      pragmatyzm i tak jest od wieków. Nie dziwię się też kobietom mającym dość
      facetów-nieudaczników, sam radziłem koleżance, żeby dała sobie spokój z gościem
      co od 6 lat się totalnie obija. Ale jego leserstwa mieli dość już wszyscy
      znajomi obojga płci.
      Ale wyznaczanie sobie takich kryteriów jak 1500 zł jest zwyczajnie głupie, bo
      ktoś odrzucony za 3 miesiące może dostać podwyżkę albo awans - ja znam nawet
      przypadek odrzucenia faceta z powodu jego zarobków i sytuacji zawodowej. Ale
      nastąpiły bardzo różne zawirowania, których nikt się nie spodziewał, różne
      wypadki losowe i pół roku potem gość był szefem tej kobiety. Tamta nie może
      sobie darować, bo on teraz nawet na nią nie spojrzy. I słusznie.
    • xxxxyyyyzzzz [...] 06.05.06, 00:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • antidotumm Re: Nie dziwie sie, ze samotnie wychowujesz dziec 06.05.06, 00:44
        A ja jestem po prostu dosc dobrze sytuowana, i facet moze przynosci i 500 zl na
        miesiac. Byleby byl dobrym czlowiekiem, madrym i wrazliwym.
        • ghol Re: Nie dziwie sie, ze samotnie wychowujesz dziec 06.05.06, 00:47
          Jakie wymagane IQ? Gdzie mam składać CV?
          Żartuję. Fajnie, że trafiają się takie kobiety.
          • evito szukam faceta , dobrego i szlachetnego to luksus 06.05.06, 09:48


            > Jakie wymagane IQ? Gdzie mam składać CV?
            > Żartuję. Fajnie, że trafiają się takie kobiety.
    • ghol Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 00:44
      Skoro mowa o pasożytach, należy tępić takie kobiety jak Ty. Nic z siebie nie
      dają, od czasu do czasu wystawią tyłek w ramach małżeńskiego kontraktu.
      Żywić Ciebie i nie swoje dziecko w kategoriach biznesu no sorry wodza, który
      materialista (równy Tobie) weźmie takiego pasożyta jak Ty. Mam nadzieję, że nie
      trafisz na jelenia, który załapie się w Twoich wymaganiach i jeszcze się w Tobie
      zakocha. Biedny frajer. Pocieszy Cię zapewnie fakt, że kobiet jest więcej niż
      mężczyzn w Polsce. A i wracając do facetów ekonomistów/materialistów przy kasie
      nie licz złotko na zbyt wiele, intercyza jest często... hmm naszym wymogiem.

      Nie pamiętam kto napisał o Ukraince, ale ma stuprocentową rację.

      I do osoby, która pisała o miłości. Wybacz stary, ale odkąd pamiętam dziewczyny
      potem kobiety zawsze handlowały sobą na zasadzie dla tego z kogo zedrą więcej.
      Spotkałem też wyjątki, ale one były po rozwodzie (bez kasy) hyhy.
      • k4siaa Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 00:57
        A Fromm twierdzi w swojej książce "Sztuka Miłości", że w miłości kobieta i
        mężczyzna muszą dawać tyle samo. Na równo liczy się praca zawodowa jak i
        obowiązki domowe. Liczy się zaangażowanie. Jego badania dowiodły, że ludzie
        łączący sie w pary, szukają partnerów na swoim poziomie. Czy to się potwierdza
        u was? U mnie jak najbardziej...
        • szej-hulud Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 01:04
          O ile któreś z tej pary ambicja nie zeżre. Wydaje mi się, że to najbardziej
          optymalne rozwiązanie. Ale jeśli idzie o mnie stałem się zbyt cyniczny.
      • anissa1 Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 14:05
        ghol napisał:

        > Skoro mowa o pasożytach, należy tępić takie kobiety jak Ty. Nic z siebie nie
        > dają, od czasu do czasu wystawią tyłek w ramach małżeńskiego kontraktu.

        OOOo Boze, ile schematow!
        To, ze kobieta ma wymagania co do poziomu zycia faceta, nie znaczy ze nie bedzie
        go darzyc uczuciem, a tylek wystawiac z obowiazku! Radze wyjsc troche poza ramy
        i rozejrzec sie wokolo!


        > Żywić Ciebie i nie swoje dziecko w kategoriach biznesu no sorry wodza, który
        > materialista (równy Tobie) weźmie takiego pasożyta jak Ty.


        1500 pln i materialistka ???? Moglaby ewentualnie lapac sie na materialistke,
        jakby chciala 1500 ale euro...
        A poza tym strasznie upraszczasz z tym dzieckiem.. Ludzie adoptuja cudze dzieci
        i potrafia je kochac, to czemu nie mialby odarzyc uczuciem dziecka ukochanej
        kobiety?

        > nie licz złotko na zbyt wiele, intercyza jest często... hmm naszym wymogiem.

        Intercyza dziala przy rozwodzie dopiero... ;)


        > I do osoby, która pisała o miłości. Wybacz stary, ale odkąd pamiętam dziewczyny
        > potem kobiety zawsze handlowały sobą na zasadzie dla tego z kogo zedrą więcej.

        To wiekowy musisz byc, skoro tyle pamietasz ;))) A lapki sie nie trzesa nad
        klawiaturka???

    • szej-hulud Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 00:56
      Tak się właśnie zastanawiam czy to nie szara strefa ;]
      Wynajmiesz swoje mieszkanie, swój samochód i o ile dobrze zrozumiałem siebie w
      charakterze sprzątaczki, praczki, kucharki i kochanki za min. 1500 zeta ;]
      Panowie, niezła okazja! Jak na wyprzedaży robot kuchenny wielofunkcyjny ;]
      A Tobie mogę doradzić, byś tę propozycję wrzuciła na allegro ;]

      Żeby nie było rozumiem wstręt przed pasożytami, ale ujęłaś to tak niezgrabnie,
      że mogę tylko nabijać się.
      • mniklas5 Re: dobre sobie 06.05.06, 05:33
        prosze pani imbir cynamon , na jakiej zasadzie pani twierdzi ze pani nie
        przyjmie faceta ponizej 1500 ,a czy oni sie pchaja do pani, ze taki warunek?,
        gdyzyby pani byla jeszcze bez dziecka to co innego a pani przynosi nie
        atrakcyjny pakiet do zwiazku, , jescze gyby Pani zarabiala powiedzmy 15 tys zl
        miesiecznie a on 2000 , to co skusilaby sie pani , tak naprawde gdy Pani
        stuknie 45 bedzie Pani w bardzo malym popycie nawet za 1000 zl ,a facet w tym
        wieku jest dopiero dojrzaly zeby ozenic sie z 20 -30 letnia profesjonalistka ,
        ktora jescze nie ma dzieci i dobrze zarabia. tak zycie kobiet samotnych okolo
        45 jest zupelnie inne niz mezczyzn, warto to wiedziec
        • jufalka Re: dobre sobie 06.05.06, 08:35
          tak naprawde gdy Pani
          > stuknie 45 bedzie Pani w bardzo malym popycie nawet za 1000 zl ,a facet w tym
          > wieku jest dopiero dojrzaly zeby ozenic sie z 20 -30 letnia
          profesjonalistka ,
          > ktora jescze nie ma dzieci i dobrze zarabia. tak zycie kobiet samotnych okolo
          > 45 jest zupelnie inne niz mezczyzn, warto to wiedziec

          Ciekawe czemu inne, rozumiem masz na myśli, że lepsze jest życie samotnych
          mężczyzn niż kobiet w tym wieku? Niekoniecznie - to zależy od człowieka nie
          płci. Tak samo w wieku 45 lat można być atrakcyjną kobietą i nieatrakcyjnym
          mężczyzną. Poza tym są kobiety (no nie wiem jaki procent), które wolą mężczyzn
          w swoim wieku, lub młodszych, albo mężczyżni którzy wolą kobiety w swoim wieku
          lub starsze. Ja na przykład raczej nie chciałbym mieć za partnera kogoś kto
          mógłby być moim ojcem (choć nie wykluczam tego zupełnie, bo zależy od faceta),
          wolę w podobnym wieku.
        • huski Re: dobre sobie 06.05.06, 12:14
          No moze to nie jest "najladniej" powiedziane ale prawda jest, za 45letnia
          kobieta ma znacznie mniejsze szanse zeby miec mlodszego partnera niz 45letni
          mezczyzna.
    • kapitan_stopczyk Typowa kobieca perfidia i wyrachowanie. 06.05.06, 08:01
      Facet - czyli maszynka do zarabiania pieniędzy.
      Kiedyś widziałem jak żona rozpaczała nad rozbitym samochodem. Ranny małżonek
      mało ją interesował.
      • iorin Re: Typowa kobieca perfidia i wyrachowanie. 06.05.06, 09:04
        Hmmm.. Jakby to powiedziec. Z jednej strony rozumiem Imbir_Cynamon, bo jesli
        samemu do czegos sie dojdzie, to bardziej docenia sie czyjas zaradnosc.
        Szczegolnie, jesli chodzi o partnera zyciowego. Z drugiej strony wiadomo, ze
        nie mozna kontaktow miedzyludzkich opierac na czystym pieniadzu, bo on, jak
        kazde cialo plynne raz jest, by po chwili zniknac. Nie wyobrazam sobie bycia z
        kims tylko dla kasy (a mialam kilka mozliwosci, by sie przekonac), bo jesli nie
        ma wspolnych tematow, zainteresowan,drobiazgow, ktore smiesza i rozczulaja to
        taki zwiazek mozna potluc o kant 4 liter. Druga osoba musi miec to
        chrzanione "cos" niemierzone w zł/euro/etc.
        A poza tym watek rozpoczela osoba, ktora samotnie wychowuje dziecko, wiec musi
        robic pewnie wszystko, zeby ten dzieciak mial godne warunki zycia niezaleznie
        od jej potencjalnego partnera, ktory nie jest ojcem biologicznym. POdziwiam ja,
        ze udalo jej sie tyle osiagnac i wydaje mi sie, ze jesli juz kogos spotka, to
        facet sam bedzie sie staral spiac, zeby wykazac, ze nie jest "oferma" (nie
        bierzcie, Panowie, tego okreslenia zbytnio do siebie) i chociazby udowodni,ze
        moze tych 1500 nie ma, ale za to ona nie musi go utrzymywac.
        I, jesli chodzi o prace domowe - pewnie przejaskrawione, bo pranie i sprzatanie
        to teraz norma, jesli ktokolwiek mieni sie byc osobnikiem samodzielnym;)
        A co do tego rozbitego samochodu... Na miejscu malzonka po "wylizaniu sie"
        zlozylabym pozew o rozwod.
        • ylemai ale po co brać pannę z dzieckiem? 06.05.06, 11:12
          Cóż, tylko jedna drobna uwaga, po co brać sobie samotnie wychowującą dziecko
          kobietę? I tak więcej uwagi poświęci dziecku, a facet będzie bezsensownie
          inwestował w obce geny.

          Krew nie woda. Nie wszystkie dzieci są moje.
          Jest na świecie wiele dobrych kobiet, które za dobre serce, penisa i uwagę wiele
          dadzą. Oczywiście trzeba wcześniej zapewnić warunki konieczne - materialną
          stabilizację... ale to nie jest wcale takie trudne, nawet w IV RP.
    • babusz Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 08:45
      imbir_cynamon napisała:

      > Samotnie wychowuje dziecko. Nie zarabiam za wiele, ale jakos sobie daje rade.
      > Mam własne mieszkanie, samochód i postanowienie ze nie zwiąże sie z facetem,
      > który przyniesie do domu mniej niz 1500 zł. Bo tyle to sam na siebie wyda. Nie
      > mam ochoty prać , sprzatać i usługwiać facetowi za to ze mnie pogłaszcze. To
      > są bajki. Tępić pasozyty.


      Zastanawiam sie, jak brzmialoby Twoje ogloszenie matrymonialne.
    • amanda22 Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 09:12
      Dobrze ze tylko 1500 hehe
      U mnie ta granica jest kilkakrotnie wieksza.
      Co ciekawe: chetnych nie brakuje!
    • skewl Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 09:48
      Ja zarabiam 2100 + premie, a musze uslugiwac mojej kobiecie. Czuje sie
      upokorzony, teraz ona lezy po sniadaniu na kanapie i zostawila syf w kuchni. Co
      mam zrobic???
      • deana Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 10:05
        Posprzątać.
        j/k.
      • laura.palmer30 Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 10:08
        Smieszy mnie to jak napadacie na autorkę jakby napisała coś strasznego.

        Po pierwsze: jak wiele osób tu zauważyło - 1500 to nie jest niebotyczna kwota.
        Co więcej można założyć, że jeśli taka osoba mieszka sama i zarabia mniej to
        wegetuje, a jeśli mieszka z rodzicami - to de facto jeszcze nie jest w pełni
        dorosła...

        Po drugie: w tej sytuacji zamieszkanie z autorką wątku oznacza dla tej osoby
        podniesienie standardu życia i to u niego, a nie u niej można się dopatrywać
        innej motywacji do związku niż szczere uczucie...

        Po trzecie: wszyscy Ci, którzy zarzucają jej pustkę i materializm uważają chyba
        tę kwotę za niesamowite osiągnięcie...

        Nie wiem też dlaczego wszyscy zakładacie, że ona właśnie tak postąpi w życiu.
        Tak napisała na forum - a może właśnie się zakocha i zamieszka z obiecującym
        człowiekiem co zarabia jedynie 1000, bo będzie wierzyć w szczerość jego intencji??

        A do tych, którzy chcą odwrócić sytuację - facet pisze, że nie chce kobiety,
        która zarabia mniej niż 1500 - nie do końca da się to odwrócić - bo ciąża i
        macierzyństwo i przeważnie większe zaangażowanie w utrzymanie domu...
        Chyba, że chodzi o paroletni kohabitat, a nie długi związek
        • huski Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 12:22
          No nie zgodze sie, wiele osob na tym forum miedzy innymi ja powiedzialo, ze same
          sobie gotuja piora i robia caly ten smieszny bajzel, na ktry sklada sie
          egzystencja. Dla mnie "prowadzenie domu" to brak argumentu, bo znajac siebie
          pewnie i tak bede gotowal. Raz, ze to lubie dwa ze jestem w tym dobry. Do
          ciuchow za duzo wagi nie przykladam raz na tydzien dwa zrobie pranie wyprasuje
          wszuystkie koszule i cala historia. Nikt mi nie jest potrzebny do tego.
          • ava40 Re: Huski, tacy jak ty to niestety wciąż wyjątek:) 06.05.06, 13:05
            Wychowałam się w b.konserwatywnej rodzinie ( z którą na szczęście nie mam już
            nic wspólnego ) i znałam wiele do niej podobnych. Także wiem, że dla wielu
            chłopów gotowanie i sprzątanie to wielki problem:) Od tego mają żony ( czyt.
            służące i materace ). Dla mojego ojca i braci miarą męskości zawsze była
            zasobność portfela, no może jeszcze ilość wypitych flaszek albo spłodzenie jak
            największej liczby męskich potomków:) Dla matki, babki czy ciotek również, bo
            tak zostały wychowane. Co do Polski Wsch., to zgadzam się, choć nieprawdą jest,
            że wszyscy mieszkający tam Polacy to biedota. Stamtąd właśnie pochodzę. Moja
            rodzina nigdy nie była biedna, chociaż szczęśliwa też nie. Tak jak autorka
            postu, nie chciałabym nikogo utrzymywać ( nie chodzi mi oczywiście o przejściowe
            problemy partnera z pracą lecz o długotrwałą sytuację ), ale też nigdy nie
            chciałabym być na czyimś utrzymaniu, nawet gdyby chłop zarabiałby i 100tys.zł:):):)
            • huski Re: Huski, tacy jak ty to niestety wciąż wyjątek: 06.05.06, 14:15
              Na poczatek powiem tylko, ze nie chcialem Cie urazic. Jakby poszukac to moja
              babka od matki strony tez ma jakas rodzine gdzies we wschodniej czesci kraju,
              nie wiem gdzie dokladnie. Powiem Ci, ze dla mnie jak dla wiekszosci mlodych
              ludzi takie rzycie to koniecznosc ale tez swiadomy wybor. Co prawda mam
              znajomych co mieszkaja z rodzicami przez dlugi czas, znam nawet jednego chlopaka
              co pracuje, jest po studiach, dobrze zarabia i mieszka z rodzicami. Ale znam tez
              duzo osob, ktore decyduja sie na studia w innym miescie czy kraju i spokojnie
              sobie radza. W sensie piora, prasuja nie chodza brudni czy glodni. W ogole tak
              pozawszystkim, ja jestem wielkim fanem rownouprawnienia. Teaz np. jak moj ojciec
              byl w moim wieku to studiowal i pracowal (tak jak ja) ale jeszcze utrzymywal
              moja matke i pozniej mnie (urodzilem sie jak rodzice konczyli studia). Ja mam o
              tyle lepsza sytuacje, ze nawet w wypadku gdy sie zwiaze z kims, to ona bedzie
              pracowac, raczej ciezko powiedziec zeby bylo inaczej. Mowiac krotko, mam do
              placenia tylko swoje rachunki :)
              • ava40 Re: Wcale mnie nie uraziłeś:) 06.05.06, 19:35
                I miło wiedzieć, że są jeszcze ludzie ze zdrowymi poglądami na życie. Twoje
                posty są jednymi z nielicznych rozsądnych w tym wątku:) Pozdrawiam serdecznie.
      • pi-vo Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 10:32
        Wywalić pasożyta na zbity....
      • huski Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 12:19
        Powiedz, ze masz tego dosyc. Ze albo ona sie bierze w garsc albo Ty wychodzisz i
        moze pozyczac od znajomych na prawnikow i Cie ciagac przez lata po sada jak Ty
        se ulozysz zycie z kims kto Cie doceni. Albo jak nie masz takich jaj, to po
        prostu nie sprzataj!
    • tymon99 nie czepiajcie się dziewczyny!! 06.05.06, 10:05
      pewnie sobie sprawy nie zdajecie, że wokół samotnych matek zawsze kręcą się
      rozmaici nieudacznicy i oszuści wyobrażając sobie, że pójdzie im łatwiej..
      imbir_cynamon po prostu przedstawila jedno z kryteriów, którymi zamierza się
      posłużyć w celu oddzielenia mężczyzn od chłopców, że tak to ujmę w skrócie. i
      chwała jej za to!!
      • ylemai Re: nie czepiajcie się dziewczyny!! 06.05.06, 11:13
        a jaki udaczny mężczyzna weźmie tak nieudaczną kobietę jak samotna panna z
        dzieckiem? To już lepiej uderzać w stronę kobiet zamężnych, i grać na rozpad
        małżeństwa.
        • tymon99 a znasz ją?? 06.05.06, 12:55
          ylemai napisał:

          > a jaki udaczny mężczyzna weźmie tak nieudaczną kobietę jak samotna panna z
          > dzieckiem?

          nie wiesz czy panna
          nie wiesz czy nieudaczna
          nawet nie wiesz czy dziecko jej
        • huski Re: nie czepiajcie się dziewczyny!! 06.05.06, 14:29
          No, ja CI powiem ze jak dzieciak juz taki odchowany troche to to nie jest taka
          zla opcja dla mnie. Caly ten smrod z pieluchami i tak dalej a taki co juz chodzi
          do szkoly to juz znacznie mniejszy klopot... Na pewno za mlody jestem teraz na
          cos takiego, ale nie wiem czy kolo 30stki nie bede szukal takiej opcji.
          Szczerze, to mam w dupie swoje geny i czy je komus przekaze.
          • tapatik Re: nie czepiajcie się dziewczyny!! 09.05.06, 17:41
            huski napisał:

            > No, ja CI powiem ze jak dzieciak juz taki odchowany troche to to nie jest taka
            > zla opcja dla mnie. Caly ten smrod z pieluchami i tak dalej a taki co juz chodzi
            > do szkoly to juz znacznie mniejszy klopot... Na pewno za mlody jestem teraz na
            > cos takiego, ale nie wiem czy kolo 30stki nie bede szukal takiej opcji.
            > Szczerze, to mam w dupie swoje geny i czy je komus przekaze.

            Ale musisz zarabiać przynajmniej 1500, bo jak nie ... :-)))
    • tymon99 PS: 06.05.06, 10:06
      tępić pasożyty!! jak najbardziej!! jestem za!!
    • ylemai Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 11:07
      Cóż, ja mam 29 lat, przynoszę miesięcznie około 2k do domu. Ale jako że potrafię
      sobie sam gotować, prać i sprzątać, nie potrzebuję głupiej kobiety, która nie
      zarabia za wiele a chce pokazywać fochy.

      Kobieta ma być damą na salonach, kucharką w kuchni, porngwiazdą w łóżku. I to
      nie są za duże wymagania. To są minimalne wymagania, bo jeszcze dobrze by było
      by miała jakieś dyspozycje intelektualne :).
      • daniel40 Re: Miła Pani, wrażliwy i porządny chłop, któremu 06.05.06, 12:32
        nie trzeba usługiwać, to dopiero luksus. Czy myśli Pani, że usługiwanie komuś,
        kto przynosi 10 tys.zł jest przyjemniejsze od usługiwania komuś, kto zarabia
        1000zł? Jest równie niewdzięczne. Miło wiedzieć, że są jeszcze samotne matki,
        które potrafią utrzymać siebie i dziecko nie wyciągając rąk do pomocy
        społecznej, ale naprawdę nie uważa Pani swoich wymagań względem faceta za choć
        trochę śmieszne? Chciałaby Pani mieć chłopa zarabiającego np. 3 tys., ale za to
        chama traktującego Panią jak materac i służącą czy faceta zarabiającego 1000zł,
        który pokochałby Panią i dziecko, i dla którego ugotowanie obiadu czy
        wyprasowanie koszuli nie stanowiłoby żadnego problemu?
    • korkix78 Nie dotknalbym Cie kijem baseallowym 06.05.06, 12:15
      Tyle Ci powiem.
      Wieksza pogarde zywie tylko do prostytutek.

      Dodam,ze zarabiam naprawde duzo,ale zwiaze sie z osoba,ktora zainteresuje sie
      mna nie majac pojecia o moich zarobkach tylko znajac mnie jako osobe.

      Zycze pozytywnych skutkow uderzenia sie w posadzke - jesli tylko zmieni takowa
      Twoja postawe
      • tymon99 nie przypuszczam, żeby była zainteresowana.. 06.05.06, 13:01
        Twoim dotykiem. Tyle Ci powiem, że masz chyba jakiś problem
        • korkix78 Re: nie przypuszczam, żeby była zainteresowana.. 06.05.06, 13:09
          Nie watpie w to. Tyle dobrego ze czesc z Was pisze w zasadzie wprost, ze nie
          jest zainteresowana jakimkolwiek dotykiem, tylko pieniedzmi.
          Facet ma sie Wam po prostu oplacac.
          Ustalacie minimalne wymagania jak pracodawca w rozmowie o prace.
          Facet ma zarabiac tyle a tyle, zeby starczylo na duzo wiecej niz tylko jego
          zycie (bo przeciez to oczywiste ze tradycyjnie faceta obowiazkiem jest dbanie o
          finanse) a jednoczesnie dbanie przesz kobiete o dom, pranie, gotowanie , jest
          przezytkiem i w ogole spuscizna szowinistycznych zachowan.

          I jak tu miec szacunek do takiej "kobiety" ?
    • korkix78 Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 13:08

      Nie watpie w to. Tyle dobrego ze czesc z Was pisze w zasadzie wprost, ze nie
      jest zainteresowana jakimkolwiek dotykiem, tylko pieniedzmi.
      Facet ma sie Wam po prostu oplacac.
      Ustalacie minimalne wymagania jak pracodawca w rozmowie o prace.
      Facet ma zarabiac tyle a tyle, zeby starczylo na duzo wiecej niz tylko jego
      zycie (bo przeciez to oczywiste ze tradycyjnie faceta obowiazkiem jest dbanie o
      finanse) a jednoczesnie dbanie przesz kobiete o dom, pranie, gotowanie , jest
      przezytkiem i w ogole spuscizna szowinistycznych zachowan.
    • pawel_forum a ja nie potępiam autorki wątku 06.05.06, 13:59
      ...tak samo jak mężczyzn omijających kobiety tylko dlatego, że samotnie
      wychowują dzieci. Jeśli mężczyzna ma odpowiednio zarabiać aby był kimś, to
      dlaczego ma to robić na cudze dziecko??

      chociaż nie znam tego forum, wszedłem ze strony głównej portalu gazeta.pl może
      ktoś się zgrywa...
      • keari Re: a ja nie potępiam autorki wątku 07.05.06, 10:01
        To chyba zależy od tego, co dla kogo znaczy "być kimś"
        :-)
        Wszystko zależy od punktu odniesienia.
    • pw21 Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 14:18
      A ja mam własne mieszkanie, samochód, zarabiam 2500 i po 7 latach zostawiła
      mnie kobieta. I nie chce w domu pasożyta lecącego tylko na to, że jestem w
      życiu jako tako ustawiony. Który po tylu latach starań powie, że NIE ROZUMIEM,
      czego pragnie i że się zakochała w koledze z pracy. Amen
      • anissa1 Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 14:27
        pw21 napisał:

        > A ja mam własne mieszkanie, samochód, zarabiam 2500 i po 7 latach zostawiła
        > mnie kobieta. I nie chce w domu pasożyta lecącego tylko na to, że jestem w
        > życiu jako tako ustawiony. Który po tylu latach starań powie, że NIE ROZUMIEM,
        > czego pragnie i że się zakochała w koledze z pracy. Amen

        Wiesz, to ze nie jestes ustawiony to jedno, ale to ze nie rozumiesz, czego
        pragnie, wcale nie musi byc z uposazeniem zwiazane....
        Amen.
        • pw21 Re: Facet ma zarobić min. 1500 08.05.06, 12:07
          Tak, ale przez 7 lat rozumiałem i wg niej byłem "najwspanialszym facetem na
          świecie". no comment
          • author.adam Re: Facet ma zarobić min. 1500 10.05.06, 14:35
            znam podobny przykład. Takie życie raz robi to kobieta raz facet.
            Z której strony by jednak nie było to zawsze jest wina faceta.
            -Gdy zostawia facet - rozbija związek
            -Gdy zostawia kobieta - nie rozbija związku bo związku już nie było...
            oczywiście z winy faceta :)
            Zawsze facet jest całym światem aż do momentu, kiedy pojawi się "wszechświat" :)
            • piotrekzworonicza Re: Facet ma zarobić min. 1500 10.05.06, 14:39
              Ja też znam taki przykład z życia, ona pracuje, zarabia, sprząta. a on
              bezrobotny siedzi i pije piwo przed telewizorem. Ale jak widać to jest twój
              ideał mężczyzny.
              • author.adam Re: Facet ma zarobić min. 1500 10.05.06, 15:00
                piotrekzworonicza napisał:

                > Ja też znam taki przykład z życia, ona pracuje, zarabia, sprząta. a on
                > bezrobotny siedzi i pije piwo przed telewizorem. Ale jak widać to jest twój
                > ideał mężczyzny.

                Nie mam ideału mężczyzny preferuje kobiety.
                Nie oglądam seriali gdzie to częsty przykład. Jeżeli tej Twojej bohaterce
                serialu czy znajomej to odpowiada to pozdrów ją może życie przyniesie jej
                jakieś zmiany.
                Co nie znaczy że można to odwrócić tzn. Facet pracuje, zarabia na swoją lubą, a
                ona siedzi pije soczki i ogląda telenowele - nie ma ochoty na sprzątanie, a co
                najwyżej na buziaczka dla męża gdy wychodzi na spotkanka z przyjaciółkami,
                aerobiki i inne tego typu... oczywiście wszystko dzięki jej kochanemu mężowi.
      • huski Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 14:27
        czasem te kilka centymetrow robi duza roznice.... nic nie poradzisz
      • 666kgb Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 15:52
        nie rozumiesz czego pragnie, bo ona sama nie wie czego pragnie,
        jak zapytasz czego to dostaniesz same puste słowa w odpowiedzi.
        więc się nie stresuj i nie trać czasu na rozumienie tego czego nie ma...
        • pracowity.pracownik Re: Facet ma zarobić min. 1500 07.05.06, 10:31
          2 miesiące temu odeszla odemnie dziewczyna (byliśmy ze sobą rok).. do innego
          (nagłe zakochanie!), dla mnie to był szok. Byłem bardzo ciekaw dlaczego właśnie
          tak się stało? co zrobiłem nie tak? co zchrzaniłem?, po dwóch tygodniach
          otrzymałem mniej więcj taką odpowiedź, że nie wiedziałem czego ona pragnie,
          więc zapytałem się jej to czego pragniesz? i dlaczego nie dawałaś mi żadnych
          wskazówek czego możesz pragnąć?,w odpowiedzi usłyszałem że nie mogła mi
          powiedzieć czego pragnie, zapytałem dlaczego nie mogła mi powiedzieć? w
          odpowiedzi usłyszałem że ona nie wie!
          (dowiedziałem się że moja była dziewczyna miała brdzo wielu partnerów w
          przeszłości, połamała masę serc)
          Takie zachowanie prawdopodobnie moze być wynikiem braku dojrzałości
          emocjonalnej, brakiem szczerości(również wobec siebie), odrobiną egoizmu?
          Ale tak naprawdę to nie wiem !
          Przypadek dotyczy kobiety w wieku 26 lat (teoretycznie dojrzałej)

          Czy jeśli moje zarobki byłyby 10 razy większe od obecnych to wszystko
          potoczyłoby się inaczej? wątpie.

    • justi-ona Re: Facet ma zarobić min. 1500 06.05.06, 14:58
      nie powiedziałabym, że faceci to pasożyty... ja mam faceta, który przynosi do
      domu 4 000 i nigdy mu nie musiałam usługiwać. ja też pracuję i jeśli oboje
      jesteśmy w domu to razem sprzątamy, gotujemy. jeżeli on jest dłużej w pracy to
      ja sprzątam i gotuję, a jesli ja jestem dłużej w pracy to on to robi i wielu
      moich znajomych tak robi. przy wyborze faceta nie bieże się pod uwagę tego ile
      przynosi do domu tylko to jaki jest w domu!!!
    • 666kgb cynamonowoimbirowa kiciu 06.05.06, 15:46
      a kto cie zmusza do życia z facetem ??
      on??
      kto ma być tym pasożytem ??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka