drunkandgorgeous
13.09.06, 22:25
Mam wrazenie, ze nie do konca to rozumiem czy tylko ja tak mam? Co w tym
jest, ze ludziom chce sie wydawac tak bezproduktywnie pieniadze? Mam na mysli
sytuacje TYPOWA czyli np. dwoch kolegow ze szwajcarii przyjezdza na weekend
do Polski, wynajmuja apartament, ida do klubu, kazdy z nich podrywa sobie
dziewczyne. Kilka drinkow i taksowka. A pozniej caly czas spedzaja w lozku,
az do wyjazdu. Z turystyka ma to tyle wspolnego, ze sie przemieszczaja, ale w
jakim celu bo przeciez jedyna roznice robi to ze dziewczyna bedzie Polka czy
innej narodowosci w zaleznosci od kraju, ale przeciez tego nie widac, a jesli
gadaja to i tak po angielsku. Po co wiec w ogole sie fatygowac skoro
bezproblemowo to samo mozna robic u siebie??
Moze to glupie pytanie, ale zjawisko bardzo popularne i intryguje mnie.