Dodaj do ulubionych

Mezczyzna-pasozyt

11.10.06, 20:07
Ostatnio zaczelam zauwazac nowa kategorie facetow. Dla potrzeb forum nazwijmy
ich pasozytami. Dawniej wydawalo mi sie, ze takich mezczyzn w spoleczenstwie
jest niewielka ilosc, ale ostatnio coraz czesciej przekonuje sie ze bylam w
bledzie. Zwykle kobietom przypisuje sie pasozytnictwo, ale teraz wiem, ze
mezczyzni dorownuja im doskonale. Dla przykladu chlopak kolezanki zawsze
zapomina potfela, a ona za wszystko musi placic (kino, kolacje, nawet
ostatnio kupila mu dziny!!!) i ludzi sie, ze jej kochany misio zwroci jej
pieniazki-juz to widze... Dzisiaj znajomy z wydzialu oblal swoja nowa koszule
kawa i prawie plakal, ze to Boss i ze bedzie plama i ze chyba bedzie musial
poprosic swoja kobiete zeby KUPILA MU nowa!!!-zenada. A juz najbardziej
uwielbiam faceta kolezanki, ktory wprowadzil sie do niej i ani mysli dokladac
sie do rachunkow, bo przeciez on od niej mniej zarabia, i musi miec fundusze
na realizacje swoich pasji... Na takie historie natykam sie coraz czesciej.
Nie wiem skad sie biora tacy faceci, ale jak takiego widze, to musze
powstrzymywac odruch wymiotny. FUJ!
Obserwuj wątek
    • pan_szczepan Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:12
      Gadasz, wierzyć się nie chce, że takie pierdoły są wokół ciebie. Co to za
      facet, który zarobić na siebie i babę nie potrafi?? Ciota i tyle.
    • rolling_stone Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:14
      a moze kolezanka po prostu znajduje przyjemnosc w obdarowywaniu swojego wybranka?
      strony powinny sie skladac na wspolne wydatki nie "po rowno", a zgodnie ze
      zdolnoscia platnicza (ability to pay), jak pisal Adam Smith w "bogactwie
      narodow". w tym kontekscie nie rozumiem, czemu to chlopak, ktore mniej zarabia
      mialby fundowac wszystko swojej bogatej dziewczynie. Wspolne rozlozenie obciazen
      finansowych powinno byc jednak zasada, zgadzam sie.
      • asiulka81 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:20
        rozroznijmy pewne sprawy - czym innym jest sprawianie komus przyjemnosci w
        postaci prezentu od czasu do czasu, a czym innym jest nagminne oplacanie
        przyjemnosci chlopaka, a juz najbardziej zenujace jest niedokladanie sie do
        rachunkow, jezeli mieszka sie w lokum swojej dziewczyny, ktora wcale NIE JEST
        BOGATA!

        no coz-widze drogi kolego, ze i Tobie nie obce jest merkantylne podejscie do
        zycia. no coz. z moich obserwacji wynika, ze to jakies takie typowe dla Polakow
        jest.
        • forumowicz_pospolity Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:21
          asiulka81 napisała:

          > rozroznijmy pewne sprawy - czym innym jest sprawianie komus przyjemnosci w
          > postaci prezentu od czasu do czasu, a czym innym jest nagminne oplacanie
          > przyjemnosci chlopaka, a juz najbardziej zenujace jest niedokladanie sie do
          > rachunkow, jezeli mieszka sie w lokum swojej dziewczyny, ktora wcale NIE JEST
          > BOGATA!
          >
          > no coz-widze drogi kolego, ze i Tobie nie obce jest merkantylne podejscie do
          > zycia. no coz. z moich obserwacji wynika, ze to jakies takie typowe dla
          Polakow
          >
          > jest.


          a masz jakiś solidny zagraniczny punkt odniesienia?
          czy tak sobie tkasz bzdety na forum?:)
          • asiulka81 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:26
            forumowicz_pospolity napisał:


            > a masz jakiś solidny zagraniczny punkt odniesienia?
            > czy tak sobie tkasz bzdety na forum?:)

            a co? tez utrzymankiem jestes?

            wiesz, jakos zadna moja koleznka, ktora jest zwiazana z obcokrajowcem takich
            przezyc nie miala. z reguly to one sa rozpieszczane, i to im faceci placa za
            lokum itd itp :)
            • hultaj78 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:29
              > wiesz, jakos zadna moja koleznka, ktora jest zwiazana z obcokrajowcem takich
              > przezyc nie miala. z reguly to one sa rozpieszczane, i to im faceci placa za
              > lokum itd itp :)

              I to już jest całkiem w porządku? ;)
            • forumowicz_pospolity Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:29
              asiulka81 napisała:

              > forumowicz_pospolity napisał:
              >
              >
              > > a masz jakiś solidny zagraniczny punkt odniesienia?
              > > czy tak sobie tkasz bzdety na forum?:)
              >
              > a co? tez utrzymankiem jestes?
              >
              > wiesz, jakos zadna moja koleznka, ktora jest zwiazana z obcokrajowcem takich
              > przezyc nie miala. z reguly to one sa rozpieszczane, i to im faceci placa za
              > lokum itd itp :)


              a słyszałaś o postępującym równouprawnieniu płci?:)
              i dlaczego kobieta-pasożyt ci nie przeszkadza a mężczyzna przeszkadza?
              • asiulka81 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:33
                forumowicz_pospolity napisał:


                > a słyszałaś o postępującym równouprawnieniu płci?:)


                nie jestem za rownouprawnieniem. wole stare patriarchalne klimaty.


                > i dlaczego kobieta-pasożyt ci nie przeszkadza a mężczyzna przeszkadza?


                w koncu kobieta jestem :) solidarnosc jajnikow? :)
                • hultaj78 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:36
                  > w koncu kobieta jestem :) solidarnosc jajnikow? :)

                  Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie! ? ;))
                • forumowicz_pospolity Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:38
                  asiulka81 napisała:

                  > forumowicz_pospolity napisał:
                  >
                  >
                  > > a słyszałaś o postępującym równouprawnieniu płci?:)
                  >
                  >
                  > nie jestem za rownouprawnieniem. wole stare patriarchalne klimaty.

                  ok
                  to znajdż se faceta na którym bedziesz mogła pasozytować
                  a w zamian siedz w kuchni, opiekuj sie dziecmi i rób to na co ma ochote
                  twój pan:))



                  >
                  > > i dlaczego kobieta-pasożyt ci nie przeszkadza a mężczyzna przeszkadza?
                  >
                  >
                  > w koncu kobieta jestem :) solidarnosc jajnikow? :)

                  spróbuj się ze zdrowym rozsądkiem solidaryzować;)
                  • asiulka81 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:43
                    forumowicz_pospolity napisał:


                    > ok
                    > to znajdż se faceta na którym bedziesz mogła pasozytować
                    > a w zamian siedz w kuchni, opiekuj sie dziecmi i rób to na co ma ochote
                    > twój pan:))


                    siedzenie w kuchni i opiekowanie sie potomstwem jest bardzo korzystne dla
                    dzieci oraz prawidlowego rozwoju spoleczenstwa.



                    > spróbuj się ze zdrowym rozsądkiem solidaryzować;)


                    wlasnie tak robie.
                    • forumowicz_pospolity Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:50
                      asiulka81 napisała:

                      > forumowicz_pospolity napisał:
                      >
                      >
                      > > ok
                      > > to znajdż se faceta na którym bedziesz mogła pasozytować
                      > > a w zamian siedz w kuchni, opiekuj sie dziecmi i rób to na co ma ochote
                      > > twój pan:))
                      >
                      >
                      > siedzenie w kuchni i opiekowanie sie potomstwem jest bardzo korzystne dla
                      > dzieci oraz prawidlowego rozwoju spoleczenstwa.
                      >

                      a robienie tego na co ma ochotę twój pan i władca?;)


                      >
                      > > spróbuj się ze zdrowym rozsądkiem solidaryzować;)
                      >
                      >
                      > wlasnie tak robie.

                      jajniki nie są narządami myslenia zdroworozsądkowego:)
          • skorpionica11 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:28
            Tacy faceci istanieja ale to jest tzw. "elita-dzieci rodziców bogatych"
            Kiedys przypadkiem poznałam taka "elite" wtedy facet 25 lat a dziewczyna 20l.
            Ona zawsze płaciła za niego,zawsze to sobie wypominali w rozmowie w
            towarzystwie.dodam ze ON-pracował i tez ja "waił" po rogach i sie rozstali po
            3latach.
            MI bylo tylko szkoda tej młodej panny bo ładna jest,a on okropny burak w
            zachowaniu i wygladu tez nie mial.
            THE END


            --
      • hultaj78 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:27
        Wydaje mi się że w przykadach Asiuni nie jest problemem to że facet mniej
        zarabia, tylko że NIE widzi w tym nic złego i NIE MA WOLI zarabiać więcej, a
        przynajmniej wystarczająco. A A. Smith napisał duzo madrych rzeczy, ale tutaj
        akurat nie wziął chyba pod uwagę zalezności i uwarunkowań kulturowych.
    • tygrysio_misio Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:23
      no ja to na mala sale przezylam..ale jak bylam z golodupcem to co sie dziwic ze
      czasem musialam kupic pic ja sie chcialo;]
      • asiulka81 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 21:41
        tygrysio_misio napisała:

        > no ja to na mala sale przezylam..ale jak bylam z golodupcem to co sie dziwic
        ze czasem musialam kupic pic ja sie chcialo;]


        tez widywalam sie z golodupcami, ale zaden z nich na nic mnie nie naciagal (z
        reszta nie mialby z czego mnie obsepiac, bo nie jestem bogaczka). za to mam
        negatywne doswiadczenia z kuzynka :) regularnie zapominala portfela :)

        od takich ludzi nalezy trzymac sie jak najdalej. nie cierpie pasozytniczych
        sepow.
    • hultaj78 Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:24
      Różne dziwne, pogibane przypadki sie zdarzają wśród facetów. Ale chyba musisz
      przyznać, że akurat w tym kontekście, w kategorii pasożytów ilościowo
      przewazają kobiety. Oczywiście nie mówię o zwyczajowej zasadzie, gdzie to
      meżczyzna utrzymuje rodzinę, czy swoją jeszcze nie pracującą kobietę.
      Albo randki, wyjścia, itd. itd. Wg. mnie po staroświecku - płaci ten kto
      zaprasza, o ile zaprasza facet ;)
      Ale związek w którym oboje pracują, oboje porównywalnie zarabiają, a tylko on
      płaci za życie, a jej kasa idzie na kosmetyki, ciuchy, i inne cuda-wianki nie
      jest taki rzadki.
      • mr.zetka Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:29
        Oczywiście, a jak facet za wszystko płaci zawsze i wszędzie to wtedy jest w
        porządku...?
        Chcecie równouprawnienia to macie.
        • grzehuu Re: Mezczyzna-pasozyt 11.10.06, 20:51
          asiulka masz dziwne kolezanki, zmoze czas bys znalazla sobie wlasnego pasozyta :P

          > Oczywiście, a jak facet za wszystko płaci zawsze i wszędzie to wtedy jest w
          > porządku...?
          > Chcecie równouprawnienia to macie.

          Dokładnie zawsze MY musimy płacić za kino , lody , jedzenie itp... Oczywiscie
          nie mam nic przeciwko temu ale to wszytko musi byc z umiarem , tzn. pół na pół .
          Przecierz na kazde wyjscie musiał bym pojsc najpierw po kredyt :]
    • eleni80 "pieniążki" 11.10.06, 20:59
      Zbyt wielką rangę nadajesz pieniądzom :) Gdy słyszę "pieniążki" to mnie skręca
      (z bólu, ze śmiechu?)
      Pasożyt zawsze będzie pasożytem, a w jaki sposób będzie się to przejawiało -
      bezpłatny nocleg czy codziennie wyprasowane koszule - jeśli kobieta uważa
      mężczyznę za pasozyta, to zawsze coś tam sobie wynajdzie.
    • mamba8 Re: Mezczyzna-pasozyt 12.10.06, 18:29
      przyznam, że nie zauwazyłam takiego zjawiska. Ciekawe jacy to są faceci i czy
      się z tym dobrze czują..jak ja bym miała takiego pasożyta, który z wyboru i
      lenistwa nic nie robił raczej nie byłby prawdziwym facetem w moich oczach...nie
      czułabym się z nimi "bezpiecznie"
    • oollaa3 Re: Mezczyzna-pasozyt 12.10.06, 19:39
      Ta kategoria panów zawsze była, jest i będzie. Nazwij to wygodnictwem. Dla mnie
      to męskie dziwki.
      • forumowicz_pospolity Re: Mezczyzna-pasozyt 12.10.06, 21:42
        oollaa3 napisała:

        > Ta kategoria panów zawsze była, jest i będzie. Nazwij to wygodnictwem. Dla
        mnie
        >
        > to męskie dziwki.

        a dla mnie rosyjskie baletnice klasyczne;)
    • facettt skoro kobieta-pasozyt jest sprawa normalna 12.10.06, 21:40
      to dlaczego nie mialby normalna sprawa byc mezczyzna-pasozyt?
      zyjemy przeciez w czasach rownouprawnienia :)))
    • asiunia311 Re: Mezczyzna-pasozyt 13.10.06, 09:11
      Rzeczywiście, faceta można określić jedynie takim mianem...Ale odwróćmy
      sytuację - wiele kobiet tak postępuje i nie widzi w tym nic zdrożnego. Punkt
      widzenia zależy od punktu siedzenia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka