on691
22.01.07, 21:28
Kobieta pod 40-ke,atrakcyjna, z dzieckiem.Jestesmy z przerwami niemal rok ze
soba i nagle ona chce odejsc do innego.
Mowi mi, ze nie wie czy mnie kochala,a przeciez dla mnie zmienila miejsce
zamieszkania.Ja bylem pewien,ze jest wszystko OK,bo ciagle zapewniala o
milosci i ze chce zebysmy zamieszkali razem.Ja sie wahalem wiec wziela
faceta,ktory mowil jej,ze wezmie z nia slub.Wzial ja tez chyba tym,ze lubil
bawic sie z jej dzieckiem.Zamurowalo mnie,bo on duzo od niej mlodszy,obciazony
trojka dzieciakow,wyksztalcenie i praca ponizej sredniej.Wykazal sie tym,ze na
randkach,nie mogl np.zaplacic,bo "zapomnial" wziac kasy.Jak byl u niej to
utrzymywala go ze swojego zasilku.Kupila mu nawet bajerancki rower kosztem
regalu dla swojego dziecka.Ja urzadzilem jej mieszkanie,przetransportowalem
meble,kupilem kuchnie.Jej rodzice i znajomi gdy sie dowiedzieli, ze ona
zamierza z tamtym zwiazac sie na stale,odsuneli sie od niej, zeby sie opamietala.
Pytam sie wiec: O co tu chodzi?Zna kto odpowiedz????