Gość: bartek
IP: 193.59.95.*
19.09.03, 10:38
Dzieki Bogu sa takie kobiety, ktore jak plomien swiecy przyciagaja lajdakow.
Cyniczne jest to, ze ustawiaja temperature swojego swiatla wlasnie na nocne
motyle. To one je fascynuja, niepokoja, intryguja tajemniczoscia. "Naucz
mnie kochać" szepcze nocny motyl swojej swiecy. O on podkreca plomien w
ktorym sama sie rozpuszcza podczas gdy on odfruwa. Ile w tym babskiej
arogancji, ze to wlasnie mnie, tej wyjatkowej, tej lsniacej jak gwiazda sie
uda. I guzik! I tych guzikow jest caly szereg jak w sutannie.
Moze nalezy odrzucic wszystkie nasze oczekiwania, wymiesc z zakamarkow serca
wyobrazenia i stworzyc pustke, zeby milosc miala gdzie zamieszkac. Kobiety
sa zbyt prozne i nadete, ulegaja fascynacji i pociaga je nieuchronne
odrzucenie przez nocne motyle. Jakie to krzepiace dla "pozadnych" facetow,
ktorzy po latach zwiazku dowiaduja sie, ze zyli obok (sic!) kobiety-swiecy i
nigdy jej nie poznali. A co w tym krzepiacego? A to, ze najczesciej nie bylo
czego poznawac. Trzeba sie okaleczyc emocjonalnie zeby przyjac milosc taka
jaka jest.
Nie zyja wyobrazenia swiec!
Bartek Ciem