14.06.08, 18:53
Pytanie jest problematyczne. Prosze o powazne potraktowanie.
Ostatnio rozmawialam z facetem, ktory w szczerej rozmowie przyznal,
ze wiedzie - glownie ze wzgledow religijno-swiatopogladowych - dosc
ascetyczne zycie. zastanawiam sie czy dzisiaj mozna byc asceta? czy
facet potrafi wiesc ascetyczne zycie? mnie wydaje sie, ze raczej
nie...
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: Asceza 14.06.08, 20:10
      oczywiscie,ze nie...chlapiac jezorem jaki to on swieto..y popelnia grzech
      pychy;]
    • poprioniony Re: Asceza 14.06.08, 20:15
      > czy facet potrafi wiesc ascetyczne zycie?

      Dawno temu wybralem droge ascezy intelektualnej - dla chcacego nic trudnego.
    • kinokio81 Re: Asceza 14.06.08, 20:16
      Jak powiedział Pewien Mędrzec, "Głodówka to nie jest niezjedzenie kolacji". A minori ad maius ascezą nie jest niezjedzenie kolacji i śniadania, tylko coś więcej. A jak Twój rozmówca opisał swój ascetyczny żywot? Żyje o chlebie i wodzie, przy czym chleba spożywa tylko jedną kromkę na dwa dni? Śpi 2 godziny na dobę, bezpośrednio na betonie? Zadaje sobie ból poprzez samodyscyplinowanie dziadowskim biczem? A może chodzi tylko na rękach, stoi tylko na głowie, a od siedzenia i leżenia powstrzymuje się w ogóle?
      • mje77 Re: Asceza 15.06.08, 06:27
        Nie, z tego co wiem, moj rozmowca nie zadaje sobie bolu poprzez
        biczowanie etc. ale zachowuje celibat. Jak powiedzial - ma mocne
        postanowienie nie ulegac wszechobecnemu konsumpcjonizmowi. taka
        prywatna wojna z pokusami wspolczesnosci. zatem: we wszystkich
        sferach zycia ogranicza sie do minimum. Na pytanie: po co?
        odpowiedzial: z potrzeby dazenia do doskonalosci.
        • figgin1 Re: Asceza 15.06.08, 07:39
          mje77 napisała:
          z potrzeby dazenia do doskonalosci.
          Bzdura. Z z potrzeby dazenia do doskonalosci można 4 godziny dziennie grać na
          skrzypcach. Co jest doskonałego w celibacie?
          • chooligan Re: Asceza 15.06.08, 08:17
            figgin1 napisała:

            > skrzypcach. Co jest doskonałego w celibacie?

            Ghandi był podobnie jebnięty. Uważał że spuszczanie się
            podczas stosunku osłabia zdolności intelektualne.
            • tygrysio_misio Re: Asceza 15.06.08, 12:54
              zapewne zle zrozumiales...daleko-wschodnim filozofom chodzi o popuszczanie sil
              witalnych...dlatego propaguja seks bez wytrysku...czlowiek ma czerpac sily z
              seksu a nie wypruwac sie i potem spac zmeczonym
              • chooligan Re: Asceza 16.06.08, 09:57
                tygrysio_misio napisała:

                > zapewne zle zrozumiales...daleko-wschodnim filozofom chodzi o popuszczanie sil
                > witalnych...dlatego propaguja seks bez wytrysku...czlowiek ma czerpac sily z
                > seksu a nie wypruwac sie i potem spac zmeczonym

                Ale jak to chcesz zrealizować praktycznie? Seks bez wytrysku
                czyli kontrolowany jest bez sensu.
                • tygrysio_misio Re: Asceza 16.06.08, 17:13
                  ja potrafie bez wytrysku..jak sie postarasz to tez Ci sie uda;]
              • cloclo80 Re: Asceza 16.06.08, 12:25
                Szeregowi Chińczycy i Hindusi mają te zalecenia głęboko w d... Obie te nacje
                liczą po ponad 1mld ludzi.
                • tygrysio_misio Re: Asceza 16.06.08, 17:11
                  u nas tez wiekszosc ma w dupie Schopenchauera i Nietzego...o Kancie nie mowiac;]
                  • tygrysio_misio Re: Asceza 16.06.08, 17:12
                    Nietzsche'go
            • mje77 Re: Asceza 16.06.08, 18:59
              Nie chodzi o to, ze sam w sobie celibat jest jakas doskonaloscia,
              ale o wartosc, jaka ktos wiaze z decyzja o wstrzemiezliwosci (np.
              wynikajaca z jego wiary). Pytanie: dlaczego wstrzemiezliwosc
              seksualna traktowana jest czesto jako defekt, choroba?
              • tygrysio_misio Re: Asceza 16.06.08, 20:27
                bo w trakcie stosunku uwalniane sa popedy i zapedy, ktore nie maja nic wspolnego
                z kontrolowaniem sie...a do tego zadze dogodzenia sobie...a przeciez dogadzac
                sobie nie wolno
    • marek_brzeg Re: Asceza 14.06.08, 22:34
      Znam paru takich - ale wszyscy wycofali się w "ascezę" przez niepełnosprawność, więc można uznać, że nie są do końca reprezentatywni...
      Sam chyba bym nie był w stanie. Chociaż są takie chwile, kiedy chciałoby się rzucić wszystko w cholerę i zaszyć się w jakimś klasztorze z tych, co to się nie gada z nikim przez parę lat ;)
      • gapuchna Re: Asceza 16.06.08, 10:02
        Czemu masz takie smutne myśli. Przecież idzie ku dobremu!!!!!
        • marek_brzeg Re: Asceza 16.06.08, 23:17
          Spokojnie, to tylko momenty - chyba każdemu przytrafiają się gorsze.
          Chociaż dzisiaj np. miałem prawie same takie niestety :/
    • eeela Re: Asceza 14.06.08, 22:57
      Znam jedną starszą osobę, która żyje na sposób ascetyczny, chociaż nie stoi za
      tym religia, a raczej światopogląd nieco spaczonej przez życie osobowości. Jest
      to staruszka, przebywająca pod opieką swoich dzieci. Córka wybudowała jej mały
      domek, ale pani nie pozwala w nim zaprowadzić żadnych udogodnień. Doprowadzono
      tam dużym kosztem wodę bieżącą, ale staruszka nie życzy sobie, żeby jej
      zamontować kabinę prysznicową czy wannę. Nie godzi się na żadne inne ogrzewanie,
      tylko piecyk kaflowy, w którym zresztą pali tylko w najstraszniejsze mrozy.
      Odżywia się strasznie skromnie, nie chce chodzić do lekarza (trzeba ją szantażem
      albo podstępem prowadzać).

      To jest odpowiedź na pytanie, czy można dzisiaj być ascetą. Tak, można, jeśli
      się ma takie widzimisię.

      A faceta najlepiej zapytać, czym to się objawia. Jeśli się ma ochotę. Ja tam bym
      po pierwszej takiej informacji wiała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka