Dodaj do ulubionych

Ekstaza głębin

IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 11:27
Pewnie, ze nie porzuci. To hormony. W dodatku ma juz na koncie
spory peczek zabitych neuronow..
Szkoda zony i dzieci...
Ja tez lubie nurkowac. Ale lubie tez swoje neurony....i dzieci...
I prosze tak nie reklamowac nurkowania w Polsce. To piekne
poznawac swoja fizjologie i charakter w ten sposob ale nie mozna
sie uczyc tego w dwa tygodnie.. Moze ktos to wreszcie pojmie....I
trzeba miec swiadomosc jakie sa tego koszty...
A co do emerytury- to jalowa martwica kosci....
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia Kiedy to było? IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 09.10.03, 13:04
      Czy artykuł, ktory przeczytałam rzeczywiście dotyczy wyczyny
      sprzed roku? Napisaliscie: 26 września 2002. Jeśli tak jest, to
      dlaczego piszecie o tym dopiero teraz?
    • Gość: Bartek Re: Ekstaza głębin IP: *.astercity.net 09.10.03, 13:06
      Znam super gościa - wyskoczył z dwoma kumplami z 10 piętra. Oni
      zginęli, on przeżył. Kawał macho z niego!!!
    • Gość: Nurek Re: Ekstaza głębin IP: *.complex.com.pl 09.10.03, 13:19
      On po prostu kocha to co robi, nie wiem, czemu tak trudno jest to zrozumieć.
      Zawsze musi być taki ktoś kto stara się przełamać bariery i dokonać czegoś, co
      dla innych jest niemożliwe. Ja również nurkuję i podziwiam tego człowieka a
      jesli ktoś jest naprawdę zainteresowany nurkowaniem technicznym, to powinien
      wiedzieć, że wiedzy na ten temat nie zdobywa się w dwa tygodnie. Wymaga to
      zrobienia odpowiedniego kursu oraz lat praktyki, nie wspomnę tu o rzeczach
      oczywistych takich jak stan zdrowia, predyspozycje. Nie można komuś zabronić
      realizować swoich marzeń, zwłaszcza, że jak wynika z artykułu mamy do czynienia
      z człowiekiem odpowiedzialnym, który wie co robi i zdaje sobie sprawę z
      zagrożenia, dlatego własnie nie naraża innych. Cóż, moim zdaniem każdy człowiek
      stara się realizować swoje marzenia i jeżeli mu ktoś w tym przeszkodzi, nigdy
      nie osiągnie pełni szczęścia.
      • Gość: ANka Nie mozna w dwa tygodnie IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 13:30
        Sa duze roznice miedzy kursami. Kiedys obowiazywal europejski (po
        Coustaud - ) CMAS..
        Obecnie w Polsce robi sie kursy ekspresowe - amerykanskie..Jest
        sporo wypadkow...
        Generalnie ja tez kocham nurkowanie.. Ale nie wszystkie zmiany..
        Pozdrowienia.
        I nikomu nie zabraniam.. Tyle ze media to darmowa reklama. A
        nurkowanie i tak teraz jest modne.. Choc fakt warto wyjasnic czym
        jest zatrucie azotowe...od 40-tki a czasem wczesniej...
        TAk samo jak przypominac, ze nie wolno wyskakiwac jak babelek.
        Do nurkowania glebokiego faktycznie potrzebne dlugie
        przygotowanie. Z tego art. nie widac tego tak wyraznie...
        Normalne nurkowanie to jest w zasadzie do 40 m. Tak sie
        zaklada... A towarzystwo przy takim nurkowaniu jest niezbedne
        chyba, ze sie jest instruktorem.. To przepisy CMASowskie..
        Amerykanskich nie znam.. Tabele dla nurkow wojskowych gwarantuja
        martwice kosci i to pan wie. My nurkowalismy zawsze wg.
        poprawionych tabel- z uwzglednieniem, otylosci, stanu zdrowia,
        nurkowan poprzedniego dnia itd..
        Komputery tez sa fajne ale o nich niech opowiadaja koledzy ze
        sklepow nurkowych (przy okazji pozdrowienia)
        • Gość: psy Re: Nie mozna w dwa tygodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:48
          Po pierwsze nikt tu nie sugeruje, ze nurkowanie techniczne
          opanowuje sie w dwa tygodnie. Po drugie ten tekst o opowiesc o
          facecie, a nie poradnik "Jak zaczac nurkowac". Nie ma tu wiec
          informacji o technice nurkowania rekreacyjnego, bo tego z
          artykulu i tak sie nie nauczysz.
          Towarzystwo jest niezbedne przy nurkowaniu rekreacyjnym. Przy
          technicznym - nie.
        • Gość: Woytek Re: Nie mozna w dwa tygodnie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 17:42
          > Sa duze roznice miedzy kursami.

          Tak?? Ciekawe jakie?

          > Kiedys obowiazywal europejski (po
          > Coustaud - ) CMAS..

          Ciekawe co to jest "Coustaud"? Prawdopodobnie chodzi o kapitana
          Cousteau

          > Obecnie w Polsce robi sie kursy ekspresowe - amerykanskie..

          Bzdury, CMASowskie trwaja tyle samo...

          > Jest sporo wypadkow...

          Kolejna bzdura...

          > Generalnie ja tez kocham nurkowanie.. Ale nie wszystkie
          zmiany..

          Tyle dobrze, ze do komputera juz sie przekonalas, a nie stukasz
          na maszynie..

          > A towarzystwo przy takim nurkowaniu jest niezbedne
          > chyba, ze sie jest instruktorem.. To przepisy CMASowskie..

          Na pewno nie przy technicznym..

          > Amerykanskich nie znam..

          To nie opowiadaj głupot.

          > Tabele dla nurkow wojskowych gwarantuja
          > martwice kosci i to pan wie.

          A kto tu nurkuje na wojskowych tabelach??

          > My nurkowalismy zawsze wg.
          > poprawionych tabel- z uwzglednieniem, otylosci, stanu zdrowia,
          > nurkowan poprzedniego dnia itd..

          Wszyscy rekreacyjni nurkowie roznych organizacji na takich
          nurkuja!!
    • Gość: benes Ekstaza IP: 212.14.15.* 09.10.03, 15:32
      A ja go rozumiem.....
      • Gość: ANka Re: Ekstaza IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 15:43
        A ja nie. Bo to zadna ekstaza.. To raczej troche inaczej- a u niektorych b.
        nieprzyjemnie.
        Poza tym moich kilku kolegow nie zyje. Wypadek spowodowany przez karygodne
        zaniedbanie innych ale co fakt to fakt. Ja troszke tez sie topilam. I nie boje
        sie - wiem za to ze to jedna z najmniej przyjemnych smierci.. Jezeli mam
        wybierac to wole usnac na sniegu...
        • Gość: drwal Re: Ekstaza IP: 217.153.168.* 09.10.03, 19:13
          to jakim kto jest nurkiem nie zalezy od organizacji. wyszkolono cie w cmasie i
          to jest jedyna sluszna organizacja wg ciebie przykro mi ale gadasz bzdury
          [najprawdopodobniej nie mmialas kontaktu z innymi organizacjami]
          ja takze zaczynalem w cmasie dawno temu jeszcze na kajmanach teraz mam patenty
          winnych i zasada jest jedna
          wyszkolenie nie zalezy od organizacji ale od instruktora czy mu sie chce i
          samego nurka czy chce sie dalej doskonalic ot i wszystko

          a i troche niezrozumiale jest od razu straszenie chorobami , przestrzeganie
          przed glebokosciami to wszystko i tak na kursie dowiedza sie
          pozdrawiam
          • Gość: ANka Ja nie strasze. IP: *.ifn-magdeburg.de 09.10.03, 19:44
            Mam drugi stopien cmasowski a i ochote na dalej ale nie chce mi sie samej i
            jestem troche zajeta. To zupelnie wystarcza. Liczy sie moim zdaniem faktycznie
            jak sie przechodzi kurs a czasem tez i gdzie. Ja go robilam troche na Wigrach a
            troche na Hanczy. To nie slodki, cieply Egipt czy moze czerwone.. O wyspach
            wogole nie mowie.
            Straszenie ma sens a raczej wiekszy sens ma dobre przygotowanie.. Nie gadam
            bzdur bo widzialam co sie robi obecnie i mam kontakty (jeszcze czasem z kolegami
            z AKP-u)
            Wiem ze mozna miec inne ale dobrze wiesz i ty ze jak sie wali to wszystko.
            A my robilismy bezdechy wlazac w termokline, z zalewajacymi sie maskami w
            glonach tak ze malo co bylo widac.. to sa prawdziwe kursy moim zdaniem.. Po nich
            nawet w jaskiniach bylo tylko fajnie i na Sardynii zbieralismy zegarki po
            biednych Wlochach..
            Sadze, ze nie gadam bzdur to jak sie przygotowuje nurkow jest szalenie wazne a
            nurkowanie glebokie na innych mieszankach jest juz wogole nie dla kazdego.
            Poza tym glebokie w morzu i glebokie w Hanczy to tez inna historia..
            Wyjsc z babelkiem mozna i po 5ciu metrach...co nam jeden kolega zrobil gdy
            nurkowalismy w przereblach...
            Tez pozdrawiam..
            • Gość: s. Re: Ja nie strasze. IP: 212.127.78.* 19.12.03, 10:36
              Bezdech pod termokline to przeciez nic niezwyklego. To 8-10m
              głębokości w kamieniołomie i trochę więcej w polskim jeziorze
              w lecie.
              Co do Banana to niewatpliwie sporo osiagnal, ale jakos nie
              pisalbym sie na cos takiego. Wiecej tu szczescia niz
              zaplanowanego dzialania. Ta informacja o powietrzu w butlach
              przy powierzchni brzmi jakby to byl opis pierwszej proby jakiegos
              amatora..

              pozdrawiam,
              s.
    • Gość: ravik Re: Ekstaza głębin IP: 194.9.223.* 10.10.03, 10:56
      Dlaczego nikt nie napisal ze wspolczuje żonom- a teraz wdowom i
      osierocionym dzieciom ???? Znam jedna z nich..........
      • Gość: psy Re: Ekstaza głębin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:43
        Moze dlatego, ze to nie jest tekst o tych, co zgineli, a o tym,
        co przezyl. A poza tym nekrologi i kondolencje ukzaly sie juz
        przed rokiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka