30.08.21, 21:19
ichi przywołała wspomnienia. Dla mnie jako dziecka, Barbie była ucieleśnieniem ideału i w ogóle nie zwracałam uwagi na jej figurę (że nierealistyczna), interesowały mnie jej włosy, ZGINANE ręce i kolana oraz stroje. Wizyta w Pewexie albo w jakimkolwiek sklepie w RFN to była ekstaza, ten róż mnie oślepiał, chciałam mieć je wszystkie. Wyszperałam w google kilka tych, które miałam i kochałam, oraz - na YT znalazłam zapis piosenek z kasety od Barbie and The Beat, nie słyszałam tego od 30 lat, to jest wehikuł czasu. Miałam tych lalek około 30 i bawiłam się nimi po późne lata podstawówkowe, nie wiem czy czasem ostatnie podrygi nie były w 6 czy 7 klasie. Z przyjaciółką odgrywałyśmy wręcz seriale Barbie, były intrygi, miłości, przygody, nawet nagrywałyśmy to na magnetofonie. Miałam pełen ekwipunek: piętrowy dom z windą, campera, basen, wyposażenie domu, multum ubranek, butów, karetę z końmi !, auto sportowe cabriolet, wszystkie możliwe siostry i kenów...

https://i.pinimg.com/564x/6c/bd/7d/6cbd7dd1bc883e3814dd0ac85318f5f3.jpg
https://hips.hearstapps.com/cos.h-cdn.co/assets/14/29/1280x1705/nrm_1405630500-4685599494_3be9c81c84_o.jpg?resize=480:*

https://m.media-amazon.com/images/I/81e6aKKevdL._AC_SL1500_.jpg

Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: o Barbie 30.08.21, 21:24
      Ojciec przywiózł mi Barbie z delegacji. Prawdziwą, najprawdziwsza. Bo wszystkie dziewczynki chcą mieć Barbie. Ja podziękowałam, zachwyciłam się, że ładna (bo była), pokazałam koleżankom i odłożyłam na półkę. No nijak nie zrozumiałam fenomenu i sentyment mam zerowy.
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:27
        pewnie masz max 32 lata
        • daniela34 Re: o Barbie 30.08.21, 21:29
          37 😃
          • daniela34 Re: o Barbie 30.08.21, 21:30
            Ale ja żadnych lalek nigdy nie lubiłam. Wcześniej misie, potem książki.
          • iuscogens Re: o Barbie 30.08.21, 22:15
            Ja też 37 lat i nigdy Barbie chyba nie miałam. Przynajmniej nie mam żadnych wspomnień z tym związanych.
            • m_incubo Re: o Barbie 30.08.21, 22:30
              Ja więcej, ale Barbie to była jedyna lalka, którą się bawiłam i którą lubiłam, sentyment jakiś mam, taki minisentyment wink
              Innych lalek nie miałam, nienawidziłam ich, a już lalek bobasów najbardziej, tak jak u Danieli - misie, potem książki.
              Do tej pory lalki budzą we mnie dziwny niepokój. Barbie to zupełnie co innego.
              • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:33
                Lalek bobasów też nie cierpiałam, już chyba kiedyś pisałam, miałam takiego wielkości normalnego dziecka i mnie przerażał 😳

                Poza Barbie uwielbiałam jeszcze pluszowe maskotki, jakieś misie, pieski i kotki.
              • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:43
                Bobasy były straszne. Ja miałam wózek i bobasa który do tego wózka się nie mieścił 🤦‍♀️
                • nigdynigdynigdy84 Re: o Barbie 31.08.21, 07:56
                  Miałam bobasa Maćka, jako jedyna na podwórku miałam lalkę z siusiakiem 😀😀😀😀
                  • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 31.08.21, 08:30
                    nigdynigdynigdy84 napisała:

                    > Miałam bobasa Maćka, jako jedyna na podwórku miałam lalkę z siusiakiem 😀😀😀😀

                    Ale wypas 🥺
                • aamarzena Re: o Barbie 01.09.21, 10:01
                  A ja lubiłam mojego bobasa, ale przerażały mnie lalki z włosami. No oprócz Barbie i takich w tym stylu. Oryginalnej nigdy nie miałam, ale kiedyś babcia mu kupiła taka podobna do barbie. Oh jaka byłam szczęśliwa. A poza tym i tak wolałam misie i klocki,
    • mashcaron Re: o Barbie 30.08.21, 21:26
      Ojciec mnie na siłę uszczęśliwiał, z morza mi przywoził takie wypasione... A mnie one w ogóle nie kręciły. Jedynie kareta z koniem była ok, choć wolałabym konia bardziej realistycznego a ten mój był perłowo-różowy 🙄
      Oddawałam po cichu kuzynce, ona uwielbiała :p
      • mashcaron Re: o Barbie 30.08.21, 21:35
        Miałam na pewno te trzy, innych nie pamiętam... Chyba też jakąś barbie Indianka była (??)
        • mashcaron Re: o Barbie 30.08.21, 21:38
          A, i barbie w ciąży z otwieranym brzuchem :p wydawało mi się to okropne i bardzo nie lubiłam tej lalki :p
          • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 21:40
            Aaaa a takiej okropności to nie kojarzę, brrr, cieszę się, że nikt nie wpadł na pomysł mi taka kupić big_grin
          • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 21:44
            Moja koleżanka taką miała.
            Creepy jak cholera 🙄
            • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 21:53
              Moja siostra ja miala i bawily sie z kolezankami w noc poslubna- nie bylo Kena, wiec maly mis pluszowy robil w zastepstwie 😀
              • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:00
                magdallenac napisała:

                > Moja siostra ja miala i bawily sie z kolezankami w noc poslubna- nie bylo Kena,
                > wiec maly mis pluszowy robil w zastepstwie 😀

                A tak o to proszę Państwa rodzą się zboczenia 🙄
              • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 22:01
                big_grin
              • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:03
                Jakie bezeceństwa big_grin
                • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:10
                  No dobra to ja się przyznam, że miałam najtańszego, badziewnego Kena, który w trakcie użytkowania rozpadł się na pół.
                  Ojciec próbował go sklecić z powrotem na klej i gwoździa, ale bez większego rezultatu.
                  I tak oto mój pierwszy w życiu facet rozpadał się rękach w najmniej oczekiwanych momentach 🙄
                • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 22:17
                  Ja kiedy podsluchalam zabawe z misiem i pozniejszym porodem, osobiscie kupilam siostrze Kena, aby zakonczyc te miedzygatunkowe zboczenia 😂
                  • ichi51e Re: o Barbie 31.08.21, 18:45
                    i tak w imię normalności Barbie skonczyla z bezpłciowym Kenem zamiast ognistego zwierzaka...
              • y_y Re: o Barbie 31.08.21, 18:28
                wiem już skąd reklama plushaaaa 😜
          • afro.ninja Re: o Barbie 30.08.21, 21:58
            To musiała byc steffi.
        • nenia1 Re: o Barbie 31.08.21, 21:15
          Och, jedna z moich ulubionych - Barbie syrena smile Zmieniał się jej kolor sukienki (rybiego ogona?) pod wpływem wody.
    • ga-ti Re: o Barbie 30.08.21, 21:28
      O, juz Cię nie lubię tongue_out bo ja miałam tylko jedną i to podróbę sad
      Koleżanka miała bardziej prawdziwą, jeszcze w starszych klasach podstawówki szyłyśmy im ubranka.
      Ale ekstazę przeżyłam u innej koleżanki, miała Barbie w sukni ślubnej i zginało jej się wszystko, co tylko zgiąć się mogło, ech...
      Autko, koń, kareta, domek... o tym to nawet nie marzyłam.
      • nevertheless123 Re: o Barbie 30.08.21, 21:42
        To tak jak ja. Moja podróba była w dodatku z tych łysych wink, które nie mogły nosić żadnej innej fryzury, bo inaczej widać by było tą łysinę. Ale i tak się cieszyłam, że ją miałam.
        • cisco1800 Re: o Barbie 30.08.21, 23:29
          To była Liza smile taka barbie dla ubogich, że zdejmowaną głową. Mając taką nie punktowało się w towarzystwie 😁 nieco lepsza była Fleurs, ale to jednak nie Barbie. Pół dzieciństwa marzyłam o Barbie Benetton. Nigdy nie miałam Barbie. Kiedy moje dziecię dorosło do odpowiedniego wieku, zaspokoilam niespełnioná potrzebę i kupiłam Barbie. Chyba bardziej dla siebie 🤣
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:43
        kochana, ja tez miałam podróbę - moją pierwszą była Fleur i byłam za nią wściekła wink To, że miałam tyle tych lalek było spowodowane babcią w RFN, inaczej też bym nie miała, nie smutkaj kiss
        • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 21:46
          Ja tez dostalam fleur z wielkim lbem, a mialam obiecana Barbie, mama tak sie wkurzyla na darczynce, ze w ten sam dzien zabrala mnie do Pewexu i kupila mi te obiecana Barbie.
          • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:52
            >Ja tez dostalam fleur z wielkim lbem

            najgorzej!
            • m_incubo Re: o Barbie 30.08.21, 22:36
              Niestety, ja też, i też to miała być Barbie, mojej matce chrzestnej nie robiło to różnicy 🤦‍♀️
              • bulzemba Re: o Barbie 31.08.21, 12:21
                Zrobiło różnicę. Z pewnością. W jej portfelu. 😁😁
        • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 21:47
          Haha moja pierwsza to też była Fleur - ruda w pasiastym stroju kąpielowym i klapkach, pamiętam nawet że kosztowała 5 dolarów. Nie lubiłam jej, była jakaś bez wyrazu a po miesiącu skołtuniły jej się włosy uncertain Zdecydowanie do Barbie nie miała startu.
        • ga-ti Re: o Barbie 30.08.21, 23:28
          smile
          Zazdroszczę babci wink
        • la_mujer75 Re: o Barbie 31.08.21, 07:19
          Fleur była najpiękniejsza! Nienawidziłam Barbii.
          Pierwszą swoją Fleur miałam w III klasie S.P. To był 84' rok! Umierałam z radości. To był prezent od babci, która wtedy już była bardzo chora...
          Mam ją do tej pory!
          Fakt-że im się włosy strasznie kołtuniły. Nie stosowały baobaba!
          • mikams75 Re: o Barbie 31.08.21, 12:06
            tez mialam fleur i uwazalam, ze jest piekna, barbie mialy cos niesympatycznego w twarzy.
            Ale w moim otoczeniu jakos bogaczy nie bylo, nikt nie mial wypasionych zabawek.
            A obecnym barbie wlosy tez sie strasznie koltunia.
      • ajr27 Re: o Barbie 02.09.21, 00:36
        Też dziwnie się poczułam czytając o tym przepychu, bo u nas na osiedlu ilość Barbie określała status rodziny i takie wypasy były tylko u dziewczyn placówkowych, posiadających rodziny w stałym kontakcie z Zachodem.
        Mnie ojciec przywiózł z delegacji Barbie w stroju do aerobiku Jane Fondy, taki seledynowy kombinezon że strechu i getry w paski miała. Stopy bose, zginane tylko nogi w kolanach. Kochałam ją.
        W 5 klasie SP wysępiłam w Pewexie drugą, królewnę w pomarańczowej, błyszczącej sukni, ale bawiłam się nią już tylko jakieś 2 lata.
    • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 21:35
      Uwielbiałam moje Barbie. Nie pozwoliłam ich nigdy oddać czy wyrzucić. Leżą gdzie dalej w pudełku u rodziców w domy.

      Moja najukochańsza była z odzysku po starszej kuzynce.

      Z akcesoriów pamiętam rower, szafę, stół z krzesłami i kredens z miniaturami alkoholi 😃
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:44
        >kredens z miniaturami alkoholi

        ale wypas!
        • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 21:46
          Nie sądzę że to był oryginał matel. Moi rodzice raczej preferowali podróby.
          Ale flaszki były odwzorowane bardzo realistycznie 😉
    • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 21:37
      Też byłam wielką fanką, miałam kilkanaście lalek, samochód, meble, hamak z palmą, setki ubranek i butów. Dla mnie to też były najpiękniejsze lalki, zwłaszcza młodsza siostra Barbie - Skipper, z takim mazidełkiem w torebce. Pachniało to mazidełko tak obłędnie, egzotycznie, trochę słodko i owocowo, że do dziś za mną chodzi ten zapach smile

      Moje Barbie były przywożone z Niemiec od rodziny albo kupowane w Peweksie, i do dziś pamiętam też ten zapach Pewexu, fascynujący zapach dobrobytu, nie mogłam się tam napatrzeć i nawąchać wink
      • bye-bye Re: o Barbie 30.08.21, 21:45
        Też pamiętam zapach Pewexu, coś pieknego 🙂

        Nawet ostatnio się zastanawiałam co to takiego mogło być.

        • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 21:47
          Ja tez!😀
        • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 21:50
          Ja się od lat zastanawiam, bo marzę o takich perfumach big_grin Tam pachniało jakby czekoladami, owocami, trochę jakimiś perfumami czy dezodorantami Fa, trochę pewnie dolarami... Ten zapach mnie prześladuje nieraz wink
          • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 21:54
            I kokosem😀
            • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:02
              Kokos, banany, ananas - jakieś takie egzotyczne owoce jak najbardziej big_grin
          • bye-bye Re: o Barbie 30.08.21, 22:03
            A ja sobie myślę, że to by było jednak rozczarowanie.
            Nie mam jakiegos mocno wysublimowanego gustu zapachowego, ale odróżniam drogie perfumy od pachnidelka za kilka zł.
            A w czasach Pewexu NIC nie było i nawet fa to było cos.

            Mój mąż to też dziecko lat 80 i jemu niepowtarzalny zapach dobrobytu kojarzy się z facetem, który czasem ich odwiedzał. Pachniał dobrym tytoniem i woda kolońska. Wątpię żeby dziś jego wzbudził zachwyt palacz wypsikany oldspajsem.

            Magia wspomnień 😁
            • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 22:06
              Pewnie tak by bylo. Ja trafilam ostatnio na wode toaletowa exclamation, moje pierwsze “perfumy”. Zaluje, ze powachalam🤢
              • homohominilupus Re: o Barbie 31.08.21, 10:30
                magdallenac napisała:

                > Pewnie tak by bylo. Ja trafilam ostatnio na wode toaletowa exclamation, moje pi
                > erwsze “perfumy”. Zaluje, ze powachalam🤢


                Pachnieć krzykiem z wykrzyknikiem 😄
            • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:07
              Pewnie masz rację, ale ja nie jestem jakoś specjalnie sentymentalna, np. niespecjalnie tęsknię za jakimś jedzeniem z dzieciństwa i ogólnie rzadko coś tak się do mnie przyczepi z przeszłości smile A ten zapach mnie po prostu prześladuje czasem, dosłownie nieraz go prawie czuję. Ale pewnie tak by było - rozczarowanie big_grin
            • bulzemba Re: o Barbie 01.09.21, 09:52
              bye-bye napisała:


              > Mój mąż to też dziecko lat 80 i jemu niepowtarzalny zapach dobrobytu kojarzy si
              > ę z facetem, który czasem ich odwiedzał. Pachniał dobrym tytoniem i woda kolońs
              > ka. Wątpię żeby dziś jego wzbudził zachwyt palacz wypsikany oldspajsem.
              >
              > Magia wspomnień 😁

              Niekoniecznie. Zastanów się czym pachniał wtedy w dzień powszedni przeciętny Kowalski a zrozumiesz czemu ten palacz to było COŚ!
          • znowu.to.samo Re: o Barbie 01.09.21, 00:01
            To był zapach luxusu, kochana
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:45
        > Skipper, z takim mazidełkiem w torebce. Pachniało to mazidełko tak obłędnie, egzotycznie, trochę słodko i owocowo, że do dziś za mną chodzi ten zapach

        jezu! tak! to mazidełko od Skipper...jeeeeejjjj, otworzyłaś kolejne wrota z mym mózgu
        • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 21:48
          Nigdy nie miałam okazji poznać Skipper i teraz żałuję 🥺
          • wkswks Re: o Barbie 30.08.21, 22:57
            Mam dla ciebie taki pomysł: zapachu nie po żyjesz, ale skipper poznasz. Odpal netflixa i poszukaj „barbie dreamhouse adventures”.😀
            • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 23:07
              Oj chyba nie, podobne te filmy są tak straszne, że zęby bolą i mleko w lodówce kiśnie 😵
              • wkswks Re: o Barbie 30.08.21, 23:16
                Ten serial jest zabawny, ale ostrzegam
                - również mega lewacki.
                • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 23:33
                  To znaczy, że są Barbie lesbijki 😨
                  Bo chyba ciąż nie usuwają? 🧐
                  • wkswks Re: o Barbie 31.08.21, 10:10
                    Ciąż nie usuwają, ale za nieobecność lesbijek głowy bym nie dala. Nie oglądałam każdego odcinka.
                • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:20
                  tak, to prawda, to jest najnormalniejsza komedia, mają czasami takie odzywki, że ja się śmieję a dzieci nie kumają o co chodzi wink
              • latarnia_umarlych Re: o Barbie 31.08.21, 07:55
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Oj chyba nie, podobne te filmy są tak straszne, że zęby bolą i mleko w lodówce
                > kiśnie 😵
                >

                Nie zauważyłam, żeby BDA było straszne. Ja lubię i mleko mi nie skisło.
            • memphis90 Re: o Barbie 31.08.21, 23:49
              Barbie dreamhouse jest cudne!!!
        • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 21:48
          Było w takiej plastikowej torebeczce na pasku ❤️
    • lilia-anna Re: o Barbie 30.08.21, 21:41
      O rany smile A mnie rodzice, w dobrej wierze, zamiast Barbie kupili Fleur...
      • kosmos_pierzasty Re: o Barbie 30.08.21, 21:44
        Ja sama wybrałam Fleur. Bardziej mi się podobała.
        • lilia-anna Re: o Barbie 30.08.21, 21:46
          Ja byłam absolutnie zrozpaczona... Rozczarowanie wielkie.
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:46
        mnie też! To była moja pierwsza tego typu lalka, z Pewexu, i szczerze ich za to nienawidziłam, a kupili bo uznali, że jest ładniejsza niż Barbie. Amatorzy big_grin
      • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 21:50
        O Fleur to nawet nie słyszałam ale miała Steffi ze ślicznymi kręconymi włosami i przeboską Jennifer w sukni ślubnej.
        • memphis90 Re: o Barbie 31.08.21, 23:52
          >O Fleur to nawet nie słyszałam
          Ale jak to??? Ominela Cię nawet perelka polskiej sceny muzycznej dla dzieci...?
          • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 01.09.21, 01:44
            Pierwszy raz na oczy widzę 😲
            Ale lalka śliczna i w dzieciństwie chętnie bym się taką zaopiekowała.
      • bulzemba Re: o Barbie 31.08.21, 13:36
        Ja dostałam Flerkę zanim w ogóle usłyszałam o Barbie. Nie byłam świadoma fenomenu ale różnica wykonania między nią a zwykłymi lalkami, gatunek plastiku, dopracowanie detali ( moja lalka miała kolanówki! Oraz adidasy!)
    • bene_gesserit Re: o Barbie 30.08.21, 21:41
      Miałam jedną i bardzo ją lubiłam.
      Nie potrzebowałam do niej żadnych akcesoriów oprócz butów. Urządzałam jej i jej narzeczonemu, miśkowi ze smutną twarzą, wielopokojowe pałace. Suknie były upinane na lalce - najbardziej lubiła, żeby były z jedwabnych apaszek mojej mamy. W zabawy wkręcałam pół podwórka, które przychodziło ze swoimi lalkami w odwiedziny, Barbie miała miała nudne życie, zazwyczaj pracowała jako modelka, natomiast wymyślanie nowych sukni i urządzanie domu było bardzo ciekawe.

      No i wyrosłam na feministkę. Dlatego nie wierzę w szatańską moc i nierealistyczne oczekiwania co do figury, włosów oraz trwałości makijażu, które podobno te lalki sieją w małych główkach.
      • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 21:52
        Bo to nie zabawki są problemem tylko wzorce wdrukowane w domu.
        Tak samo jak nie gry są winne przemocy.
    • piataziuta [...] 30.08.21, 21:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:48
        zazdrościsz wieśniaro tongue_out
      • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 21:51
        Ziuta! Co jest zlego w tym, ze dziecko sie bawi lalkami? Ja nie szalalam tak na punkcie Barbie, ale moja mlodsza siostra, tak i ona miala chyba z kilkanascie Barbie plus wszystkie mozliwe akcesoria. Wyrosla na ludzi, szkoly pokonczyla i nawet calkiem niezla kariere robi😂
        • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:01
          magdallenac napisała:

          > Ziuta! Co jest zlego w tym, ze dziecko sie bawi lalkami?

          Nic.

          > Ja nie szalalam tak na
          > punkcie Barbie, ale moja mlodsza siostra, tak i ona miala chyba z kilkanascie
          > Barbie plus wszystkie mozliwe akcesoria. Wyrosla na ludzi, szkoly pokonczyla i
          > nawet calkiem niezla kariere robi😂

          Kupiłabyś swojej córce 30 lalek barbie i wszystkie gadżety, bo jej się zachciało?
          • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 22:09
            Pewnie nie na raz, ale Barbie dziewczyny kolekcjonowaly i po kilku latach mozna bylo nazbierac spora kolekcje. Moja mloda za lalkami tak srednio przepadala, ale Lego przyznam, ze kupowalismy w ilosciach hurtowych. Zreszta do tej pory zdarza sie, ze dziewczyny, 13 latki wyjmuja pudla i buduja.
            • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:19
              Nie porównuj lego do barbi, błagam. big_grin
              Z lego się tworzy konstrukcje.
              Z barbi odtwarza się scenki z bollywoodzkich seriali.

              30 lalek barbi i wszelkie gadżety z barbie związane - zakupione dziecku w latach 80tych (bo to chyba lata urodzenia remedios) - rili?
              • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 22:20
                Pardonsik. Myslalam, ze chodzi Ci ogolnie o hurtowe kupowanie zabawek.
                • piataziuta [...] 30.08.21, 22:31
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:47
                    Sorry Ziuta, ale puszczasz brzydkie bąki w fajnym wątku sentymentalnym.
                    Barbie nie wyklucza puzzli, kolejek, planszowek, rolek czy basenu.
                    A Remedios nigdzie nie napisała, że u niej takiego płodozmianu nie było.
                    • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:52
                      A baw się w tym "sentymentalnym" wątku na zdrowie. ;P

                      • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 16:03
                        piataziuta napisała:

                        > A baw się w tym "sentymentalnym" wątku na zdrowie. ;P

                        Jezu, co Ci się stało...?

                        >
                        • piataziuta Re: o Barbie 02.09.21, 16:09
                          annaboleyn napisała:

                          > piataziuta napisała:
                          >
                          > > A baw się w tym "sentymentalnym" wątku na zdrowie. ;P
                          >
                          > Jezu, co Ci się stało...?

                          Ale o co ci chodzi? tongue_out
                  • latarnia_umarlych Re: o Barbie 31.08.21, 07:58
                    Haha, ale masz ból dupy o czyjeś lalki. Rzeczywiście brzmisz jak zazdrośnica.
              • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:28
                Z Barbie można robić różne rzeczy, kwestia chęci i wyobraźni.
                • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:37
                  Zgadzam się. Te zabawy były nieraz naprawdę super, jak się schodziły dziewczynki i odgrywało się lalkami najróżniejsze scenki. Albo to szycie ubranek, przygotowywanie domków, mebelków etc., przecież to jest bardzo twórcze.
                  • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:41
                    nuclearwinter napisała:

                    > Zgadzam się. Te zabawy były nieraz naprawdę super, jak się schodziły dziewczynk
                    > i i odgrywało się lalkami najróżniejsze scenki. Albo to szycie ubranek, przygot
                    > owywanie domków, mebelków etc., przecież to jest bardzo twórcze.

                    I ja się zgadzam!
                    To jest twórcze, o ile nie masz wszystkiego w gotowej, zakupionej przez rodziców wersji.
                    • ichi51e Re: o Barbie 30.08.21, 22:44
                      Nikt nie mial wszystkiego. A i samo ubranie Barbie to bylo wyzwanie motoryczne nie mowiac juz o szyciu
                • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:39
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Z Barbie można robić różne rzeczy, kwestia chęci i wyobraźni.
                  >

                  Fakt, można. Ja np. szyłam barbie ubrania.
                  Pięknej remedios odebrali tę szansę, bo kupowali gotowce ze sklepu.
                  • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:49
                    piataziuta napisała:

                    > borsuczyca.klusek napisała:
                    >
                    > > Z Barbie można robić różne rzeczy, kwestia chęci i wyobraźni.
                    > >
                    >
                    > Fakt, można. Ja np. szyłam barbie ubrania.
                    > Pięknej remedios odebrali tę szansę, bo kupowali gotowce ze sklepu.

                    No straszne pochylmy się wszystkie nad koleżanką remedios, za bezpowrotnie zmarnowane dzieciństwo 🤦‍♀️
                    • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:54
                      Nie chodzi zmarnowane dzieciństwo, a o popas głupoty.
                      • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 22:58
                        Oj Ziuta, jakbym Ci tu nspisala o moich popisach glupoty z lat dzieciecych i nastoletnich, to bys mnie na forum wygasila. 30 Barbie i akcesoria to pikus.
                        • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 23:08
                          suspicious
                          zaciekawiłaś mnie
                          dawaj!

                          (mnie nie chodzi o "głupotę" dzieci - dzieci są dziećmi - mnie chodzi o rodziców, brak przez nich wychowywania i psucie)
              • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:23
                >30 lalek barbi i wszelkie gadżety z barbie związane - zakupione dziecku w latach 80tych (bo to chyba lata urodzenia remedios) - rili?

                ty sieroto, skoro lata 80.to lata urodzenia, to na chrzest mi raczej nikt hurtem 30 lalek nie zakupił, co? Policz jeszcze raz i poczytaj moje wypowiedzi to może ogarniesz
                I serio uważasz, że to były moje jedyne zabawki? Jakże uboga musisz być
                • piataziuta Re: o Barbie 31.08.21, 10:56
                  ale poziom
                  🤦🤦🤦
                  • azja_pl2 Re: o Barbie 31.08.21, 12:01
                    Piszesz komus prosto z mostu, ze jest glupi i jeszcze o poziomie mowisz???
                    • piataziuta Re: o Barbie 31.08.21, 12:13
                      Ale że czytać nie umiesz ze zrozumieniem i mam ci wytłumaczyć?

                      Tak, piszę prosto z mostu, że jest głupia.
                      A ona mnie w ramach odwetu próbuje obrazić i ze wszystkich możliwych epitetów, ze wszystkich możliwych środków językowej ekspresji, wybiera "a ty jesteś UBOGA".
                      🤦🤦🤦🤣
                      Tak, w tej sytuacji piszę o poziomie.

                      Voila. Nie dziękuj.
                      • mashcaron Re: o Barbie 31.08.21, 12:16
                        Haha, no cóż, epitety chyba też się mierzy własną miarą :p
                      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 12:27
                        jakoś mnie nie dziwi, że nie rozumiesz figur stylistycznych i przenośni. Pozwól, że wytłumaczę, bo widzę, że mocno dotyka cię kwestia czyjegoś rzekomego bogactwa: uboga mentalnie
                        • piataziuta Re: o Barbie 31.08.21, 12:34
                          Ach, jak dobrze, że to dopisałaś! big_grin
                          Fajna jesteś, remedios! Depczesz cruelli po piętach.
                      • sumire Re: o Barbie 31.08.21, 12:35
                        Rany, ziuta, weź idź pobiegaj może. Jeśli niewinny wątek o lalkach wykorzystujesz, by do$rać komuś, kto ci kiedyś nadepnął na odcisk i jeszcze narzekasz na poziom ripost, to chyba naprawdę dobrze by ci zrobiło trochę świeżego powietrza.
                        • piataziuta [...] 31.08.21, 12:43
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • kobietazpolnocy Re: o Barbie 31.08.21, 20:07
                            Ty tak na poważnie? Nazywasz forumkę strasznie głupią tak po prostu, bez powodu? Bo miała dużo lalek Barbie?
                            Za duża już jesteś na takie jazdy kosztem innych. Weź się wreszcie za siebie, bo regularnie zaliczasz jakiś zjazd i puszczają ci hamulce.
                            • piataziuta [...] 31.08.21, 20:23
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • kobietazpolnocy Re: o Barbie 31.08.21, 21:18
                                Jak ty bardzo chcesz się bić, to jest zabawne i żałosne jednocześnie big_grin
                                • piataziuta Re: o Barbie 31.08.21, 21:40
                                  To jak ja się chcę bić to jest jedna sprawa.
                                  Druga sprawa - co ty tutaj robisz? I jakie to jest?

                                  I co jest bardziej żałosne: bójki słowne na forum, czy próba ratowania świata na forum?
                            • boogiecat Re: o Barbie 01.09.21, 22:31
                              kobietazpolnocy napisał(a):

                              > Ty tak na poważnie? Nazywasz forumkę strasznie głupią tak po prostu, bez powodu
                              > ? Bo miała dużo lalek Barbie?
                              > Za duża już jesteś na takie jazdy kosztem innych. Weź się wreszcie za siebie, b
                              > o regularnie zaliczasz jakiś zjazd i puszczają ci hamulce.

                              O, skoro az tak sledzisz poczynania ziuty i z taka latwoscia pouczasz, to polecam uwazniejsza lekture wpisow autorki tego watku.
                              Zastanawiam sie w jakim celu wpisalas ten i ponizszy komentarze, bo nie wydaje sie zeby piekna remedios potrzebowala az tylu zakochanych w sobie hipokrytek na obronczynie.
                              • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 22:37
                                Kurczę, dwie baby się wzięły za łby w wątku o lalkach sprzed trzech dekad, a jak nie znasz kontekstu to cicho siedź!
                                [To nie do Ciebie, to do mnie oczywiście]
                                Dzień jak codzień na ematce.
                                • boogiecat Re: o Barbie 01.09.21, 22:43
                                  Ne bardzo wiem oso ci chodzi😛

                                  Ja tu dopiero przyszlam, ale nie widze tu klotni dwoch bab.
                                  • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 22:54
                                    A, to "miłej" lektury.
      • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 21:54
        Ziuta rozumiem że nie pałasz sympatią do autorki wątku, ale tak poza tym to o co Ci chodzi?
        • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:57
          ona taka jest, wchodzi w wątki i od czapy wyzywa mnie od głupich. To jest śmieszno - smutne, ale skoro sprawia jej radość...Pewnie odkuwa się za czasy, kiedy dostawała bęcki w szkole i jedyne na co ją stać, to napisać komuś na forum, że jest głupi.
        • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 21:59
          Też nie rozumiem, co złego w lalkach? 🤔
        • piataziuta [...] 30.08.21, 22:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:11
            E, mogło być tak jak u mnie, cała rodzina kupowała, widzieli że to najlepszy prezent i zawsze dostawałam Barbie i jakieś akcesoria, przez lata może się tego uzbierać. Do tego rodzice niekiedy sami lubią zabawki i kupowanie ich dziecku jest trochę pretekstem - moi tacy trochę byli.
            • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 22:14
              Tak samo bylo z moja siostra- 6 lat mlodsza, odziedziczyla wszystkie moje lalki, a pozniej sukcesywnie rodzina jej dokupowala kolejne elementy “kolekcji”
            • bialeem Re: o Barbie 30.08.21, 22:15
              Moi też, ale zabawkowo byłam córeczką tatusia więc z zabawek miałam latawce, lego i modele samolotów do klejenia.
              • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:22
                To też miałam - i kolejki elektryczne, do których robiliśmy makietę miast i miasteczek, drzewa i śliczne domki z papieru <3

                Ale akurat Barbie ojciec mi też bardzo chętnie kupował, może jako esteta lubił po prostu popatrzeć na coś ładnego i kolorowego w siermiężnej PRL-owskiej rzeczywistości, choćby to były tylko ładnie ubrane lalki big_grin
                • nigdynigdynigdy84 Re: o Barbie 31.08.21, 08:05
                  Mój ojciec kupił mi zdalnie sterowane żółte Porsche, piękne było!
                  Kosztowało gruby hajs, matkę szlag trafił, ale Porsche pierwszego dnia miało wypadek, uderzyło z rozpędem w futrynę i się rozleciało sad
              • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:23
                bialeem napisał:

                > Moi też, ale zabawkowo byłam córeczką tatusia więc z zabawek miałam latawce, le
                > go i modele samolotów do klejenia.

                A ja miałam na życzenie wszelkie rolki, deskorolki, rowery, baseny, piłki, tenis, taniec i badminton.
                Barbie miałam 2 - jedną własną, jedną po siostrze. Choć oczywiście, gdybym mogła, kupiłabym cały sklep zabawkowy.
                • bialeem Re: o Barbie 30.08.21, 22:31
                  Rolki i deskorolki przybyły z modą jak już byłam ciut starsza i nie bawiłam się z ojcemsmile Tenis był zabawą bogatych dzieciaków jak byłam mała (mój brat chadzał jak staniał później), rower się nie przyjął, na basen się chodziło standardowo...
                  Z takich, to tylko żagle jako sport uprawiany z winy i zasługi ojca.
                  Barbie miałam jedną. Chyba z pewexu. Nie była to moja ulubiona zabawka, ale dobrze było jakąkolwiek mieć żeby nie odstawać towarzysko.
                  • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:36
                    Żagle - bardzo fajna sprawa. Mnie nikt nie nauczył takich rzeczy.
                    A tenis to u mnie nie był na opłacanych zajęciach, tylko w wersjach chałupniczych - było betonowanie boiska do tenisa na działce wypoczynkowej i takie tam. big_grin
                    • bialeem Re: o Barbie 30.08.21, 22:49
                      No mój paps to zapalony żeglarz. Nawet na starość znalazł sobie robotę w której pół sezonu siedzi na łódce. Rodzice uczą tego, co kochają.
          • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:13
            Nadinterpretujesz nieco. Remedios miała babcie w RFN, a inna dziewczyna ciocie w Ameryce. Mają za to przepraszać?
            • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:24
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Nadinterpretujesz nieco. Remedios miała babcie w RFN, a inna dziewczyna ciocie
              > w Ameryce. Mają za to przepraszać?


              Nie no, skąd. Ja tylko łączę fakty. big_grin tongue_out
          • ichi51e Re: o Barbie 30.08.21, 22:47
            Wo matko to mnie chyba nie kochali bo nie dosc ze mialam Barbie meble i ubranka na stosy to jeszcze mielismy w domu mase lego uncertain i co gorsza ani z jednego ani z drugiego nie wyrosłam! Lalki zamykając oczy w wieku lat dobrze 30 puściłam na Ukraine bo mi sie zal dziecka zrobilo a klocki ciagle w uzyciu 🤣🤣🤣
          • m_incubo Re: o Barbie 30.08.21, 22:50
            Mam wrażenie, że ty musiałaś się bawić całe dzieciństwo wyłącznie kijem od szczotki, bo szczególnie rozwinięta intelektualnie nie jesteś, za to często sfrustrowana.
            Ten kij to nawet dziś ci z dupy wystaje.
            • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 23:02
              Jeśli kijem w dupie jest powiązanie pustostanu umysłowego forumki, z faktem bezmyślnego rozpieszczania jej - to tak, kij w dupie mam gruby i tak długi, że mogę cię nim posmyrać.
              • m_incubo Re: o Barbie 30.08.21, 23:21
                No właśnie w tym rzecz, że nie możesz.
                Rozwalasz wątek swoimi frustracjami i wnioskami również z dupy.
                • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 23:33
                  "Rozwalanie wątku" mnie zawsze rozbraja.
                  Skoro komentarze jednej osoby są w stanie "rozwalić wątek" - to znaczy, że wątek nie był zbyt dobry.
                  Skoro uważasz, że "rozwalam wątek", a jednak mi odpisujesz, zamiast olać i skupić się na głównym temacie, to przyczyniasz się do rozwalania tego wątku i jesteś zwykłą hipokrytką.

                  • m_incubo Re: o Barbie 30.08.21, 23:42
                    Łyżka dziegciu to i beczkę miodu zepsuje, serdeńko.
                    • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 23:50
                      To odpowiedź do pierwszej części mojego postu.
                      Czekam, aż odpowiesz na drugą część.
                      • m_incubo Re: o Barbie 31.08.21, 11:51
                        To czekaj dalej, bo odpowiedź już dostałaś.
                        Lepiej sprawdź, czy cię nie ma w jakimś innym wątku, albo załóż własny i tam roztrząsaj zależności między liczbą lalek Barbie w dzieciństwie, a kreacją forumową.
                        Bo że ty masz coś zryte pod kopułą, to już widać w tym wątku.
                        • piataziuta Re: o Barbie 31.08.21, 12:17
                          No proszę, znowu się dopisałaś!
                          Hipokryzji ciąg dalszy. Ciekawe jak długa będzie ta odnoga.
                          Czekam i zacieram rączki.


                          • lot_w_kosmos Re: o Barbie 01.09.21, 17:35
                            Ziuta - toksyny ze sztucznych rzęs Ci zaszkodziły?
                            To w sumie blisko mózgu- mogły się przesączyć...
                            • piataziuta Re: o Barbie 02.09.21, 16:10
                              Nie mam sztucznych rzęs!
                              Mam własne! Zalaminowane! big_grin
              • latarnia_umarlych Re: o Barbie 31.08.21, 08:04
                Ale ty jesteś nudna i upierdliwa.
                W dodatku chamska. Sprawia ci radość psucie wątku?
      • alpepe Re: o Barbie 30.08.21, 21:59
        A to wyście się gdzieś w jakimś wątku pożarły? Kurdę, zdecydowanie za rzadko jestem na forum.
        • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 22:03
          nie przypominam sobie. Najczęściej ignoruję wariatkę smile
        • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:03
          Remedios miała gorsze momenty, ale po pierwsze bez przesady, a po drugie czemu biedna Barbie ma dostać rykoszetem 🤷‍♀️
        • piataziuta Re: o Barbie 30.08.21, 22:11
          Nie tam.
          To zwyczajowa moja walka z wiatrakami idiotyzmu.
      • szostywolny Re: o Barbie 31.08.21, 13:49
        100/100
    • hiacynta.bukiet123 Re: o Barbie 30.08.21, 21:56
      Ja miałam kilka i spore pudło sukienek. A i tak najfajniejsze było przerabianie starego regału na domek dla nich. Z mebelków miałam tylko łóżko i toaletkę, resztę musiałam zrobić sama. Uszyłam też pościel, zasłony, dywany. Fajne zajęcie. smile
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 21:59
        i zajmowało całe dnie, prawda? Ja także szyłam dla moich ubranka i aranżowałam scenerie, dopóki nie dorobiłam się domku.
        • hiacynta.bukiet123 Re: o Barbie 30.08.21, 22:05
          Całe, całe, ulubiona rozrywka. Ja się prawdziwego domku nigdy nie doczekałam, ale może to i lepiej, bo ten z regału był większy. Ubranek akurat nie szyłam, nie umiałam sama wykroić ładnych w rozmiarze Barbie. Jak już udało mi się coś uszyć, to albo źle leżało, albo nie dało się tego założyć.
          • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:14
            Prawdziwe domki wcale nie były takie fajne. Miały mocno ograniczoną przestrzeń i nie pozostawały pola do manewru.
          • ichi51e Re: o Barbie 30.08.21, 22:26
            Regał od ksiazek. Mialam tak ustawiony ze siedzialam na podlodze w kacie 3 dolne polki moje - zrobilam im windę ze starego pudelka po Barbie… jezdzila na sznurku…
            • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:30
              O i to o czym piszesz jest naprawdę super 👍
            • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 07:43
              Moje mieszkały w szafie, na trzech półkach miały urządzony piętrowy domek, też myślę że lepszy niż prawdziwy 👍

              Za to na sznurkach jeździły czasem pracować do kopalni za kanapą 🤭 Obwiazywałam je sznurkiem w pasie i spuszczałam na tym sznurku za oparcie kanapy, żeby wydobywały węgiel xD
          • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:29
            >Jak już udało mi się coś uszyć, to albo źle leżało, albo nie dało się tego założyć.

            oj tam! Nie chodzilo przeciez o to, aby pasowało wink tylko o to aby projektować, szukać materiałów, łączyć je i SZYĆ!
            • hiacynta.bukiet123 Re: o Barbie 31.08.21, 12:49
              Ja szyłam, ale dla większych lalek, którymi i tak się potem nie bawiłam. Szyłam dla samej sztuki szycia. Miałam książkę z wykrojami dla większej lalki i instrukcję, jak sobie uszyć własną, taką szmaciankę. Przypomniało mi się coś a propos tej szmacianki. Nie wiem ile miałam lat, 6 może 7, kiedy w telewizji w programie Tik Tak ogłoszono konkurs dla dzieci na własnoręcznie wykonaną lalkę. Każde dziecko miało dostać jakąś nagrodę, a za najlepsze prace była właśnie Barbie. Jak ja się napaliłam na ten konkurs, do dziś pamiętam. Zupełnie sama uszyłam drugą taką szmaciankę, zrobiłam jej przepiękną sukienkę i poszłam z mamą na pocztę wysłać ją na konkurs. Liczyłam dni do odcinka z ogłoszeniem wyników. W końcu się doczekałam... Pokazali najlepsze prace - piękne, ręcznie rzeźbione lalki wykonane, a jakże, przez DOROSŁYCH. Niektóre wyglądały, jak prosto z fabryki. Mojej nigdzie nie było widać, a taką miałam nadzieję, że pokażą ją w telewizji. sad Drugie rozczarowanie nastąpiło, kiedy przyszła ta gwarantowana nagroda. Na poczcie odebrałyśmy z mamą paczkę pasującą rozmiarem do Barbie. Wyobraźcie sobie moją radość! Pamiętam, że śpiewałam w drodze do domu machając paczką, choć mama mówiła, żebym nie robiła sobie nadziei. W domu z wypiekami na twarzy rozpakowałam paczkę, a tam co? Kuźwa, gówniany, tani bazarowy piórnik typu saszetka. sad A tak się cieszyłam na drugą Barbie.
              • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 12:57
                Ale przykre, jakie okropne rozczarowanie sad
              • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 22:09
                jezuuuu, biedaku, takie konkursy powinny być zabronione. I jeszcze ta paczka sad
                • dominika9933 Re: o Barbie 31.08.21, 22:28
                  Moje dziecko było wielkim fanem LEGO, miał dużo zestawów. Była też wtedy taka gazetka o klockach LEGO i był też konkurs, nie pamiętam na czym dokładnie polegał, bo ćwierć wieku minęło, ale uparł się, że weźmiemy udział ( miał trzy, cztery lata). Wytłumaczyłam, że szanse na wygraną zestawów, jak to było napisane w gazetce, są minimalne, ale ok. I przyszła wiadomość, że wygrał zestaw. Poszliśmy odebrać na pocztę, a tu cztery klocki i taki rozpinacz. Mina smutna, poszliśmy kupić normalny zestaw na pocieszenie. Zrozumiał maluch na zawsze, że z tymi nagrodami to różnie bywa, ale zgadzam się, takie konkursy powinny być zabronione.
                  • mae224 Re: o Barbie 01.09.21, 00:15
                    Wyobraźcie sobie, nauczona tym doświadczeniem, dostałam kiedyś info, że młody wygrał zestaw lego w konkursie na rysunek, miał 4 lata, więc nie chciałam mu robić nadziei, przyjechał kurier i to był piękny duży zestaw! Czas akcji 2009-2010 rok?
                    • dominika9933 Re: o Barbie 01.09.21, 06:29
                      U nas to był jakiś 1997 rok.
    • mikawi Re: o Barbie 30.08.21, 21:58
      Barbie i klocki Lego to były moje dziecięce, niespełnione, marzenia. Nie miałam nigdy ani jednego ani drugiego i skrycie zazdrościłam koleżankom, które miały zdobyte za dewizy te dobra luksusowe.
      Mój syn ma teraz wiadra Lego i nieszczególnie się już nimi bawi, ja dałabym się pokroić za jeden zestaw. Ech czasy….
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 30.08.21, 22:00
        bidulko kiss
        • mikawi Re: o Barbie 30.08.21, 22:08
          I jeszcze koń na biegunach to było marzenie i kolejka elektryczna. Jezu, ale stara jestem 😜
          • bialeem Re: o Barbie 30.08.21, 22:11
            Oba miałam. Kolejkę w spadku po kimś, ale koń (oczywiście Karino) był od nowości. Najlepsiejsza zabawka ever.
          • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:16
            Kolejkę miałam, ale konia na biegunach nigdy mi nie kupili. Jak kiedyś wytknęłam to mamie to stwierdziła, że przecież nigdy nie mówiłam że chce 🙄
            • m_incubo Re: o Barbie 30.08.21, 23:01
              Mnie też nie. Miał mój kolega - sąsiad i moi rodzice uznali, że przecież wystarczy, że się mogę bawić u niego 😦
              Moje dzieci miały trzy konie na biegunach, każde swojego, ciągle są w użyciu wśród dzieci w rodzinie, a jeden czeka na najmłodszą na strychu wink
              • znowu.to.samo Re: o Barbie 31.08.21, 11:48
                A jakie teraz piękne są te konie!
                Do wyboru do koloru!
    • znowu.to.samo Re: o Barbie 30.08.21, 22:02
      Ja pamiętam że mało sie nie zesrałam ze szczęścia, jak mi ciotka w latach 90 przysłała barbie w paczce z ameryki. Ciocia już nie żyje ale niech jej ziemia lekką będzie za ten jeden jeden z najcudowniejszych prezentów w tamtych czasach
    • podaje_haslo_okon Re: o Barbie 30.08.21, 22:05
      Moja mama była bardzo przeciwna "kulturze Barbie", więc jak już się bardzo zaparłam, to mi kupiła jakąś szatynkę w spodniach surprised Nie wiem skąd ona ją wzięła, nienawidziłam jej, obcięłam jej włosy za karę (lalce, nie mamie). A potem przyszedł z odsieczą muj wujek, który mi kupił prawdziwą Barbie z platynowymi włosami, a do tego jeszcze Kena, różowy kabriolet i różową łazienkę. Byłam zachwycona i dłuuugo się bawiłam tymi zabawkami. Na pustaka nie wyrosłam, więc chyba krzywdy mi ta lalką nie wyrządziła.
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:32
        moi rodzice też krytykowali te Barbie, a to, że brzydkie, a to, że za chude, a to że brak proporcji, oczy na pół twarzy itp. Ale na szczęście miałam babcię i ciotkę, które nie były przeciwne kulturze Barbie wink
    • bialeem Re: o Barbie 30.08.21, 22:10
      "Bogolu" big_grin W moim towarzystwie koleżanka z najbogatszej rodziny miała może 5, dom, samochód i kenasmile

      Moi rodzice inwestowali w lego jak już. Nie żałujęsmile
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:33
        hahahaha, to nie my, to moja babcia z Rajchu big_grin
      • bulzemba Re: o Barbie 31.08.21, 13:42
        Jeden Ken na 5 bab? Ale miał branie! 😄
    • faustine Re: o Barbie 30.08.21, 22:13
      Ja niestety Barbie nie posiadałam. Koleżanka, ktorej ojciec był w Stanach pozyczyla mi na 1 dzień taką piękną blondie w dżinksach rurkach, plastikowych kowbojkach i różowym cudnym angorowym sweterku. Patrzyłam i marzylam, że jest moja. Za to moja córka... ho ho, tu sobie poszalałyśmy😁 Zbiór mam do dzisiaj i nie zamierzam oddawać😁
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:35
        <3 moja córka gardziła Barbie chlip
        • bulzemba Re: o Barbie 31.08.21, 13:44
          Moja lalkami w ogóle. Zawsze traktowała je "kolekcjonersko": dostała, obejrzała, mogły mieszkać w pudełku. ☹️
    • ichi51e Re: o Barbie 30.08.21, 22:21
      Mialam z tej serii (zespol) ruda! Moja kolezanka z podworka mila cowgirl. Nawzajem sobie zazdrościlysmy. Ubraniowo Barbie miala genialna bielizne (ojciec mi z zagranicy przywoził :p)
      Najlepsza seria matella to byla wspolpraca z Benettonem - jakosc tych ubranek byla niesamowita…
      • ichi51e Re: o Barbie 30.08.21, 22:21
        (Zdjecia)
        • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:24
          O matko, miałam ta Barbie Benetton, miała genialny czerwony kapelusz smile
          • nuclearwinter Re: o Barbie 30.08.21, 22:25
            I strasznie chciałam tą czarnowłosą Marinę, ale się nie udało.
            • magdallenac Re: o Barbie 30.08.21, 22:28
              Moja siostra miala czarnoskora Barbie i pamietam, ze babcia nie pozwolila siostrze zabrac tej Barbie na wakacje, kiedy jechalysmy z dzisdkami. Babcia sie obawiala, ze ludzie beda gadali😀
              • ichi51e Re: o Barbie 30.08.21, 22:36
                U mnie ta czarna byla niepolitycznie służąca…
                • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 30.08.21, 22:50
                  ichi51e napisała:

                  > U mnie ta czarna byla niepolitycznie służąca…
                  >

                  Odważna jesteś 😃
        • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:36
          OMG miałaś Barbie Benetton????
          zazdro!
          • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 10:52
            Była super, ten kapelusz miał taką gumkę pod brodą więc się trzymał idealnie głowy, a kurtka i spódnica były z milutkiego materiału, z takim jakby meszkiem. I te pokarbowane włosy <3 Ale nie pamiętam tych różowych getrów ani torby, co na zdjęciu Ichi 🤔

            Jak tak patrzę, to nawet teraz mi się podobają te ubranka, wprawdzie nie moje kolory i nie wszystko do założenia naraz, ale kurcze, ta spódnica i sztuczne futerko Mariny, te ich bluzki i kurtki, genialne big_grin
            • znowu.to.samo Re: o Barbie 31.08.21, 11:46
              Czy mnie oczy mylą czy ta jedna na dtugim zdjęciu ma podwiązki???
              • ichi51e Re: o Barbie 31.08.21, 11:56
                tak. miały delikatne pończoszki jak z mgiełki (trzeba było uważać przy zakładaniu bo oczka leciały) i podwiązki. bory, staniki...babydolle peniuary... białe cieliste czarne...
            • ichi51e Re: o Barbie 31.08.21, 11:58
              na zdjeciu tego nie widać ale one tez były lepszej jakości niż zwykle ubranka - wyjątkowa dobra seria z duża ilością kombinacji. Śliczna był ten żółty golfik z lamowką i leginsy... i getry... i takie mięsiste to bylo
              • ichi51e Re: o Barbie 31.08.21, 12:00
                z tej serii był jeszcze sklep (moje marzenie - milan wszystkie katalogi big_grinbig_grinbig_grin)
                • azja_pl2 Re: o Barbie 31.08.21, 22:16
                  Pod wplywem tego watku kupilam sobie wlasnie sklepik Benettona! No co, dla corki przeciez!
              • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 12:17
                Tak, to prawda, wszystko było takie wypieszczone, te lamówki, mięciutkie, mięsiste materiały, żywe kolory, naprawdę śliczne.

                Sklep cudo 😍 Ja też zbierałam te wszystkie katalogi Mattel, wychodziły chyba 2 do roku, nawet jak czegoś nie miałam (większości wiadomo że nie) to się mogłam napatrzeć na obrazku big_grin
        • briar_rose Re: o Barbie 01.09.21, 14:10
          O rety! Mam tą w czerwonym kapeluszu i tą z brązowymi warkoczami! Moja pierwsza oryginalna lalka, prezent od bogatej cioci ( bo wcześniej to miałam same lalki podróby z bazarku ). Akcesoria niestety straciłam, zabrałam lalę do przedszkola i ktoś mi ukradł kapelusz, kolczyki i torbę uncertain Ale lalki mam w dobrym stanie do dziś, mieszkają sobie wygodnie w kredensie na strychu smile
    • petronella Re: o Barbie 30.08.21, 22:24
      Mialam te pierwsza z gory i jeszcze Cindy na wrotkach😃
    • huang_he Re: o Barbie 30.08.21, 22:41
      Z Barbie łączy mnie jedno z pierwszych wspomnień. Rodzice weszli do Pewexu z trzylatką, ta zobaczyła Barbie i zaczęła wrzeszczeć, ze chce. Rodzice nie kupili, oczywiście, a trzylatka położyła się w drzwiach i się darła. Nikt na te wrzaski nie zwracał uwagi, więc w pewnym momencie trzylatka uznała, że chyba nie warto, więc drzeć się przestała. Na pewno miała wtedy więcej niż trzy lata (może z kawałkiem, ale niewielkim).
      A potem moi rodzice utrzymywali, że ja byłam takim cudownym, grzecznym dzieckiem, które NIGDY nie robiło scen w sklepach i że w ogóle kiedyś to dzieci scen w sklepach nie robiły big_grin
      • huang_he Re: o Barbie 30.08.21, 22:47
        A potem mój bardzo bogaty i światowy wujek dał mi to:

        www.google.com/search?q=barbie+jubilee+1987&tbm=isch&ved=2ahUKEwjJ5qaWztnyAhVTxCoKHaK9CRgQ2-cCegQIABAA&oq=barbie+jubilee+1987&gs_lcp=CgNpbWcQAzIGCAAQCBAeOgUIABCABDoECAAQHjoECAAQEzoICAAQCBAeEBNQsjVYylRg2VpoAHAAeACAAWmIAdcIkgEDOS4zmAEAoAEBqgELZ3dzLXdpei1pbWfAAQE&sclient=img&ei=8kItYcmlItOIqwGi-6bAAQ&client=firefox-b-e
        • ichi51e Re: o Barbie 30.08.21, 22:51
          No tego typu nigdy nie mialam bo matka moja hejtowala suknie balowo-ślubne big_grin za to nigdy nie żałowała na bielizne 🤣🤣🤣
          Ech fajne to bylo - lepsze niz serial jakie oni przygody mieli - mialam 3 rodziny (w tym jedna samotna matke z corka) mieszkali w jednym domu. Caly czas sie kłócili i musieli przemeblowywac mieszkanie…
        • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:39
          jezusie, miałam ją! Z tym futerkiem, z którym można było robic cuda i wdziankiem na wiele róznych sposobów
    • smoczy_plomien Re: o Barbie 30.08.21, 22:46
      Właśnie ostatnio myślałam o upadku Barbie big_grin Za moich czasów jeden z topowych, wymarzonych prezentów, a dziś chyba kupowana tylko przez sentyment rodziców. Nie wpisuje się we współczesne trendy, wielki wysiłek marketingowy przed tą marką. Ciekawa jestem, czy w pokoleniu moich wnuków ktokolwiek jeszcze będzie o Barbie słyszał. Moje córki w wieku przedszkolnym mają po ok. 3 sztuki i bardzo rzadko je poprzebierają, nie bawią się nimi wcale.

      Ja miałam 13 barbie, 2 Kenów, jakieś dzieci, kilka mebelków, konia. Moje wielkie niespełnione marzenie z dzieciństwa to domek dla Barbie. Wśród barbie miałam 2 Diany, Petrę, Barbie gimnastyczkę ze zginanymi rękami i nogami, jedną z super-długimi włosami, reszta to chyba jakieś tanie, ale oryginalne modele, pamiętam taką w różowo-czarnym kostiumie kąpielowym z gwiazdkami, reszta niestety zaginęła przy sprzedaży mieszkania rodziców. Marzyły mi się te kowbojki, szczególnie ta ze stempelkiem w ostrodze tongue_out
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:42
        jejku, Petra <3 też miałam Petrę, miała świetne włosy i kochałam ją
        ta z długimi włosami to Barbie Totally hair co?https://content.api.news/v3/images/bin/094bb5c606e75668b63fc58a5a5f3289
      • mikams75 Re: o Barbie 31.08.21, 12:18
        jaki upadek? moje dziecko mialo kilka, niedawno z powodzeniem sprzedalam caly komplet.
        • znowu.to.samo Re: o Barbie 31.08.21, 23:13
          Moja też miała syrenkę, znajomych dziecko barbie -motyla z bajecznymi skrzydłami. Teraz też są odhechane modele
          • znowu.to.samo Re: o Barbie 31.08.21, 23:13
            *odjechane
    • potworia116 Re: o Barbie 30.08.21, 23:30
      Jedyna Barbie, która miałam, była jakimś łaskawym spadem od kuzynki, która miała tez koło trzydziestu. Nie umiałam się nią bawić, rozbierałam, ubierałam i całowałam z Murzynkiem. Moi bracia, starsi, zbeszcześcili ja doszczętnie, obnażając, domalowujac sutki lakierem do paznokci i włosy łonowe flamastrem.
      Jakiś czas potem oskalpowalam ja nożyczkami, bo byłam ciekawa, czy te włosy są jakoś przymocowane od środka.
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:43
        >całowałam z Murzynkiem

        cudowne
        kochana, bo zabawy Barbie w samotności to jednak nie to samo, należało mieć koleżankę do tego
        a włosy też cięłam, oczywiście
    • ursula.iguaran Re: o Barbie 31.08.21, 08:09
      Nie miałam Barbie tylko Fleur.
      Nie pamiętam żeby był to dla mnie problem, chyba nawet mi sie bardziej podobała od Barbie.
      Też robiłam jej ubrania, ale najczęściej przy użyciu szpilek.
      Najlepsza suknia ślubna była z upiętego na szpilki staniczka i spódnicy ze stroika do świecy komunijnej smile
      No i kolczyki ze szpilek z kolorowymi główkami wbitych prosto w głowę lalki smile
      • mikams75 Re: o Barbie 31.08.21, 12:19
        o tak, tez takie kolczyki robilam wszystkim moim lalkom!
    • taje Re: o Barbie 31.08.21, 08:27
      Ja nigdy nie miałam Barbie i nawet nie pamiętam, żebym marzyła o tym. Jakoś nigdy za lalkami nie przepadałam. Za to podobały mi się - ale nigdy nie miałam - małe małpki ssące kciuk, nie pamiętam nazwy.
      • ichi51e Re: o Barbie 31.08.21, 09:54
        Monchichi
        • bialeem Re: o Barbie 31.08.21, 10:10
          Miałam!
        • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:44
          monchichi jak ja go kochałam <3
        • potworia116 Re: o Barbie 01.09.21, 01:02
          To mój Szymek nazywał się Monchichi?
          • dominika9933 Re: o Barbie 01.09.21, 06:38
            Tak, też takiego miałam, spałam z nim, co budziło wielką zazdrość w naszej spanielce, szczerze go nienawidziła. I kiedyś dorwała wreszciesad potem miał wygryziony cały prawie pyszczeksad. A wątek wzbudzil wiele wspomnień o Barbie u mnie i Siostry. Ja miałam swoją pierwszą w 1982 roku, potem jeszcze ze dwie na przestrzeni lat. Siostra dużo młodszą miała kilka i dużo gadżetów (domek, ferrari, kamper, meble i obrzydliwego psa, który miał być collie, a był jakas paskuda, równie nieudana, jak Ken smile
          • ichi51e Re: o Barbie 01.09.21, 09:44
            No nie. Byl gatunku monchichichi a nazywal sie Szymek. A co myślałaś ze to byla małpa?
            • potworia116 Re: o Barbie 02.09.21, 00:42
              Tak właśnie myślałam.
    • solejrolia Re: o Barbie 31.08.21, 08:35
      Nigdy nie miałam Barbie,
      ale jako 6latka mogłam pobawić się tą laleczką u koleżanki - miała rodzinę w RFN, stąd piękne i kolorowe zabawki, ale też mebelki w pokoju , książeczki kolorowe itp....
    • savignonblanc Re: o Barbie 31.08.21, 09:01
      Moja siostra miała ta Barbie disco smile była najpiękniejsza lalka świata!
    • wapaha Re: o Barbie 31.08.21, 09:13
      No cóż, byłam niekochana, zaniedbana, odtrącona. Nie miałam barbi ani dużo zabawek, kilka miśków i kilka zwykłych lalek, jakieś klocki. I dużo książek, kartek i kredek. Znęcano sie nade mną najwidoczniej. W ogóle pamiętam mało zabaw w domu- za to dużo na zewnątrz . Widocznie do tego wszystkiego byłam często wyrzucana z domu suspicious

      Ale
      To też tłumaczy moje podejście do zabawy z dziećmi. Nie umiem sie angażować w zabawy misiowo-lalkowo-klockowe ale mogę długo kolorować, rysować, tworzyć ksiązki i opowieści, wierszyki, zagadki rysunkowe i ogarniam wszelkie czynności outdoor
      • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 09:21
        Ale to nie musi być albo - albo. Też miałam bardzo dużo książek, bloków rysunkowych i kredek itd. I bardzo dużo czasu spędzałam na podwórku (nawiasem mówiąc Barbie często wynosiłyśmy na podwórko i tam się bawiłyśmy z koleżankami, zwykle wtedy gubiła jakieś buty czy coś). Po co takie wartościowanie na lepsze i gorsze zabawy 🤷🏻‍♀️

        No chyba że źle odebrałam twoja wypowiedź 🤔
        • wapaha Re: o Barbie 31.08.21, 09:40
          źle odebrałaś
          nie wartościuję
          u mnie nie było albo-albo - po prostu było tak jak opisałam
          • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 10:53
            👍
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:49
        ale kochana, posiadanie lalek nie wyklucza zabaw z dziećmi na zewnątrz. Spędzałam na dworze całe dnie wiosną i latem. Jesień i zima to był czas na Barbie.
        A przy okazji, równiez nigdy nie potrafiłam się angażowac w takie zabawy lalkowe z córką. Byłam wręcz rozczarowana sobą, że nie mam juz tych wszystkich zajebistych pomysłów i scenariuszy. I dokładnie mam taki sam model zabaw z dzieciakami jak ty.
        • wapaha Re: o Barbie 31.08.21, 11:00
          piekna_remedios4 napisała:

          > ale kochana, posiadanie lalek nie wyklucza zabaw z dziećmi na zewnątrz. Spędza
          > łam na dworze całe dnie wiosną i latem. Jesień i zima to był czas na Barbie.

          kochana, a gdzie piszę, że wyklucza ?

      • mikams75 Re: o Barbie 31.08.21, 12:28
        ale to nie musi tak byc; moja mama angazowala sie w zabawy lalkami, ja podobno uwielbialam. A ja ze swoim dzieckiem nie lubilam takich zabaw i migalam sie jak moglam, na szczescie moje dziecko tez wielkim fanem nie bylo, co nawet zauwazyla babcia, ktora ochoczo bawilaby sie z wnusia lalkami, tak jak ze mna kiedys.
        Wolalam ze swom dzieckiem rysowac, tworzyc, budowac, grac, ukladac puzzle.
        Kiedys moje dziecko powiedzialo, ze idzie sie pobawic z babcia lalkami, bo babcia tak lubi big_grin
        • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 22:11
          >Kiedys moje dziecko powiedzialo, ze idzie sie pobawic z babcia lalkami, bo babcia tak lubi

          big_grin wnuczka na medal
      • lot_w_kosmos Re: o Barbie 01.09.21, 17:42
        Jestem rocznik 1976.
        Ani ha ani żadna m9ja koleżanka nie miała Barbie

        Dowiedziałam się o istnieniu tych lalek może w 1990 roku jak w TV zaczęły lecieć reklamy z Barbie a ja miałam 14 lat big_grin
        • ichi51e Re: o Barbie 01.09.21, 22:30
          bo Barbie w PL podobnie jak lego to są lata 80te i to późne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka