Dodaj do ulubionych

Myląca aparycja. Co zrobić?

02.09.08, 22:38
Witam.
Mój problem polega na tym, że moja - mówiąc najogólniej - "aparycja" przyciąga
do mnie typów, z którymi nie chcę mieć nic wspólnego, a których trudno jest
sie pozbyć. Nie ubieram się wyzywająco, nie noszę wieczorowego makijażu, nie
uśmiecham sie głupawo, nawet nie jestem specjalnie miła, ale jakimś cudem
poszukiwacze przygód po prostu lgną do mnie w niewytłumaczalny sposób.
Natomiast porządni faceci się mnie boją lub uznają z góry, że nie mają u mnie
żadnych szans (koledzy po bliższym poznaniu tak powiedzieli o wrażeniu, które
na nich wywarłam). Co mam z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 02.09.08, 22:55
      lamirna napisała:
      > (...) Nie ubieram się wyzywająco (...)

      Wiesz, w dzisiejszych czasach dość istotnie zatarły się granice
      między skromnym a wyzywającym ubraniem.

      A może masz po prostu ku..ki w oczach? ;)

      • eat.clitoristwood Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 02.09.08, 22:57
        znaczy, koorwiki :)
        • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 10:17
          nie strasz ;)
    • saksalainen Chyba jedyna mozliwosc... 02.09.08, 23:55
      Zacznij sama podrywac mezczyzn. Jezeli rzeczywiscie jest tak ze ci "porządni" mysla ze nie maja u Ciebie szans - to musisz sama sie o nich starac...

      Albo idz do psychologa i zorientuj sie czy to ma jakas przyczyne w Twojej podswiadomosci, dziecinstwie abo coś ;)
      • lamirna Re: Chyba jedyna mozliwosc... 03.09.08, 10:19
        saksalainen napisał:

        > Zacznij sama podrywac mezczyzn. Jezeli rzeczywiscie jest tak ze ci "porządni" m
        > ysla ze nie maja u Ciebie szans - to musisz sama sie o nich starać

        Pocieszające :).
    • mohinder Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 09:23
      > Nie ubieram się wyzywająco, nie noszę wieczorowego makijażu, nie
      > uśmiecham sie głupawo, nawet nie jestem specjalnie miła (...)

      Trudno jest samemu obiektywnie wypowiadać się na temat swojego
      wyglądu, a szczególnie odbioru przez innych. Innych ludzi przyciąga
      nie tylko wygląd, ale także sygnały, wysyłane przez Ciebie
      zupełnie podświadomie. Trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie,
      nie znając Cię, a nawet nie widząc. Lepszą odpowiedź dostałabyś
      pytając znajomego mężczyznę, który nie jest Tobą zainteresowany
      (brata, dobrego znajomego (ale żonatego!)).
      • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 10:16
        Hmmm... Rozumiem, że podejrzewasz mnie o brak obiektywizmu (to naturalne, że trudno być obiektywnym jeśli chodzi o samego siebie), ale oceniam swój wygląd jako niewyzywający na podstawie zewnętrznych kryteriów: nie mam ani jednej mini, obcasy ubieram średnio raz na miesiąc, prawie się nie maluję, nie obwieszam się biżuterią... itp. Może w skrócie: nienawidzę chodzić na zakupy a przed wyjściem z domu wystarczy mi 15 minut, żeby być gotową ;).
        Oczywiście wiele razy pytałam znajomych mężczyzn i zazwyczaj padały jakieś pokrętne odpowiedzi w stylu: "no bo Ty masz w sobie coś TAKIEGO" (ale jakiego, niestety nie wiem).
        Najgorsze jest to, że często przydarzają mi się rożne dziwne "przygody", niektóre niezbyt bezpieczne. Strasznie mnie to wkurza, bo np. lubię się czasem gdzieś wybrać sama, a zazwyczaj kończy się to nieciekawie. A po tych wakacjach już powoli przelewa się szala goryczy, więc postanowiłam zapytać tutaj. Bo może jest coś, czego nie wiem?
        • mohinder Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 13:55
          Obawiam się, że odpowiedź, którą zacytowałaś jest dobrą odpowiedzią tzn. prawdziwą.
          Jest to nieuchwytne, ale widoczne :-)
          Niektóre panie tak mają i (obawiam się) że nic z tym się nie da
          zrobić, szczególnie jeżeli się ich nie zna. Być może, osoba wnikliwa
          mogłaby to dostrzec i zdefiniować, ale na pewno wymagałoby to osobistego kontaktu - czyli poznania Cię.
          Może masz zwyczaj patrzenia obcym mężczyznom w oczy (co ich zachęca do kontaktu), albo w sytuacjach stresujących (zaczepka obcego faceta) chichoczesz ew. zachowujesz się prowokująco?
          • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 17:11
            Bardzo bym chciała, żeby ktoś mi powiedział, co tu jest grane, bo gdybym mogla to zmienić, to czułabym sie lepiej. Oczywiście nie będę ściemniać, że bycie w centrum męskiego zainteresowania nie jest czasem miłe, a nawet bardzo, tylko: CZASEM. I tylko niektórych mężczyzn.
            Co do zwyczajów, to ogólnie jestem raczej mało ekspansywna, choć jak ktoś się do mnie odezwie, to oczywiście patrze mu w oczy. Chichotania natomiast nie mam w zwyczaju, tak jak i innych prowokujących zachowań. Jeszcze jakieś pomysły? ;)
            • mohinder Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 21:53
              Po prostu masz TO COŚ :-)
              • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 10:00
                Czyli wychodzi na to, że są na tym świecie rzeczy, których się określić nie
                da... Ale dziękuję za pomoc :).
    • modrooka Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 11:40
      Zaakceptować, bo nic z tym nie zrobisz. Też już mam tego dosyć :( Ew. można
      zacząć samej szukać porządnych facetów i do nich startować. Tylko ja tak nie
      potrafię.
      • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 17:15
        Hmmm... tego sie obawiałam. A co do startowania do facetów, to jakoś ciężko jest
        mi to sobie wyobrazić we własnym wykonaniu. Poza tym, kłóci się to niejako z
        moim światopoglądem ;). A próbowałaś coś z tym zrobić? Bo ja już wiele razy...
        Wszystkie próby nieudane ;).
    • gapuchna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 13:09
      A ja tak OT. Wczoraj spotkałam kobietę - ucieleśnienie moich marzeń o wyglądzie.
      Miała w sobie wszystko to, czego mi brak i co dla mnie stanowi kwintesencje
      kobiecej urody. O Boże, jakiś ty niesprawiedliwy!
    • sexiwoman Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 14:20
      Moja droga, po porstu wzbudzasz żądzę i możesz mieć na sobie worek
      i tak będą za Tobą wodzić oczami.
      • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 17:16
        A dziękuję. Nie rozwiązuje to co prawda mojego dylematu, ale brzmi dobrze :).
        Pozdrawiam!
    • khinga Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 03.09.08, 17:58
      Niestety nic z tym nie zrobisz...
      "masz to coś" bliżej nie określonego.

      Teraz wyobraź sobie dodatkowo wieczorowy makijaż, etc:)

      Ehh...
    • facettt Kochac i calowac :) 03.09.08, 18:20
      lamirna napisała:

      Co mam z tym zrobić?


      kochac i calowac :)
      nic innego zrobic sie z tym nie da :)
    • rachela25 Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 00:45
      Może masz ostre rysy twarzy jakby to mój kolega stwierdził -
      agresywne... faceci lubią takie
      • eeela Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 15:41
        > Może masz ostre rysy twarzy jakby to mój kolega stwierdził -
        > agresywne... faceci lubią takie


        A może po prostu duży biust ;-)
        • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 17:40
          Agresywne rysy twarzy raczej nie - urodę mam raczej dziecięcą a nie wampią
          (niestety).

          A biust mam faktycznie duży ;-). Ale żeby miał aż taką siłę rażenia? Nie wierzę :-)
          • eeela Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 20:29
            Oj, uwierz mi, ładny duży biust ma niesamowitą siłę rażenia ;-)
            • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 05.09.08, 09:33
              Hmmm... biust jednak wszystkiego nie tłumaczy, bo są przecież sytuacje, w
              których go nie widać ;-)
              • ponent Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 16.09.08, 18:57
                lamirna napisała:

                > Hmmm... biust jednak wszystkiego nie tłumaczy, bo są przecież
                sytuacje, w
                > których go nie widać ;-)

                w jakich? trudno mi to sobie wyobrazić.
    • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 10:03
      Chyba faktycznie czas się poddać i zaakceptować to, skoro nic tu nie zmienię...
      Co zresztą nie zmienia faktu, że nadal mnie intryguje czym "to coś" jest ;)
    • triss_merigold6 Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 11:51
      Zaakceptować. Nic z tym nie zrobisz. Na mnie od zawsze leci
      określony typ mężczyzn, dla innych jestem przezroczysta. Tyle, że ja
      wiem, ktore cechy wyglądu i zachowania/aury/mimiki to sprawiają.
      • lamirna Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 04.09.08, 15:15
        A mogłabyś napisać coś bliżej? Może i dla mnie byłaby to jakaś wskazówka...
        • nolus Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 16.09.08, 18:54
          na mnie lecą ciepłe kluchy i pantoflarze i co jaka cecha charakteru, wyglądu za
          to odpowiada? faceci, którymi się interesuję, nie interesują się mną.
          • roy_x Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 16.09.08, 21:54
            hmm, może to dziewczęca pyzata buzia ? Wtedy zaraś jakis tatuńcio
            chce sie zaopiekować. Należałoby to sprawdzić naocznie, zdarza się,
            że nawet w worku kobieta wygląda jak ... znaczy się niewłasciwie i
            nic na to nie poradzi. Ale to taki problem dla ciebie ?
    • zeberdee24 Re: Myląca aparycja. Co zrobić? 16.09.08, 23:09
      Może jak przestaniesz dawać 'poszukiwaczom' to coś pomoże ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka