lamirna
02.09.08, 22:38
Witam.
Mój problem polega na tym, że moja - mówiąc najogólniej - "aparycja" przyciąga
do mnie typów, z którymi nie chcę mieć nic wspólnego, a których trudno jest
sie pozbyć. Nie ubieram się wyzywająco, nie noszę wieczorowego makijażu, nie
uśmiecham sie głupawo, nawet nie jestem specjalnie miła, ale jakimś cudem
poszukiwacze przygód po prostu lgną do mnie w niewytłumaczalny sposób.
Natomiast porządni faceci się mnie boją lub uznają z góry, że nie mają u mnie
żadnych szans (koledzy po bliższym poznaniu tak powiedzieli o wrażeniu, które
na nich wywarłam). Co mam z tym zrobić?