Dodaj do ulubionych

Jak odzyskac meza??????

28.10.08, 20:58
załozyłam ten watek bo serce mi peka....nie wiem czy mozna tak wiele
udzwignac.... maz powiedzial ze juz mnie nie kocha a ja nie mam z
kim o tym pogadac.... niemam nikogo procz niego.

czy ktos moze mi pomoc jak go odzyskac co zrobic aby wrocił. moze sa
jakies sposoby???
pozdr.
Obserwuj wątek
    • funstein Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 21:08
      najpierw naucz sie szanowac drugiego czlowieka a potem mysl o odzyskiwaniu meza.

      mezczyzna szanowany nie zostawia kobiety, bo z jakiegos powodu z nia jest. Skoro
      nie potrafilas go szanowac - odszedl - i nie ma sensu o niego walczyc poki nie
      zrozumiesz slowa szacunek.
      • modrooka Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 21:29
        A Ty skąd taki obeznany w sytuacji rodzinnej autorki? Skąd wiesz że go nie
        szanowała? Może siebie nie szanowała co też przeniosło się na męża.

        Oczywiście nie tego nie wiemy więc na moje oko nie ma dobrej rady oprócz tego,
        żeby sama się zastanowiła co mogło spowodować zaistniała sytuację
        • funstein Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 22:02
          skad wiem - stad, ze brak szacunku do partnera jest przyczyna przytlaczajacej
          wiekszosci takich przypadkow.
          Mezczyzna po prostu alergicznie reaguje na kobiete myslaca tylko
          o sobie i zostawia takie cos najszybciej jak sie da.
          • modrooka Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 22:06
            A ja jednak myślę że to nie jest główna przyczyna rozstań. Po za tym nie tylko
            kobiety są winne. Może byś tak spojrzał na swoją płeć?
            • slon2002 znajdź sobie drugiego, tylko popatrz uważnie do ko 05.11.08, 15:28
              koła. Dasz sobie radę. A gdyby nie, to napisz do mnie, ja sie Toba zajmę.
              • protoplex Re: znajdź sobie drugiego, tylko popatrz uważnie 05.11.08, 19:48
                hahaha... czyli jak absolutnie nikogo sobie kobita nie znajdzie, to ewentualnie może być z tobą, tak? :-) ROTFL Wszystkie twoje partnerki wybierały cię jako ostatni możliwy wybór?
              • protoplex Re: znajdź sobie drugiego, tylko popatrz uważnie 05.11.08, 19:52
                :-) :-) Dawno się tak nie polewałem ze śmiechu. Cassanova. :-) Po takim tekście żadna do ciebie nie napisze :)
          • bogiemslawiena Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:10
            Funstein, masz jakies kompleksy, kobieta cię nie szanowała? Masz
            analogiczne wnioski co ci faceci, co ich żona zdradziła. Że
            wszystkie kobiety to kuwry. Zastanów się chłopie.
          • protoplex Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 15:12
            Trele morele. Gadasz jak potłuczony. Jestem facetem, a jednak nie będę solidarnie przytakiwał na taką głupotę. W większości jest po prostu tak, że uczucie wygasa, bo człowiek się zmienia i tyle, a brak szacunku w związku... to jest chyba coś co ciebie gryzie, więc załóż nowy wątek a nie autorytatywnie doradzaj kobiecie.
          • kajkai Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 11:18
            Psycholog jak z koziej D***Y trąba.
          • agastrusia Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 14:34
            funstein napisał:

            > Mezczyzna po prostu alergicznie reaguje na kobiete myslaca tylko
            > o sobie i zostawia takie cos najszybciej jak sie da.
            >
            Wyszło szydło z worka!
            Wiedz jedno kobieta nie jest służącą dla mężczyzny.
            Jeśli mówisz o szacunku to należy się on obu stronom bez wyjątku.
            Podejżewam, że i tak wystarczająco dużo mu poświęciła skoro nawet nie ma z kim
            porozmawiać o swoich problemach.
            Myśle, że to raczej ten gości jest egoistą, a autorka swoją szosą powinna sama
            zastanowić się nad zaistniałą sytuacją.
            • protoplex Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 18:27
              hehe... dajcie już kobiety spokój, biednemu sfrustrowanemu facetowi, którym pomiata żona i kóry nie za bardzo umie jej podskoczyć. Dajcie spokój, to niehumanitarne. :-)
              • agastrusia Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 22:50
                :-P
                • protoplex Re: Jak odzyskac meza?????? 07.11.08, 04:03
                  Hahaha... "Hmm, hmm... to było do mnie?" :D
          • meg-ann Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 17:46
            funstein napisał:

            Mezczyzna po prostu alergicznie reaguje na kobiete myslaca tylko
            o sobie i zostawia takie cos najszybciej jak sie da.

            Hmm... "takie coś" ??? Ktoś tu mówił o szacunku. Nie tylko kobiet to
            dotyczy - faceci mają tysiące sposobów by partnerki sie pozbyć, jak
            już o tym postanowią : raz jest to: brak szacunku, innym razem -
            znudziłaś mi się, albo : zupa była za słona.

            Nie schlebiaj sobie myśląc, ze znasz na wszystko odpowiedż.
            pozdr
          • neurotic_girl Re: Jak odzyskac meza?????? 09.11.08, 20:32
            nieprawda :]
          • krebelka Re: Jak odzyskac meza?????? 14.11.08, 09:52
            Funstein, ja proponuje, ze ludzie tak sfrustrowani jak Ty powstrzymywali sie od
            tego rodzaju komentarzy i porad, bo sa "ni w dupe ni w oko".
        • lacido Re: Jak odzyskac meza?????? 29.10.08, 21:56
          jasne
          badania dowodzą ze szanowany człowiek nigdy się nie rozwodzi
          • kajkai Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 11:19
            Rozumiem, ze to ironia :)
            • lacido Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 20:18
              :)
      • fenolblue Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:22
        funstein napisał:

        > najpierw naucz sie szanowac drugiego czlowieka a potem mysl o odzyskiwaniu meza
        > .
        >
        > mezczyzna szanowany nie zostawia kobiety, bo z jakiegos powodu z nia jest. Skor
        > o
        > nie potrafilas go szanowac - odszedl - i nie ma sensu o niego walczyc poki nie
        > zrozumiesz slowa szacunek.

        Fajny tekst, taki stanowczy. Poza tym - jasne, szacunek ponad wszystko, szacunek
        dla mężczyzny jest jak powietrze, to najlepsze co może mu dać kobieta (poza
        laską o poranku rzecz jasna). Myślę, że bardzo jej pomogłeś funstein. Teraz
        odnajdzie swoją drogę. (Choć według mnie to także może być kwestia nadużywania
        wielokropka przez małżonkę, ja bym z taką ilością wielokropków na pewno nie dał
        rady.)
        • eliza162.net Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 20:59
          tak- szacunek!!! laska codziennie, to najważniejsze. Rzeczywiście ,
          dobrze zauważyłeś, że facet jest stanowczy. Kto mówi o szacunku tak
          z mety, to znaczy, ze sam nie szanuje ludzie, a generalnie kobiet.
          Niw uzył słowa 'miłośc" "kochac" ale szacunek. Czytaj : znajde taka
          co bedzie tańczyła, jak ja chce"
      • titta do funstein 05.11.08, 16:39
        a co z facetami, ktorzy nie umieja szanowac innych? Takich z
        przerostem ego i soba samym na pierwszym miejscu? Takich egzemplarzy
        jest znacznie wiecej, niz kobiet egoistek. Pozatym kobieta, ktora
        sie szanuje, bedzie tez szanowac. Proste.
      • eliza162.net Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 21:04
        Chyba trzeba kochać, jak się kocha, to i szanuje.
      • joletchka Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 18:12
        Nie szanowany mezu, bo z twej odpowiedzi wynika, ze wlasnie nim jestes, wiedz,
        ze istnieje bardzo wiele powodow dla ktorych mezczyzna moze porzucic zone,
        kobiete, Oprocz, klasykow tj. poznal inna, moze wynikac to z faktu, ze zbytnio
        sie mu poswieca, ze stworzyla z nim zwiazek symbiotyczny, w ktorym on jest dla
        niej wszchswiatem, poza nim tylko pustka. W takiej sytuacji wystarczy pozwolic
        mu odejsc, zerwac z nim wszelki kontakt, dac do zrozumienia, ze jest silna, ze
        swietnie sobie radzi bez niego (najlepiej gdyby rzeczywiscie postarala sie
        wypelnic swe zycie pozamalzenskie). Efekt jest murowany : on po tygodniu gora
        dwoch wroci.
      • bombalska Re: Jak odzyskac meza?????? 07.11.08, 07:49
        > najpierw naucz sie szanowac drugiego czlowieka a potem mysl o odzyskiwaniu meza

        Gosciu, jestes debilem. To fakt.
      • ona_37 Re: Jak odzyskac meza?????? 21.11.08, 09:53

        funstein napisał:

        > najpierw naucz sie szanowac drugiego czlowieka a potem mysl o odzyskiwaniu meza
        > .
        >
        > mezczyzna szanowany nie zostawia kobiety, bo z jakiegos powodu z nia jest. Skor
        > o
        > nie potrafilas go szanowac - odszedl - i nie ma sensu o niego walczyc poki nie
        > zrozumiesz slowa szacunek.
        A co m szanowanie do odejścia???Odchodzą do drugiej po mimo że szanowali się
        wzajemnie,dlaczego? bo zdradzali....A tłumaczenie zawsze odbiega od
        rzeczywistości,bo w końcu honor etc.
    • menk.a Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 22:33
      A po co ? Pytam się po co Ci mąż, co to Cię nie kocha? Znajdź takiego, który
      będzie kochał.
      • poprioniony Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 22:37
        Znalezc to mozna grzyba w lesie. Albo w burdelu.
        • menk.a Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 22:38
          Za tego z burdelu to płacić trzeba. :P
          • poprioniony Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 22:47
            Kto buli, ten buli, ja tam mam znizki w co poniektorych.
            • menk.a Re: Jak odzyskac meza?????? 28.10.08, 22:50
              Czytaj to, co drobnym drukiem napisane. Żeby te zniżki nie były tylko obiecane.;)
            • staryigruby Re: Jak odzyskac meza?????? 29.10.08, 09:31
              To jeszcze zerkaj na datę ważności, bo bywa, że zniżka jest za
              krótki termin ważności....;DDD
            • bogiemslawiena Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:11
              poprioniony, na twoim miejscu bym się nie chwaliła wszem i wobec, że
              musisz płacić za seks, bo nie stać nie na normalne wyrwanie laski...
          • jotka42 Re: Jak odzyskac meza?????? 14.11.08, 23:47
            co to jest?? ta rozwiązlość umyslu prowadząca do rozwiązlości ciala.
            Czy ktoś sobie żarty[ czyli szutki] robi, czy to bylo na poważnie?
            Bo takiej głupoty to od wiekow nie slyszalam, a swoje lata mam.
        • jotka42 Re: Jak odzyskac meza?????? 14.11.08, 23:43
          Grzyba w burdelu?!!! Cos Ci się popieprzyło.Ale rozumiem. Pora jest
          póżna.Ale przd chwilą przeczytalam najlepszy wpis. PO CO odzyskiwać
          takiego faceta???? założycielka forum!! zastanów się.
      • pyzz Re: Jak odzyskac meza?????? 30.10.08, 14:14
        > Pytam się po co Ci mąż, co to Cię nie kocha?
        A może ona jego kocha? Czy mąż to mikser, który, jak się psuje i traci funkcję
        "kocham" to się oddaje na złom?
        A poza tym, poderwanie nowego może być tylko tymczasowym rozwiązaniem. Ludzie,
        kobiety również, często działają metodą "rozkocham, i będę podtrzymywać miłość
        tylko dopóki ślub nie będzie przyklepany, bo wtedy ma OBOWIĄZEK ze mną być".
        Jeżeli jednego faceta do siebie zraziła do tego stopnia, że jego miłość do niej
        wygasła, to pewnie jej sposób traktowania mężczyzn jest taki, że z następnym
        będzie podobnie.
    • adelor Re: Jak odzyskac meza?????? 29.10.08, 10:38
      Mężczyźni to dziwny gatunek. Nie przewidzisz, nie przeczujesz.
      Będzie bolało, ale sobie z tym poradzisz - nie ty pierwsza. Nawet
      nie wiesz, ile jest w Tobie siły. Zacznij powoli dostrzegac plusy
      tej sytuacji - nie trzeba mu prac, gotowac, nikt nie skrytykuje itp.
      Wiem, że to naiwne, ale to pomaga - weź zeszyt i pisz. Również
      przelewaj na papier wszystkie swoje uczucia - to świetna terapia. A
      mąż, no cóż - albo w jedną albo w drugą, ale teraz jesteś
      najważniejsza Ty, abyś przetrwała.
      • bogiemslawiena Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:13
        adelor, mężczyźni to ten sam gatunek co my, z tego co wiem, a że
        przebywanie w takiej kulturze, jaką mamy, nauczyło pewnych ch...owych
        zachowań. Cóż... Kobiet też nauvzyło, ale widać niektórym tak jest
        wygodniej.
    • b-beagle Re: Jak odzyskac meza?????? 29.10.08, 10:55
      Czy warto odzyskac cos czego nie ma. Facet ktory nie kocha jest nie
      odzyskania. Zapomnij o nim to jedyny sposob
      • kobieta_na_pasach jedyna,ale ryzykowna metoda 29.10.08, 11:36
        powiedz mu to samo i co wazniejsze daj mu to odczuc. facet musi za
        czyms ciagle ganiac.widocznie z atoba juz nie musial i dlatego
        stracil zainteresowanie.
        • temptation_ona Re: jedyna,ale ryzykowna metoda 29.10.08, 21:38
          po tym wszystkim zaczelam sie zastanawiac jak w ogole zony postepuja
          z mezami..... szanowałam go tylko z przyczyn nie zaleznych od nas
          ostatnio w ciagu dnia widywalismy sie max. 1 godzine to nas oddalilo.

          nasz zwiazek - zawsze musialam postawic na swoim wydawalo mi sie ze
          tak powinno byc ze to kobieta ma rzadzic...ktos mi niedawno
          powiedzial niech facet mysli ze rzadzi a ty rob po swojemu.... na
          czym polega malzenstwo?? moze to nas zgubilo....
          pozd.
          • kobieta_na_pasach Re: jedyna,ale ryzykowna metoda 30.10.08, 12:37
            temptation_ona napisała:

            > po tym wszystkim zaczelam sie zastanawiac jak w ogole zony > nasz
            zwiazek - zawsze musialam postawic na swoim wydawalo mi sie ze
            > tak powinno byc ze to kobieta ma rzadzic...ktos mi niedawno
            > powiedzial niech facet mysli ze rzadzi a ty rob po swojemu.... na
            > czym polega malzenstwo?? moze to nas zgubilo....
            > pozd.

            to tak jak u mnie. ale czy mialas wybor? jesli facet nie potrafi
            podjac nawet najprostszej decyzji sam? ja mechnelam na wszystko juz
            reka. co bedzie to bedzie. ale my jestesmy razem 19 lat. a przed
            wami jeszcze byl kawal zycia, z ktorym cos mogliscie zrobic.
            tylko,ze chciec musza oboje.
          • merlotka30 Re: jedyna,ale ryzykowna metoda 01.11.08, 13:04
            Najlepszy sposób na odzyskanie lub zdobycie faceta, to być interesującą,
            autonomiczną jednostką, szczęśliwą sama ze sobą, potrzebującą mężczyzny nie po
            to by połatał braki emocjonalne, ale po to by razem, blisko siebie przejść przez
            życie.
            Zawisłaś na nim (brak osób do pogadania?!), plus chorobliwe stawianie na swoim,
            każdy by wiał.
      • enka333 Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 21:44
        Taki cytat mi się przypomniał..."Mężczyzna uczyni wszystko dla
        kobiety,która niegdyś kochał,nigdy jednak nie zakocha się w niej
        powtórnie" Oskar Wilde
        • torakora Re: Jak odzyskac meza?????? 07.11.08, 16:06
          Oscar jest świetny ale gie wiedział o kobietach bo ich nie lubił. I w jednym i
          drugim tego słowa znaczeniu.

          Można pokochać po raz drugi, można uratować miłość.

    • jurek.powiatowy Re: Jak odzyskac meza?????? 29.10.08, 21:52
      Witaj, ciekawi mnie czy macie dzieci. Bo wiesz, jeżeli nie ma dzieci, to nie
      wiem czy jest sens ratować związek. Powiedział Ci, że Cię nie kocha? Pewnie są
      jakieś przyczyny, powiedział dlaczego? Powiedział co się stało? Ma kogoś? Ty
      kogoś miałaś? Nie da się podać sposobów na odzyskanie partnera jeżeli nie
      wiadomo jakie przyczyny sprawiły, że miłość wygasła.
      • temptation_ona Re: Jak odzyskac meza?????? 02.11.08, 20:18
        Witam.... w czwartek dał mi nadzieje nastepnego dnia ja odebral! ja
        juz wysiadam.... mamy dziecko mamy kredyt hipoteczne.... budujemy
        dom... ja nie pracuje.
        powiedzial ze nie kocha.... dlatego ze byłam oziebła ze nie
        uprawialismy sexu od kilku miesiecy.... byłam oziebla!! nie bylo
        miedzy nami kontaktu on caly dzien w pracy po pracy jechal na
        budowe.... i pewnego dnia nie wytrzymał. mowi ze nie ma nikogo.
        wolalby miec bo mowi ze byloby mu łatwiej.... ja nie mialam nikogo.
        zaniedbałam go ale wiem juz co robiłam zle... pogubiłam sie w tym
        zyciu nie chce mi sie zyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • jurek.powiatowy Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:39
          Wiesz to należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy Ty boisz się utraty człowieka,
          którego jak piszesz kochasz, czy też boisz się tego, że nagle zostaniesz na
          lodzie? Bez pracy, z kredytami, bez perspektyw? To są dwie różne rzeczy. Przede
          wszystkim zacznij się usamodzielniać. Bo wpadłaś w pułapkę w jaką wpadają
          tysiące kobiet w tym kraju.
        • zosiasamosia6 Re: Jak odzyskac meza?????? 07.11.08, 12:53
          nie chce mi się wierzyć że nie ma innej , facet raczej nie odchodzi jak nie ma czegoś "na oku"
          mój zapewniał mnie i moje dzieci że nie ma nikogo!
          po czym jak się wyprowadził to już po 10 dniach kupował z inną nowe mebelki do nowego gniazdka,
          minął już rok i dzisiaj wiem że przez cały 2007 w sercu miał inną kobietę a był ze mną , nieźle się kamuflował i wpedzał mnie w poczucie winy że niby to ja przestałam kochać a jak można kochać faceta który cię już nie chce bo kocha inną.
          Szanować należy ale tez musi być powód żebym ja szanowała,
          dzisiaj wiem ze odszedł słaby, dający sobą manipulować człowiek od którego wymagałam żeby był odpowiedzialny ale cóż poległam,
          ta nowa miłość tez przygaśnie i zaczną się problemy jak w każdym związku.
    • lacido Re: Jak odzyskac meza?????? 29.10.08, 21:58
      tak bez powodu przestał Cię kochać, czy może ktoś mu w tym pomógł?
      • kobieta_na_pasach Re: Jak odzyskac meza?????? 30.10.08, 12:38
        lacido napisała:

        > tak bez powodu przestał Cię kochać, czy może ktoś mu w tym pomógł?


        wlasnie, ja mysle,ze raczej to drugie, tylko nie chce sie przyznac.
        • lacido Re: Jak odzyskac meza?????? 30.10.08, 20:59
          też mi się tak wydaje, brak miłości nie jest wystarczajacym argumentem żeby
          zrezygnować z darmowego seksu
          • krzysztof-lis Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 13:56
            > też mi się tak wydaje, brak miłości nie jest wystarczajacym
            > argumentem żeby zrezygnować z darmowego seksu

            Przecież tego seksu nie było...
            • lacido Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 14:48
              ale w każdej chwili mógł być :)
    • leigif Re: Jak odzyskac meza?????? 31.10.08, 15:04
      przeczytaj "Kobieta zawiedziona" i wyciągnij wnioski może nie jest za późno ... :)
    • gs_win DOBRY Sex i żarcie 01.11.08, 13:37
      Dobry SEX i Żarcie . Mówię DOBRY sex - NIE pod kołdra i NIE bez
      sensu na "misjonarza" . Musi Pani byc jak maniaczka seksualna -
      dosiąść go i doprowadzić do szaleństwa . Wcześniej niech sobie
      strzeli piwko jak lubi - nie czepiać się go . Dodatkowo dać mu
      żreć - nie mówię o jedzeniu , ale niech się NAŻRE jak przyslowiowa
      świnia . Mięcha ( to co lubi ) a nie jakieś ciasto . Jak zapewni mu
      się to co kazdy samiec na ten planecie potrzebuje , to nigdzie nie
      pójdzie . I bym zapomniał - niech ma zawsze coś do picia . I
      NAJWAŻNIEJSZE - NIE CZEPIAĆ SIĘ FACETA, i NIE WYŚMIEWAC jego
      ukochanej kolekcji papierowych samolocików czy kapsli . Nie ciągać
      po sklepach , ale pójść ( jak chce ) z nim na imprezę militarną i
      nie okazywac znudzenia opisami jakiegos człgu .
      • temptation_ona Re: DOBRY Sex i żarcie 02.11.08, 20:19
        Witam.... w czwartek dał mi nadzieje nastepnego dnia ja odebral! ja
        juz wysiadam.... mamy dziecko mamy kredyt hipoteczne.... budujemy
        dom... ja nie pracuje.
        powiedzial ze nie kocha.... dlatego ze byłam oziebła ze nie
        uprawialismy sexu od kilku miesiecy.... byłam oziebla!! nie bylo
        miedzy nami kontaktu on caly dzien w pracy po pracy jechal na
        budowe.... i pewnego dnia nie wytrzymał. mowi ze nie ma nikogo.
        wolalby miec bo mowi ze byloby mu łatwiej.... ja nie mialam nikogo.
        zaniedbałam go ale wiem juz co robiłam zle... pogubiłam sie w tym
        zyciu nie chce mi sie zyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • nela42 Re: DOBRY Sex i żarcie 05.11.08, 11:14
          Każdy z nas jest tylko człowiekiem i ma swoje gorsze momenty w ciągu
          całego życia.Obawiam się ,że Twój mąż jest przemęczony ,wywierasz na
          niego presję.On pracuje , buduje dom i spłaca kredyt.Najłatwiej jest
          powiedzieć nie kocham cię! Ale prawdziwe powody są schowane.On
          potrzebuje wsparcia aby zobaczył przyszłość w lepszym świetle.
          Moim zdaniem terapia małżeńskia powinna Wam pomóc, ktoś z boku
          pokaże wam wasze słabe i mocne strony.Teraz przeżywacie kryzys jeden
          z wielu na drodze małżeństwa.Pohopne decyzje to najgorsze co możecie
          zrobić.Trzeba szczerze porozmawiać i ustalić co jest powodem że się
          nie dogadujecie . Moim zdaniem to stres, dużo pracy i niespełnione
          oczekiwania po obydwu stronach.
          Malowanie się i uśmiechanie to dobre na deser,ale najpierw trzeba
          uleczyć przyczynę kryzysu.Może ustalić nowe zasady i więcej
          tolerancji ,wspólne decyzje i takie samo zaangażowanie w związek i
          prace do wykonania, zamiast walki -kto rządzi.
      • lacido Re: DOBRY Sex i żarcie 02.11.08, 21:11
        ... być zawsze zadowoloną, uśmiechniętą, zadbaną, wyglądać jak prosto od
        fryzjera, dzieci mają się wspaniale uczyć, nie zawracać tacie głowy
        itd.
        żeby to było takie proste jak piszesz
        • netmenka29 Re: DOBRY Sex i żarcie 02.11.08, 22:01
          Olej go. Skoro tak powiedział - czyli jego strata. I zemścić się. Sromotnie.
          Pokaż że ci na nim nie zalezy i że cię to nie obeszło. Zapłać nawet jakiemuś
          fajnemu gościowi, niech zabiega o Ciebie, wychodź z domu na wieczór i pół nocy -
          zaraz zacznie się jazda z jego strony. Nawet jeśli miałabyś siedzieć na klatce
          piętro wyżej. Nigdy nie pokazywać gościowi, że jest sie od niego uzaleznionym.
          Pzdr
          • damianbsc Re: 05.11.08, 10:54
            Eeeee tam, jak nie kocha to nie pokocha, a jak pokocha to na krotko.
          • bugmenot2008_2 Re: DOBRY Sex i żarcie 05.11.08, 12:15
            Wiesz, nie wiem jakie masz przejscia za soba ale najwyrazniej masz niepoukladane
            klepki skoro namawiasz druga osobe w takiej sytuacji do zemsty. Tylko na to Cie
            stac? Nie chcialbym spotkac takiego potwora jak Ty na swojej drodze.
      • zbyfauch Re: DOBRY Sex i żarcie 08.11.08, 07:34
        gs_win napisał:
        > (...) ale pójść ( jak chce ) z nim na imprezę militarną (...)nie
        > okazywac znudzenia opisami jakiegos czołgu .

        Ale fajny pojeb. To w ogóle tacy są? Pambuk, człowiek uczy się przez całe życie.
    • amiauczynski Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 11:25
      Witam.Myślę,że przytłoczyły Was oboje sprawy "dnia codziennego",w zabieganiu i
      masie spraw,często w irytacji mówimy złe słowa ,które ranią i póżniej nie umiemy
      się już z nich wyplątać.
      Jeżeli jest tak jak piszesz ,czyli ,że męża Ci nikt nie "ukradł" wszystko może
      być na dobrej drodze. Potrzeba cierpliwości i działania w tych drobnych
      codziennych sprawach.Moze powinnaś zainteresować się bardziej tym co robi Twój
      mąż na budowie,doradzić ,pomóc ?
      Rozwód i odejście to uwierz mi naprawde ostateczność i tam gdzie nie wystąpiły
      patologiczne zachowania,zdrada i przemoc -odradzam .
      Separacja "kontrolowana" bywa dobrym półśrodkiem ,ale rozwód i ostateczne
      zamknięcie za sobą drzwi odradzam.Oodradzam również prowokacje i wywoływanie
      zazdrosci. To płytkie i na dłuższa mete nieskuteczne a wprost szkodliwe
      metody.Zyczę rozwiązania problemu dobrymi słowami i pracą nad każdym dniem
      wspólnie spedzonym.
    • katgraf Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:00
      Ten facet przysięgał Ci, że Cię nie opuści aż do śmierci.
      Nie chcę używać tu wulgaryzmów, ale JE..Ć takiego gościa dla którego
      przysięga nic nie znaczy. Potraktował Cię jak psa, którego można
      oddać do schroniska. Udzielanie rad kobiecie w Twojej sytuacji nie
      jest proste. Ale ja (facet) pozbyłbym się żony która już mnie nie
      kocha czym prędzej. Mam 49 lat i gotowy jestem zacząć wszystko od
      początku choćby jutro. Olej tego palanta.
      • rikol Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:30
        Jesli ktos oddaje psa do schroniska, to znaczy, ze nie nadaje sie na meza.

        Wziecie pod swoj dach zwierzecia daje przedsmak opieki nad dziecmi, mozna
        sprawdzic, czy partner bedzie wychodzil z psem o 5. rano.
      • le.chujarek Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 08:54
        katgraf napisał:
        > Ten facet przysięgał Ci, że Cię nie opuści aż do śmierci.
        > (...) Olej tego palanta.

        a ona jemu nie przysięgała?
    • jurek.powiatowy Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:01
      Zacznij o siebie dbać. I odśwież stare znajomości.
    • kir32 napiszę Ci coś o mężczyznach 05.11.08, 12:02
      Jeżeli w grę naprawdę nie wchodzi inna kobieta. I to nie tylko taka że ma z nią
      romans, nawet taka że o niej tylko myśli to ja sądzę że Twój mąż poczuł sie w
      matni i po prostu ma dość

      My mężczyźni mamy kilka obsesji. jedną z nich jest nasze poczucie wolności czego
      zupełnie nie rozumieją kobiety. To poczucie manifestuje się w tym że lubimy mieć
      swobodę żyć bez zobowiązań, mieć w życiu ciągle nowe doznania. Dla tej jedynej
      kobiety czy by móc mieć dzieci godzimy sie na ograniczenie naszej wolności ale
      dużo łatwiej oddajemy nasze pieniądze, samochody, zrywamy kontakty z rodziną niż
      pozbywamy się tych fragmentów wolności. Nawet w związku gdzie żona zabiera nam
      całe finanse a dzieci chodzą po głowie staramy się zachować jakąś małą choćby
      cząstkę wolności. Dla jednych jest to chodzenie na mecze do pubu, dla innych
      chodzenie na ryby, dla jeszcze innych posiadanie wymarzonego zupełnie
      niepraktycznego samochodu.

      Gdy zabierzesz mężczyźnie kolejne kawałki tej wolności bedzie się zamykał w
      sobie. Bo tak jesteśmy wychowani - facet nie płacze, facet się nie łamie. W
      końcu kiedyś ta bariera psychiczna pęka. Pęka tym później im bardziej facet był
      zamknięty, nie urządzał awantur dusił to w sobie. Pęka w rózny sposób. Ale chęć
      na rzucenie całego swojego dotychczasowego życia jest normalna.

      Do tego dochodzi zmęczenie. My męzczyźni jesteśmy jak psy. robimy rózne sztuczki
      ale długotrwała praca nas nuży. No i na końcu (który jest w zasięgu wzroku) musi
      być jakiś smakołyk w nagrodę.

      Myślę że Twój mąż kiedyś czuł się wolnym człowiekiem. Potem związał się z Tobą
      ale związek ten dał mu niewiele poza ciężarem pracy krytu itd - 30 lat kredytu
      jest dokumentnie poza mentalnym czasowym horyzontem kogokolwiek nie tylko
      mężczyzny. Poczuł się jak w klatce. Do tego nikt nie przynosi bananów (to o
      seksie itd). Teraz na nadrabiane samym seksem jest juz za późno. Myślę że
      potrzebujecie zwolnienia, może wakacji, bez dzieci, gdzieś wyjedźcie. To nie
      musi być ekstra wyjazd, wam potrzebny jest odpoczynek i zastanowienie się czy
      coś poza zobowiązaniami jeszcze Was łączy. Terapia małżeńska może się przydać,
      ale przede wszystkim Twój maż musi widzieć sens w ciągnięciu takiego życia jakie
      prowadziliście.

      A co do seksu to jest taka prawda że mężczyźni dają miłość za seks a kobiety
      seks za miłość. I nawet jeżeli ta prawda dotyczy głównie ludzi przed 30-ką to
      żadna kobieta nie powinna o tym zapominać
      • estta1 Re: napiszę Ci coś o mężczyznach 05.11.08, 16:37
        zgadzam się z tym, może inaczej bym to ujeła, bardziej po kobiecemu
        ale sedno było by takie samo. wbrew pozorom kobiety tez muszę miec
        swoją strefe wolności - u nas to będą babskie spotkania, czy nawet
        zakupy. na Twoim miejscu bym się nie załamywała, On powiedział że
        CIe nie kocha bo nie wie jak się wyrawać z tego kręgu który go
        otoczył, wydaje mu się ze jak cię zostawi to zacznie oddychać. teraz
        się dusi. porozmawiaj z nim tylko bez pretensji, łez i tego całego
        babskiego teatrzyku wynikajacego z emocji. No i dziewczyno idź do
        pracy bo od siedzenia w domu i patrzenia jak Twój mąż się zaharowuje
        na dwa etaty to luzu nie poczujecie.
      • titta Re: napiszę Ci coś o mężczyznach 05.11.08, 16:46
        No popatrz, wychodzi na to, ze jestem facetem.
        Kurze, a myslisz, ze kobiety lubia monotonie i nie bywaja zmeczone?
        Powodem takich histori jest egoizm i brak komunikacji. Zwykle
        obustronny.
        Ale zeby cos zmiecnic, to ktos musi ustapic i zaczac od siebie...
      • sissy_sleeper Re: napiszę Ci coś o mężczyznach 05.11.08, 18:08
        Bardzo mądre słowa.
        Ja do tej prawdy oczywistej, musiałam dochodzić sama. Zajęło mi to 5 lat związku
        i kilka kryzysów.
        Ale opłaciło się.
        Kobiety powinny nauczyć się, że nie tylko one mają potrzeby i oczekiwania, oraz
        że dobry seks wcale nie jest jedynym oczekiwaniem mężczyzny. Powiedziałabym
        nawet, ze dobry seks to tak naprawde po prostu skutek dobrego zwiazku.
        A podstawową potrzebą faceta, jest poczucie wolnosci.
        I uszanujmy to po prostu.

        A co do głównego tematu wątku - uważam że to wszystko jest do naprawienia. Nie
        rycz, nie zalewaj sie łzami przy kazdej rozmowie, nie rób mu wyrzutów, nie rób
        sobie wyrzutów, nie ropaczaj, po prostu wyluzuj. I tak nie masz niczego do
        stracenia.
        Może przypomnijcie sobie, jak się wspólnie śmiać?
        Trzymam kciuki

    • amambilis Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:39
      Nic nie rób, niech idzie w diabły. Znajdź sobie innego.
      amabilis.blox.pl
    • kulka_forever Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 12:49
      Jak można mieć "jakieś sposoby" na odzyskanie męża? To ile tych mężów trzeba by
      było wcześniej stracić, żeby stać się specjalistką?
      Słuchajcie, mam raka i bardzo boję się śmierci - macie na to jakieś sposoby?
      • symeonstylita Z lepszą kondycją, bardziej szczęśliwie 05.11.08, 14:19
        Z lepszą kondycją, bardziej szczęśliwie

        Z lepszą kondycją
        Bardziej szczęśliwie
        Wydajniej
        Komfortowo
        Nie pić zbyt dużo
        Regularne ćwiczenia gimnastyczne (trzy dni w tygodniu)
        Poprawić stosunki z równymi sobie wiekiem kolegami z pracy
        Swobodnie
        Dobrze się odżywiać (koniec z obiadami przyrządzonymi w mikrofalówce
        i daniami nasączonymi tłuszczem)
        Cierpliwy, lepszy kierowca
        Bezpieczniejszy samochód (uśmiechnięte dziecko na tylnym siedzeniu)
        Spać mocno, dobrze (żadnych złych snów)
        Żadnych paranoi
        Uważać na wszystkie zwierzęta (nigdy nie spłukiwać pająków w
        umywalce)
        Utrzymywać kontakt ze starymi przyjaciółmi (cieszyć się drinkiem
        wypitym od czasu do czasu)
        Często sprawdzać swój kredyt w (moralnym) banku (bankomacie)
        Przysługa za przysługę
        Czuły, ale nie zakochany
        Mieć dobroczynny, miłosierny regulamin
        W niedziele obwodnicą do supermarketu
        (Nie zabijać ciem i nie wylewać wrzątku na mrówki)
        Jeździć do myjni z samochodem (także w niedziele)
        Nigdy więcej nie bać się ciemności
        Ani cienia w południe
        Nic młodzieńczo głupiego i desperackiego
        Nic dziecinnego
        Bez pośpiechu
        Wolniej i więcej kalkulować
        Bez szans na ucieczkę
        Teraz pracujący na własny rachunek
        Zatroskany (ale bezsilny)
        Pełnoprawny i informowany członek społeczeństwa (pragmatyk, ale nie
        idealista)
        Nie płakać na widoku publicznym
        Mniejsza szansa na chorobę
        Posiadać opony dobre do jazdy w czasie deszczu (sprawdzić czy
        dziecko na tylnym siedzeniu jest zapięte)
        Ćwiczyć dobrą pamięć
        Nie przestawać płakać na dobrych filmach
        Ani całować się z języczkiem
        Nie czuć dłużej pustki i szaleństwa
        Niczym kot
        Przywiązany sznurem do kija
        Który zdechł
        Zamrożone, zimne gó... (umiejętność wyśmiewania słabości)
        Spokój
        Z lepszą kondycją, zdrowiej i wydajniej
        Świnia
        W klatce
        Na antybiotykach

        Radiohead
    • pokaszmana Mnie też 05.11.08, 16:09
      I ja też zostałam sama...Mąż odszedł powiedział, że w ogóle już nie ma
      uczucia...Jestem zdruzgotana...w ogóle się tego nie spodziewałam...JAK MOŻNA
      STWIERDZIĆ PO 8 LATACH, ŻE SIĘ JUŻ NIE KOCHA??!?!?!??!?!!? PRZECIEŻ TO NIE ZNIKA
      OD RAZU;/
      • ojkaojka Re: Mnie też 05.11.08, 16:44
        bo to nie zniknęło od razu. musiał być jakiś okres bez uczucia, seksu i kontaktu
        • pokaszmana Re: Mnie też 05.11.08, 17:20
          Uczucie z mojej strony ZAWSZE było. Seksu rzeczywiście mniej bo przecież już
          mamy dwójkę dzieci, a nie chcieliśmy kolejnego. Poza tym seks powinien być na
          ostatnim miejscu w związku:/ Dbałam o niego jak trzeba, to nieuczciwe;(
          • opadrefas Re: Mnie też 05.11.08, 17:36
            A co ma piernik do wiatraka? Seks nie ruwna się dziecko. Jeśli tak go
            traktowałaś to moim zdaniem i tak niedłógo by zdradził
            • lafajt Re: Mnie też 06.11.08, 09:20
              Och dziewczyno...Może spróbuj go przekonać o swojej wartości. Przykro mi to
              stwierdzić, ale rację ma opadrefas- facet bez seksu nie pojedzie długo:/ Oni
              tego potrzebują żeby oddychać:) Może spróbuj go zaprosić do domu i jakoś się
              fajnie wystrój, daj mu najlepszy seks jaki miał to pewnie wróci:)
              • pokaszmana Re: Mnie też 06.11.08, 10:04
                Nie potrafiłabym. Przecież to jedzie na kilometr pornografią:/ Zresztą co
                miałabym założyć- stringi?:/ Czuła bym się jak prostytutka
                • lafajt Re: Mnie też 06.11.08, 10:47
                  No nieee...och, poczytaj sobie o tym:
                  www.maxiclub.pl/forum/viewtopic.php?t=76,
                  może Ci rozjaśni pojęcie o tym czego chcą faceci...Niestety nie wróżę sukcesu, z
                  tymi XIX wiecznymi poglądami. Seks jest dla ludzi. I tyle. Robisz w łóżku to na
                  co masz ochotę
          • killarney5 Re: Mnie też 05.11.08, 20:02
            Seks to najpełniejszy wyraz bliskości mężczyzny i kobiety. Więc jeśli uważasz,
            że powinien być na ostatnim miejscu w związku, to tę bliskość zabijasz. I na
            pewno nie dbasz o swego mężczyznę tak, jak trzeba - bo dla większości mężczyzn
            (a także kobiet) seks jest jedną z najbardziej podstawowych potrzeb. A jeśli się
            nie chce dzieci, to istnieje coś takiego, jak antykoncepcja.
          • aduerin Re: Mnie też 05.11.08, 21:50
            w zyciu nikt nie slyszal wiekszej bredni niz to co piszesz...
          • allia80 w jaki sposób dbałaś?? 06.11.08, 08:18
            ... skoro seksu prawie w ogóle??

            piorąc skarpetki? z całym szacunkiem dla Twojej pracy, normalny mężczyzna nie widzi w żonie gosposi czy kucharki.. chce widzieć kobietę i kochankę... skoro nie było seksu i bliskości to co się dziwisz??


          • hitherto Re: Mnie też 06.11.08, 18:19
            pokaszmana napisał:

            > Poza tym seks powinien być na
            > ostatnim miejscu w związku:/

            heh :-) Co tu dodawac, ja sie dziwie ze wytrzymal 8 lat.
    • 4v Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 20:02
      zalezy, czy nie kocha w sensie uczucia
      czy nie kocha w sensie chemii

      to drugie, to wystarczy sie odseparować na miesiąc i miłość w cudowny sposób wróci.

      to pierwsze... cóż, bardziej złożona sprawa. powodów może być milion. a do tego
      by to zrozumieć potrzebna by była długa i szczera rozmowa z nim, Twoja, plus
      paru innych osób dla pewności.
    • eliza162.net Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 21:06
      Nie kocha cię juz? Zapytaj co jest tego przyczyną
    • li_ra Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 21:18
      Miałam taką samą sytuację. Najpierw płakałam, chodziłam smutna,widziałam ze nic
      to skutkuje. Poszłam na całość i powiedziałam krótko: Jeśli już mnie kochasz, po
      zastanowieniu się doszłam do wniosku, że na siłę rzeczywiście kochać nie można
      więc chociaż moje uczucie do ciebie się nie zmieniło,a nie chcę byś ocierał się
      codziennie o kogoś kogo nie kochasz, zatem od tego momentu ze wszystkim
      koniec.Na szczęście mieszkanie jest moją własnością więc kazałam mu sie jak
      najprędzej spakować i odejść. Odzyskałam go juz następnego dnia.
      • prairiewind Re: Jak odzyskac meza?????? 05.11.08, 23:29
        to juz nie maz a niewolnik. daleko nie zajedziecie w takim ukladzie
        • fenolblue Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 07:27
          prairiewind napisał:

          > to juz nie maz a niewolnik. daleko nie zajedziecie w takim ukladzie

          E tam. W kwestii zasadniczej; jak odzyskać męża prawdą jest bowiem, że w wielu
          przypadkach mężowie odzyskują się sami. Groźba utraty pozycji znanej i w pewnych
          ramach wygodnej (żona, dom, dzieci) wobec perspektywy pozycji nieznanej i nie
          wiadomo czy wygodnej (kobieta, którą zna się głównie z perspektywy pozycji
          seksualnych, wynajęte mieszkanie, życie od nowa itd) może być całkiem dobrym
          powodem do autentycznych przewartościowań wewnątrz męża i co za tym idzie
          samoodzyskania.
          • ultima-thule Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 09:41
            Co do jednego zgadzam się z osobami, które mówią, że trzeba dbać o
            mężczyznę, by czuł się kochany, potrzebny etc.
            Z większości postów wynika jednak, że kobieta ma skakać wokół niego
            jak piesiek, spełniać wszystkie potrzeby, by ją kochał i łaskawie z
            nią został. "dać" mu seks (co za straszne określenie), zgadzać się
            na pasje, które sprawiają, że jest zrelaksowany i szczęśliwy, a ona?
            W tym czasie ma siedzieć w domu umalowana i zadbana na wypadek gdyby
            właśnie wrócił i chciał żeby mu "dała" seks?

            Coś mi tu nie pasuje.
            A co z drugą stroną? Gdzie wzajemność? Nie widzę jakoś miłości w
            związku, gdzie trzeba załugiwać na miłość usługując drugiej osobie.

            Co nie znaczy, że nie trzeba dbać o siebie nawzajem...
            • kodem_pl masz nieco przycmiony obraz 07.11.08, 19:00
              Bo w tym watku kobieta, ktora kocha meza pyta jak go odzyskac. Nie udzielamy tu
              rad dla meza, jak ma sprawic, by ona go pokochala z powodow oczywistych - byloby
              to niezwiazane z tematem.

              'Dawanie' seksu to chyba jakis przejaw myslenia starszych ludzi, dla mnie nie do
              pomyslenia... bo seks w takiej postaci to masturbacja. Daleko od tego do
              kochania sie czy tez uprawiania milosci;-) I o ile wiem niektore kobiety nadal
              'daja' seks. Uwazaja to za przymus, nie chca nawet czerpac z tego przyjemnosci
              (a ich partnera nie zalezy na jej dawaniu, jednak wina lezy po obu stronach).
    • hektor_wektor Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 09:50
      > załozyłam ten watek bo serce mi peka....nie wiem czy mozna tak wiele
      > udzwignac.... maz powiedzial ze juz mnie nie kocha a ja nie mam z
      > kim o tym pogadac.... niemam nikogo procz niego.

      Nikogo? Nie wiem jak jest w Twoim przypadku ale przeraża mnie pewna powtarzalna
      cecha wśród kobiet. Spotykają na swojej drodze mężczyznę, który staje się dla
      nich centrum wszechświata. Koleżanki idą na bok, tym bardziej koledzy. Miłość
      kwitnie, a po starych znajomościach pozostaje tylko wspomnienie - jeśli w ogóle
      o nich się myśli. Aż tu nagle, po kilku latach okazuje się, że ten wspaniały
      Romeo nie jest już tak cudowny jak na początku. Do koleżanek trudno zwrócić się
      o pomoc, bo takowe już dawno zdążyły "pozapominać się" w innych mniej lub
      bardziej udanych związkach. Co ciekawe, ten sam problem nie dotyczy facetów. Ci
      bez względu na to jak wielkie zauroczenie przeżyli na początku, jakoś nie
      rozluźniają swoich kumplowskich relacji.
      Tyle jeśli chodzi o wsparcie wśród bliski, których "dziwnie" nie ma. Co do
      odzyskiwania męża... Czy faktycznie chodzi o osobę? Może o poczucie
      bezpieczeństwa, które wytracić może się wraz z odejściem męża?

      h_w
      • netmenka29 Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 09:57
        Zgadzam sie z Ultimą - róbmy wszystko dla was - facetów... a potem
        ci powie, że za bardzo się starasz, za bardzo nadskakujesz, nie masz
        własnego zdania i w ogóle za miło było. I kopa.
        Sedno wg mnie jest takie : zacznij od siebie - uwierz w siebie i w
        to, że to nie koniec świata - tego kwiatu jest pół światu a czasami
        przyzwyczajenie i wygoda nas tremują... a miłość... ech...
        przereklamowana sprawa.
        Pzdr
    • mr.wit Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 10:14
      Problem jest poważny, do tego tanga trzeba dwojga. Jest mnóstwo pytań na które
      musicie sobie odpowiedzieć:
      1. czy jest ta trzecia
      2. czy tylko nie kocha, czy nie chce być już z Tobą
      3. dlaczego Cię nie kocha i czy kiedykolwiek kochał
      4. czy macie dzieci i jest w stanie ratować małżeństwo ze względu na nie
      Do miłości nie da się zmusić, z drugiej strony nie kocha się za coś ale pomimo.
      Nie piszesz jaki On jest i nie piszesz nic o sobie.
      Jak pogrzebiesz na forum to znajdziesz mnóstwo tego typu problemów a każdy ważny
      bo dotyczy żywych ludzi.I jeszcze jedno , życie obok siebie jest chyba bez
      sensu. Zyczę pomyślnych rozwiązań.
      • skrzydlate Re: Jak odzyskac meza?????? 07.11.08, 14:23
        a po co te rozważania, to on juz został ubezwłasnowolniony w imie tego ze zona
        jest w nim zakochana? nie kocha i juz, a teraz chwila na zbiorowy bek, najlepiej
        w dobrze płaczącym babskim towarzystwie .. mozna tez sobie dobrze pogadac pt
        jakie te chlopy sa okropne a potem.... a potem oczeta do góry i.... tego kwiatu
        to pół światu!
    • czungumangu Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 11:09
      jak facet mówi że nie kocha, to znaczy że nie kocha i jest po sprawie, mówimy
      fakty i wiemy czego chcemy,
      • agniese81 Re: Jak odzyskac meza?????? 07.11.08, 16:12
        problem gdy maz facet sam nie wie co czuje, bo przytlaczaja go problemy, bo ma
        ciezka prace albo taka ktora mu sie nie podoba albi jedno i drugie, bo problemy
        finansowe, bo to bo siamto..
        oczywiscie, ze trzeba byc skonczonym draniem, zeby powiedziec nagle nie kocham
        cie - ale i tak sie zdarza. mi rok temu facet tez powiedzial, ze nie kocha,
        potem wrocil, i twierdzil, ze zawsze kochal, potem przez rok mowil mi ze kocha
        mnie coraz bardziej i bardziej a teraz znowu bam! nie kocha mnie.. - choc to
        bardzo trudne do zniesienia ja mysle , ze on jednak kocha tylko sam juz nie wie
        co ma ze soba zrobic - i choc wiem ze trzeba byc ostatnim dupkiem zeby komus
        zrobic tak karuzele tak naprawde nie pozostaje nic jak przelknac sline i
        poczekac az sie uspokoi i ocknie. I jak cie prosze nie wyjezdzaj mi, ze
        oczywiscie ze mozna apomniec, i ze tago kwietu jest pol swiatu bla bla bla - jak
        sie kogos kocha to sie kogos kocha nawet jak ktos ma "guza mozgu".. punto
        • poemalamaleta Re: Jak odzyskac meza?????? 16.11.08, 11:46
          odzyskać i czuć się niekochaną?
          cisz się, że ci powiedział, a nie przeciągała agonii w
          nieskonczoność. zacznij żyć. żyć dla siebie.
          • agniese81 Re: Jak odzyskac meza?????? 27.11.08, 15:46
            jest takie slowo, ktoe okresla tych co zyja tylko dla siebie... jak to bylo? a
            tak ! s*a*m*o*l*u*b
    • mhr-cs Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 11:15
      ja sie na tym nie znam,
      mam meza i koniec,
      ale jak bym byla w takiej sytuacji
      to bym postarala sie zrobic cos nowego,
      zapomni cos takiego,
      czy to tobie potrzebne isc przed nim na kolanach,
      a potem jak bedziesz zyc,
      zawsze w strachu,znowu powie nie kocha,
      to nie gra,
      takie cos sie wyzuca i koniec,
      nigdy w zyciu bym nie wziela takiego mezczyzny
      mezczyzny spowrotem nie mowiac jego odzyskac,
      jak to zrobisz bedziesz jego niewolnica,
      on bedzie robil co chce,a ty biedotko usiac w katku,
      wstan i powiedz ja jestem soba,

    • tojamyszka Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 11:41
      Kochana nie odzyskac . Popatrz na siebie , jestes piekna
      kobieta , nawet jesli sama w to nie wierzysz . jestes dobrym
      czlowiekiem . Moze nie potrafilas " dogodzic" męzowi , ale i on
      ci nie pomogl . On takze nie powiedzial czego tak naprawde
      potrzebuje od Ciebie . Mam wrazenie ,z e on zwyczajnie Ciebie
      zdradzil . Ma inna kobiete , ktora w sprawach dla niego
      najwazniejszych jest spelnieniem jego fantazji . Zaurocznie minie .
      Tylko Ty juz na to nie czekaj . Proponuje wizyte w salonie
      pieknosci , proponuje zajmij sie soba , swoim samopoczuciem . Nie
      ogladaj sie za mezem . Mowisz , ze nikogo nie znasz . No to
      poznaj . Nie jestes jedyna , wolna kobeta . Pojedz gdzies na
      wczasy , zacznij wychodzic z domu do kina , teatru , a także na
      imprezy taneczne . Poznaj przez internet inne kobiety , ktore sa
      tak samo samotne jak Ty i wybierz sposrod nich takie ktore beda Ci
      odpowiadaly towarzysko .A wowczas zyskasz kolezanke na wspolne
      wyjscia . Powiesdz , ze to takie proste gdy ja mowie . owszem ,
      nie jest to proste . Ale znajdziesz cel zycia i nie bedziesz czula
      sie jak wielka przegrana . Nie pomyslalas moze , ze to on nie
      zasluguje na Ciebie ? Nie pomyslalas , ze jak zaczniesz zyc sama sie
      przekonasz , ze tak naprawde zrobil on najlepsza rzecz jaka mogl
      zrobic , bo zwrocil Ci wolnosc . Nie pomyslalas, ze Ty bylas jego
      niewolnica i dlateog dzis czujesz sie jak we mgle ? Pierwsza rzecz
      to spojrz w lustro i usmiechnij sie do siebie . Podobasz sie
      sobie ? Jasne , wiec jak myslisz mozesz podobac sie innym ? Jasne ,
      ze mozesz . Nie walcz o kogos kto nie zasluguje na Twoje uczucia .
      Bądz dumna . Chcesz przygarnąc kogos kto juz prawdopodobnie
      przeszedl nie przez jedno lozko ? Czy Ty jestes samartyanka ? Jak
      bedziesz sie czula w sypialni gdy bedziesz wiedziaa , ze byl z
      Toba , odszedl osd Ciebie by poszalec z innymi by potem znow wrocic
      do Ciebie ? Ja przyznaje tego bym nie zniosla . Napisalas , ze
      jestes mezatka , A czy macie dzieci z tego malzenstwa ? Wiec skup
      sie na ty , ze na Ciebie patrza inni . czy lubisz smutne osoby ? To
      nie badz smutna , jesli chcesz by Ciebie inni lubili . trzymaj
      sie mila moja , a raxczej nie trzymaj sie , badz soba , zyj z
      sobą , zyj z innymi , zyj z usmiechem .
    • tuliipanna Re: Jak odzyskac meza?????? 06.11.08, 20:51
      wiesz..bylam w podobnej sytuacji. maz po paru latach stwierdzil ze
      mnie nie kocha. zalamalam sie. probowalam walczyc o nasz
      zwiazek...niestety nie udalo sie:( wyprowadzilam sie do innego
      miasta, zmienilam prace i towarzystwo i bardzo mi to pomoglo. bylam
      w glebokiej depresji przez dwa lata, ciagle kochajac go. zmienilo
      mnie to bardzo, dowartosciowalo...teraz po 4 latach, mielismy pare
      razy okazje spotkac sie(mamy wspolnych znajomych) widzialam i czulam
      ze on w tej chwili zaluje, dal mi to nawet do zrozumienia w
      rozmowie, widze jak na mnie patrzy..tak jak kiedys.. jednak jest juz
      za pozno bo zakochalam sie z wzajemnoscia:) zycze ci tego samego,
      zycie nie konczy sie na jednym partnerze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka