24.03.09, 11:03
Witam wszystkich, mam pewnego dylemata :)
Otóż, podoba mi się pewien facet :D
I, wydaję mi się, że też wpadłam mu w oko, no chyba że jest po
prostu przesadnie miły i tak na ogół traktuje kobiety :D
Kurcze, faceci są dla mnie mili, ale do żadnego nie chciałam jeszcze
zadzwonić. A tu myślę o nim od wczoraj i nie daje mi to spokoju.
Aha, wczoraj go poznałam :) I prawdopodobnie nigdy już nie zobaczę,
no chyba ze zadzwonię i umówię się na kawę. Ale jak ja mam pierwsza
zadzwonić?????? Czy to wypada? WIem że w dobie wyzwolonych kobiet
wszystko wypada, ale ja chyba nie jestem na tyle wyzwolona ;)) WIem
gdzei pracuje, musiałabym dzwonić do pracy i jakoś mniej lub
bardzeij niesfornie wybełkotać jakiegoś texta. Co mam powiedzieć?
Cześćładnydzisiajdzieńidziemynakawę? Czy może coś innego? Oczywiście
mogłabym zostawić temat i spokojnie żyć dalej, ale jakoś nie
wychodzi mi on z głowy. Pomóżcieeeeeeee..... proszę :)
Obserwuj wątek
    • amicek Re: dylemacik 24.03.09, 11:09
      Można ro zabawnie rozegrać. Np.
      Cześć, wczoraj chciałam Tobie coś ciekawego/ważnego/co Ciebie zainteresuje (niepotrzebne skreślić) powiedzieć, ale za długo by opowiadać, więc może spotkamy się dzisiaj/jutro (niepotrzebne skreślić) na kawę/herbatę (niepotrzebne skreślić) i Tobie to Powiem. Co Ty na to?

      Jak jest typem ciekawskiego to na pewno się zgodzi :) A jeżeli nie, to możesz obrócić to w żart.
      • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:20
        sytuacja jest nieco paradoksalna, gdyż jest to facet u którego
        zdawałam egzamin, hihihi :) I zamiast zdać, zapomnieć i cieszyć się
        ze zdanego egzaminu, to ja o nim myślę. I niby robię to co zwykle,
        codzienne czynnosci, staram się o nim nie myśleć, a on i tak siedzi
        w głowie. Właściwie, to był na tyle miły wczoraj, że praktycznie
        robił wszystko żebym zdała! Zagadywał mnie przez cały czas żeby
        rozluźnić napięcie, żartował. Mamy wiele wspólnych tematów jak się
        okazało. POd koniec powiedział że gdyby każdy jego egzamin wyglądał
        tak jak ten ze mną, to lubił by swoją pracę. I ze może kiedyś się
        spotkamy (przypadkowo chyba) :))
        • plisowanka Chodzi o twojego wykładowcę? 28.03.09, 20:17
          zara_1 napisała:
          > jest to facet u którego
          > zdawałam egzamin, hihihi :) I zamiast zdać, zapomnieć i cieszyć się
          > ze zdanego egzaminu, to ja o nim myślę.

          Umawianie się z wykładowcami jest problematyczne.
          • facettt Re: Chodzi o twojego wykładowcę? 29.03.09, 15:58
            plisowanka napisała:
            > Umawianie się z wykładowcami jest problematyczne.

            Gdy zajecia sie z nim skoncza, to juz nie :)
      • poprioniony Re: dylemacik 24.03.09, 18:27
        > Można ro zabawnie rozegrać. Np.
        ...
        > skreślić) na kawę/herbatę (niepotrzebne skreślić) i Tobie to
        > Powiem. Co Ty na to?

        Chyba jednak potrzebuje "canned laughter" zeby wiedziec
        w ktorym miejscu zarechotac z tej zabawnosci.
        Juz niech zadzwoni do niego i zapyta "ktora godzina",
        przynajmniej krocej bedzie sie kompromitowac.

        ps. Swoja droga, ciekawe, ze swiniaki oczekuja przy podrywie
        fajerwerkow poczucia humoru i Bog wie czego, a same potrafia
        zdobyc sie jedynie na takie barachlo. Najwyrazniej kazdy oczekuje
        tego, czego sam nie ma.
    • desz-cz Re: dylemacik 24.03.09, 11:12
      chcesz, żeby ktoś zadzwonił za ciebie?
      • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:20
        tak! :) zadzwoń i umów nas ;)))
      • mruff Re: dylemacik 29.03.09, 10:35
        a wydawało mi się,że jestem odważna...

        nie zadzwoniłabym do tego gościa do pracy

        na komórkę to może jakiegoś zaczepnego smsa bym posałała

        ależ kobiety są teraz zdezperowane :)
    • menk.a Re: dylemacik 24.03.09, 11:16
      Czyżby w Przyjaciółce nie wiedzieli, co poradzić, że szukasz rady
      tutaj?;)
      • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:23
        mmmm niestety nie czytam nic prócz fachowej literatury. Obiecuję że
        zaraz polecę do kiosku po Cosmo, ale Wasze odpowiedzi są dla mnie
        bardziej cenne :)
        • menk.a Re: dylemacik 24.03.09, 11:34
          Z Cosmo to się dowiesz o 123 sposobach na orgazm. A Przyjaciółka to
          nawet przepis na zapiekankę Ci poda.:D
          • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:35
            którą upiekę dla NIEGO, yes!! :) Ale przedtem musze się z nim
            UMÓWIĆ!!! :))
            • menk.a Re: dylemacik 24.03.09, 11:37
              Kombinuj, kombinuj. Może się wreszcie zdecydujesz na jakiś ruch. :P
      • pol_zartem Re: dylemacik 24.03.09, 11:28
        Co prawda, porad w "Przyjaciolce", nie udzielam, ale...
        dla mnie to prosta sprawa, zakladajac oczywiscie, ze procz jego nr telefonu ,
        znasz tez imie i nazwisko swojej "ofiary".
        Jesli krepuje Cie rozmowa przez telefon, wpisz w google jego imie i nazwisko , a
        gwarantuje Ci , ze trafisz na jego mail... Chyba , ze pisac tez nie lubisz hehehe
        Zreszta, zgadzm sie z menk.a, jak to nie pomoze, to juz tylko i wylacznie
        "przyjaciolka" hahaha
        • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:30
          już wpisywałam :] nie ma maila w necie ;))
          chodzi o to, co sobie facet myśli, kiedy to kobieta pierwsza
          proponuję kawę. Hę?
          • menk.a Re: dylemacik 24.03.09, 11:36
            Tego, co mysli, się nie dowiesz. Raczej się przekonasz czy przyjmie
            Twoje zaproszenie na kawę. Twoje, a nie kobiet w ogóle.;)
            • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:40
              bardzo dobry tekst ;)
              ok, idę dzwonić, heh....
              • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:42
                ale Wy ten... no... bądźcie tu, bo jak mnie zczołga, to będziecie
                pocieszać ;P
                • menk.a Re: dylemacik 24.03.09, 12:10
                  Mam arsenał znieczulaczy-ogłupiaczy. Jakby co to wal jak w dym:DD
    • hron Re: dylemacik 24.03.09, 11:21
      Daj mi jego nr do pracy to zadzwonie i was umowie. A tak na powaznie to jesli
      nie za dzwonisz to bedziesz pozniej powtarzac sobie "co by bylo gdybym..."
      • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 11:25
        no właśnie... boję się że może on ma dziewczyne i... no wiesz :)
        wyjdę na... nooo... :) że się go czepiam i wogóle.
        • amicek Re: dylemacik 24.03.09, 11:28
          To rozwiń to co Tobie podpowiedziałam o tekst, że np. Bardzo dziękuję za
          interesującą dyskusję i czy możesz z nim kontynuować temat (bo masz parę
          przemyśleń) przy kawie :)
          • hron Re: dylemacik 24.03.09, 11:48
            wlasnie tak, zadzwon w sluzbowym tonie a potem mozesz zaproponowac spotkanie
            bardziej nieformalne.
            • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 12:01
              no właśnie zadzwoniłam, ale wyszedł na godzinę. NO cóż, pozostaje
              obgryzanie paznokci do 13-tej :) Ale jestem już krok do przodu ;)
              Dzięki Wam wszystkim :)
              • amicek Re: dylemacik 24.03.09, 12:02
                n.p. :)
              • cynta Re: dylemacik 24.03.09, 12:07
                Zadzwon tak jakos zeby na ta kawe mozna bylo od razu, jakby akurat mial
                ochote...Powodzenia! i w sumie obwazna jestes bo ja bym chyba wyslala email...:)
              • hron Re: dylemacik 24.03.09, 12:10
                Super :) brawo za odwage i powodzenia.
                • zara_1 Re: dylemacik 24.03.09, 16:05
                  umówił się ze mną :))
                  • hron Re: dylemacik 24.03.09, 17:14
                    No to powodzenia na spotkaniu i oby zaiskrzylo :)
                  • cynta Re: dylemacik 24.03.09, 17:43
                    zara_1 napisała:

                    > umówił się ze mną :))

                    Super! daj znac JAK iskrzylo...:)
                  • amicek Re: dylemacik 25.03.09, 07:35
                    Skorzystałaś z rad, które Tobie dawaliśmy? Czy poszłaś na "spontan"?
    • pol_zartem Re: dylemacik 24.03.09, 11:41
      chodzi o to, co sobie facet myśli, kiedy to kobieta pierwsza
      proponuję kawę. Hę?

      a w tym to ja Ci niestety pomoc nie moge, bo przewaznie z facetami sie na piwo
      umawiam , nie na kawe:)))
      Nie rozumiem Twojego dylematu... zadzwonic czy nie zadzwonic... skoro napisalas
      ze jesli nie zadzwonisz to pewnie wiecej sie juz nie spotkacie, wiec gdzie tu
      logika i miejsce na dylematy?? Jesli facet bedzie mial ochote to sie stoba
      spotka, jesli nie, odmowi. A Ty ta odmowe przyjmiesz z godnoscia bo i tak faceta
      juz wiecej na oczy nie zobaczysz!!! Dzwon dziewczyno!!!!
    • maly.jasio wyglada jak transmisja na zywo 24.03.09, 12:37
      z "Wyscigu Pokoju" :)

      Nie zapomnij napisac, na jakim stanowisku dojedziesz na mete
      i podac dokladne rezulaty finiszu.

      Moze byc pasjonujaco :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka