a.hysa 26.11.07, 07:51 dzis wielkie zaczecie mojej 1000 kcal diety.. mam nadzieje ze sie uda... do zrzucenia 4 -5 kg... kto sie dolanczy?... mozemy sie np wymieniac jadlospisami... czy cwiczeniami... pozdrawiam. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a.hysa wiec drugi dzien dzis 27.11.07, 09:02 nio i pierwszy dzien mam za saba... udany!!!! dzis pobutka o 5.30 bo maly wstal o tej porze... a teraz juz ma drzemkie wiec sobie siedzie na necie i klikam.. aa i juz sniadanko zaliczone... a moj jadlospis na dzis to: 2 DZIEŃ I śniadanie 252 kcal 3 łyżki musli ze szklanką mleka 0,5%, szklanka herbaty oczywiscie bez cukru II śniadanie actimel + jablko Obiad 357 kcal Talerz zupy (250 ml) pomidorowej czystej z makaronem (30 g - waga przed ugotowaniem), ryba gotowana w warzywach (150 g), ziemniaki gotowane (100 g), surówka z cykorii z sokiem z cytryny (100 g), szklanka herbaty owocowej bez cukru. Podwieczorek 105 kcal 250 g melona, szklanka wody mineralnej niegazowanej. Kolacja 212 kcal 1.5 kanapki z chleba pełnoziarnistego posmarowane łyżeczką margaryny niskokalorycznej, z dwoma liśćmi sałaty i dwoma plasterkami polędwicy z indyka (60 g), szklanka herbaty z cytryną bez cukru. nio i zobaczymy jak mi 2 dzien pojdzie... trzymajcie kciuki i pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
a.hysa dzien 3 28.11.07, 07:45 oj wczoraj ciezko bylo.. ale dalam rade... a dzis nio zobaczymy mam troszkie roboty chalupkie posprzatac isc na zakupy, poczte... malego wykapac i caly dzien sie z nim bawic jak zawsze:) a oto moj jadlospis na dzis: 3 DZIEŃ I śniadanie 248 kcal 3 łyżki muesli z rodzynkami i orzechami ze szklanką mleka 0,5%, , szklanka kawy zbożowej. II śniadanie 90 kcal Średnie jabłko pieczone z łyżeczką cukru, szklanka wody mineralnej niegazowanej. + actimel Obiad 343 kcal zupa ryzowa z kurczakiem +kromka chleba Podwieczorek 106 kcal Napój z warzyw mieszanych 100 g marchwi, 150 g pomidora, 50 g selera korzeniowego, 50 g jabłka, 1/2 szklanki wody, 1/2 łyżeczki cukru, 1 łyżeczka natki. Warzywa i jabłko umyć, obrać i zmiksować. Połączyć z wodą i cukrem, dokładnie wymieszać i posypać natką. Kolacja 194 kcal Kanapka z chleba razowego z soją i słonecznikiem posmarowana 1/2 łyżeczki margaryny niskokalorycznej, z liściem kapusty pekińskiej i plastrem sera żółtego (30 g), papryka czerwona (100 g), szklanka kawy zbożowej bez cukru. pozdrawiam i milego dnia zycze Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien 3 28.11.07, 15:45 czesc,ja sie chyba przylacze do ciebie,choc bedzie to moj 1 dzien.probowalam roznych diet i nie wytrzymalam do konca:((mam nadzieje,ze mi sie uda tym razem.napisz cos wiecej o sobie,ile wazysz(bo ile chcesz zrzucic to juz wiem),jak dlugo chcesz byc na tej diecie...pozdrawiam i zycze wytrwalosci Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien 3 28.11.07, 17:21 waze 55 chce dojsc do 50 waga sprzed ciazy.. zamiezam diete stosowac az osiagne moj cel... nio to dawaj startuj ze mna... nawet jak to twoj pierwszy dzien to i tak duzej roznicy miedzy nami nie ma... a ty ile wazysz i ile bys chciala... napisz cos o sobie. Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien 3 29.11.07, 14:49 ja waze 65 kg,chcialabym wazyc 58(tez sprzed ciazy,tyle,ze pierwszej,po drugiej szybciutko wrocilam do wagi wyjsciowej,oczywiscie jesli bede wazyla 55 tez sie nie pogniewam:)) stosowalam rozne diety i nic...moze dlatego,ze przez rok chodze na silownie,a od lipca czy sierpnia zmienilam silownie i wiecej ciezarkow stosuje.moze podajmy swoje wymiary,zobaczymy gdzie nam najpierw spadna te cm.u mnie 98,77-78(choc bylo przed ciazami 68,100 (bylo 98).chce wrocic do tych rozmiarow.oczywiscie cos wiecej o mnie,siedze w domu z moimi brzadacami(corcia 3 latka i syn roczek i prawie 5 miesiecy). Odpowiedz Link
a.hysa dzien 4 29.11.07, 17:08 HEY TO JAK CO IDZIE DIETA?? u mnie okm juz 4 dzien sie katuje:P, oki a moj jadlospis na dzis to śniadanie 248 kcal 3 łyżki musli ze szklanką mleka 0,5%, szklanka herbaty bez cukru. II śniadanie 97 kcal actimel+ 250g melona Obiad 343 kcal Gulasz cielęcy (150 g), kasza gryczana gotowana (30 g - waga przed ugotowaniem), surówka z kapusty kiszonej (150 g), szklanka czystego barszczu czerwonego. Gulasz cielęcy 130 g cielęciny bez kości, 1 łyżeczka oleju sojowego, 1 łyżeczka mąki pszennej. Mięso umyć, pokroić w kostkę, obrumienić bez tłuszczu, dodać wody. Mąkę połączyć z wodą i olejem, dodać do mięsa. Podwieczorek 105 kcal Sałatka owocowa, szklanka wody mineralnej niegazowanej. Sałatka owocowa 50 g banana, 30g mango , 50 g papaya , Owoce obrać, pokroić na cząstki, dokładnie wymieszać Kolacja 212 kcal Talerz zupy nic, szklanka kawy zbożowej bez cukru. Zupa nic 1 szklanka mleka 0,5%, 1/2 jajka, 2 łyżki cukru. Mleko zagotować. Ubić pianę z białka i kłaść łyżką kulki na gotujące się mleko. Pianki wyjmować na talerz. Żółtko utrzeć z cukrem, połączyć z mlekiem, zalać pianki z białka. hmmm, nie jest zle zaczynam sie przyzwyczaiac do diety, i do pory posilkow, ulatwia mi to siedzenie w domu, mam 4 i pol miesiecznego synka, wiec mogie sobie na taka diede pozwolic... ogolnie przed porodem nalezalam do tych bardzo szczuplych 47kg, ale wiadomo po porodzie to juz inna sprawa, i zadowole sie 50 kilogramami, , nio widze ze i ty chcesz cos z tym fantem zrobic wiec mow mi szybko jak ci idzie??? pozdrawiam aga Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien 4 29.11.07, 19:33 szczerz mowiac to chyba sie ograniczam w ty jedzeniu.dzis 3*wasa (3*45),szprotki w sosie pomidorowym,kurczak,buraczki (cwikla),oczywiscie kawa rano i co jeszcze,niech pomysle...orzeszki fistaszki z jakies 100g.mam nadzieje,ze nie przesadzilam...no obliczylam i ok.1200 kcal mi wyszlo,jutro bedzie lepiej.fajnie,ze nie jestem sama.tyle razy odwiedzalam ten watek i nikogo nie bylo,a teraz suuuuper:))a moze nie bede sie ograniczac do tych 1000kcal,bo chodze na silownie po ok 1,5-2 godz. dziennie Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien 4 30.11.07, 09:46 jak ja ci zazdroszcze tej silowni, ja niestety nie umiem sie zmobilizowac jedynie co robie to moje 25 brzuszkuw dziennie jestem z tym bardzo reguralna, Odpowiedz Link
a.hysa dzien piaty 30.11.07, 09:44 dzis mam bussy dzien, juz chalupkie wysprzatalam dzidzie uspalam, teraz czekam na moich gosci, moje kochane sister-in-low przychodza na kawkie... heh ciasteczek nie bedzie bo ja w domu nie mam rzadnych za to owoce im dam:), a pozniej , troche jeszcze pozadkow maly spacetek, i kolacje dla mezusia musze upichcic, hmmm moze lazagne mu zrobie??? a co do mojego jadlospisu dzisiejszego to: 5 DZIEŃ I śniadanie 247 kcal Omlet z 2 bialek z dzemem niskoslodzonym szklanka herbaty bez cukru. II śniadanie szklanka kawy zbożowej bez cukru. Obiad 380 kcal Talerz warzywnej zupy krem (250 ml), pulpety z indyka (100 g), ziemniaki gotowane (100 g), sałata zielona z sokiem z cytryny (80 g), szklanka herbaty bez cukru. Pulpety z indyka 100 g piersi z indyka, 50 g włoszczyzny bez kapusty, 10 g bułki czerstwej, 1 łyżka mleka 0,5%, 1 łyżeczka bułki tartej, 1/2 białka, natka. Oczyszczone warzywa opłukać, zalać gorącą wodą i ugotować wywar. Wyjąć je z wywaru i zetrzeć. Opłukaną pierś zemleć razem z bułką namoczoną i odciśniętą, dodać białko ubite na pianę, tartą bułkę i starte warzywa, wymieszać, formować małe pulpety. Pulpety włożyć do wrzącego wywaru, gotować bardzo wolno 15-20 minut. Podawać posypane posiekaną zieloną pietruszką. Podwieczorek 107 kcal jogurt naturalny (100 g), szklanka herbaty berz cukru Kolacja 206 kcal Zapiekanka z ryżu, szklanka kawy zbożowej. Zapiekanka z ryżu 30 g ryżu pełnoziarnistego (waga przed ugotowaniem), 100 g jabłka, 1 białko, 1 łyżeczka cukru, 3 łyżki jogurtu naturalnego bez cukru. Ryż ugotować na sypko. Jabłko umyć i zetrzeć na tarce jarzynowej, wymieszać z białkiem i ryżem. Posłodzić i zapiekać 20 minut. Po wyjęciu z piekarnika polać jogurtem. pozdrawiam i zycze milego dnia:P Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien piaty 30.11.07, 15:35 ja jak narazie kawka z mleczkiem i fasolkaszparagowa mrozona z buleczka tarta.mieszkam w stanach,wiec roznica 6 godz.:)))milych pogaduszek zycze:))pewnie jakies kotleciki rybne zrobie z kasza(za ziemniakami nie przepadam,chyba,ze dla reszty rodzinki ugotuje),no buraczki do tego(cwikla),a na kolacyjke silownia+cos po niej,moze jakis jogurcik... Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien piaty 30.11.07, 16:18 w stanach oj to ty daleko od nas za gorami za wodamy he he:) a gdzie dokladniej jesli mozna zapytac??? a jak ty te kotleciki rybne r o bisz moze i ja sprobuje jak mi przepis dasz:P pozdrawian Odpowiedz Link
a.hysa dzien szesc 01.12.07, 08:38 Hey, tak tak juz 6 dzien mojej diety, sama nie mogie w to uwierzyc, 6 dni diety zero podjadania, ale jestem z siebie dumna, musze przyznac ze dieta musi byc ok skoro tak dlugo wytrzymalam, ale... na tym nie koniec... jeszcze troszkie zostalo, do pelni szczescia:) wazenie i miezenie mam dopiero w przyszly piatek ale tak mi sie wydaje ze jest ok... bo juz troszkie moj pilczasty brzuszek stracilam:)_ a to juz cos... te ktore mialy dzieci wiedza o czym mowie:)))) a moj jadlospis na dzis to: 6 DZIEŃ I śniadanie 247 kcal musli z mlekiem 0.5%, herbata bez cukru II śniadanie 95 kcal salatka owocowa 50g papaya, 50g melonu, 50g mango szklanka wody mineralnej Obiad 350 kcal Talerz zupy krem z brokułów (250 ml), podudzie z kurczaka grilowane (100g), ryż brązowy gotowany (30 g - waga przed ugotowaniem), surówka z pomidora i cebuli (100 g), szklanka herbaty zielonej bez cukru. Zupa krem z brokułów 50 g włoszczyzny bez kapusty, 100 g brokułów, 5 łyżek mleka 0,5%, 1 łyżeczka mąki pszennej, 1 łyżeczka masła, zielenina, sól. Włoszczyznę obrać i z brokułami umyć i pokroić, zalać wrzącą wodą, ugotować, przetrzeć. Sporządzić zawiesinę z mleka i mąki, podprawić zupę i zagotować. Przed podaniem dodać surowe masło i zieleninę. Podwieczorek 80cal sok marchwiowy 250ml. actilel Kolacja 250 kcal Nadziewana cukinia Mała cukinia, 250 g, sól, ocet, 100 g tatara, 1 łyżka koncentratu pomidorowego, 1 łyżeczka musztardy, prowansalska mieszanka ziół, 1 łyżka drobno posiekanej świeżej pietruszki, 10 g startego parmezanu, 1 pomidor. Cukinię umyć, odkroić końce i przepołowić wzdłuż. Obgotować w lekko osolonej wodzie, zakwaszonej octem, na małym ogniu 5 minut, wyjąć z garnka i położyć na ogniotrwały talerz. Tatar, koncentrat pomidorowy, musztardę, mieszankę ziół, pietruszkę i sól wymieszać, tak aby powstała pikantna masa. W połówkach cukinii wydrążyć łyżką zagłębienia, wyjęty miąższ posiekać i dodać do mięsa. Masą napełnić „stateczki" cukiniowe. Posypać startym parmezanem i piec 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C. Podawać z kawałkami pomidora na liściu sałaty/roszponki lub kapusty pekińskiej. pozdrawiam i milej soboty zycze:) Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien szesc 01.12.07, 19:15 ja chyba mam cos nie tak z ta dieta,jem po dzieciakach co popadnie,nawet ptasie mleczko sie zdarzylo:(((mysle,ze od poniedzialku zaczne od nowa.mieszkam w trenton.a co do tych kotlecikow to :rybke przekrecic przez maszynke dodac jajko,bulke uprzednio namoczona w wodzie i wycisnieta,cebulke posiekana drobno, sol,pieprz do smaku,pozniej formujemy kotleciki,obtaczamy w bulce tartej i na rozgrzanym tluszczu smazymy.naprawde pyszne,robilam je 1 raz i nawet mezusiowi smakowaly:))bede patrzec na twoje rezultaty,jesli masz gg to byloby super.czasami mi net szwankuje.moj nr 5764007.pozdrawiam i trzymaj sie dzielnie,ja od poniedzialku zaczne i tez bede sie trzymac.a chcialam cie zapytac skad ty bierzesz te przepisy-masz jakas specjalna ksiazke? Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien szesc 01.12.07, 19:33 hey gg nie mam tylko msn a jak nie to na maila a.hysa@hotmail.com, te kotleciki to wyprobuje bo takie pyszne sie wydaja... klapa ci zaraz dam!!! nie ma podjadania!!! dlatego jest dieta aby jej przestrzegac a nie podjadac, jak dzieci cos nie zjadly to do kosza szybciutko, bo jak oczy nie widza to i sie znie zje, i prosze nie odkladac diety z dnia na dzien , zaczynamy od dzis teraz, !!! tak ja sobie mysle bo inaczej to ten sadny dzien nigdy nie nastapi, zaraz tu na ciebie nakrzycze!!!:))))), a tak na serio, , toaz tak zle ci idzie??? przepisy troche z netu troche z gazet, troche z ksiazki kucharskiej, ja jak nie jem czegos innego to mnie monotonia bierze i mi sie nudzi, jedynie czym caly czas mogie sie objadac to mlekiem z musli, dlatego czesto mam na sniadanie, a mi ctrasznie smakuje:) oki to poczytania kolejnego pozdrawiam Odpowiedz Link
domininisia Re: nio i ja zaczynam 02.12.07, 17:42 Witam, ja swoją przygodę z dietą zaczynam jutro. Mam nadzieję że uda mi się wytrwać, bo niestety silnej woli to ja nie posiadam. Najtrudniej mi będzie zrezygnować ze słodyczy, gdyż wyznaję zasadę, że dzień bez nich jest dniem straconym. Chciałabym zrzucić 5kg, które niestety przybyły po wakacjach. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
a.hysa to zapraszam w gronie latwiej 03.12.07, 08:18 dla zblizenia powiedz ile wazysz i ile masz wzrostu ok? Odpowiedz Link
a.hysa dzien osmy 03.12.07, 08:18 heh po niedzieli nie jest zle choc z dieta no wlasnie, troszkie nie trzymalam szczegolnie wieczorem bo poszlismy z mezem w odwiedziny, i zaliczylam kolacje u meza siostry, bylam takze u drugiej siostry meza ale udalo nam sie od kolacji wymigac, nio i zjadlam 4 ferrero , nie moglam sie powstrzymac jak sie tak ladnie ze stolu do mnie usmiechaly, nio ale dzis, koniec tego, rozleniuchowania czas powrotu do mojej diety... wiec jadlospis na dzis to: 7 DZIEŃ I śniadanie 254 kcal 3 łyżki musli ze szklanką mleka 0,5%, szklanka herbaty bez cukru. II śniadanie 110 kcal Szklanka soku marchewkowego. Obiad 362 kcal Talerz zupy jarzynowej (250 ml), ryba pieczona w folii (100 g), ziemniaki gotowane (100 g), szparagi gotowane (50 g), szklanka herbaty bez cukru. Podwieczorek 98 kcal gruszka + actimel woda mineralna Kolacja 213 kcal Kanapka z chleba mieszanego ze słonecznikiem, posmarowana 1/2 łyżeczki margaryny niskokalorycznej z dwoma listkami cykorii i pastą z jajka ze szczypiorkiem (100 g), szklanka kawy bez cukru. to na tyle jedzonka na dzis pozdrawiam i milego poniedzialku zycze Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien osmy 03.12.07, 11:10 Witam. a.hysa słodkiej pokusie też bym się chyba nie oparła :). Mam 153cm wzrostu, do zgubienia około 5-6kg. Dziś na śniadanie zafundowałam sobie serek piątnica z truskawkami (174kcal ). Na obiad będzie pierś z kurczaka z warzywami, podwieczorek banan, kolacja kromka chleba ciemnego z szynką i czerwoną papryką. Z ćwiczeń zaliczyłam 30 brzuszków (było ciężko:)), 5 minut twistera i 10 min biegu. Mało - a strasznie się zmęczyłam - moja forma równa jest zeru. Pozdrawiam Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien osmy 03.12.07, 11:20 ja codziennie robie 25 brzuszkow to rytual, i nic wiecej, ale za to mam bobasa ktory dostarcza mi ruchu:) Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 03.12.07, 16:09 no i ja zgodnie z planem zaczynam od nowa:))sniadanko juz za mna,nie bede pisac co,bo jakos tak wszystko mi sie zmienia w ciagu dnia:))ale bede pisac ilosc kcal,tak wiec sniadanie-344 kcal.jeszcze nie wiem co na obiad,no ale cos juz sobie wymysle...mam nadzieje,ze to nie bedzie mialo wiecej niz 400kcal.powodzonka dziewczyny:))) Odpowiedz Link
domininisia dzień 1 03.12.07, 21:57 Nie wyszło tak jak miało być. Na śniadanie zjadłam jak już pisałam serek piątnica z truskawkami, drugiego śniadania nie zjadłam bo nie miałam kiedy, na obiad pierś z kurczaka (mały kotlet) z mieszanką chińską (dwie garści), podwieczorku nie zjadłam bo też nie miałam kiedy, na kolacje bułka z ziarnem, 2 plasterki polędwicy sopockiej i 1/4 czerwonej papryki. Piłam dużo wody, i to chyba wszystko. Pierwszy dzień nie był zły. Jakoś dałam radę :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
a.hysa Re: nio i ja zaczynam 04.12.07, 15:50 julia i jak ci poszlo wczoraj, z jakim rezultatem zamknelas dzien??? Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 04.12.07, 17:47 nie bylo tak tragicznie,choc mogloby byc lepiej.dzis zjadlam juz 567 kcal i mam nadzieje,ze nie przekrocze tego magicznego 1000.do tego wszystkiego dzis jestem przeziebiona,przyjechala taka jedna pani @ i jak tu zyc na tej diecie:((ale pocieszam sie,bo jak czlowiek troche chory to i jesc sie nie chce:))nici z silki przez 2- 3 dni niestety:(( Odpowiedz Link
a.hysa Re: nio i ja zaczynam 04.12.07, 17:51 ojjj biedactwo wracaj do zdrowka, a @ jak przyjechala to i w krotcwe odjedzie, pozdrawiamy:) Odpowiedz Link
a.hysa dzien dziewiaty 04.12.07, 07:26 wow to juz dziewiaty dzien na diecie, jestem z siebie dumna ze tyle wytrzymalam, czuje sie dobrze, taka lzejsza. az mi tak milo... ale nio coz do swiat jeszcze troszkie, wiec... oby tak dale, a na dzis moj jadlospis to: 9 DZIEŃ I śniadanie 251 kcal 3 lyzki musli ze szklanka mleka 0.5% szklanka hernaty, bez cukru II śniadanie 104 kcal tost szklanka herbaty bez cukru Obiad 350kcal Talerz zupy warzywnej (250 ml), naleśniki z owocami, szklanka kawy zbożowej bez cukru. Podwieczorek 110 kcal Szklanka kefiru 2%. Kolacja 203 kcal Mus z kaszy manny z sokiem z malin, szklanka kawy zbożowej bez cukru. Mus z kaszy manny 3 łyżki kaszy manny, 5 łyżek mleka 0,5%, 1/2 sztuki białka, wanilia. Mleko zagotować, wsypać kaszę mannę, mieszając, ugotować. Białko ubić z wanilią, dodać do kaszy. Podawać zaraz po sporządzeniu, polać łyżką soku malinowego. pozdrawiam i milego dnia Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien dziewiaty 04.12.07, 12:11 a.hysa jeśli mogę spytać to ile kg zrzuciłaś lub ile cm Tobie ubyło? pozdrawiam u mnie zapowiada się bardzo ciężki dzień - pierwszy bez papierosa, mam nadzieję że dam radę... Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien dziewiaty 04.12.07, 14:17 jeszcze sie nie wazylam, waze sie w piatek tak samo z centymetrami nie chce za wczesnie sie wazyc, bo jak nic sie nie zmieni to sie zdoluje i rzuce diete a tak to mam motywacje, ale mysle ze juz z kilo lub 2 zrzucilam, nio trzymam kciuki ze sie uda bez papierosa przetrwac, sama nie pale, ale wiem ze ciezko jest rzucic palenie bede trzymala kciuki Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien dziewiaty 04.12.07, 18:26 heh dzis przyznaje sie bez bicia, zjadlam drozdzowkie, bo siostra meza kupila... nio tak poszlysmy na zakupy, a pozniej miala byc tylko kawa a ona kupila takze drozdzowkie wiec przyznaje sie ze ja opedzlowalam i mi smakowala!!!, za to 2 giego sniadania i podwieczorku nie jadlam, teraz tylko kolacja, wiec nie jest zle:) Odpowiedz Link
domininisia dzień 2 04.12.07, 20:20 więc tak na śniadanie było musli + mleko (278kcal), drugiego śniadania nie zjadłam ( znowu :/), na obiad pierś i warzywa (około 300kcal), na podwieczorek zgrzeszyłam - 3 sezamki ( około 102kcal) i kolacja grahamka z 2 plasterkami polędwicy sopockiej i kawałkiem czerwonej papryki. Razem wyszło około 990kcal więc prawie idealnie - a sezamki chyba zagoszczą w mojej diecie na dłużej :) Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzień 2 05.12.07, 11:26 nio to nie jest zle drugi dzien masz zaliczony,,, wiec jest ok.. Odpowiedz Link
a.hysa dzien dziesiaty 05.12.07, 11:28 dzis moj maly robaczek postanowil ze porannej drzemki nie bedzie mial, i tak od 6 dzo 10 musialam go na rekach nosic bo za nic na swiecie nie chcial sam polerzec... ech co ja sie z nim dzis mam... dobrze ze chociaz sniadanko dal mi pojesc, wiec moj jadlospis na dzis to 10 DZIEŃ I śniadanie 259 kcal 3 lyzki musli ze szklanka mleka 0.5 kawa zborzowa bez cukru II śniadanie 50 kcal jablko, woda mineralna. Obiad 360 kcal 200g Kopytka, surówka z posiekanego ogorka z łyżką jogurtu naturalnego bez cukru (100 g), szklanka zielonej herbaty bez cukru. Podwieczorek 119 kcal gruszka szklanka wody mineralnej niegazowanej. Kolacja 194 kcal Kanapka z 70g bagietki nposmarowana 1/2 łyżeczki margaryny niskokalorycznej, z liściem kapusty pekińskiej i plastrem poledwicy (30 g), papryka czerwona (100 g), szklanka kawy zbożowej bez cukru. to na tyle mojego zarcia na dzis, pozatym musze troszkie mieszkanie ogarnac wiec czas sie zabrac do roboty:) pozdrawiam i milego dnia Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 11:42 ja dzis od 5 na nogach wiec boje sie ze dzis bede bardzo glodna, obiad pewnie zjem znowu na kolacje - wiec podejrzewam ze dzis tylko sniadanie, podwieczorek i kolacja w postaci obiadu. Niestety z paleniem mi sie nie udalo, chyba z dnia na dzien nie dam rady rzucic - do tej pory palilam codziennie okolo 4-5szt, doszlam do wniosku ze lepiej chyba po malu rzucac, wiec narazie bede sie bardzo ograniczac. Serdecznie pozdrawiam i milego dnia :) Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 11:59 rany a ty co tak wczesnie wstajesz??? i dietkie masz perfekcyjna. do swiat na pewno zrzucisz to co chcesz jak tak dalek pojdzie to i wiecej:))) ze sie zapytam co ty robisz ze taka wiecznie zalatana??? Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 14:31 no dziewczyny,wiem,ze orzechy sa kaloryczne:((ale byly niesolone:)) wczoraj wlasnie duzo ich zjadlam,chyba wiecej niz normalnego bardziej tresciwego pozywienia.u mnie narazie tylko kawka,pozniej jakies jablko bede wcinac,a na obiadek mysle,ze rybka+brokulki,moze jakas salatka z papryczka,tunczykiem lub piersia z kurczaka...naprawde nie wiem.do tego oczywiscie duuuzo wody mineralnej oczywiscie.z racji tego,ze mam i katarek i kaszelek pewnie nie bede jadla dzis duzo.do tego wszystkiego jeszcze mnie glowka boli,ale to pewnie przez ten katarek.mam nadzieje,ze dzieciakow nie zaraze i ze po weekendzie bedzie ze mna juz oki.pozdrawiam i czekam na te pierwsze twoje wyniki (piatek,wiem,wiem,pamietam:)). Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 16:26 he he jez sie nie mogie doczekac tego wazenia mam nadzieje ze chociaz kilo mniej bedzie,:))) Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 17:33 dziś musiałam do kiosku do pracy lecieć, w zastępstwie za mamusię :) chyba za dużo się spodziewam po tej diecie - chciałabym szybko i dużo zrzucić. cholernie chce mi się czekolady... po prostu jak o niej myślę to czuje jej smak. a.hysa - zalatana jestem głównie przez ten kiosk, poza tym z psem trzeba wychodzić, sprzątać, na zakupy latać :) ale to to normalka :) moje dzisiejsze menu: śniadanie - kajzerka + serek z truskawkami (322kcal) 2 śniadanie - banan (około 100kcal) obiado podwieczorek - bułka z ziarnem(198kcal) , około 100g tuńczyka w sosie własnym (90kcal), 2 liście sałaty (2kcal) i plaster polędwicy sopockiej(33kcal) - ale jestem dokładna ;) - razem 323kcal dzień kończę z wynikiem 745 - i nie wykluczam że jeszcze jedną kolację zjem - pozdrawiam serdecznie i koniecznie napisz jak się zważysz... jestem strasznie ciekawa ile naprawdę można w 2 tygodnie zrzucić. Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 17:56 www.sfd.pl/dzienne_zapotrzebowanie_na_kcal-t194567.html nie wiem czy znacie powyższe forum, jest tam wiele przydatnych informacji - ja właśnie wyczytałam, że my odchudzając się taką dietą tylko sobie szkodzimy - podobno powodujemy, że "włącza" się mechanizm obronny przeciw głodzeniu i kalorie z następnego posiłku są odkładane w postaci tłuszczu na "wszelki" wypadek... nie wiem co o tym myśleć - nie miejcie mi za złe że to napisałam - chce poznać wasze opinie :/ Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 19:55 moje zdanie to bla,bla bla.a tak na serio bylam kiedys na 1000 kcal,nie bylo efektu jojo.moim skromnym zdaniem ta dieta jest ok.ograniczasz tylko kalorie a nie wegle czy cos tam jeszcze.przeciez mozesz jesc wszystko(no prawie),ale w mniejszych ilosciach.ja nie przestrzegam tej diety restrykcyjnie,ze koniecznie musi byc 1000 kcal.po prostu jesli bedzie 200 czy 400 wiecej nic sie nie stanie,przeciez chodze jeszcze na silownie,to tez ma chyba jakies znaczenie.w marcu wazylam prawie 73 kg,teraz 65,chce zzucic 8-10kg,ale daje sobie na to rok.wole dlugo a skutecznie sie odchudzac,a nie jak wiekszosc 10kg w 2 tygodnie(to byla przenosnia),a pozniej uwazac na jakiegos glupiego landrynka-bo przytyje.moje zdanie-trzeba sie umiec odchudzac z glowa. Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien dziesiaty 05.12.07, 21:46 julia136 - zgadzam się, nie chodzi mi o to żeby szybko zgubić. Według obliczeń, żeby schudnąć powinnam stosować dietę która zamyka się w 1600kcal i to mnie zastanawia... :) ja też wolę schudnąć wolno i na stałe !! :) zastanawiam się jeszcze czy nie zapisać się na aqua aerobic, moja siostra na 1000 kcal schudła w rok 17kg dodatkowo chodziła na te zajęcia. Życzę wytrwałości w dążeniu do celu. Pozdrawiam gorąco !! Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien dziesiaty 06.12.07, 07:50 dolanczam do wypowiedzi julii z tym ze ja wczesniej tej diety nie stosowalam... ale malymi kroczkami dojdziemy do pjeknej wymarzonej figury:) Odpowiedz Link
a.hysa dzis dietowac nie bede:))))))) 06.12.07, 07:48 tak jak w tytule na dzis zawieszam diede, bo wiem ze bedzie obrzarstwo!!! Tak Tak... mamy z mezem kolejna juz rocznice slubu, i planuje, zdobic taki maly bufet, bedzie szampan, i mily nastruj... i napewno nie bede myslala o kaloriach bo chce miec dobry czas:) Wiec wybaczcie ale diety dzis nie ma... aaa i jeszcze jedno ze wzgledu na to ze dzis sie obrzeram a tak dobrze mi szlo, przez poltora tygodnia, postanowilam ze sie dziz zwaze wiec uwaga uwaga... waga mniejsza o 2 kg, nio i ciesze sie jeszcze 2 kg i osiagne wage taka jaka lubie miec, wiec do swiat powinnab byc piekana:) szczupla:) i zadowolona z zycia pozdrawiam wszystkich i milego dnia Odpowiedz Link
domininisia Re: dzis dietowac nie bede:))))))) 06.12.07, 12:19 a.hysa no to podwójne gratulacje :) Odpowiedz Link
julia136 Re: dzis dietowac nie bede:))))))) 06.12.07, 17:21 ja rowniez dolaczam sie do gartulacji,a ktora to juz rocznica?u mnie minelo 2 latka 21 listopada,ale jakos tak nie swietujemy,moze dlatego,ze slub byl tylko cywilny(taki dziwny cywilny po angielsku (byl opozniony o prawie godz.dlatego w obcym jezyku i przez sedziego:)).zycze milosci,cierpliwosci i wytrwalosci w kolejnych wspolnych latkach:)))u mnie wczoraj bylo zle,nawet bardzo zle.obzarlam sie chleba na wieczor i pozniej jeszcze bulke slodka z jablkami,dzis bylo mi strasznie niedobrze,ale jakos dalam rade.glowa boli,katar wiekszy,kaszelek tez a i dzieciaczki tez juz chore:((ale dzis u mnie bylo:kawa(to juz tradycja),4*wasa z serkiem.w sumie ok.250kcal.musze wytrwac wieczorem,zawsze jak moj maz przychodzi z pracy i wspollokatorka,to musze im towarzyszyc w jedzeniu,jestem taka zla na siebie za to,ze nie wiem.dobra,bo sie za bardzo rozpisalam.powodzenia dziewczyny:))) Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzis dietowac nie bede:))))))) 06.12.07, 17:51 a dziekujemy bardzo za zyczenia:) u nas to juz 3 lata my to takie mlode maluzenstwo tez..., i tak ja ty byl tylko cywilny gdzie mialam tylko swiadka i my w sumie 4 osoby nas bylo, dopiero dwa lata po slubie zrobilismy, wesele:) troche opoznione ale bardzo fajne i wesole.. warto bylo czekac:). my to bardzo takie uroczystosci swietujemy urodziny tez... moj kochany w tym roku zampmnial... znaczy sie palietal caly tydzien a jak dzien przyszedl to zapomnial:)))) nio ale jak mu przypomnialam to baaaardzo przepraszal... ja osobiscie bardzo lubie takie imprezy swietowac dac kartkie i prezent... to taki mily gest.... i zawsze tak milo ze sie pamieta... nio tak mialam robic kolacje a moj maz mnie uprzedzil i juz restauracje zabukowal.. i mowi zebym sie nie przemeczala wiec idziemy na kolacje... he he a ja juz szampana kupilam... noo coz zostanie na nowy rok:) pozdrawiam i milego wieczoru Odpowiedz Link
a.hysa dzien jedenasty 07.12.07, 07:36 hello wszystkim ! nio tak po wczorajszym obrzarstwie, tylko na kolacji, bo caly dzien sie pilnowalam aby duzo nie jesc dzis wracam do was... i do mojej djetki... plan na dzis to: I śniadanie 248 kcal 3 łyżki płatków owsianych ze szklanką mleka 0,5% szklanka herbaty bez cukru. II śniadanie 90 kcal Średnie jabłko pieczone z łyżeczką cukru, szklanka wody mineralnej niegazowanej. Obiad 343 kcal Gulasz z kurczaka (150 g), couscus (30 g - waga przed ugotowaniem), surowka z ogorkow. kawa zborzowa Gulasz z kurczaka 110 kurczaka, 1 łyżeczka oleju sojowego, 0.5 łyżeczka mąki pszennej.20g startej marchewki, i pietruszki Mięso umyć, pokroić w kostkę, obrumienić bez tłuszczu, dodać wody. Mąkę połączyć z wodą i olejem, dodać do mięsa. dodac marchew z pietruszka i dusic na malym ogniu. Podwieczorek gruszka szklanka herbaty Kolacja 208 kcal Suflet z białego sera, szklanka kawy zbożowej bez cukru. Suflet z białego sera 70 g chudego białego sera, 1/3 jajka, 1 łyżka cukru, 1 łyżeczka oliwy z oliwek, 1 łyżka mąki pszennej. Ser zmielić lub dokładnie rozetrzeć. Składniki sufletu wymieszać i smażyć na oliwie. nio to na tyle, teraz ide zrobic moje 25 brzuszkow pozdrawiam i milego dnia Odpowiedz Link
julia136 Re: dzien jedenasty 07.12.07, 15:26 no a ja tradycyjnie zaczelam od kawki,a pozniej nie wiem co bedzie,pewnie wody duzo wypije,bo mi sie jesc nawet nie chce przez to przeziebienie.postanowilam brac antybiotyk,moze pomoze.boli mnie gardlo,glowa,zyc sie nie chce,czasem goraco a czasemi zimno mi sie robi.dzieciaki chore i jak im sie nie polepszy do poniedzialku to trzeba bedzie do lekarza isc:(((no ale co tam weekend sie zaczyna,wiec nie bede marudzic.powodzonka dziewczyny i rowniez zycze milego weekendu:))postaram sie juz byc grzeczna i nie ulegac jedzeniu,gdy inni wcinac beda:)) Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien jedenasty 07.12.07, 16:46 oj Ty biedulo!!!ale was tam grypa dopadla:), wspolczuje, , mam nadzieje ze po weekendzie bedzie juz ok Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien jedenasty 07.12.07, 17:12 witam nie pisalam nic o wczorajszym dniu - na sniadanku bylo musli ze szklanka mleka, no i potem dopiero kolacja - kajzerka zytnia - jedna polowka z poledwica, salata i papryka, druga z tunczykiem, a potem zgrzeszylam... zjadlam mikolaja z czekolady - prezent od chlopaka siostry, stal i sie na mnie atrzyl dodatkowo mowil - "zjedz mnie" wiec zjadlam :) a dzis na sniadanko serew wiejski z truskawkami i krazkiem wafla ryzowego. na obiadek piers z kurczaka z miska salaty+papryka+feta+sos. zjadlam jeszcze batona zbozowego i kostke czekolady - to chyba przez ta glupia pogode nie moglam sie powstrzymac. poza tym mialam dzis latanie - chyba zrobilam na moich biednych nozkach z 5km dodatkowo ten piekny deszcz... jestem tak napchana po tym obiedzie ze na dzis z jedzeniem koniec. sorki za ta dluga notke bez ladu i skladu. chyba mam slowoto, a tego co pisze nawet skontrolowac nie moge- jestem w pracy i co chwile ktos cos chce. pozdrawiam serdecznie i milego weekendu :) Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzien jedenasty 07.12.07, 17:18 nio prosze nie martw sie kazdy ma wpadki...:P milej pracki Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien jedenasty 08.12.07, 17:59 dziś był dzień obżarstwa - niestety... Na śniadanie zjadłam bułkę zbożową z ziarnem z 2 plasterkami polędwicy i jajkiem dodatkowo łyżką majonezu. Na obiad zupa pomidorowa z ryżem... a teraz paczka sezamek (170kcal)... jestem na siebie zła Odpowiedz Link
domininisia Re: dzien jedenasty 08.12.07, 21:43 dodatkowo wafel ryżowy + serek z truskawkami... jestem okropna... :/ Odpowiedz Link
a.hysa Re: nio i ja zaczynam 08.12.07, 22:04 ee nie jest zle... mi sie dzis nic nie chce, diete coprawda trzymalam, ... ale jestem leniwa klikac.. wiec nic nie napisze, pozdrawiam:P Odpowiedz Link
a.hysa dzis dzien 13 - nasty:) 10.12.07, 08:01 dzis dzien 13 - nasty... po weekendzie nie tak zle ale mogloby byc lepiej, w sobote na wieczor wypilam sobie lamkie wina i to byla pomylka bo po niej musialam cos zjesc, wiec zjadlam:/ 3 kanapki z dzemem, na sama nac, brrr zla potem bylam na siebie ale coz.... idziemy dalej z djeta do swiat juz tylko 2 tygodnie... wiec trzeba sie trzymac dzielnie:) moj jadlospis na dzis to: I ŚNIADANIE 270 KCAL Jajecznica z brokułami, 2 średnie pomidory. herbata z mlekiem 0.5% JAJECZNICA Z BROKUŁAMI 2 jajka, 3 białka jaja, 150 g brokułów, zielenina, odrobina soli, pieprz. Brokuły ugotować na parze lub w małej ilości wody. Jajka wymieszać z białkami i przełożyć na gorącą patelnię teflonową. Następnie dodać brokuły, posiekaną zieleninę, podsmażyć przez kilka minut i doprawić. II ŚNIADANIE 160 KCAL Kubek jogurtu naturalnego (200 g), OBIAD 290 KCAL 1/2 szklanki makaronu graham (25 g - masa suchego), cielęcina pieczona z majerankiem, po 150 g kalafiora i zielonej fasolki szparagowej - do ugotowania na parze. CIELĘCINA PIECZONA Z MAJERANKIEM 120 g chudej cielęciny, zielenina, odrobina soli, pieprz, majeranek. Cielęcinę rozbić na cienki kawałek, posypać zieleniną i dodać majeranek. Następnie zawinąć w folię i piec w temperaturze 180-200 stopni C przez 25 minut. PODWIECZOREK 80 KCAL gruszka herbata bez cukru KOLACJA 200 KCAL SAŁATKA Z kurczakiem Kilka liści sałaty, 100 g fileta z kurczaka, 1/2 średniej papryki (100 g), 1/2 średniego ogórka (100 g), sok z cytryny, ocet winny, zielenina, odrobina soli, pieprz, tymianek.Kurczaka pokroić na wąskie paseczki i obsmażyć na patelni teflonowej - bez dodatku tłuszczu, a następnie schłodzić. Sałatę porwać na mniejsze kawałki. Warzywa pokroić w kostkę. Wszystkie przygotowane składniki wymieszać ze sobą, dodać posiekaną zieleninę i doprawić. i to na tyle mojego jedzonka na dzis.. pozatym oczywiscie woda do picia:) pozdrawiam i milego dnia wszystkim zycze Odpowiedz Link
julia136 Re: dzis dzien 13 - nasty:) 10.12.07, 15:05 no a ja zaczynam dzis wszystko od nowa:((jak narazie kawka,pozniej bedzie chleb wasa z serkiem(zapasy zrobilam chyba na miesiac albo i dluzej:))no i po calym tygodniu niechodzemia na silke dzis znowu zaczynam,strasznie sie z tego ciesze,bo rzeczywiscie jak nie chodzilam to do lodowki co chwilke czlowiek wedrowal.mam nadzieje,ze wytrzymam.tak bardzo zazrdoszcze ci a.hysa tej silnej woli,ja niestety nie mam az takl silnej.najgorsze jest a raczej bylo to,ze w ciagu dnia nie chcialo mi sie jesc a wieczorem TRAGEDIA wpierniczalam wszystko:((ale tym razem tak nie bedzie-nie pozwole na to.no i chyba zaczelam sie sama motywowac,ale to chyba dobry znak:))powodzonka dziewczyny.musimy wytrzymac... Odpowiedz Link
domininisia dzień 8 10.12.07, 20:25 dziś śniadanie zjadłam o 11 - serek z truskawkami + kajzerka (nie mogłam się powstrzymać... znowu), piłam dużo wody, zjadłam dodatkowo gorący kubek (38kcal - a myślałam że więcej), na była bułeczka z ziarnami + 2 łyżki sałatki (ananas, ser żółty, kalafior, paluszki krabowe i majonez...) ciekawe czy nie przedobrzyłam :) pozdrawiam...po tygodniu - waga 49,2kg ( a rano 48,7) więc kilogram mniej :) boje się że po obżarstwach świątecznych wrócę do wagi sprzed.... z drugiej strony wole ważyć te 50kg, niż 52 (po świętach i bez uprzedniego odchudzania :) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
julia136 Re: dzień 8 11.12.07, 00:16 no i ja zaliczylam silke(prawie 2 godz.)jedzonko skonczylo sie na prawie 1300kcal.no wiem,ze to nie 1000,ale w koncu powrocilam na dobra droge:))pod koniec tygodnia moze utne jakies 200kcal(o ile mi sie uda),a jak nie to tragedii tez nie bedzie:))pozdrawiam. Odpowiedz Link
a.hysa Re: dzień 8 11.12.07, 08:43 eeee dobrze wam idzie 1300 to jest bardzo bobrze... nawet jak tylke kcal bedziesz caly czas trzymala to powinno byc ok.. heh jeszcze niecale 2 tygodnie i swieta... u mni w sumie to takie dziwne te swieta bo, bez wielkich obrzerstw maz jest innej wiary i oni tak nie swietuja jak my polacy, z drugiej strony to dobrze bo nie musze martwic sie o przytycoe:)... a jak u was swieta sie szykuja? pozdro. ps jadlospisu nie opracowalam, ale zamkne dzien jak zwykle z okolo 1000 kcal milego dnia Odpowiedz Link
domininisia Re: dzień 8 11.12.07, 12:20 u mnie jak co roku wielka rodzinna feta :) cale gory jedzenia, a ja uwielbiam swiateczne jedzenie szczegolnie barszczyk, pierogi ciasta i salatki, az sie doczekac juz nie moge, znajac mnie to dieta na nowo zaczne jak juz wszystko z lodowki zniknie :) zjadlam dzis na sniadanku musli i od dnia rozpoczecia diety tak bardzo sie nie najadlam jak dzis, chyba mi sie zoladek skurczyl :) pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
julia136 Re: dzień 8 11.12.07, 15:35 a u mnie jak beda wygladaly swieta?hmmm,poza tym,ze bardzo tesknie za rodzinka to chyba nie bedzie az takiego obzarstwa.,choc nie gwarantuje na 100%.zaprosilam znajomych z innego stanu,wiec bedzie nas az tylko 7 osob w tym 3 dzieciaczkow.pewnie beda pierogi(juz nie moge sie doczekac),jakies salatki pewnie beda,jakis barszczyk wigilijny tez.nie bede robila tego duzo,bo kto to pozniej bedzie jadl:)mam tylko nadzieje,ze nie ulegne pokusom jedzenia i sie opanuje w te swieta:)) a u mnie dzis kawa oczywiscie,za jakas godz.bedzie wasa z serkiem,a pozniej jeszcze nie wiem,ale postaram sie nie przekroczyc 1000-1300 kcal.powodzonka kochaniutkie:)) Odpowiedz Link
a.hysa Re: nio i ja zaczynam 12.12.07, 09:18 HEY KOBITKI i jak tam wasze odchudzanie moje powoli wczoraj zgdzeszylam.. troszkie podjadlam... ale dzis trza wracac do diety... wiec moje menu: sniadanie 3 lyzki musli z szklanka mleka 0.5%, kawa Obiad saladka z serem cypryjskim grilowanym Kolacja Suflet z sera bialego. i to na tyle w moich planach, bo wczoraj naprawde duzo zjadlam i nie bardzo mam ochote na przekaski.. pozdrawiam i milego dzionka zycze Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 12.12.07, 15:14 u mnie dieta bedzie monotonna niestety i stety,bo jestem chyba za leniwa,zeby cos sobie urozmaicic:(ale co tam,najwazniejsze,ze sie z tym dobrze czuje),tradycyjnie kawka,sn.4*wasa+serek,pozniej pewnie jakies 1 lub 2 jabluszka,na obiadek:schabowy,ale gotowany z buraczkami,a pozniej moze jakis jogurcik,kurde no nie wiem czy sie cos nie zmieni:))u mnie jak w kalejdoskopie...pozdrawiam i powodzenia kobietki:)) Odpowiedz Link
domininisia Re: nio i ja zaczynam 13.12.07, 11:18 ja dziś na śniadanko skonsumowałam jajecznice z 1 jajka i zjadłam pół pszennej bułeczki, miałam ochotę na rozpustę. Muszę się przyznać, że teraz, nie tak jak na początku nie rozpisuje diety. Jem na co mam ochotę w mniejszych porcjach nawet słodycze (tylko że do wyznaczonego limitu - 3 kostki czekolady na podwieczorek - około 100kcal :)) i jestem zadowolona. Niestety nawykiem moim jest codzienne ważenie po tygodniu i 3 dniach -1,7kg, pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 13.12.07, 15:24 gratuluje i jednoczesnie sie martwie,bo chyba jak skonczycie dietke to sama tu zostane:((ja od 6 listopada zrzucilam 3kg.waze teraz 63,5,a chcialabym tak 55-58,ale to sie jeszcze zobaczy.jak zoladeczek sie skurczy to i w swieta nie bede mogla go rozepchac:)) do wakacji jest jeszcze sporo,wiec napewno(tfu,tfu) bede "laska":)) czego i wam dziewczynki kochaniutkie zycze z calego serca,bo nie ma nic lepszego jak podobanie sie samej sobie:)))czyz nie mam racji? Odpowiedz Link
fasolka28 jestem z Tobą 14.12.07, 10:06 witam, ja dzis zaczynam diete. co prawda nieco inną niz 1000kcal, ale walka to walka. nie martw sie, jak juz wszystkie pochudną to ja zostanę z Tobą na polu walki. a noż kolo lata będziemy laseczki a wtedy dołaczą nowe kandydatki do chudnęcia?? pozdrawiam, trzymam kciuki, nie dajmy sie !!! Odpowiedz Link
julia136 Re: jestem z Tobą 14.12.07, 15:28 witamy w naszych szeregach.mozesz napisac cos wiecej o sobie?ile latek,ile wazysz a ile bys chciala:))u mnie dzis tradycyjnie kawka,wczoraj bylam u kolezanki i poczestowala mnie ciachem:(((o zgrozo do wczorajszego musze dodac 700 kcal.w sumie wyszlo ok.2000,ale mam nadzieje,ze nie zaszkodzi.dzis kara za wczoraj same owoce(uwielbiam jablka)+1/2 normalnych posilkow jakie byly na 1000kcal.tak planuje i planuje,ale czy naprawde dam rade?????hmmm zobaczymy...:)) Odpowiedz Link
a.hysa Re: jestem z Tobą 14.12.07, 22:02 eee nie martw sie malymi kroczkami i do przodu.... ja tez mam ciastka za soba:))) bylam u meza siostry na kawie a ona mnie zna od tej slabej strony i ciastka postawila na stol, przyznam sie oprawie wszystkie opedzlowalam... ja jak widze slodycze to je jem w ilosciach ile ich jest... naprawde, jak ktos da mi kiogram cukierkow to je opieprze. dlatego sama nie trzymam slodyczy w domu naprawde nic nie kupuje... chociaz znam sie na moich zlych nawykach pozdrawiam Odpowiedz Link
a.hysa Re: jestem z Tobą 15.12.07, 08:04 witamy w naszym gronie , i tak jak juz kolezanka napisala napisz sos wiecej o sobie abysmy wiedzialy z czym startujesz, i jakie sa twoje zamiary w kilogramach??? i jaka dioete stosujesz.. ok? Odpowiedz Link
a.hysa Re: nio i ja zaczynam 15.12.07, 08:02 hey dziewczyny sory ze tak malo pisze ale bardzo bussy jestem ostatnio, fakt czytam reguralnie wypowiedzi i jestem z wami ale przed swietami mam troszkie roboty( sprzatana, i nie mam czasu na pisane na necie... fakt fakrem diete trzymam, ok? mama tez nadzieje ze wy tez!!! obiecuje po swietach i nowym roku pisac wiecej,ok? Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 15.12.07, 17:49 ja sie nie gniewam :))trzymam diete i sama sie sobie dziwie,ze trzymam,waga mi sie zatrzymala,wiec chyba ide w dobrym kierunku. dzis kawka,2*wasa + salatka wazywna(100g).a pozniej jak zwykle cos wymysle:)porzadkow tez mam troche do zrobienia przy 2 dzieciakow jest co robic a i za kazdym razem chalupka wyglada jak po huraganie he,he.mam co robic,dbaja o zajecie dla mnie(nawet mezus):)) pozdrawiam was milusinskie...c.d.n. Odpowiedz Link
fasolka28 Re: nio i ja zaczynam 16.12.07, 16:42 witajcie, ja jestem na diecie urozmaiconej, wspomaganej preparatami z NATURHOUSE. niestety nie wiem co jest w tych specyfikach,pije je 2 razy dziennie przed sniadaniem i kolacją, najpewniej jest to białko. oprocz tego jem zgodnie z zaleceniem dietetyczki. sa produkty zabronione i dozwolone. dozwolonych jest na prawde duzo, wiec nie ma mowy o chodzeniu na glodniaka. dzis dzien 3 i jestem zadowolona i to bardzo. mam 176 cm waga 80kg, docelowo 65kg, jak sie uda to i mniej. dodatkowo 3 razy w tygodniu spinning ( rowerki stacjonarne) bardzo meczące, spala sie ok 800kcal w ciagu godziny. jesli macie jakies pytania to chetnie odpowiem. poki co nie mam atakow na slodkie - a wlasnie slodycze byly moim przeklenstwem. od kilku lat nie jem chleba bialego, ziemniakow i posilkow po 18. mimo ze duzo cwicze nie mogla schudnąc, wazylam ciagle 75 ale od jakiegos czasu przytylam 5 kg. tzn od rowerkow nogi i dupa jedrne i smukłe, ale zaczelam tyc w brzuchu. dietetyczna mowi ze mam spowolniony metabolizm ( musze jesc 5 malych posilkow a nie jak do tej pory 3 wieksze). oprocz tego wyliczyla mi ze mam ok 4 kg plynow ustrojowych ( zatrzymanie wody) i ok 8 kg tluszczu do zrzucenia. tak to wyglada na dzis, w czwartek ponowne pomiary, bede informowac na bieżąco, ale na forum jestem regularnie wiec niedlugo sie odezwe. trzymam za was i za siebie kciuki buzka Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 18.12.07, 14:47 no dziewczynyw zwiazku z tym,iz swieta zblizaja sie w zastraszajaco szybkim tepie zycze Wam ZDROWYCH POGODNYCH SPOKOJNYCH SWIAT BOZEGO NARODZENIA i oczywiscie jak na tradycje przystalo SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU.a tak poza tym prosze o nie przerywanie naszych postanowien,jako wiedzma bede wszystko widziala:)))jesli ktoras z was tu zajrzy prosze o odp. co o tym sadzi.od jakis 3-4 dni waga u mnie stoi.moze powinnam jeszcze uciac jakies 200 kcal,a moze tak po prostu ma byc?dzieki za odpowiedz.pozdrowka:))) Odpowiedz Link
fasolka28 Re: nio i ja zaczynam 18.12.07, 15:31 witam ponownie, uważam ze nie powinnas nic zmieniać. moze jestes akurat przed okresem? moze to chwilowe? teraz obetniesz 200 kcal a na swięta przyjmiesz o 200 za duzo i tylko niepotrzebnie sie bedziesz meczyc. proponuje teraz nic nie zmieniac, by nie czuc głodu ale i na świeta sie pilnować ( małe grzeszki dozwolone). Tobie również Wesołych Świąt, spelnienia marzen, wytrwalosci w odchudzaniu i szampańskiej zabawy sylwestrowej, Pozdrawiam Odpowiedz Link
a.hysa Re: nio i ja zaczynam 18.12.07, 16:22 hey kobitki, alez te swieta sie szybko zblizaja, normalnie na nic nie mam czasu, jak zwykle prezenty robimy na ostatnia godzine na dodatek wymyslilam cobie duze generalne porzadki wiec aly czas cos robie, nadal sie dietuje, nawet jem mniej bo nie mam czasu na porzadne posilki, i tylko 3 razy dziennie, fakt duzo pije., ale wracajac do swiat to i ja przesle zyczenia wam: Cudownych Świąt Bożego Narodzenia Rodzinnego ciepła i wielkiej radości, Pod żywą choinką zaś dużo prezentów, A w Waszych pięknych duszach wiele sentymentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija. do uslysdzenia Odpowiedz Link
domininisia optymistycznie 19.12.07, 23:43 witam ponownie, dawno nic nie pisałam, za to cały czas was czytałam :) W sobotę wyprawiałam urodziny więc dieta poszła w zapomnienie, a że wczoraj wypadł dzień urodzin to i wczoraj pozwoliłam sobie na zbyt wiele :) No ale cóż. Dziewczynki kochane, dietę po świętach na pewno będę kontynuowała, z efektów po 2 tygodniach (mimo iż praktycznie codziennie podjadałam coś słodkiego- ale w małych dozwolonych pod względem liczby kalorii ilościach) jestem bardzo zadowolona - obecnie ważę 48,6kg (ale ostatnio było i 48kg), niestety jak mówiłam pofolgowałam sobie trochę :) poza tym -5cm mniej w talii, -3cm w biodrach i -2cm w udzie. Dodam jeszcze że z ćwiczeń uprawiałam tylko 4x dziennie spacery z psem :). Narazie do świąt będę się pilnowała. Planuję 3 dni kontrolowanego ( mam przynajmniej taką nadzieję) obżarstwa, gdyż pyszności świątecznych nie będę w stanie sobie odmówić. Ja także życzę wam wesołych, radosnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku. No i trzymajcie się cieplutko. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
a.hysa Re: optymistycznie 20.12.07, 08:06 nio to wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek, pogody duche , i spelnienia wszystkich marzen, pozdrawiam aga Odpowiedz Link
julia136 Re: optymistycznie 20.12.07, 18:31 a ja potrzebuje wielkiego kopa nie powiem gdzie bo wszyscy wiedza.ostatnio sie obzeram,choc nie przekraczam 2000kcal,ale to i tak za duzo.BARDZO PROSZE o PORZADNE OPIERNICZENIE(to bylo bardzo delikatnie)MNIE.po prostu wspacie mi teraz potrzebne,nawet nie chce myslec co bedzie w swieta:((((naprawde ochrzan mi jest potrzebny,ale taki naprawde bardzo mocny,zebym was znienawidzila PROSZE zlitujcie sie i dajcie mi tego kopala,z gory dzieki wielkie.a.hysa chyba od ciebie tego kopa oczekuje,bo jestes najczesciej,niby porzadki,dziecko,ale i tak pewnie kompa masz caly czas na swoim oczku:))pozdrawiam wszystkie laski:))))p.s.nie obraze sie jak mnie obrazicie,wyzwiecie od grubasow itp.itd.wlasnie na to czekam:) Odpowiedz Link
a.hysa Re: optymistycznie 21.12.07, 08:02 julia, nie martw sie przez te porzadki i ta cala swiateczna bieganine ja diety tez tak bardxzo dokladnie nie przestrzegam, staram sie jak mogie, ale..... jest wiele zo zyczenia, wiec krzyczec nie bede, bo wiemy jakie beda kosekwencje, jak na dluzsza mete bedziemy sie objadac, nie stresuje cie swietami, bo wiadomo to czas lenistwa i obrzatstwa, chcialabym aby bylo inaczej, ale, po swietach, wracamy w progi diety!!! i do koleknych swiat mamy duzo czasu, wiec to wsztstko zrzucimy, , u mnie waga staniela, od tygodnia jak zaczarowana, ale sie tym nie przejmuje, bo po swietach, wracam do dietki to juz postanowione Mowisz sprzatanie, wczoraj cala chalupe na kominie postawiam, sofe odsunelam, okna pomylam, w sypialnie za lozkami posprzatalam, w ogole na cycuz glancus wypucowalam , dzis czeka mnie prasowanie i trche zakupow, a reszta zakupow w niedziele z moim M. Moj maly aniolek wczoraj dobrze sie spisal i spal prawie caly dzien, wiec tak przyjemnie bylo sprzatac, oczywiscie jak mam przerwe na jezonko czy kawkie, to wtedy szybko na forum , i czytam i odpisuje:), do juz regula.:) pozdrawiam , i mam nadzieje ze dzis bedzie lepiej:P Odpowiedz Link
julia136 Re: optymistycznie 21.12.07, 15:04 oj bedzie lepiej-MUSI BYC:))ja juz silke tak zaniedbalam,ze szok.staram sie nie jesc duzo,a raczej tego kalorycznego.u mnie porzadki dobiegaja konca.dzis tylko kurze zetre i odkurzacz w ruch pojdzie,ale najpierw pranko trzeba nastawic,a uzbieralo sie oj uzbieralo.pozniej tez zakupki zrobic trzeba.a jutro-no coz tylko i wylacznie kuchnia i stanie przy garach:)))oczywiscie z rana zawsze kawka u mnie musi byc i czytanie tego i owego:))pozdrawiam i dzieki za slowa otuchy(na wlasnego chlopa nawet liczyc nie moge:(() Odpowiedz Link
a.hysa Re: optymistycznie 22.12.07, 08:49 ach z tym chlopem to mnie rozbawilas:) Moj ja tylko mowie ze sie odchudzam to robi glupia mine i pyta sie dlaczego bo jemy tak odpowiadam jaka jestem... nigdy nie powie ze schudlam, i tylko jak zle wygladam to cos nabaknie!!! ach Ci faceci!!! Chyba nigdy ich nie zrozumiem., U mnie tez juz posprzatane, jeszcze w wigilie rano conieco poodkurzac i kurz raz jeszcze zetrzec, wczoraj sobie zaszalelismy i porobilismy prezenty, dla rodziny, i kupilismy troche winka, i musze sie pochwalic, maz poszedl doszukac kartek swiatecznych, a ja wypakowalam, babka poprosila mnie o dowod. no no myslalam ze skonam!!! mimo ze mialam malego przy sobie, fakt duzo ludzi mi mowi ze mlodo wygladam ale zeby ze tak mlodo nie ukrywam na karku 26 lat:)))))) a co do mojego djetowania, to wczoraj mialam dobry dziem bo tylko kolacje zjadlam i to niewielka, na reszte po prostu nie mialam czasu tylko redbula w ciagu dnia wypilam aby mi skrzydelek dodal:) pozdrawiam aga Odpowiedz Link
domininisia Re: optymistycznie 24.12.07, 13:21 witam, dawno nie zaglądałam do was, ale cały swój wolny czas spędzałam przy garach. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wam wiele radości, dużo zdrowia i wytrwałości w dążeniu do doskonałości. Niech nadchodzący Nowy Rok przyniesie wiele dobrego. Pozdrawiam serdecznie. I Wesołych Świąt :) Odpowiedz Link
julia136 Re: optymistycznie 26.12.07, 17:48 dziekuje bardzo za zyczenia,przepraszam,ze tak pozno.no dziewczynki kochane ja zaczne diete po nowym roku,bo tyle jedzenia zostalo,ze szok:))do tego jestesmy zaproszenia na sylwestra do znajomych i pewnie bez jedzenia sie nie obejdzie.ale zanim do nich pojedziemy zaczne sobie chyba robic oczyszczanie organizmu,bo jakas taka ciezka sie czuje.do tego mam problem innego rodzaju,na ktory cierpie juz od dziecka:((no,ale moze po oczyszczaniu bedzie lepiej:))pewnie sie domyslacie o co chodzi:)) Odpowiedz Link
a.hysa Re: optymistycznie 27.12.07, 07:43 julia ja do ciebie dolanczam, u mnie mikolaj przyniusl tone slodyczy, i sama nie wiem jak sie powstrzymac aby ich nie jesc, w swieta sie objadalam:) wiec dieta poszla w zapomnienie, ale jak tu sie nie objadac ja taki spaczny obiadek zrobilam gosci pelno, i tak milo bylo... w nowy rok bedzie poprawka:) Odpowiedz Link
justynajurzysta Re: nio i ja zaczynam 29.12.07, 10:53 ja również zaczynam... od dziś... stosowałam już kiedyś tą dietę, stąd wiem że jest skuteczna. Niestety zachłystnęłam się pierwszymi efektami i zaczęłam się objadać. W tej chwili przy wzroście 162cm, waże ok 67kg. a przez wiele lat (podstawowka, liceum) ważyałam 54- 56. Mam już na prawdę dość niedopinających się spodnic, a także komentarzy : ale się poprawilaś itp. Tak więc do dzieła!!! Ps. jeszcze jedno: w wigilię nie wytrzymały moje spodnie i pękły w kroku Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 29.12.07, 18:46 NO WITAMY,WITAMY KOLEJNA KOBIETKE:))RAZEM BEDZIE RAZNIEJ.JA ZACZYNAM OD NOWA PO NOWYM ROKU,BO I TAK JESZCZE SYLWESTER PRZED NAMI:))WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU KOCHANIUTKIE:))) Odpowiedz Link
fasolka28 dieta w nowym roku 02.01.08, 09:54 witam dziewczyny ! ja w nowym roku kontunuuje dietkę. udalo mi sie do swiąt zrucic 1,5 kg + 2,5 l zatrzymanej wody. co prawda przez siwęta nabralam 0,5 ale na szczescie wody, tluszczyk bez zmian. nastepne pomiary 03-01. mam nadzieje ze sylwetrowe jedzonko nie pozostawi po sobie trwalych sladow :-)). jakie diety przechodzicie?? ja : 1 tydzien : urozmaicona 2 tydzien : pomidorowa + anasowa 3 tydzien : anasowa + oczyszczająca duza buzka 2008 :-))) Odpowiedz Link
klaudynka5 Re: nio i ja zaczynam 02.01.08, 09:58 Wczoraj wieczorem zapadła ostateczna decyzja o zrzuceniu kilku kilogramów. Zmobilizowała mnie do tego spódniczka, którą moje dziecko wyrzuciło z szafy, podczas zabawy. Spódniczka którą kupiłam 3 lata temu. Okazało się, że sie w nią nie mieszczę. I brakuje mi sporo. Po ciąży (dziecko ma 14 miesięcy) wróciłam do wagi sprzed ciąży, ale przez ostatnie 4 miesiące znacznie przytyłam, chyba za dużo jem, zwłaszcza wieczorami i w nocy. Muszę zrzucić około 7kg. Najgorsze będą pierwsze 3 dni, a później organizm się przywyknie. Odpowiedz Link
fasolka28 witamy 02.01.08, 11:13 witamy wsród zdetermonowanych, walczących :-))) zyczę powodzenia i wytrwalosci. czy juz sie zdecydowalaś na jakąś konkretną dietke?? pozdr. Odpowiedz Link
julia136 Re: witamy 02.01.08, 20:01 witamy,witamy...:)) ja mam teraz tez do zrzucenia 7-10 kg,byloby mniej,ale te swieta bede bardzo dluuuugo wspominac.wszystko na marne u mnie.ale czas sie podniesc z dolka i walczyc od poczatku,wiec zaczynam juz jutro.brzusio troche rozepchany po tych swiatach,ale moze sie uda:))musi sie udac,do swiat wielkanocnych troche jeszcze zostalo......hehe pozdrawiam wszystkie laski:))) Odpowiedz Link
fasolka28 do julia 03.01.08, 13:52 witam, mysle ze nie jest az tak zle, na pewno niejeden zjadl wiecej ;-))). teraz bedzie dluzszy okres bez szalenstwa świątecznego, a do lata kupa czasu wiec na pewno efekty będą. pozdrawiam Odpowiedz Link
a.hysa 03.01.08. 03.01.08, 08:50 witam wszystkich w nowym roku!!! niestety prze ostatnie 2 dni bylam bardzo zajeta i nie mialam czasu na klikanie na necie, ale od dzis, to sie zmienia, zycie wraca do normy, i juz nie ma tej swiateczno- noworocznej bieganiny, wiec wracam do was... a znow mam z czym, bo mi sie przytylo:(/, wiec do dziela tak jak wczesniej bede zamieszczala co jem, bo to mi pomaga w trzymaniu sie jadlospisu tak wiec dzis mamy w jedzonku: I śniadanie 250 kcal 3 lyzki muski ze szklanka mleko 0.5%, Obiad 390 kcal Tzatzyki z chlebkiem pitta, szklanka herbaty owocowej bez cukru. Tzatzyki z chlebkiem pitta 500 g ogórka zielonego obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Rozgniecione 2 ząbki czosnku, zmieszać z 200 ml kwaśnego mleka i przyprawami, dodać koper i 5 łyżek kefiru. Przyprawić i połączyć z ogórkiem. Podawać z chlebkiem pitta. Podwieczorek 115 kcal Zupa z owoców mieszanych 100 g jabłka umyć, podzielić na cząstki, usunąć gniazda nasienne, rozgotować i przetrzeć. 20 g jeżyn i 10 g dzikiego bzu umyć i przecisnąć na sok. Skórki po tych owocach zalać wodą, zagotować, przyprawić zawiesiną z 1/2 łyżeczki mąki i 4 łyżek mleka 0,5%, zagotować. Dodać 1/2 łyżeczki cukru do smaku. Podawać z grzankami. Kolacja 244 kcal Kotlety z cukinii, kromka chleba pełnoziarnistego posamrowanego niskokaloryczna, wysokogatunkową margaryną Kotlety z cukinii 350 g cukinii obrać i pokroić w plasterki Obtoczyć w bułce tartej i smażyć na rozgrzanej oliwie. pozdrawiam i milego dnia zycze Odpowiedz Link
klaudynka5 Re: 04.01 - mój drugi dzień 03.01.08, 10:27 Wczorajszy dzień udało mi się przetrwać i nawet głód mnie nie męczył, chyba dlatego, że jestem bardzo zdeterminowana. Tylko nie wiem na jak długo tej determinacji starczy. Stosuję dietę 1000kcl. W ustaleniu diety bardzo mi pomogła strona internetowa www.twojadieta.pl Jest tam sporo ciekawych artykułów oraz program indywidualnej analizy diety. Serwis co prawda jest częściowo płatny, ale udało mi się kiedyś skorzystać z promocji i miałam tydzień za darmo. Jeżeli chodzi o ćwiczenia to mam na płytach DVD aerobic i pilates oraz rowerek stacjonarny. Co prawda wczoraj jeszcze nie ćwiczyłam, dzisiaj raczej też nie będę miała czasu ale od jutra zaczynam ćwiczyć. Na początek 10 minut rowerka i 20 minut aerobiku. Z preparatów dodatkowych mam Thermo Speed, firmy Olimp. Zacznę go brać dopiero wtedy jak rzeczywiście zacznę regularnie ćwiczyć. Jest to preparat, który pomaga spalić tłuszcz, ale jest przeznaczony dla osób aktywnych fizycznie. A mam takie pytanie, czy któraś z Was je owsianke? Jest podobno bardzo syta, reguluje trawienie. Jak jecie to podrzućcie jakiś przepis żeby oprócz tego, że jest zdrowa, była też smaczna. Odpowiedz Link
fasolka28 owsianka 03.01.08, 13:47 witaj, ja owsianki nie jem, jestem na diecie NATUR HOUSE i tam sie nie jada kasz, makaronow, ryżu, ziemniaków ani bialego chleba, wiec nic na temat owianki ci nie powiem. wiem natomiast ( dotyczy to kazdej diety) ze glodzenie sie nie sluzy. owszem po kilku dniach waga ci spadnie, ale to na skutek zgubienia wody. musisz jesc male porcje ale czesto ( 4-5 posilkow dziennie) wtedy, dostarczając dietetyczny posilek, zoladek ci pracuje, a przez to rozkręca sie metabolizm ( ktory niestety przy glodowkach, zadkich i nieregularnych posilkach zwalnia). no i nie jedząc nie bedzie sil na cwiczenia. trzymam kciuki za rowerek. sama jestem jego fanką, tyle ze 3 razy w tyg. chodze do klubu na spinning ( w ciagu 45 min spala sie ok. 800 kcal) wiec rowerek jest bardzo efektywny, a przy tym malo kontuzyjny. pozdrawiam Odpowiedz Link
a.hysa 04.01.08 04.01.08, 08:16 I śniadanie 305 kcal 3 lyzki musli z mlekiem II śniadanie 133 kcal Mus morelowy, szklanka wody niegazowanej. Mus morelowy Z 5 sztuk umytych moreli wyjąć pestki, rozgotować w 1/2 szklance wody i przetrzeć. Łyżkę mąki kukurydzianej rozmieszać z niewielką ilością zimnej wody, wlać do przecieru, mieszając zagotować. Z jednego białka ubić pianę i połączyć z przecierem, chwilę ubijać i wystudzić w kompotierce. Obiad 300 kcal Tarta z pomidorami, , szklanka herbaty z cytryna bez cukru. Tarta z pomidorami (6 porcji, każda 297 kcal) Szklankę mąki wsypać do miski, łyżkę odłożyć do posypania stolnicy, dodać sól i pokrojoną 1/2 kostki niskokalorycznej margaryny. Siekać nożem, potem wyrobić rękoma ciasto. Rozwałkować i przenieść na wyłożoną papierem do pieczenia formę, dokładnie wylepić dno i boki. 750 g pomidorów umyć, dwa odłożyć, pozostałe sparzyć, obrać, pokroić na drobne cząstki i rozgnieść je widelcem, oprószyć solą. Spód ciasta pokłuć widelcem, przykryć pergaminem i wstawić do piekarnika, piec w temperaturze 200 stopni C około 5 minut. 6 jajek wbić do misy, dodać pojemnik jogurtu naturalnego bez cukru (150 g) i miąższ pomidorów, ubić dodać pieprz i sól. Ciasto wyjąć z piekarnika zdjąć pergamin i wylać na ciasto masę jajeczno pomidorową. Ponownie ciasto wstawić do piekarnika i piec w temperaturze 180 stopni C około 25 minut. Odłożone dwa pomidory pokroić w cząstki ósemki i położyć dekoracyjnie na tarcie. Ciasto po raz ostatni wstawić do piekarnika i piec w temperaturze 180 stopni C około 5 minut. Kolacja 230 kcal Dwie kromki chleba pełnoziarnistego posmarowane niskokalorycznym serkiem z ziołami, z plastekiem szynki z indyka , szklanka kawy zbozowej bez cukru. oto moj jadlospis na dzis pozdrawiam Odpowiedz Link
fasolka28 4.01.08 04.01.08, 08:59 witam, po wczorajszy opomiarowaniu, okazalo sie , ze pomimo folgowania sobie na swięta i sylwestra udalo mi sie nie nabrac, malo tego, udalo sie nawet zrzucic 0,8kg. alo bo malo ale to prawie kilogram mniej !!! gdbyby nie swięta byloby wiecej na minusie. teraz to sie dopiero zmobilizowalam, nic tak nie dziala jak pojawiające się efekty!!!! chyba jednak ta dieta dziala, hihi żyucze wszystkim wytrwalości - wczesniej czy pozniej to sie oplaci !!! do zrzucenia : nadal dużo zapał : pelen energia : na full Odpowiedz Link
a.hysa 05.01 05.01.08, 11:47 hey sama nie wiem co mi jest po prostu caly czas bije sie z myslami o jedzeniu odtatnimi dniami, musze to przeyrwac... ale jest ciezko!!! a dzis moj jadlospis wyglada tak sniadanie 3 luzki musli z szklanka mleka II sniadanie szklanka kefitu obiad 2 tosty francuskie 2 kromki chleba obtaczamy w jajku i smazymy na oliwie, do tego troszkie serka feta podwieczorek chyba szklanka kefiru kolacja salatka warzywna to tyle na dzis.. i musze sie pilnowac, a i w miedzy czasie oczywiscie wode popijam:) pozdrawiam i milego dnia Odpowiedz Link
domininisia Re: 05.01 07.01.08, 21:01 witam, od dzis spowrotem się z wami dietuje. Pierwszy dzień nie był idealny. Śniadanie: serek wiejski ok173kcal Obiad: gorący kubek pieczarkowy ok90kcal Sezamki: ok150kcal Mały snikersik (jak to tam się pisze)nie wiem ile może mieć i lizak chupa-chups Odpowiedz Link
domininisia Re: 05.01 07.01.08, 23:23 eeeeee no i kolacja, kajzerka biały ser i miód... ja chyba się tym razem nie wyrobię w limicie... Odpowiedz Link
fasolka28 walka z glodem 08.01.08, 08:01 witajcie dziewczyny, czesto czytam ze strasznie cierpicie z powodu glodu, a jednoczesnie jecie pieczywo i slodycze. ja tam specjalistką nie jestemale moze zamiast tego zjedzcie konkretną miske warzyw gotowanych na parze ( przyprawionych, najlepiej bez soli, ale jak ktos musi to odrobina nie zaszkodzi) + piers z kurczaka pieczoną w folii a najlepiej jakąs chuda rybę. ja od 4 tygodni nie jem : - makaronu - ryzu - bialego pieczywa - ziemnaków a mimo to najadm sie do syta, a co najwazniejsze, tygodniowo gubię kg tluszczu i wodę. nie jets to mzoe zawrotne tempo, ale ZDROWE tempo. jak czytam te wasze jadlospisy to wam szczerze wspolczuję. toz to mikro porcje, a potem dojadacie batonami - gdzie tu sens??? dlatego ze jecie malo, glodzicie sie, spada wam cukier i macie ciagoty na slodkie. a najbardziej rozbawila mnie kolezanka, ktora pyta ile kcal ma lizak :-)) pozdrawiam wszystkie nie katujcie sie !!! jedzcie z głową !!! Odpowiedz Link
domininisia Re: walka z glodem 08.01.08, 12:09 zgadzam się. Ja nie odstawiam całkowicie, ani pieczywa, ani makaronów, boje się że po skończeniu diety zawita u mnie efekt jojo, jem poprostu wszystko w wyznaczonym limicie kalorycznym. Pozdrawiam Odpowiedz Link
fasolka28 Re: walka z glodem 08.01.08, 13:38 poperam, wszystko w granicach zdrowego rozsądku. tyle ze ja z wlasnego doswiadczenia widzialam ze na moje cialo nie dizla ograniczenie weglowodanow - musialam je calkowice wyeliminować. dlatego jem duzo owoców ( oprocz babanow, winogron, awokado), warzyw ( bez marchwi, ziemnakow) no i chude mieso ( kurczak : filet i udka ale bez skory) duzo duzo ryb ( sola, panga, dorsz, morszczuk, mintaj). nie ograniczajcie dziewczyny jezenia na maxa, bo potem sie chce slodyczy, no i glodowki na 100% powoduja efekt jojo po zakonczeniu. organizm zmagazynuje to co mu odebrano. pozdrawiam dominisie i zycze wytrwalosci!!! damy rade !!! Odpowiedz Link
domininisia Re: walka z glodem 08.01.08, 17:19 pewnie ze damy rade, innej mozliwosci nie ma :) ja dzis na sniadanko zjadlam kajzerke + serek + miod (obliczylam ze to okolo 400kcal (ups - ale to w sumie energia na caly dzien), potem paczk sezamek (znowu pofolgowalam 174kcal), i goracy kubek 38kcal. ciekawa jestem, moze wiecie ile kcal ma lizak chupa-chups? :) razem wyszlo okolo 640kcal. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
fasolka28 Re: walka z glodem 09.01.08, 09:59 witaj Dominisia, no ty kobieto mnie rozbrajasz z tymi swoimi "grzeszkami" po co ci ten miód??? toz to sam cukier!!! nie lepiej zjeśc owoc??? zjedz zamiast tego lizaka 2 pomarancze - zapchasz zoladek na kilka godzin, a ochota na slodycze minie prędziutko. buzka Odpowiedz Link
julia136 Re: walka z glodem 08.01.08, 18:21 no,co prawda to prawda.fakt,ze ja jem raczej z nudow i po dzieciach:(u mnie oczyszczanie organizmu,ale chyba sie sama troche oszukuje.myslalam,ze dzis sroda wiec sie troche przestraszylam,ze zre jak prosie(to za przeproszeniem),ale jak zobaczylam w kalendarzu,ze wtorek to tak sobie pomyslalam,ze zaczne naprawde goraca walke z tymi kg,bo 7 kg zrzucic nie jest wcale tak latwo,a przytyc to szybciutko mozna. prosilam was,zebyscie mnie nawet od grubasow wyzwaly i co?i nie zrobilyscie tego,a taki porzadny kop by mi sie przydal:))nie obraze sie,bo wiem ze to by mnie mobilizowalo do kolejnego zrzucania tych kiloskow. tak wiec czekam moje drogie panie na opiernicz porzadny:)) dzis zgrzeszylam na sn.wlasnie to biale pieczywko,kawa z mlekiem,jablko i ten koktail oczyszczajacy organizm(ile on ma kalorii-nie wiem,musze policzyc,jak mi sie uda oczywiscie doliczyc).pozdrawiam was mile panie i zycze powodzenia:)) Odpowiedz Link
fasolka28 Re: walka z glodem 09.01.08, 10:04 witam Julia, ja obsolutnie wyzywac tu nikogo nie bede - sama powinnam byc mobilizowana :-))). powiem Ci tak, jak nachodzi mnie ochota na slodkie, albo mimo posilku oczy jeszcze by chcialy, wtedy otwieram sobie stronki na necie, albo katalogi wysylkowe na stronach gdzie laseczki sa w letnich stojach, mini spodniczkach, sexi szorcikach a najlepiej stronach z bielizną ! to pomaga i mobilizuje :-) POLECAM Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 11.01.08, 04:26 nie no dziewczyny gdzie wy jestescie?co to ma znaczyc!!!nikt nic nie pisze,czyzbyscie sobie dogadzaly jakimis lakociami a ja nic o tym nie wiem?w tej chwili prosze mi wrocic z tych oblokow i nie marzyc o jakims czyms pyszniutkim,co to sie w ustach rozplywa:))))napisalam w tej chwili wrocic na szeregi walki z tymi naszymi kiloskami.sama sie nudze i podjadam,bo nie widze nikogo.tak,tak kochane dzis makaroniku troche wtrabilam,2 kromki bialego pieczywka,2 banany,1 jablko,kawe z mlekiem i...4*wasa z serkiem,3 rzodkiewki 1/2 pomidorka(raczej malego),i chyba to wszystko.mam nadzieje,ze was nie zanudzilam:))od 2 dni silki nie ma,bo mi sie chodzic nie chce(jakis taki dziwny len we mnie wstapil),ale od jutra obiecuje sobie i wam,ze biore sie za siebie:))))pozdrawiam was leniuchy:))) Odpowiedz Link
fasolka28 jestem, jestem 11.01.08, 09:36 ja caly czas na posterunku. czworaj przeżylam male zalamanie. niestety waga spadla tylko o 1 kg ( a tak sie staralam na cwiczeniach, nawet nie oszukiwalam !!!). na szczescie mam nowy wspomagacz, powinien zdzałalac cuda na zbędny balaścik. no i nowy rogram zywieniowy - dietka owocowa. wcinam od dzis : mandarynki, pomarańczka, kiwi i ananaski ( bananki są beee!). życze wszystkim wytrwałości na weekend buźka Odpowiedz Link
domininisia Re: jestem, jestem 11.01.08, 12:30 :) a można się dowiedzieć jaki do "dopalacz", jakiś fat burner, czy coś w tym rodzaju ? :) ja nadal na diecie, od poniedziałku spadł mi kilogram. W sumie najważniejsze żebym zgubiła "oponkę" a ta jak narazie ani drgnie ;) pozdrawiam i wytrwałości życzę :) Odpowiedz Link
fasolka28 dopalacz :-) 14.01.08, 09:58 stosuję kapsulki polecone przez dietetyczke z NATURHOUSE, ale wiem ze godne polecenia są takie z apteki z wyciągiem z zielonej herbaty i L-karnityną. dobry jest tez thermospeed - ale to dla cwiczących, łyka sie go tuz przed cwiczeniami, szybciej spala kalorie i zwieksza wydajność, czlowiek sie tak szybko nie meczy, wiec jest wiecej sil do cwiczen a przez to do spalania. ale dla "leniwszysch" polecam te z apteki, nazwa...... BIO CLA z zieloną herbatą. pozdrawiam Odpowiedz Link
julia136 Re: nio i ja zaczynam 16.01.08, 04:55 no dziewczyny,widze,ze tu coraz rzadziej wszystkie zagladamy,nieladnie,nieladnie.ja tam od poniedzialku jestem znowu na dobrej drodze+silka(6o-90min.).nie moge tylko brzusia za cholere zrzucic,moze mi sie juz miesnie rozrastaja:)))napiszcie gdzie najpierw zchudlyscie,wszak to juz przecie dlugo na tej naszej dietce jestesmy:))pozdrawiam i zycze powodzenia w dalszym zrzucaniu tluszczyku... Odpowiedz Link
a.hysa Re: nio i ja zaczynam 17.01.08, 08:22 dziewczyny! nio ciesze sie ze wszystkie nadal trwaja w posztanowieniu,u mnie po malutku, i ze wzgledu na nawal pracy rzadko sie odzywam na necie, niestety po moim macierzynskim powrocilam do pracy! ach paskudztwo pierwszy dzien wspominam okropnie bo maly zastrajkowal i nie chcial jesc od taty, poszedl glodny pcia, ja tez to przezywalam, caly dzien nic nie moglam jesc a i biegunki dostalam, normalnie katastrofa byla! co do djety to nadal trzymam morze nie taka regorystyczna ale jest, w planach zrzucenie 2 kg do marca, kiedy to jade do polski i mama szykuje impreze, dla mojego meza, chcialabym ladnie wygladsac, i sie czuc dobrze ze swoim cialkiem, dlatego chce conieco jeszcze rzucic, mysle ze mi sie uda, na dodatek jak mam czas to ucze sie meza jezyka, wiec tego wszystkiego mi sie nazbieralo, i nie mam czasu klikac, fakt faktem podczytuje, ale na tym sie konczy, na podczytywaniu, sciskam was wszrstkie i trzymam kciuki w dalszych bojach pozdrawiam aga Odpowiedz Link
klaudynka5 Re: 3 tydzień diety 17.01.08, 11:08 Mój organizm zaakceptował dietę już kilka dni temu. Wieczorami wreszcie nie jestem głodna. Tak kolo 19 jem pomarańcze i spokojnie wytrzymuję do rana, a właściwie do godziny 10, bo o 10 jem śniadanie. A najważniejsze jest to, że chudnę, tylko nie wiem ile już schudłam, bo mam zamiar zważyć się dopiero pod koniec stycznia. Odpowiedz Link