kropka1005 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 09:40 dokładnie:), jestem już po porannej kawie z mleczkiem a za chwilę przygoruję sobie koktail, tylko nie wiem jaki kakaowy, truskawkowy czy owoce leśnie i czy zrobić go na wodzie czy mleku? Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 09:40 wiem wiem, tez problemy sobie stwarzam:) Odpowiedz Link
surflife Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 09:43 ja robie na wodzie:) i sobie rozbijam 'sniadanie ' na poł. Zjadlam poł kakao:) kropka skad jestes? Odpowiedz Link
surflife Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 09:57 na pół bo próbuje sie oszukac , ze zjem wtedy wiecej:) no tak ..ja mam 171 i 77 kilo. chce zrzucic....20. Ktos mnie przebije?:) Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 10:00 pewnie ja, choc na razie chce chociaz 10.mam164 i waze 88 tyle ze jestem grubokoscista i pewnie wiecej jak z 15 to nie brede opotrzebowac...zobaczymy.Czyli jesz w sumie 6 posilków? ja dzisiaj spróbuje 3 i sobie zobacze jak bedzi mi z tym:) Odpowiedz Link
surflife Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 10:06 nie. rozbijam tylko sniadanie. a potem obiad - 1 zupka i kolacja druga zupka. najgorsze jest to ze jestem glodna psychicznie:( Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 10:17 No kochaniutkie, gratulacje!!!!! Podjełyscie mądra decyzję. Pierwsze dni będą trudne, ale potem sielanka, zero głodu. A waga poleci...... Ja od początku, kawka bez mleka, posiłki na wodzie i tylko 3, nie dzieliłam ich ( z lenistwa ).Na 162 cm moja waga wyjsciowa to 88 kg ( o matko!!!.... jak dużo), a jak osiągnę 65 to będę laska ( ha, ha). Strasznie dopisuje mi dzisiaj humorek!!!!! Zważyłam się tylko raz po 11 dniach i bylo mnie mniej o 5-6 kg, więc jaka to radosć wejsć w ulubione spodnie. Trzymam kciuki.!!!! Będę dzisiaj zaglądać tu często, więc piszcie jak się czujecie i czy jeszce dychacie.... Pozdrawiam . Aga. Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 10:21 no to jestem po koktajlu truskawkowym - nie jest najgorszy, troszkę ciepłej wody sobie zrobiłam do tego i mi pasuje. Agnisia, jedziemy na podobnym wózku. Odpowiedz Link
anonima.anonimus Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 20.08.06, 20:48 jak osiągłaś taki spadek? ja po 2 tygodniach ścisłej (jeszcze mi tydzień został) bez żadnego podjadania z 86 kg (160 cm) straciłam tylko 2,5 kg, a wcześniej czytałam,że im więcej się ma nadwagi tym więcej i szybciej się traci, więc przy moich 30 kg liczyłam przynajmniej na 6-8 kg mniej po 1 cyklu ścisłej; nie wiem czy jest sens zamawiać kolejną DC Odpowiedz Link
betty896 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 08.08.06, 11:14 Cześć! Wiesz co mi się wydaje, że przy takim wzroście ty masz bardzo niewielką nadwagę. Twój współczynnik do wzrostu i wagi BMI= 26,3, więc wystarczy,że schudniesz do 72 kilo i wtedy wspólczynnik będzie już prawidłowy t.j 24,6, bo od 19-25 jest waga prawidłowa. Jeżeli schudniesz 20 kilo czyli do 51 kilo będziesz mieć ogromną niedowagę BMI=17,4. Nie wiem czy podjęłaś słuszną decyzję. Ja w tej chwili ważę 69 kilo przy wzroście 156 mój współczynnik BMI=27,5, ale jak schudnę do 60 kilo, to będzie idealnie BMI=24,6 i raczej nie chcę już więcej chudnąć, bo chciałabym mieć ładne kształty kobiece, a nie chcę być wieszakiem. Pozdrawiam surflife Odpowiedz Link
surflife Betty 08.08.06, 11:21 wiesz ze to nie chodzi o wage tylko o to jak sie wyglada. Mi lekarz NAKAZAL schudniecie. Naprawde wygladam Żle, mam taka figure, ze te 77 kilo to duża nadwaga. naprawde. Odpowiedz Link
betty896 Re: surflife 08.08.06, 11:56 Rozumiem, jeśli tak lekarz zalecił to wszystko w porządku. Odpowiedz Link
kropka1005 jeszcze w celu uporządkowania wiedzy 08.08.06, 10:38 moge pic herbatę kawe (z chudym mlekiem), czerwoną herbatę i ziołowe ale wszystko bez cukru.Herbat owocowych nie mozna. Czy tak? Odpowiedz Link
surflife Re: jeszcze w celu uporządkowania wiedzy 08.08.06, 10:46 mozesz pic wszystko co nie ma kalorii , a mleko najlepiej 0 lub 0.5 % Odpowiedz Link
betty896 Re: jeszcze w celu uporządkowania wiedzy 08.08.06, 10:51 Cześć dziewczyny! Ja już jestem po kawie z mlekiem, a niedawno zjadłam pół zupy, powiem, że była nawet całkiem całkiem, może nie pyszna ale zjadliwa. Wiecie wczoraj wioeczorem miałam takiego doła, że ranek już niedługo a co się z tym wiąże brak normalnego jedzonka. Jak weszłam niedawno do kuchni, tam takie zapachy gołąbki.... no oczywiście nic nie tknęłam odwróciłam się na piecie i powiedziałam moim rodzicom, ze nie maja prawa mi mówić nic o jedzeniu przez najbliższe dni dopóki się przyzwyczaję. O dalszych rezultatach będę informować na bieżąco, bardzo poddbudowuje mnie to, że nie jestem sama. Dobrze dziewczyny, że mamy wzajemne wsparcie. Pozdrawiam cieplutko Agę i inne zaczynające tak jak my. Całuski Odpowiedz Link
misiunia85 Dla wciąz głodnych;) 08.08.06, 13:45 pozwolcie ze sie wtrace;) Jak ja bylam na DC ( a zdarzylo mi sie 2 razy;) to za drugim razem rozbijalam sobie posilki:)troche to "upierdliwe" ale mozna oszukac zoladek;) Przykladowe pory: 8:00- sniadanie (1/2 saszetki) 11:00 II sniadanie (1/2 saszetki) 14:00- obiad 17:00 podwieczorek (1/2 saszetki) 20:00 kolacja (1/2 saszetki) To tyle;) POZDRAWIAM Goraco i trzymajta sie dziewuszki:) Odpowiedz Link
misiunia85 i jeszcze jedno;) 08.08.06, 13:47 Herbat owocowych nie mozna..i herbatki z cytrynka( ktora uwielbiam) tez nie mozna Odpowiedz Link
kropka1005 no i po obiedzie:) 08.08.06, 14:57 kurcze zjadłam grzybową, w smaku nawet niezła oprócz tego że strasznie czuć ten proszek ble.Na razie daję radę, nawet podoba mi się:) hehe, ciekawe jak długo bedę pełna optymizmu:) Odpowiedz Link
surflife Re: no i po obiedzie:) 08.08.06, 15:56 ja tez. tylko mam jakies skurcze zołądka:( no i oczywiscie jestem glodna. Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: no i po obiedzie:) 08.08.06, 16:22 Czesć babeczki. Własnie wróciłam z miasta i strasznie zmokłam ale od razu siadłam do kompa żeby poczytać co u Was ciekawego. Te forum działa na mnie jak narkotyk, ha,ha. Zjadłam dzisiaj batona na obiad w polewie białej czekolady, mnam, mniam. Ale Wam w pierwszym tygodniu nie polecam. Trzymajcie się, Wieczorkiem tu zajrzę. Pa. Ps. Humorek dalej mnie nie opuszcza. Odpowiedz Link
kropka1005 i po kolacji 08.08.06, 17:59 koktail kakaowy.Teraz to dopiero się zacznie...tyle godzin do rana i to bez jedzenia...oby przetrwać do jutra:)Pa dziewczyny:) Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: i po kolacji 08.08.06, 19:04 Kropeczka, trochę wczesniej ta kolacja. Ja zaraz idę robić zupkę , bo na napojach długo nie zajechałam, pije je tylko rano. Na pewno wytrzymasz, tylko się tym nie dręcz i nie mysl o tym. Przesyłam pozdrowionka!!!!. Aga Odpowiedz Link
kropka1005 Re: i po kolacji 08.08.06, 19:26 wcześniej?10 14 18 o tych porach jem posiłki.Nie dręczę się, na razie traktuj e to odchudzanie jak zabawę, obym widziała szybko efekty na wadze, to mnie motywuje jeszcze bardziej:)Ciekawe jak beata... Odpowiedz Link
kropka1005 dzień drugi:) 09.08.06, 09:50 u mnie super, własnie delektuję sie koktajlem z owoców leśnych (ciekawe ile w nim tych owoców).Czuję sie na razie ok, jedynie o 3 w nocy tak mi zaczęło w brzuchu burcześ jakbym z kilka dni nie jadła:)Dziś na obiad jarzynowa:) Odpowiedz Link
betty896 Re: dzień drugi:) 09.08.06, 10:30 Cześć dziewczyny!!!! Nie mogłam wczoraj nic napisać, bo nie miałam dostępu do sieci. Słuchajcie umierałam wczoraj z głodu, o niczym nie mogłam myśleć tylko o godzinach jedzenia. To jest okropne być głodnym!!! Żołądek zapychałam wodą, ale i tak niewiele dawało, pomimo tego, że jadłam 6 razy i tak byłam głodna, o 19 zjadłam kolację a o 22 myślałam, że oszaleję z głodu, jakoś mi się udało zasnąć, ale w nocy co chwila się budziłam. Mąż pochrapywał słodko, córeczka(1,5r.) błogo spała a ja nie. Wreszcie o 5 wzięłam książkę i zaczęłam czytać do rana. O 8 wypiłam kawę, a teraz jem śniadanko- pycha jarzynowa. Rano się zważyłam i wiecie miło jest popatrzeć na wagę kiedy po 1 dniu waga wskazuje 67,8, a ja przez cały lipiec diety i chodzenia na siłownię usiłowałam zejść do 68. Wiem że jest to woda,ale i tak mnie to trochę podbudowało. Zobaczymy jak mi dzisiaj pójdzie. Napiszcie dziewczyny, AGUŚ, kropeczka jak u was waga po 1 dniu, o ile się ważyłyście. Odpowiedz Link
agus242 Re: dzień drugi:) 09.08.06, 10:40 Czesc dziewuszki! Ciesze sie, ze sie trzymacie - slyszalyscie to juz 1000 razy, ale naprawde po 3, 4 dniach glodu juz sie nie czuje w ogole, wiec bedzie dobrze...ja dzisiaj mam ostatni (21) dzien scislej - wszystkie pomiary zrobie jutro rano. Trzymam za Was kciuki - na pewno dacie rade, po tygodniu juz ciuszki zaczynaja troszke wisiec, wiec glowa do gory!!! pozdrawiam Odpowiedz Link
kropka1005 Re: dzień drugi:) 09.08.06, 10:47 no według wagi u mnie kilo w dół no ale to woda...poza tym wiem ze waga zwykle waha się kilo w jedną kilo w drugą...wiec nie ma co mi się cieszyć:)fajnie że jarzynowa dobra, ja mam ją dzisiaj na obiadek:).Aha, zostaję na razie przy 3 posiłkach:10 14 18.pasuje mi to.Buziaki Odpowiedz Link
betty896 Re: dzień drugi:) 09.08.06, 10:48 Przed nami jeszcze długa droga do 21 dni, ale musimy wytrwać te pierwsze najgorsze dni dopóki żołądek się nie skurczy. Jutro napisz nam jak waga poleciała, jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam i dziękujemy za wsparcie. Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: dzień drugi:) 09.08.06, 12:30 Czesć dziewczyny!!!! Ja też po pierwszym dniu myslałam tylko o jedzeniu. Budziłam się w nocy i myslałam że do rana nie wytrzymam, ale udalo się. Do konca dietki 4 dni. Pamiętajcie głód minie. Ja wczoraj o 21 doszłam do wniosku,że nie jadłam jeszcze kolacji.Dobre, co? Zapomnieć o jedzeniu. Dzisiaj sąsiadka była pod wrażeniem, jak mnie zobaczyła. Bardzo ciekawa jestem ważenia w niedzielę. Pa. Trzymajcie się!!!! Aga Odpowiedz Link
anulka_99 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 09.08.06, 16:49 zawiało optymizmem. aż chce się czytać. wpadam na to forum coraz częściej bo wielkimi krokami zbliża się TEN DZIEŃ:) w zależności od przypływu gotówki:) albo w przyszłym albo jeszcze w nastepnym tygodniu.To mój drugi raz. a do szczęścia brakuje jakieś 7-10 kilo. za pierwszym razem wykupiłam diete na 7 dni. choć podobno to nie ma sensu. dla mnie miało, bo schudłam 3,5 kilo. czułam sie rewelacyjnie. ale przez swoją głupotę przybyło mi 2,5. czyli w sumie punkt wyjścia.teraz bede na DC przez 2 tygodnie. juz schudłam 25 kilo (1000 kcal i ćwiczenia)ale teraz brakuje mi samozaparcia, a wiem że DC naprawdę działa. życzę Wam dziewczyny wytrwałości. i do usłyszenia. Odpowiedz Link
anulka_99 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 09.08.06, 16:52 i jeszcze pytanie. w wielu postach wyczytałam, że pijecie kawę z mlekiem. ja bez mleka nie wypije. słyszałam jednak że mleko zdecydownaie nie. więc mozna czy nie można. PS. albo choćby taką "3 in 1". Odpowiedz Link
betty896 Re: Anulka 09.08.06, 17:09 Hej anulka! 25 kilo super!!! W tych ulotkach, które ja mam jest napisane, że można pić kawę z mlekiem 0.5% lub 1%. Ale jeśli chodzi o kawę 3 w 1 to wykluczone!!!! Tam oprócz mleka jest cukier. Więc lepiej zaparzyć zwykła kawę i dodać trochę mleka. Pozdrawiam i podziwiam za taki efekt ciężkiej pracy ( 25 kilo). Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: Anulka 09.08.06, 19:12 O matko!!! Kochana 25 kilo !!! To jest moje marzenie..... Ale cóż Tobie się udało , to przecież nam też - dziewczyny do roboty!!!! Jestem ciekawa kiedy opusci mnie dobry humorek? Przechodzę samą siebie, czy pod koniec dietki nie ma jakiegos "rozweselacza" w jej składzie?. A może tak działają na mnie luźne spodnie? Pa. pozdrawiam ze słonecznych Mazur.Aga. Odpowiedz Link
betty896 Re: Dzień drugi 10.08.06, 09:43 Cześć dziewczyny! Dziś 3 dzień diety. Wczoraj również byłam głodna, ale zajełamsię sprzątaniem w domu, a potem byłam na siłowni, więc już tak nie myślałam obsesyjnie o jedzeniu. Dzisiaj rano znowu troszeczkę jest mnie mniej 0,7 kg., czyli po 2 dniach 2 kilo mniej. To mnie dopinguje. A zaraz sobie zrobię śniadanko. Pozdrawiam Was dziewczyny. Odpowiedz Link
pysiamn Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 10.08.06, 19:16 Czy można się przyłączyć do Was dziewczyny?Dziś 1-dzy dzień na ścisłej... dopiero 1szy raz stosuję DC, nie jest źle... Dziewczynki proszę powiedzcie czy macie sposoby na te grudy? w zupce jak w zupce ale w napojach bleeeeeeeeee… Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 10.08.06, 21:10 jasne, że możan się przyłączyć:) im więcej nas tym lepiej. Ja dzisiaj się nie wyrobiłam i zjadłam tylko 2 saszetki, wczoraj zresztą też, ale to nie moja wina.Byłam u gina i okazało się (po 3 miesiącah od porodu) ze nie wyczyścili mnie dobrze i wczoraj pojechałam do szpitala a dzisiaj miałam czyszczenie i wypuścili mnie do domu.Niech szlag trafi tego lekarza.No ale wracam do Was:) ubyło mi 2,5kg więc ciesze się.Wogóle mi się nie chce jeść tylko pić. Z grudkami radze sobie tak: miksuję pociłki, albo zjadam grudki - mnie smakują:).Dzis u mnie kolacja później - koktail truskawkowy.Buziaki i do jutra. Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 10.08.06, 21:36 Czesć dziewczyny!!! Jutro wyjeżdżam i nie będzie mnie do wtorku. Jakos żal mi się z Wami rozstawać na tyle dni, ale jakos to przeżyję. Po powrocie będę miała trochę lektury do poczytania, z czego bardzo się cieszę. Bardzo lubię tu zaglądać i czytać o Waszych powodzeniach . Pozdrowiam. Aga. Odpowiedz Link
betty896 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 10.08.06, 21:47 Hej kropka! A co urodziłaś dziewczynkę, czy chłopca? Ile przytyłaś w ciąży?. Wiesz ja też powinnam była zacząć dietę zaraz po porodzie, może byłoby mi łatwiej i teraz nie musiałabym się męczyć z tym niejedzeniem. Wiesz ty mówisz, że nie jesteś głodna a ja wręcz przeciwnie jestem potwornie głodna choć tyle co zjadłam kolację. Pozdrawiam Odpowiedz Link
betty896 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 10.08.06, 21:51 Cześć pewnie, że się przyłącz do nas, będzie raźniej. Ja też pierwszy raz stosuję dietę narazie schudłam 2 kg. zobaczę jak to będzie później. Ja nie mam żadnych koktalii jedynie zupki a z nimi da się poradzić. Nie używam żadnego miksera po prostu rozcieram proszek w kubku łyżeczką i tyle, może jest prościej, bo torebki dzielę na pół, więc proszku jest mniej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 10.08.06, 22:26 hej, ja w ciąży przytyłam 12kg i zaraz w szpitalu wszystko ze mnie zeszło.Teraz doprowadzam się do porzadku. Wiesz Betty, ja myślę ze mi głód nie doskwierał z przejęcia i ze stresu, wczoraj jak sie dowiedziałam to siezałamałam.Dzisiaj musiałam być na czczo i bez picia, po zabiegu 2 godziny też, potem spałam, wróciłam do domu o 17 i dopiero zjadłam saszetkę. Ja rozcieram jak mi sie chce saszetki blenderem, bo dostałam razemz zakupioną dietką. Buziaki dziewczyny ide spać.Do jutra Odpowiedz Link
kropka1005 Dzień czwarty:) 11.08.06, 09:06 No i jak sobie radzicie?Ja właśnie spijam poranną kawkę z mlekiem.Potem chyba zjem koktajl kakaowy - superaśny.Czekam na przyszły tydzień, bo bede też próbować batonów - mam ich 5:)No i zacznę ćwiczyć w przyszłym tyg, teraz niestety jeszcze ze względu na zabieg musze sobie odpuścić.Waga moja wskazuje 2,8kg mniej:) Nieżle, ciesze się. Odpowiedz Link
kropka1005 Dzień czwarty:) 11.08.06, 21:30 Dziewczyny, podobno najgorszy. Jak wytrzymałyście?Ja super, nie wiem wogóle czy nie denerwuję Was pisaniem takim superpozytywnym, ale naprrawde, czuję się świetnie.Tylko mnie suszy.A dzisiajszy dzień przetrwałam bez problemu, bo byłam z córcią na usg, potem odwiedziły mnie przyjaciółki i tak się zroboiła21 wieczorem:)A jak mnie podniosły na duchu moje dziewuszki:)powiedziały ze bardzo schudłam i ze buzie mam taką malutką:)A ja dopiero 9 kilo zjechałam:) Jeszcze 17 dni do końca ścisłej:)Dobranoc:) Odpowiedz Link
pysiamn Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 11.08.06, 09:32 Witam, Dzięki za miłe przyjęcie, ja dziś dopiero 2 gi dzień na diecie... zaraz idę na "sniadanko", dziś jest Ok, ale wieczorem byłam głodna jak willllllk. Słyszałam, że najgorszy jest czwarty dzień, czy też tak uważacie? Trzymajcie się dziewczynki jestem z Wami :) Kropeczko gratuluję prześlicznej Alicji. Odpowiedz Link
kropka1005 dzień piąty 12.08.06, 08:46 Kurcze, tylko ja tutaj tak często zaglądam?Chyba naprawde nudzę się w domu:) Waga wskazuje 3,5kg mniej - fajnie.Wczoraj próbowałam sobie zrobić żurek i wiecie ci, wogóle mi się proszek nie rozpuścił...pływał cały czas po wierzchu.Woda była odpowiednio ciepła...musiałam go wylać bo nie dało się wypić...dziwne.Na szczęście mam maly zapasik torebek:)Powiem Wam, że najbardziej to chyba brakuje mi cukru.Tak bym się napiła kawy 3 w jednym.Tylko za tym najbardziej tęsknie i za lodami jeszczze:)A tak jest ok, traktuję tą dietę jak zabawę wiec nie mam problemu z tym że inni jedzą frykasy na obiadek a ja nie.Zmieniam swoje życie i to jest dla mnie najważniejsze.I nie poddam się.Nie ma mowy!!!Dajcie znać dziewczyny jak Wam idzie. Odpowiedz Link
betty896 Re: dzień piąty 12.08.06, 16:51 Cześć dziewczyny. U mnie waga bardzo powoli leci w dół dopiero 2,5 kg. Nie wiem dlaczego tak jest a tak chciałabym jeszcze kilka kg spaść. Dzisiaj przyjeżdża do nas teściowa, nie widziała mnie kilka miesięcy, bo dzieli nas 300 km, więc ciekawa jestem, co powie jak mnie zobaczy. A odnośnie tego co pisała kropka o żurku- to ja go nie cierpię. Tak samo jak Tobie mnie się nie rozpuszcza całkowicie, choć napierw dolewam letniej wody, a resztę uzupełniam ciepłą. Najbardziej mi smakują: jarzynowa, grzybowa i o smaku kurczaka z grzybami. Natomiast pomidorowa i żurek bleeee. Bardzo mi się chce jeść jak widzę jak inni zajadają rano paróweczki, jakja, szyneczkę to mi się ryczeć chce, że ja nie mogę. A z drugiej strony przyjemnie jest słyszeć komplementy odnoście schudnięcia. A i same zakupy ubrań też mnie już cieszą, bo fajniej jest wołać o rozmiar 42-44 niż 48. Więc odnośnie tych ubrań to znowu mam kłopot, bo odkąd się odchudzam czyli od marca ciągle muszę coś kupować, bo inne rzeczy po miesiącu są za duże i paskudnie wiszą. Kilka dni temu też robiłam porządki w szafie i stwierdziłam, że poza kilkoma rzeczami nie mam co na siebie włożyć. Ale do końca diety nic nowego nie przybędzie w mojej szafie dopóki nie uzyskam rozmaiaru 42. Więc koło się zamyka narazie nic nie jem dopóki nie skończę diety, a jak waga pokaże 60 kilo ( teraz 66,5),to będzie mój wielki sukces. A później będę walczyć żeby nie zmarnować mojego wysiłku. Ale się spisałam.... pozdrowionka dla wszystkich odchudzających się. Odpowiedz Link
kropka1005 Re: dzień piąty 12.08.06, 22:33 Hej,no i co tam powiedziała teściowa na Twój widok? na pewno była pod wrażeniem.Ja dzisiaj na obiad zjadłam pomidorową - koszmar.Muszę ją zjeść w najbliższych dniach i żurek też zeby pod koniec ame frykasy mi zostały.Czy wiecie może czy koktail i zupa mają tyle samo kolaorii?oczywiście roboione na wodzie?i jak to jest z kalorycznością batonów?Są bardziej kaloryczne?Dobranoc dziewczyny, mam nadzieję że wszystkie isę trzymacie i nie ma żadnej któraby sobie odpuściła dietkę... Odpowiedz Link
betty896 Re: dzień piąty 14.08.06, 15:23 Cześć kropka! Słuchaj pomidorowa jest paskudna to fakt, jakś taka kwaśna, no ale cóż trzeba ją zjeść. A odnośnie napoi, to są one prawie tak samo kaloryczne, jak zupy ( 141 kcl) natomiast batony napewno mają ciut więcej kalorii, ja nie mam żadnych batonów i napoi , same zupy. Nie odzywałam się tak długo bo do tej pory jest teściowa i dopiero pojedzie w środę więc nie mam już tyle czasu na myślenie o tym, że jestem głodna. Gdzieś sobie jedziemy z małą i wtedy szybciej czas mija, nawet przez te dni już nie miałam czasu jeść 3 torebek tylko 2. I rzeczywiście jak się jest zabieganym w ciągu dnia, to da rady wytrzymać na 2 zupach , gorzej jest tylko wieczorami. PApa Odpowiedz Link
betty896 Kropka masz śliczną córeczkę 12.08.06, 16:57 Ja też mam dziewczynkę Julię Wiktorię, ale moja ma już 1,5 roczku( od wczoraj) i też jest taka śliczna. Kiedy się urodziła to żadne dziecko na porodówce mi się nie podobało, tylko ona. Nie wiem czy wszystkie matki tak mają, ale ja właśnie takie miałam odczucia. A teraz jak przeglądam zdjęcia sprzed roku, to nie możemy się z mężem nadziwić, jak w tak krótkim czasie dziecko z takiej nieporadnej istotki przekształaca się w człowieka coraz to bardziej sprawnego umysłowo i fizycznie. Już pięknie biega, potrafi się wspinać, coraz to więcej rozumie jak do niej mówimy. Dzieci są takie kochane...... Odpowiedz Link
kropka1005 dzień szósty 13.08.06, 10:02 Waga stanęła...oby nie na długo boi sie zapłaczę...cały czas mi burczy w brzuchu, hehe, śmieszne uczucie.Chyba naporawde zaczynam odczuwać głód, czego wcześniej nie doświadczałam. Odpowiedz Link
misia_2000 Re: dzień szósty 13.08.06, 14:12 jezu sliczna córeczka;) oj dziewczymy ja tez na diecie dzis dzien 4 ;( ale jkos dzisiaj sie dobrze czuje o dziwo!chce schudnac ale powiejm wam z doswiadczenia uwazajcie po diecie bo idzie latwo przytyc ja juz ja stosuje ktorys raz nie wiek 5 czy 6 juz tego nie licze i obiecalam sobie ze ostatni! Odpowiedz Link
kropka1005 dzień siódmy... 14.08.06, 09:05 pierwszy tydzień za nami... czy jeszcze jesteście dziewczyny?nic sie nie odzywacie...moja waga stanęła, ale moze to soę jeszcze zmieni.Na razie 3,5do tyłu... Odpowiedz Link
betty896 Re: dzień siódmy... 14.08.06, 15:15 Cześć dziewczyny! Mija tydzień, nie wiem jak to zniosłam i nie wiem jak wytrwam kolejne tygodnie, ale niestety dopiero 2,5 kg. mniej, choć nic nie podjadałam i pilnowałam się żeby nic nie schrupać. Od kilku dni waga mi, albo stoi, albo idzie trochę do góry, a potem kolejnego spada o 0,2 - 0,3 kg, a szczególnie po siłowni ważę więcej pomimo włożonego wysiłku, potu ;ie wiem od czego to zależy zamiast chudnąć ja tyję? Ale trochę mnie pocieszyła teściowa, że schudłam da się to już zauważyć. Pozdrawionka Odpowiedz Link
kropka1005 Re: dzień siódmy... 14.08.06, 16:26 u mnie też waga się waha, ale bedzie ok, i tez stoi.A po siłowni to moż epo prostu wiecej wody pijesz i dlatego wiecej wazysz. Cieszę sie ze trwasz w dietce:) i ciesze się ze robimy ją razem.buziaki jutro zacvzynamy drugi tydzień!!! Odpowiedz Link
misia_2000 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 14.08.06, 17:17 oj dziewczyny fajnie sie macie juz tydzien za wami moj dopiero 5 dzien! ale i tak sie ciesze ze juZ PIATY A NIE pierwszy ehh ide sobie zrobic kolacje:] oczywiscie zurek Dc;) Odpowiedz Link
kropka1005 zaczynamy drugi tydzień 15.08.06, 10:45 superowo, dajcie znac jak Wam idzie:) Odpowiedz Link
betty896 Re: zaczynamy drugi tydzień 16.08.06, 15:41 Cześć dziewczyny! Obiecałam, że po wyjeździe teściowej coś napiszę o diecie. Więc tak schudłam do tej pory 3 kilo, czyli ważę 66 kg., trochę mało, ale cóż zrobić jak waga prawie że stoi w miejscu, albo tylko się waha. Dzisiaj idę na siłownię więc mam nadzieję, że przez 2 godz. coś spalę kalorii. Czuję się dobrze, a jak jestem głodna to piję, tylko mnie wkurza, że zamiast chudnąć, to organizm się buntuje. To dokładnie tak samo jak było w lipcu, gdy waga pokazała 69 kilo, to cały miesiąc ćwiczyłam i mniej jadłam ,ale niestety waga tylko drgała to w jedną, to w drugą stronę, a po zastosowaniu tej diety na początku był szybki ubytek wagi( woda)a teraz już bardzo bardzo powoli. Chciałabym chociaż do 64 zejść ale czy się uda nie wiem..... Odpowiedz Link
kropka1005 Re: zaczynamy drugi tydzień 16.08.06, 15:47 hej hej:) U mnie 5 kg w dół bez cwiczen, mam nadziejee teraz juz waga poleci po tym przestoju...a koniec coraz blizej.poszukuje prostych i sztbkich przepisow na mieszana...macie cos?poreslijcie.papa Odpowiedz Link
martop10 Re: zaczynamy drugi tydzień 17.08.06, 21:50 Przepisow znajdziesz mnostwo w necie, moka i;ubiona stronka to www.dieta.pl w ogoleto niezla stronka pozdrowionka, ja jestem po trzech dnaich scislej i zamierzam wytrzymac oby sie udalo pozdrowionka Odpowiedz Link
kropka1005 Re: martop 18.08.06, 11:14 zwracam honor, fajna stronka:) kotleciki z indyka też:)pomyliło mi ise z inna stroną Odpowiedz Link
anulka_99 Re: KROPKA, BETTY, AGUŚ 17.08.06, 21:16 no dziewczynki. jeszcze 3 dni i przyłączam się do Was:. cały czas "śledzę" Wasz wątek i zmagania z DC.:)a teraz bede opisywać swoje. odebrałam z poczty swoje jedzonko i już sie nie mogę doczekać. pełna optymizmu życze kolorowych snów. do poniedziałku Odpowiedz Link
kropka1005 dzień 11 18.08.06, 11:11 dobrze policxyłam bo juz starciłam rachubę:)? W kazdym razie moja waga pokazuje 5,5kg mniej, ciesze sie i mam nadzieję na wuiecej.Co do przepisow.Widziałam tą stronkę www.dieta.pl tylko że mnie interesują jak najszybsze do zrobienia,m mało wyszukane i nie drogie zarazem, wiec szukam i szukam różniastych. W tymtygodniu męcze pomidorową i żurewk bo niestety ich mam najwiecej:( sa paskudne. Szczegolnie jak się zurek dobrze nie rozmiesza. Piszcie kochane jak sie trzymacie bo jakoś Was tu mało... Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: dzień 11 18.08.06, 15:44 Czesć Kropka!!!!! Ja dzisiaj mam 5 dzien mieszanej. Efektów nie widać tak jak na scisłej, ale trwam. Jeszcze jeden tydzien mieszanej a potem miałam przejsć na 1000 kalorii, ale głeboko się zastanowię czy znowu nie wezmę 3 tygodni scisłej. Tak mi się podoba na tej diecie. Kilogramy lecą w dół jak szalone a ja mam jeszcze do stracenia te 15 i zaczynam się niecierpliwić. Jedego dnia się cieszę drugiego dnia dołuję ,że jeszcze taka długa droga . Ale cóż jak się tak zapasło i wygląda się jak potwór to trzeba teraz się męczyć. I tak juz pokonałam lęk przed dietą. Przepisy które Ci podałam są szybkie i proste, więc polecam. Barzdo mi smakują i jestem syta a jem pół tego co robię( a reszte mąż) . Co do pomidorowej i żurku współczuję one są wstrętne. BRRRRRRRRRRRR. Pozdrawiam i myslę,że stara gwardia trochę się wykruszyła. Poległy pokusom? Pa. Odpowiedz Link
betty896 Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 14:46 Cześć dziewczyny! Dzisiaj już jestem załamana, moja waga praktycznie stoi w miejscu, 66,2- 66.5. Nie wiem co jest grane, kiedy ćwiczę natsepnego dnia waże wiecej kiedy nie ćwiczę trochę mniej ale nie chudnę już i zastanawaim się, czy nie przerwać tej diety i zacząć od początku za jakieś 2-3 tyg. Bo skoro po 2 dniach ubyło mi prawie 2 kilo, czyli dla organizmu był to szok na tak mała zawartość kaloryczną, to może przy kolejnej próbie stracę resztę kilogramów. Poradzcie mi dzewczyny, bo nie wiem dlaczego innne chudną a ja nie, choć nie podjadam, stosuję się do zaleceń tej diety i ćwiczę. Fizycznie czuję się bardzo dobrze, mam dużo energii w sobie aż jestem zdziwiona. Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 15:28 Poczytaj Porady Aneczki, może tam znajdziesz odpowiedź. Pozdrawiam. Głowa do gory. Odpowiedz Link
voluptas Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 15:36 Przeczytałam Wasz wątek i przepraszam, wtrącę się: Betty, przede wszystkim ćwicząc tak intensywnie na DC robisz sobie krzywdę. Bo cóż z tego, że tracisz na wadze - Ty nie tracisz tłuszczu, tylko tkankę mięśniową. Dlaczego? Bo wygłodzony organizm, dodatkowo obciążony dużym wysiłkiem fizycznym, jakim są ćwiczenia - sięga właśnie do tego paliwa - mięśnie spala mu się łatwiej, niż tłuszcz. A takie "chudnięcie" nie ma nic wspólnego ze zdrowym odchudzaniem, niestety. Dlatego zastanów się nad tym, bardzo Cię proszę. Dlaczego nie chudniesz? Powodów może być kilka. Czy przypadkiem nie jesteś przed okresem i organizm nie magazynuje wody? Ja w tygodniu, w którym wypadała mi @ czasami wcale nie notowałam ubytków wagi, za to nadrabiałam w tygodniu kolejnym. Najważniejsze to nie wpadać w panikę - przerywanie diety nic Ci nie pomoże. To, że ubyło Ci na samym początku te 2 kg, to wcale nie znaczy, że schudłaś 2 kg. To po prostu jelita Ci się oczyściły, Ty ich nie zapakowałaś na nowo i stąd efekt pozornego ubytku wagi. I także dlatego we wszystkich materiałach dotyczących DC jest wzmianka, że po ścisłej może wrócić do 2 kg. To nie dlatego, że utyjesz, tylko dlatego, że Twoje jelita, funkcjonując normalnie, znowu zaczną swoje ważyć. Przerywać diety nie warto też z innego powodu - Twój metabolizm, chociaż raz potraktowany głodówką, jaką DC jest niewątpliwie, zapamiętuje to. A kiedy Ty po raz kolejny mu tę głodówkę zaserwujesz - on się broni przed spadkiem wagi, czyli mówiąc po ludzku - przy każdym kolejnym powtórzeniu diety ścisłej osiągniesz niższy spadek wagi. Wiem coś o tym - aktualnie powtarzam ścisłą po raz 5 w tym roku, schudłam juz w sumie 41 kg, ale jesli tym razem przez całą ścisłą stracę 5 kg - to odtańczę z radości kankana na uszach chyba ;) Ale obawiam się, że w sumie na 3,5-4 kg się skończy, znam swoje ograniczenia :/ pozdrawiam! Odpowiedz Link
betty896 Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 15:54 Dziękuję Voluptas! Przeczytałam informacje jednym tchem i... masz rację. Nie będę narazie przerywać diety uzbroję się w cierpliwość. W sumie już od kwietnia schudłam 19 kilo- dla mnie to dużo, ale chciałabym jeszcze te 6. Jeżeli jeszcze na tej diecie schudnę kilo-ok nie będę już rozpaczać że innym się udało nawet 9, resztę nadwagi najwyżej będę spalać później na siłowni i rozsądną dietą. Dzięki jeszcze raz. Do usłyszenia Odpowiedz Link
voluptas Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 19:13 Betty, 9 kg (i więcej!) na DC chudną osoby, które albo mają bardzo dużą nadwagę, albo nigdy wcześniej nie stosowały diet, albo... mężczyźni - mają skubańcy dobrze. Natomiast jeśli jesteś kobietą, o BMI prawidłowym lub prawie w normie, do tego odchudzającą się już czas dłuższy - cudów nie ma. Bo DC to - jak zapewne wiesz - nie czarodziejska różczka, tylko sposób na wywołanie w naszych organizmach odpowiednich procesów chemicznych, skutkiem czego mamy tracić tkankę tłuszczową. Ale niestety - tutaj do głosu dochodzi jeszcze metabolizm, który albo zgłasza chęć współpracy, albo nie. Na szczęście te 6 kg, które jeszcze chcesz zbic - to wcale nie jest tak dużo. Więc ile byś nie zjechała jeszcze na DC, jeśli później będziesz pilnowała zdrowej diety, plus dbała o nierozepchanie żołądka - schudniesz bez problemu :) Odpowiedz Link
kropka1005 Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 20:03 hej voluptas, a powiedz mi proszę jak to jest jak sie ma z 15 do przodu...dużo na mieszanej mozna schudnąć? i jak dlugo powinnam robić mieszaną? Odpowiedz Link
voluptas Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 20:12 Kropko, jeśli to Twój pierwszy i ostatni cykl - to sobie zrób podręcznikowo - 3 tyg. ścisłej, tydzień mieszanej 2 saszetki plus własny, tydzień mieszanej 1 saszetka plus dwa własne, potem 1000 kcal, potem 1200 i tak dalej. To sprawdzony schemat. A czy Ty przypadkiem nie planujesz powtarzać jeszcze ścisłej? Bo jeśli tak - to mamy zupełnie inny casus, ale o tym napiszę Ci później, jeśli potwierdzisz moje przypuszczenia :) pozdrawiam! Odpowiedz Link
kropka1005 Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 20:20 cóż na razie nie miałam tego w planach, bo troche ta detka kosztuje, ale jeżlei jest to sensowne rozwiązanie...to mozesz mi udzielić informacji i moze wtedy sie zastanowie...kurcze juzzaczynam się zastanawiać:) Odpowiedz Link
martop10 Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 19.08.06, 20:26 NO i kolacjyjka za mna, nawet sie juz najadam tymi zupkami:) jutro kolejny dzionek i miejmy nadzieje kolejne znikajace sadlo Odpowiedz Link
betty896 Re: Dziewczyny poradźcie mi!!!!! 20.08.06, 22:46 Cześć voluptas! Wiesz Twoje informacje są dla mnie zbawienne, wszystko co pisałaś o tej diecie ma teraz dla mnie już sens. Szkoda że moja konsultantka mi nie chciała udzielić żadnych informacji poza przysłaniem kilku ulotek. Dziś waga rzeczywiście troszkę się zmniejszyła pokazała 65,7 więc musisz wiedzieć, że byłam szczęśliwa, dalsze chudnięcie podniosło mnie na duchu i postanowiłam nie przerywać tej diety i jak narazie trwam w niej uparcie. Dużo zawdzięczam Tobie. Dzięki serdeczne .... Odpowiedz Link
kropka1005 dzień dwunasty... 19.08.06, 20:05 waga stoi...spijam druga kawę...tak się czuje jakbym wegetowała dzisiaj... no ale brzuch mi maleje i to mnie trzyma przy diecie:) Odpowiedz Link
martop10 Re: dzień dwunasty... 20.08.06, 20:54 Ja nie wchodze na wage profilaktycznie! I mamdzis gigakryzys chyba juz gdzies pisalam... Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: dzień dwunasty... 21.08.06, 07:52 Wiem, co przezywasz, ja po kilku dobrych dniach też miałam doła i to strasznego. Napisałam o tym i dostałam kilka odpowiedzi podnoszących mnie na duchu. Wszystko wróci do normy, głowa do góry. Jak ja byłam niedowiarkiem i schudłam , to i Wam wszystkim się uda. Są lęki i niepokoje, bo człowiek się katuje i mysli jak wygląda, ale za grzechy obżarstwa trzeba płacić!!!! Ja dzisiaj na 2 normalnych posiłkach i 1 DC, tez się boję,że gdzies przecholuję w jedzonku, ale cóż trzeba stawić czoła. Pozdrawiam. Aga. Odpowiedz Link
kropka1005 6 kg i jeszcze tydzień został:) 21.08.06, 08:29 kurcze, wreszcie się ruszyło...a juz myslalam ze bedzie koniec.No to dalej do pracy:) Odpowiedz Link
agnisia2006 Re: 6 kg i jeszcze tydzień został:) 21.08.06, 08:51 Gratulacje Kropka!!!! Wynik super!!! Ale mam pytako: nie znasz domowych sposobów na likwidację rozstępów na brzuchu i udach? Bo ja mam okropne.Pozdrawiam.Aga. Odpowiedz Link
kropka1005 Re: 6 kg i jeszcze tydzień został:) 21.08.06, 10:15 nie znam...zostały mi po ciazy. Ale znajome mówia że piling z soli pomaga, jak się do końca zagoi moja raka po cesarce - bo długo to trwa, to spróbuję.To podobno spłyca, ale nie likwiduje rozstępów Odpowiedz Link
anulka_99 zaczęłam i ja 21.08.06, 16:06 dzis mój pierwszy dzień. pierwszy z 14-tu. na razie nie ma co pisać czy jest dobrze czy źle. bo jasne, ze w pierwszym dniu jest w miare ok. (organizm się jeszcze nie zorientował co chce mu zapodać:)) poza tym mój ukochany, na moja wyraźna prośbę, wyeksmitował wagę z domu.uznałam, że od ważenia jestem po prostu uzależniona (potrafiłam wchodzić na wage kilka razy dziennie). moją miarą będą tzw. ciuchy diagnostyczne (to okreslenie spotkałam chyba na tym forum) a wśród nich między innymi moje ulubione dżinsy, które chwilowo strasznie trzeszcza jak je na siebie wcisnę. trzymam za Was kciuki (i za siebie też.:)) do usłyszenia Odpowiedz Link
betty896 Re: Do voluptas! 22.08.06, 11:41 Cześć dziewczyny. Bardzo się cieszę, że znalazłam tu takie wsparcie, a muszę przyznać ,że byłam już u kresu porzucenia diety. Dzieki Wam drogie dziewczyny i Voluptas!!!! trwam nadal i o dziwo jeszcze chudnę narazie co prawda dopiero 4 kilo, ale zawsze to coś, tym bardziej ,że zrzuciłam już 20 kilo, jeszcze mi pozostało jakieś 5. Będę nad tym pracować do konca diety i na mieszanej i jeśli mi sie nie uda pozbyc namiaru ciałka, to pozostaje siłownia, aerobik i rozsadna dieta. Do usłyszenia. Odpowiedz Link
kropka1005 hej 22.08.06, 17:45 ja tez trwam...jeszcze tydzien i mieszana.na razie 6kg w plecy, ale teraz zwaze sai za 2 dni, bo dopada mnie obsesja wazenia sie:) Odpowiedz Link
voluptas Do Betty! 22.08.06, 17:57 Bardzo się cieszę, że jakoś przeżyłas kryzys. Widzisz, kiedy ja stałam z wagą na Cambridge, tłumaczyłam sobie to tak, ze ja chudnę na pewno, tylko tego nie widać. Wiesz, bo nie ma takej możliwości, żeby trzymając się uczciwie DC, czyli limitu 400 kcal, nie schudnąć czegokolwiek w ciągu doby, choćby 100 czy 200 gram. Przecież organizm musi skądś wziąć paliwo do życia, nie weźmie go z powietrza, a jedzenia nie dostaje. A to, że ubytków niekiedy nie widać, to już wina "okoliczności towarzyszących", tzn. najczęściej naszej gospodarki hormonalnej, a co za tym idzie - wodnej. Trzymaj się mocno i pamiętaj, że z każdym dniem jesteś bliżej wymarzonej wagi! Naprawdę :) Odpowiedz Link