No hej
Po ponad 1,5 roku postanowiłam dać szansę sobie i tabletkom i znów zacząć je brać. I mam w związku z tym parę pytań... Ogólnie chyba niezbyt dobrze przyjęłam powrót do tabletek, bo po pierwsze zatrzymał mi się okres a po drugie dopadły mnie skutki uboczne wymienione w ulotce, czyli nudności i pobolewanie głowy, ale także... rewelacje jelitowe. Trochę mnie to męczy, zwłaszcza jak siedzę w pracy. Możecie mi powiedzieć,
ile mniej więcej takie coś trzyma? Bo rozumiem, że to takie chwilowe dolegliwości, "na rozruch" [tzn. mam wielka nadzieję]. Biorę Microgynon, jeśli to kogos interesuje... Wcześniej brałam same tabletki nowej generacji i od nich zaczęły się migreny, totalny spadek libido, no i okrrropne humorki. Postanowiłam spróbować z innymi tabletkami, a nuż nieco inaczej podziałają... Do tego zamierzam brać Asequrellę. Wiem, czytałam, że to tylko ziołowy suplement, że pic na wodę... ale nie sądze, aby zaszkodził a może cos pomoże - więc chce wypróbować. Ale ejst pewien problem, otóż na opakowaniu jest napisane, żeby brac ja dwie godziny po przyjęciu antykoncepcji... A ja biore ja o 22-giej, przez snem

Nie mam zamiaru nastawiać budzika na 24-tą
Czy mogę brać Asequrellę np. w południe? Czy to ma jakis konkretny wpływ na organizm, że muszę brać AKURAT 2 godziny po?
Jeśli ktoś kuma jak to działa i może poradzić to prosiłabym o odpowiedź

Dzięki z góry i pozdrawiam serdecznie