Dodaj do ulubionych

Pytanie tendencyjne

21.09.11, 16:48
Biorąc regularnie qlairę już 7 blister, czy jest realna szansa na zajście w ciążę. Oczywiście ULOTKA mówi, ż jakiś tam mikroprocent szansy jest. Ale nawet gdy dojdzie do owulacji i zapłodnienia to tabletka sprawia iż endometrium się nie rozrasta, co potwierdzają np. skąpe miesiączki.

Moje pytanie brzmi czy rzeczywiście istnieją kobiety, które regularnie brały tabletki, nigdy żadnej nie opuściły, nie popijały jej sokiem grejfrutowym, nie zwymiotowały jej nie miały ostrej biegunki, itd itp a mają potomstwo? czy mimo brania tabletek nie dostałyście okresu i tak się zorientowałyście?

Jak to w końcu jest z tą super antykoncerpcją bo mnie gin powiedział, że przy braniu tabletek jak kobieta zachodzi w ciążę to oznacza jej błąd typu zażywanie antydepresantów, czy pomijanie tabletek ew stosunek jak jest osłabiona antybiotykami.
Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: Pytanie tendencyjne 21.09.11, 18:58
      Uważam, że Twój ginekolog ma rację >jak kobieta zachodzi w ciążę to oznacza jej błąd, tylko te kobiety na ogół nie pamiętają, że po drodze był jakiś inny lek, jakaś niewielka biegunka.
      Nie wiem. Za chwilę na pewno parę takich Ci odpowie, że brała regularnie i zaszła.

    • doral2 Re: Pytanie tendencyjne 21.09.11, 19:03
      osobiście nie znam żadnej kobiety, która by biorąc tabletki antykoncepcyjne zaszła w ciążę.
      za to nasłuchałam się od różnych, że koleżanka koleżanki, siostra kuzynki, wnuczka sąsiadki, znajoma kuzynki sąsiadki córki zaszła.
      a zatem, nie masz pewności czy rzeczywiście zasłyszana osoba brała tabletki regularnie i zgodnie z zaleceniami, czy po prostu zaliczyła kontrolowaną wpadkę, bo ona chciała dzidziusia a mąż nie, czy też zapomniała wziąć tabletkę, czy zwymiotowała, czy brała równocześnie antybiotyki, bo oczywiście każda będzie na klęczkach przysięgać że tak nie było i że to tabletki winne.
      więc ja bym w te opowieści dziwnej treści za specjalnie nie wierzyła.
      mam za sobą wiele lat stosowania tabletek i żadnych niespodzianek.
      także luzik smile
    • claratrueba Re: Pytanie tendencyjne 22.09.11, 08:39
      Ten mikroprocent szansy to ilośc kobiet, które albo sie nie przyznały do jakiegoś "wykroczenia" albo o nim nie wiedziały. Skutecznośc tabletek bada sie na podstawie "dzienniczków uczestniczek badania" albo sygnałów o ciąży mimo tabletek. Wszystkie te dane sa niemożliwe do sprawdzenia. I są asekuracja producenta, by klientka nie mogła domagać się odszkodowania jesli zaciąży.
    • kobietka_29 Re: Pytanie tendencyjne 22.09.11, 08:47
      Jestem przekonana, ze Twoj lekarz ma racje. Chociaz pewnie zaraz zostane przez kogos zlinczowana, u kogo "antykoncepcja zawiodla". Kazda znana mi kobieta uzywa jakiejs formy antykoncecji- od gumek przez pigulki po plastry i spirale. Zadana, absolutnie zadna, nie zaszla w czasie stosowania tych form antykoncepcji w niechciana ciaze. Jezeli ktos twierdzi, ze w jego przypadku bylo inaczej, to zazwyczaj szuka wymowki na wlasna nieostroznosc czy glupote. Sama stosowalam i rozne pigulki i zwykle prezerwatywy, ktore podobno takie strasznie zawodne sa. I nie zaszlam w ciaze, dopoki nie przestalam sie zabezpieczac. A to ostrzezenienie w ulotce, to jak dla mnie, zwyczajnie zabezpieczenie sie producentow przed roszczeniami ludzi, ktorzy wlasnie sami popelnili blad w uzyciu i szukaja winy i zadoscuczynienia w innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka