cherryhills
06.01.06, 14:17
Może ktos będzie wiedzial o co chodzi, bo ja nie mam pomysłu. Mianowicie
biore tabletki łącznie juz jakies 4 lata. Na poczatku był to Microgynon.
Swietnie wpływał na moją cerę, schudłam i ogólnie było ok. No więc brałam go
tak przez 3 lata (mniej więcej). Potem zaczęły się stopniowo plamienia,
pogorszenie cery, złe samopoczucie, spadek libido. Zmieniłam tabletki na
Cilest. Plamienia, pryszcze, libido zero. Znowu zmiana, tym razem na Minulet.
To samo. Yasmin. To samo co przy innych... Wróciłam do Microgynonu, bo skoro
ma takie same objawy jak inne, to przynajmniej płacę mniej.
Wszystkie zmiany były pod kontrolą lekarza, sam mi doradzal tabletki.
Nie rozumiem skąd to wszystko się wzięło. Tolerowałam dobrze ten Microgynon
tyle czasu a tu nagle takie coś? I zadne nie powoduja tego, że poprawia mi
się cera, o libido chociazby normalnym nie wspominając. Nie po to przeciez
biorę te tabletki, żeby mi sie po nich nie chciało...
Miała któras tak? Prosze o podpowiedz, co powinnam zrobić.