agnik00
07.03.08, 10:17
Witajcie,
zastanawiam się nad przejściem z Mercilonu na Microgynon. Nie ukrywam, że
głównym powodem tego jest cena Mercilonu. Mam skłonność do pękania naczynek i
początki żylaków. Pytałam trzy panie ginekolog o to, czy różnica w składzie
Microgynonu w stosunku do Mercilonu nie sprawi, że będzie to oszczędzanie
kosztem zdrowia, niestety od żadnej nie uzyskałam wyraźnej odpowiedzi tak lub
nie. Wszystkie krążyły jakoś wokół tematu nie podając konkretów. Nie znam się
zbyt dobrze na pigułkach, ale Microgynon robi na mnie wrażenie bardziej
inwazyjnego: dawka estrogenu większa o 0,01 mg (=> jak dużą różnicą jest to
dla organizmu?) oraz inny związek gestagenu - ten z Mercilonu jest ponoć mniej
ingerencyjny i nowocześniejszy. Może będziecie w stanie mi doradzić? Pozdrawiam.