Dodaj do ulubionych

Książki wzbogacające język.

IP: *.chello.pl 17.09.09, 13:37
Jak w temacie: interesują mnie książki, które pomogły Wam wzbogacić i rozwinąć swój język; takie, które były pouczające pod względem językowym bądź które po prostu czytaliście ze względu na estetykę i potoczystość polszczyzny, abstrahując już od kwestii pedagogicznych i rozwojowych ;).

Dodam jeszcze, że szczególnie, choć nie tylko, interesują mnie archaizmy, język używany więc mniej więcej w latach międzywojennych. Jakby ktoś znał ciekawe przykłady…

Ze swojej strony wymienię to, co najszybciej przyszło mi na myśl: Proces Kafki w przepysznym tłumaczeniu Brunona Schulza, Mistrza i Małgorzatę (zwracam uwagę na perfekcyjną interpunkcję i rasowe wtręty narratora), pisma Zygmunta Baumana, a także - co ciekawe - dawne podręczniki matematyczne. Mniam!

Liczę na soczyste odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: oldi Re: Książki wzbogacające język. IP: 82.160.33.* 17.09.09, 14:11
      Przekłady Boya: np. "Próby" Montaigne'a, "Gargantua i Pantagruel"

      Barwna była też książka "Lukrecja Borgia" autorka Bellonci, polski
      przekład.

      Stendhal - przekłady "Kronik włoskich", "Czerwone i czarne"

      "Imię róży" Umberto Eco.

      Z jakiegoś powodu ten klimat średniowieczny. Być może to, co
      stare, "z epoki", automatycznie wydaje się wymyślne, baśniowe,
      egzotyczne.

      Flaubert - "Pani Bovary", "Salammbo". Flaubert był pisarzem, który
      potrafił cały dzień pracować nad jedną stroną tekstu.

      I Proust, w którym mało treści, ale wymuskany styl. Tam też jest
      zresztą taka historyczna atmosfera, liczne odwołania do historii
      średniowiecznej i renesansowej. Jednak u Prousta zdarzają się lekko
      wulgarne zgrzyty, on jest już jednak pisarzem nowszej epoki.
      • szarak_44 Eco ? Hm... 23.09.09, 09:53
        witam,

        a z Eco to bym polemizował. Nie tylko "Imię..", inne książki też
        przez to że pełne są wtrętów różnojęzycznych, odniesień i porównań
        wymagających specjalistycznej wiedzy zróżnych dziedzin. Niby nie ma
        w tym nic złego, ale np. w "Wahadło Foucaulta" nagromadzenie tych
        rzeczy powoduje, że ksiązka jest słabo strawna. Wszystko powinno
        mieć proporcje właściwe.

        ---
        Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
        Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
        Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
        Jesteśmy Słowianie !

        • Gość: oldi Re: Eco ? Hm... IP: 82.160.33.* 24.09.09, 09:46
          Wiele zależy od tłumacza, a akurat tłumaczenie "Imienia róży"
          Szymanowskiego jest uważane za kongenialne.
          • tetlian Książki Stanisława Lema 25.09.09, 16:50
            Książki Stanisława Lema, np.:

            - "Summa Technologiae"
            - "Golem XIV"
            • Gość: gari Re: Książki Stanisława Lema IP: *.centertel.pl 25.09.09, 20:19
              > Książki Stanisława Lema,

              To samo chciałem napisać. Cały Lem, razem z Bajkami robotów i felietonami.
              • sonic84 Re: Książki Stanisława Lema 26.09.09, 21:07
                Thomas Mann (wszystkie dzieła)
                Herman Hesse jw
                Marcel Proust "W poszukiwaniu straconego czasu" uczta dla miłośników słowa
                często przerastającego niosącą w sobie treść-dotarłam do III tomu nastolatką
                będąc jeszcze,pózniej już do dzieła nie wróciłam.
                Claude Levi-Strauss "Smutek tropików"-podobnie jak w przypadku Prousta.Momentami
                przekaz przegrywa ze słowem,niemniej to ostatnie jest w tym przypadku piękne.
                Balzac-wiele dzieł,nie pamiętam niestety już tytułów.
                Stanisław Lem-większość dzieł
      • Gość: ligneus Re: Książki wzbogacające język. IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.09, 10:10
        KUBUŚ PUCHATEK w tłumaczeniu Ireny Tuwim
    • mathias_sammer Re: Książki wzbogacające język. 17.09.09, 21:07
      praktycznie wszystkie.
      m.s.
    • Gość: asica Re: Książki wzbogacające język. IP: *.magma-net.pl 17.09.09, 22:07
      a ja Stefana Chwina...
    • zettrzy Re: Książki wzbogacające język. 17.09.09, 22:38
      listy Jana Sobieskiego do Marysienki
      Pamiatki Soplicy, piora Henryka Rzewuskiego
      oraz poezja romantyzmu, dowolny autor a jest ich sporo
    • bri Re: Książki wzbogacające język. 18.09.09, 01:11
      Fajny temat na wątek :) Ja z tego typu przyjemnością czytam np.
      Lema. Choć lektura jego książek dostarcza oczywiście także
      przyjemności innego typu. Jacek Dukaj też wydaje mi się pod tym
      względem niezwykle apetyczny. Właśnie bardzo trafnie to IMHO
      skojarzyłeś kulinarnie.
    • nothing.at.all Re: Książki wzbogacające język. 18.09.09, 08:49
      Lem - Astronauci, Dzienniki gwiazdowe, Wizja lokalna, Solaris i inne.
      Lec - Myśli nieuczesna - obowiązkowa lektura.
      Eco - Imie róży, Historia piękna, Historia brzydoty.
      Flaubert - Pani Bovary
      Fallaci - Wywiad z samą sobą. Apokalipsa, Wsciekłość i duma, Siła
      rozumu.
    • Gość: oldi Re: Książki wzbogacające język. IP: 82.160.33.* 18.09.09, 09:07
      "Styl to człowiek."
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Książki wzbogacające język. 18.09.09, 09:09
      Oczywiście Witkacy, zwłaszcza powieści.
      Wszystkie przekłady Boya.
    • Gość: oldi Re: Książki wzbogacające język. IP: 82.160.33.* 19.09.09, 21:44
      Reymont (Chłopi, Ziemia obiecana, Komediantka), Żeromski, "Lalka"
      Prusa - oni też dbali o styl.
    • padma Re: Książki wzbogacające język. 22.09.09, 18:03
      Ostatnio natrafiłam na dość specyficzną książkę - "Bambusowa
      klepsydra" Wiesława Górnickiego. Jest to reportaż z Kambodży z
      okresu reżimu Pol Pota. Temat może nie dla każdego, ale za to język
      wyjątkowy - potoczysty, oryginalny, bardzo bogaty. Jeśli więc
      interesuje Cię niezwykła polszczyzna, polecam!
    • szarak_44 Re: Książki wzbogacające język. 23.09.09, 09:48
      będzie pewnie kontrowersja, ale ja wiele nowego o języku polskim
      dowiedziałem się z Masłowskiej ;)

      ---
      Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
      Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
      Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
      Jesteśmy Słowianie !

    • Gość: jarmika55 Re: Książki wzbogacające język. IP: *.piotrkow.pilicka.pl 23.09.09, 12:32
      Zawsze K.I. Gałczyński, Boy.
      Z prozy ostatnio przeczytanej Antoni Libera i jego " Madame", dla
      mnie wytworna polszczyzna. Jacek Dehnel też warty zauważenia.
    • mettea Re: Książki wzbogacające język. 23.09.09, 12:37
      Yates przepięknie ubiera w słowa rzeczywistość w "Drodze do
      szczęścia".
      Z polskich pisarzy - Rylski. Nie chce się kończyć książki ze względu
      na przyjemność czytania, smakowanie poszczególnych zdań...
    • Gość: Tyburcjusz Re: Książki wzbogacające język. IP: *.taconic.net 24.09.09, 03:12
      Polecam książki historyczne Chłędowskiego:"Rzym - ludzie Odrodzenia", "Rzym -
      ludzie baroku", "Siena", "Dwór w Ferrarze" i in. Fantastyczna polszczyzna
      przełomu wieków, wspaniałe historie, potoczysty język, piękne opisy i poczucie
      humoru.
    • Gość: jarmika55 Jeremi Przybora IP: *.piotrkow.pilicka.pl 24.09.09, 12:56
      i jego wiersze - piosenki .
    • kawa_malinowa Re: Książki wzbogacające język. 25.09.09, 11:36
      ale "Proces" tak naprawdę tłumaczyła Józefa Szelińska bodajże. A nie
      Schulz.

      Ad rem, ale nie do końca: przepiękną polszczyzną napisana
      jest "Madame" Antoniego Libery.
    • Gość: ae Re: Książki wzbogacające język. IP: *.219.38.84.otvk.pl 25.09.09, 11:41
      Czarodziejska góra Manna, ale w wydaniu Czytelnika - nie mam pod ręką, więc nie sprawdzę tłumacza.

      Dukaj z pewnością. I Sapkowski z lżejszych rzeczy ;)

      Tyle mi na szybko przychodzi do głowy. Generalnie bardzo lubię książki, które wymagają sięgnięcia po słownik ;)
      • kawa_malinowa Re: Książki wzbogacające język. 25.09.09, 11:43

        też nie mam mojego Manna pod ręką - ale wydaje mi się, że
        Wydawnictwo Dolnośląskie też wydało przekład Józefa Kramsztyka.
      • maska-rada Re: Książki wzbogacające język. 25.09.09, 22:45
        Wydanie w Czytelniku tłumaczył Józef Kramsztyk.
    • rydzyk_fizyk Re: Książki wzbogacające język. 25.09.09, 12:20
      Trochę z innej beczki - "Ćwiczenia stylistyczne" Raymonda Queneau:

      wyborcza.pl/1,75517,3074960.html
      Dukaja ktoś już wyżej polecał - jeśli lubisz stylizację to polecam
      jego "Inne Pieśni" i "Lód".
      • Gość: cassius-clay Re: Książki wzbogacające język. IP: *.as.kn.pl 25.09.09, 12:38
        Z cięższej literatury pięknej - niektórzy autorzy latynoamerykańscy, np.
        Fuentes, a zwłaszcza Carpentier.
        Z beletrystyki lżejszego kalibru - np. Pereza-Reverte książki z serii o
        kapitanie Alatriste (genialne tłumaczenie Filipa Łobodzińskiego!)
        A jeśli ktoś lubi współczseną filozofię, to ze względów językowych bardzo
        polecam Foucaulta.
    • Gość: as Re: Książki wzbogacające język. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 12:47
      Klub Pickwicka - świetna erudycja(narracja) Dickensa.
    • Gość: czytelnik poza wzbogacaniem języka IP: *.u.itsa.pl 25.09.09, 12:49
      proponuję autorowi aby starał się, by język jaki przejmuje ze swoich lektur był
      mniej afektowany - zmniejszenie jego nasycenia barokowymi manieryzmami na pewno
      by mu nie zaszkodziło...
      • Gość: polszczyźnianin Spadaj i martw się o swój? IP: *.chello.pl 25.09.09, 13:42
        Spadaj i martw się o swój? Może być tak? Czy też zbyt barokowo? Dziewczyno/chłopaku: ja mam na podorędziu kilka różnych stylów i tak się nimi bawię, bo lubię. Jak Ci się nie podoba, to nie czytaj.
        • Gość: asia Re: Spadaj i martw się o swój? IP: *.dip.t-dialin.net 25.09.09, 23:27
          Twoj styl to brak ytylu polszczyznianie?

          brak polskich liter,bo pisze zza granicy. uprzedzam atak
          • Gość: polszczyźnianin Re: Spadaj i martw się o swój? IP: *.chello.pl 25.09.09, 23:57
            Czego Wy właściwie ode mnie chcecie? Założyłem temat, który nawiasem mówiąc część osób uznała za trafiony, byśmy mogli podzielić się ze sobą przykładami ładnej polszczyzny. Temat sformułowałem najlepiej, jak tylko potrafiłem. Jeśli mam kiepski styl - trudno. Zresztą jedyne, co mogę wobec tego zrobić, to obcować ze stylem ładnym, więc tak czy inaczej więcej by pan Czytelnik zrobił pożytku, odnosząc się do tematu, niż czyniąc złośliwości.

            Pozdrowienia z Polski.
    • Gość: puto Re: Książki wzbogacające język. IP: *.aster.pl 25.09.09, 13:28
      Gombrowicz i długo, długo nikt.
    • chwile Re: Książki wzbogacające język. 25.09.09, 13:49
      Znakomite pytanie :-)

      - Alchemia słowa Parandowskiego !!!
      - powieści Parnickiego
      - LEM !!! (Bajki robotów, Cyberiada i cała reszta też)
      - sonety Szekspira w tłumaczeniu Hemara
      - Kołakowski !!!, Tischner, Barbara Skarga
      - Staff !!!
      - Norwid !!!
      - Prus !!!
      - Pawlikowska-Jasnorzewska
      - Makuszyński
      - Wiech !!!
      - Tuwim, Brzechwa
      - Boy-Żeleński
      - no i klasyczne tłumaczenia wielkich XIX w. i innych ... (nie
      jakieś ewentualne nowe dziadostwo)

      pozdrawiam wielbiciela języka :-)
    • Gość: regza Re: Książki wzbogacające język. IP: *.1.15.vie.surfer.at 25.09.09, 14:53
      Moim zdaniem, najpiękniej napisana po polsku ksiażka to Ogniem i Mieczem. Scena śmierci Longina Podbipięty to więcej niż arcydzieło!
    • Gość: Ender Re: Książki wzbogacające język. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 15:38

      Uważam, że cykl książek o historii Pawła Jasienicy - piękna polszczyzna,
      świetna, potoczysta narracja. Jak piszę magisterkę po czytaniu Jasienicy to od
      razu szybciej i lepiej; słowa jakoś same płyną pod klawiaturę.
      • Gość: regza Re: Książki wzbogacające język. IP: *.1.15.vie.surfer.at 25.09.09, 16:45
        O tak! Czytac Jasienice to sama przyjemnosc. I ta wiedza!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka