agridulce
19.01.04, 01:48
Uwielbiam, jak zaczwalając lub polecając jakąś książkę piszecie (i ja też tak
robię), że "nie jest to wielka literatura, ale dobrze się czyta". A co jest
wielką literaturą? Czy lektura wl musi być drogą przez mękę, cierpieniem,
które uszlachetnia? Na razie wiem, czego wielka literatura nie musi;
wzruszać, wciągać, śmieszyć - chyba nawet nie powinna, bo by się zrobiła
podejrzanie komercyjna. I skąd wiemy,że coś jest wielką literaturą? Bo czas
zweryfikował jej wartość i dlatego wl liczy co najmniej 50 lat?