Gość: Suzie_Q
IP: 193.0.117.*
06.02.04, 11:18
Ostatnio rozmawiałam ze znajomymi o tej powieści Hemingway'a i spieraliśmy
się o to, czy ta książka jest kryptopropagandą na chwałę Towarzyszy, czy może
raczej uniwersalną metaforą ludzkiego życia. Jakie macie zdanie na ten temat?
Zuzka