Dodaj do ulubionych

Piszę książkę potrzebuję pomocy

IP: *.tsi.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:56
Mianowicie szukam osób, które opowiedziały by mi jakieś ciekawe, ekstremalne
zdarzenia z imprez. Nie ma w tej kwestii tabu. Więcej info na maila. Aha i
jeszcze jedno wykorzystać mogę tylko historie nie publikowane w necie czyli
jak ktoś napisze to na tym forum to odpada. Liczę na współprace
kadabra1@op.pl
Obserwuj wątek
    • panchovilla pomoc pancho 24.02.04, 11:35
      raz na sylwestra wsadziliśmy razem z orangutanem z sąsiedniego wybiegu, tuzin
      bananów w -) dozorcy, ale nie wiem czy to się będzie nadawało do twojej
      ekstremalnej ksiązki.
      p.v.
      • Gość: mamuna Re: pomoc pancho IP: 80.48.129.* 24.02.04, 18:57
        raz na dragach z ziomalami zjedliśmy niunię, co przedawkowała, wow! trendi!
        opisz w swojej totalnie wypasionej kniżce, bejb.
    • Gość: Steinar Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy IP: *.gpd.com.pl 25.02.04, 17:24
      Raz z kumplem na imprezie usiedliśmy na krzesłach przy takim małym stoliku. A
      tam stała sałatka oraz leżały papierowe talerzyki i plastikowe widelce. No i on
      sobie nałożył tą sałatkę na jeden talerzyk i zaczyna jeść tym widelcem. Ja
      patrzę co on robi no i też sobie nałożyłem. I okazało się, że to była warzywna
      sałatka.
    • hania55 Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy 25.02.04, 18:06
      I co, będzie kolejne "Zakazane po legalu", czy "Milan, Madrid, Treblinka"?
    • Gość: l Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.04, 21:45
      Napisz wiersz. Tak, lepiej wiersz. Wiersz a la Masłowska. Prozy jest w cholerę.
      Napisz wiersz o imprezie. Albo dramat. Albo poemat. Albo sonet.

      Albo napisz nowelę o domu starców. Albo napisz piękną miniksiążeczkę,
      przypowieść o miłości. ALbo napisz tragedię, z zachowaniem zasady trzech
      jedności. Albo traktat polityczny, takie Kazania Sejmowe XXI-wieczne. ALbo
      napisz scenariuz widowiska dla dzieci. Albo napisz opowiadanie fantastyczne.
      Albo pisz felietony o literaturze, styry na stosunki społeczne w
      Rzeczypospolietej, napisz, napisz cokolwiek, tylko nie kolejną powieść o
      imprezach, piciu, ćpaniu i wymiotywaniu.
      Do diabła napisz cokolwiek.

      Bo nawet zachwyceni byle kiczowatą i schematyczną powieścią-rzygowiną krytycy
      mogą nie wytrzymać.

      Powodzenia.
    • dr.krisk Więc było tak... 25.02.04, 21:55
      Impreza u docenta Piernatka. Przyszliśmy o 17-tej, kwiatki dla Pani Domu,
      buteleczka do lodówki. Siadamy, gawędzimy. A tu nagle: wchodzi magister
      Ostrowąs! Przywitał się, siedzimy, gawędzimy. O 19-tej podano ciepłe, kawę i
      wety. Wypiliśmy jeszcze zdrowie gospodarzy i poszliśmy do domu.
      Do dziś nie mogę się otrząsnąc z emocji.
      KrisK
      • wlodekbar Re: Więc było tak... 26.02.04, 00:10
        No tak, to bylo w ubieglym stuleciu...
      • Gość: mamuna Re: Więc było tak... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 01:15
        Doktorze, kocham Pana za tę wypowiedź! :-D
        • Gość: sasiedzka pomoc Re: Więc było tak... IP: *.sasiedzi.pl 26.02.04, 23:30
          Doktorze, Pana wspomnienie bylo cudne, chichotalam i chichotalam.
          Ale na potrzeby P. Anny trzeba wspomnienie troche uatrakcyjnic.
          Proponuje Pana spotkanie towarzyskie przeniesc np na most, co pozwoli w wolnych
          chwilach oddawac sie sportom ekstremalnym jak skakanie z mostu lub jakies insze.
          No i jeszcze trzeba ponaruszac jakies tabu, bo mlodziez bez tego juz nie moze
          ani zyc, ani sie bawic.
          Sek w tym, ze tak szybko nic nie moge wymyslec jakie tabu by tu naruszyc.
          Ale zapytam sie mlodziezy ..co ich najbardziej denerwuje.
          Przyznaje, mam braki w lekturze, po Maslowskiej juz nic nie czytalam..
          • dr.krisk Naruszanie tab. 27.02.04, 00:04
            Czy tabów? Raczej tabu nie ma liczby mnogiej? Może tabunów?
            Nieważne. Otóż uprzejmie informuje, że nie ma już chyba nic do naruszenia. Co
            tylko jakieś malutkie tabu powstaje jak przebiśnieg na wiosnę, to zaraz pędzi
            tłum i je narusza. Ostatnio patrzę ja drewnianym wzrokiem na telewizor i co
            widzę? W reklamie chipsów dziadek babcię podcina laską, coby do owych pyszności
            się dorwać. Ale się stara wyłożyła! CZy to może odwrotnie było? Nieważne - tak
            rechotalim ze śmiechu, aże nam ślozy po polikach płynęli, ręcami bilim się po
            bokach - takie śmieszne!
            Ja dla swoich potrzeb hoduję kilka tabu w doniczkach. Będzie jak znalazł na
            Trudne Czasy.
            Pozdrawiam.
            KrisK
            • hania55 Re: Naruszanie tab. 27.02.04, 09:50
              Gdyby Pana Doktora opis dzikiego party u Piernatka wzbogacić o elementy
              sensacyjne, np. wspomnieć o tym, że butelka zniknęła z zamrażalnika w
              tajemniczych okolicznościach, i jeszcze ktoś ukradkiem zjadł ostatnie ciastko,
              na które łakomie spoglądali wszyscy biesiadnicy, ale nikt nie ośmielił się
              zapytać "czy można?", byłby i suspens i łamanie tabu.
    • wlodekbar Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy 26.02.04, 00:35
      Przepraszam za ten post powyższy, który psuje całość wątku.
      • Gość: Golarkin Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy IP: 81.210.125.* 27.02.04, 12:47
        Jak Proust pisał, to mu służący pomagał językowo, znosił mu pikantności różne z
        balang w oficynie, gdzie jabol (calvados) się lał strumieniami.

        Dobra, zamiast się wymądrzać, już piszę: sikanie z 15 piętra bloku Za Żelazną
        Bramą. Że słabiutko?... Ale to kobieta sikała, my faceci ją tylko
        ubezpieczliśmy, żeby sobie krzywdy nie zrobiła.

        Niewątpliwie da się z tego zrobić wielką metaforę. Przesłanie o doli
        człowieczej. Czym szczamy, skąd nalaliśmy, dokąd nasikamy. Odwieczne ludzkie
        niepokoje.

        Zamiast kombinować, przerób kotku "Jeżycjadę" na dragową jazdę. Borejkowa na
        halunach, Borejko w dupę pijany wpada do kuchni i z rechotem odpala piłę
        łańcuchową, a córce każe się rozebrać... JEST JAZDA, NIE?!
    • j_karolak Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy 27.02.04, 12:40
      W zasadzie to chciałem napisać coś śmiesznego, ale pomyślałem sobie, że
      nabijanie się z tego postu byłoby zbyt proste. Poczekam na większe wyzwania.

      PS Książka na pewno będzie fantastyczna.
    • Gość: Zdanka Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy IP: 62.233.181.* 28.02.04, 16:38
      Te,prozaik,lookam NA tWÓJ POST i od razu jarzę,że nie kumasz bazy.Evningiem
      mykam na imprę i niewątpliwie sporo się będzie działo,co i tobie polecam
      poćwiczyć.Jak to mówiły pradziady:Komu w drogę ,temu kopa,albo w rimejku a`la
      Połomski "cała sala,wypier..la" No ,to zjazd w miasto,a temat przypasi .

      hihihihihi:)
    • Gość: Cover Re: Piszę książkę potrzebuję pomocy IP: 80.48.246.* 28.02.04, 20:46
      hehehe naiwniactwo, ja pisze czy ty piszesz ??? a ile dajesz za ten kawałek ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka