Śmiech iguany

IP: *.acn.pl 20.03.04, 13:08
Jak na debiut ksiazka jest swietna!!!Niezwykle wciagajaca,niebanalna,zrecznie
napisana,po prostu profesjonalna.Losy Agaty,jej perypetie zwiazane z brakiem
pracy,klopoty milosne z Andrzejem,egzotyczne podroze i zwiazane z nimi
problemy sa przedstawione w niezwykle ciekawy i orginalny sposob.ksiazka jest
na prawde dobra,czyta sie ja jednym tchem,goraco polecam na wiosenne wieczory!
    • Gość: kulis Re: Śmiech iguany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 16:53
      Gabon polecasz książkę na jesienne wieczory, a my mamy dopiero początek wiosny
      ;) Mam nadzieję, że nikt się Ciebie nie posłucha i juz teraz przeczyta "Śmiech
      iguany", a nie będzie czekać do jesieni.
      Książka jest naprawdę fajna i jej fabułę można przenieść na grunt codzienności.
      Pokazuje ona np. kryzys pary, który może dotknąć wiele par a zwłaszcza
      małżeństw. Generalnie powieść ma ciekawą kompozycję przez co miło sie ją czyta,
      a poruszone wątki przypominające nam świat znany ze szklanego ekranu dodatkowo
      ubogaca całość.
    • Gość: Kasia Re: Śmiech iguany IP: 212.76.37.* 20.03.04, 22:55
      Zgadzam się z Gabonem, to bardzo dobra książka i rzeczywiście wciąga, az trudno
      sie od niej oderwać. Wszystko jest napisana fajnym, zwięzłym, ale barwnym
      językiem. No i o czym nie należy zapominać: z dużym poczuciem humoru!
    • Gość: Lord Black Re: Re: Re: IP: *.chello.pl 21.03.04, 10:04
      Naprawde świetna książka... Zgadzam sie ze wszystkimi poprzednimi recenzjami.
      Jestem co prawda dopiero w połowie, więc nie wiem jak bedzie dalej, ale po tym
      co do tej pory przeczytałem, nie mogę doczekać się dalszego ciągu. Dawno żadna
      książka mnie tak nie zainteresowała. A co cenniejsze należy pamiętać, że jest
      to debiut Pani Moniki. Podoba mi się sposób w jaki rozprawia się Pani Monika z
      telewizją i fakt, że nie jest to (no narazie tak wygląda;-)) jedyny wątek tej
      książki i że akcja w zasadzie dopiero się rozwija po "wyjściu" z telewizji.
      Dobra dosyć tych zachwytów ide cztyać dalej. Polecam, na każdy czas;-)
    • Gość: Anna Sidorowicz Piękna opowieść IP: 212.76.37.* 22.03.04, 01:53
      Zawsze z prawdziwym zainteresowaniem czytam „Galę”, więc kiedy dowiedziałam się
      z niej, że p. Monika Luft napisała książkę, która dotyczy polskiej telewizji i
      osobistości w niej pracujących, byłam naprawdę ciekawa. Kupiłam książkę i
      okazało się, że chociaż p. Monika Luft rzeczywiście opisała w niej to, co
      dzieje się za kulisami telewizji, to dotyczy to jedynie części „Śmiechu
      iguany”. Nie czuję się jednak zawiedziona, wręcz przeciwnie. Książka ta, o czym
      się bardzo mało mówi, opowiada w prosty sposób trudną historię dojrzewania do
      miłości dwojga młodych ludzi. Mam już 43 lata, ale dawno żadna książka tak mnie
      nie poruszyła. Jest to piękna, nastrajająca optymistycznie opowieść o życiu.
      Dałam ją do przeczytania mojemu mężowi i jemu również bardzo się spodobała,
      jest to bowiem książka dla każdego. Płeć czy wiek nie mają znaczenia.
    • Gość: Kami Recepta na sukces IP: 212.76.37.* 23.03.04, 20:04
      Weź bezrobotną dziennikarkę i montażystę na tle telewizyjnych zawirowań, dodaj
      do tego brak pieniędzy i niepewność co do istoty związku dwojga ludzi, i na
      końcu zafunduj im niezłą lekcję życia w dalekim Meksyku, pomnóż to wszystko
      przez ciekawy styl pisarski i dozę poczucia humoru... i otrzymasz to, co się
      składa na sukces „Śmiechu iguany”. To naturalnie duże uproszczenie, ale ja
      uważam, że ta książka miała po prostu wszelkie zadatki, żeby trafić na listę
      najlepiej sprzedających się książek.
    • Gość: Luiza Jeśli chcesz się zrelaksować... IP: 81.210.86.* 24.03.04, 14:11
      Jesli chcesz się zrelaksować i oderwać od codziennych problemów czy obowiązków to książka
      Moniki Luft jest w sam raz dla Ciebie. Znajdziesz w niej telewizyjne układy, roszady, ale to tylko
      początek. Potem wyruszysz w podróź do Hiszpanii i Meksyku - gorącego, dusznego, z
      przepięknymi plażami, ale z ogromnymi problemami dla głównych bohaterów Agaty i Andrzeja.
      Ta książka wciąga i momentami nwet jak mi się już prawie oczy zamykały nie mogłem się od
      niej oderwać. Polecam
    • Gość: Beza Naprawdę dobre IP: 212.76.37.* 28.03.04, 18:15
      Uważam, że „Śmiech iguany” to naprawdę dobra książka: zarówno pod względem
      treści i akcji, jak i samej stylistyki. Jest to jedna z tych książek, które
      mogę spokojnie polecić moim przyjaciołom. Wiem, że nikt się na niej nie
      zawiedzie: bez względu na płeć czy wiek (mówię to z mojego doświadczenia,
      bowiem moja 15-letnia siostra ciągle podkradała mi „Śmiech iguany”, kiedy tylko
      nie miałam jej w ręku).
      • Gość: Qlio Re: Naprawdę dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 00:40
        Hmmm z poczatku sceptycznie podszedlem do tej powiesci, ale czytalem i slyszalem
        o niej duzo opini wiec postanowilem przeczytac, zby nie pozostawac w tyle. Nie
        zaluje, bo te ciekawa powiesc przeczytalem bardzo szybko, dodatkowo watki sa
        wciagajace. Bardzo ciekawie jest przedstawionu obraz polskich mediow - glownie
        telewizji. Polecam. Ciekaw jestem czy ta powiesc pojdzie w slad za "Nigdy w
        zyciu" Grocholi i takze zostanie zekranizowana. Wydaje mi sie, ze nakrecenie
        "Smiechu iguany" byloby ciekawym pomyslem i kto wie, czy nie jakims "ruszeniem"
        w ciekawym kierunku w polskiej kinematografii. Filmowcy narzekaja, a polskich
        pomyslow jest cala masa w ksiegarniach i bibliotekach. Tak wiec moze ktos zrobi
        z tego ciekawy film ;)
    • Gość: Dorota A może film? IP: 212.76.37.* 29.03.04, 23:40
      Słyszałam, że podobno mają kręcić film na podstawie "Smiechu iguany". MNie się
      wydaję, że to dobry pomysł, tyle tylko że nasi twórcy pewnie nie będą mieli
      pieniędzy, żeby wysłać ekipę do Hiszpanii i Meksyku i wszystko zrobią np. pod
      Warszawą... A swoja drogą, nie byłby to chyba film sponsorowany przez telewizję
      polską, jak sądzicie...? ;-)
    • Gość: Barbie Film? IP: 212.76.37.* 31.03.04, 00:14
      Film to niezły pomysł, w końcu byłby osadzony w polskich realiach... Tylko kto
      by zagrał? Tylko błagam, żeby w roli Andrzeja nie występował Cezary Pazura ani
      Boguś Linda, jak w wiekszości nowo powstających filmach w Polsce...
    • lunatica Re: Śmiech iguany 03.04.04, 21:42
      właśnie wygrałam ją w konkyrsie :-) zabieram się do czytania, mam nadzieję, że
      wasze opinie się potwierdzą.
      • lunatica Re: Śmiech iguany 28.04.04, 13:55
        faktycznie świetny debiut. nie rozumiem tylko dlaczego wiekszość uważa, że jst
        to ksiązka o mediach? jest tam przecież o wiele więcej interesujących wątków
        :-) z pewną rezerwą podchodziłam do książki pani Luft - tyle się o niej mówiło.
        sprawnie napisana, niespodziewane zwroty akcji, kolorowe postaci + Hiszpania,
        Meksyk.. fajne czytadło :-) polecam i gratuluję autorce.
    • fios Re: Śmiech iguany 11.08.04, 19:53
      eeee, dialogi w wiekszości jakieś takie kwadratowe...
      i treść przewidywalna bardzo...
      książka nieco przereklamowana.
      f.
    • Gość: eza Re: Śmiech iguany IP: *.aster.pl 06.10.04, 14:39
      A ja sie zawiodłam. Kupilam te ksiazke po przeczytaniu kilku opinii na tym forum
      i spodziewalam sie niemalze rewelacji. Tymczasem mam wrazenie, ze ksiazka ta to
      cos w rodzaju "dopelnienia" tzn autorka zdobyla juz niemal wszystko i teraz
      postanowila jeszcze wydac ksiazke. O wiele latwiej przebic sie na naszym rynku
      wydawniczym kiedy ma sie znane nazwisko. Moze rzeczywiscie czyta sie to latwo i
      lekko ale zeby od razu zaliczac te pozycje do wartosciowej literatury to juz
      przesada. Ot, taka ksiazeczka do pociągu.
Pełna wersja