Gość: Mala Mi
IP: *.147.108.124.nat.umts.dynamic.eranet.pl
05.08.10, 21:22
Jestem świeżo po lekturze "Domu na Zanzibarze" Doroty Katende. Niebanalna
strona graficzna i ciekawy temat to największy plus tej książki. Poza tym razi
bardzo grafomańskim stylem - wiele razy przerywałam czytanie, zastanawiając
się, na ile prawdziwa jest opowieść, a na ile jest to tylko autokreacja pani
Katende i chęć wypromowania jej biura turystycznego. Nie chcę tutaj bynajmniej
oceniać czyjegoś życia i wyborów, ale książka raczej zniechęciła mnie do
odkrywania Afryki niż zachęciła. Odniosłam wrażenie, ze wszyscy według Autorki
są źli, oszukują, mają nieczyste intencje, a Ona sama jest jedyną uczciwą
osobą. Spodziewałam się, ze książka napełni mnie optymizmem, zanzibarskim
słońcem, a stało się zupełnie inaczej. Ale może to tylko moje odczucia ;-)