Dodaj do ulubionych

"Poczwarka" Terakowskiej

29.03.04, 14:29
Pytanie do osób, które czytały.
Otóż całą treść opiera się na poszukiwaniu w rodzinach rodziców
tytułowej "poczwarki" osób chorych na Zespół Downa lub posiadających jakiś
inny niedorozwój. Bo ZD jest chorobą genetyczną. Ale przecież , że genetyczna
to nie oznacza, ze trzeba mieć kogoś choprego w rodzinie. O ile wiem, to ta
mutacja chromosomowa ma raczej związek z wiekiem komórek jajowych u kobiety -
czyli neijako nie ma to żadnego związku z ewentualnymi chorobami w rodzinie.
Czy ktoś wie coś więcej?
Obserwuj wątek
    • agata_to_ja Re: "Poczwarka" Terakowskiej 30.03.04, 09:27
      W wywiadzie lekarskim ukierunkowanym na wady płodu sa pytania dotyczące
      występowania wad genetycznych w rodzinie. Tak więc jakiś związek zapewne jest.
      Poza tym, chociaż dość dawno czytałam tę książkę, wydaje mi się, że nie szło
      tam o poszukiwania osób chorych w rodzinach obojga rodziców tej dziewczynki,
      aby wpaść na trop "winowajcy" tej choroby. Utkwił mi w pamięci raczej wątek
      psychicznej bariery ojca, niemożności pogodzenia sie z choroba córki, która to
      bariera powstała w dzieciństwie z powodu traumatycznych przeżyć związanych z
      choroba brata. Ojciec dziewczynki wyparł z pamięci wiele wydarzeń związanych z
      tą rodzinna tragedią i nie był w stanie podchodzic do choroby
      córki "normalnie", to znaczy tak, jak podchodziłby człowiek nie obciążony
      takimi przeżyciami. Dotarcie do prawdy i odzyskanie wspomnien o bracie
      spowodowało, że otworzył się na swoje własne dziecko. Tak to pamietam.
      • slotna Re: "Poczwarka" Terakowskiej 30.03.04, 10:00

        I tak było;) Trudno powiedziec, że "szło w tej ksiażce o poszukiwania", cała
        powieść jest bardzo statyczna, psychologiczna.
        (Swoja drogą nie podobała mi się wcale)
        • agata_to_ja Re: "Poczwarka" Terakowskiej 30.03.04, 12:20
          Ja tez nie jestem wielbicielka tej książki, według mnie bohaterka książki
          (chora dziewczynka) została potraktowana instrumentalnie. Granie na emocjach,
          zawsze na najwyższej nucie, pokazanie ZD jako największej tragedii na Ziemi -
          to mi się w niej nie podobało. Moi znajomi mają chorą na ten syndrom córeczkę i
          chcieli przeczytać tę książkę - pożyczyłam im, a potem miałam wyrzuty sumienia,
          że niepotrzebnie. Ich córeczka rozwija się zupełnie inaczej, ZD może i
          najczęściej ma, mieć o wiele lżejszą postać. Jak u Celi z ksiązki Sobolewskiej.
          Oczywiście autorka miała prawo pokazać to jak chciała, ale zakończenie książki
          mnie szczerze mówiąc zdenerwowało.
    • Gość: Nefi z tej samej polki IP: 80.51.242.* 30.03.04, 10:31
      Polecam ksiazke "Cela" Sobolewskiej (jesli dobrze pamietam autorke). Ta sama
      problematyka.
      • goplanka Re: z tej samej polki 30.03.04, 20:00
        z tej samej półki, ale zupełnie inne podejście do tematu! :-) O wiele, wiele
        lepsza od "Poczwarki".
    • glonik Re: "Poczwarka" Terakowskiej 31.03.04, 19:38
      Ponieważ odrzucacie fabułę "Poczwarki", do "Celi" podam Wam jeszcze dwa tytuły.
      1. Schaefer N.:"Czy ona wie, że żyje?".
      2. Gagelman H.:"Kaj znów się śmieje".
      PS.
      Ale pamiętam z któregoś ze spotkań autorskich z Panią Terakowską, że
      mówiła o pomyśle na temat następnej książki. Wspomniała o dziewczynce
      leżącej nieruchomo i tylko wystawiającej buzię do słońca. To, wg Pani
      Terakowskiej dziać się miało na sąsiadującej działce. Czyli fikcją do
      końca to nie jest, raczej literackim przetworzeniem rzeczywistości.
      • Gość: Nefi niestety IP: 80.51.242.* 31.03.04, 21:36
        wiecej juz nic nowego nie przeczytamy tej pisarki:(
        "Kaj znow sie smieje" jest o chlopcu autystycznym.
        • glonik Re: niestety 01.04.04, 03:18
          Gość portalu: Nefi napisał(a):

          > wiecej juz nic nowego nie przeczytamy tej pisarki:(
          > "Kaj znow sie smieje" jest o chlopcu autystycznym.

          Chciałam dać przykład książek - paradokumentów.
          • lemuriza Re: niestety 01.04.04, 08:43
            Nie da sie porównywac "Poczwarki" do "Celi" dwie zupełnie rózne ksiazki, choćby
            z tego względu , ze jedna to niemalże dokument.Mnie "Cela" wcale sie tak nie
            podobała szczerze mówiąc ( styl w jakim została napisana).
            Za to dość mocno utkiwiła mi w pamięci niewielka ksiązeczka pt. Dziecko.
            Naparwdę warta przeczytania.
            Poniżej krótka notka o książce:Dziecko Autor: Hayden, Torey L.

            Sześcioletnia Sheila nigdy się nie odzywała,nigdy nie płakała, a jej spojrzenie
            wyrażało nienawiść.Porzucona przez matkę,maltretowana przez ojca.Po akcie
            przemocy wobec innego dziecka zostaje umieszczona w klasie dla dzieci, dla
            których nie ma właściwie nadziei.Wszyscy uznali,że Sheila jest stracona,
            wszyscy poza jedną nauczycielką, która za zasłoną gniewu dostrzegła w
            dziewczynie iskrę geniuszu


            Mogę zapewnić, ze książka jest napisana bez łzawego sentymentalizmu, w dodatku
            oparta na faktach i napisana przez nauczycielkę, którą miała taką uczennicę.
    • mary_ann Re: "Poczwarka" Terakowskiej 02.04.04, 12:41
      mamalgosia napisała:

      > Pytanie do osób, które czytały.
      > Otóż całą treść opiera się na poszukiwaniu w rodzinach rodziców
      > tytułowej "poczwarki" osób chorych na Zespół Downa lub posiadających jakiś
      > inny niedorozwój. Bo ZD jest chorobą genetyczną. Ale przecież , że genetyczna
      > to nie oznacza, ze trzeba mieć kogoś choprego w rodzinie. O ile wiem, to ta
      > mutacja chromosomowa ma raczej związek z wiekiem komórek jajowych u kobiety -
      > czyli neijako nie ma to żadnego związku z ewentualnymi chorobami w rodzinie.
      > Czy ktoś wie coś więcej?


      No, więc własnie. Z tego, co wiem, nikt nie jest nosicielem ZD, to wynik
      jednorazowej mutacji powstałej przy konkretnej operacji "mieszania":-))
      materiału genetycznego.Tymczasem wokół poszkiwania "winowajcy" krąży w duzym
      stopniu fabuła "Poczwarki". Właśnie dlatego, mimo iz książka ma fragmenty
      wzruszające i piekne, uważam ją za w pewnym sensie szkodliwą - tak naprawde
      wzmaga u ludzi lęk przed ZD (także dlatego, że prezentuje jego b. ciężką,
      nieczęsto występującą postać)
      • mamalgosia Re: "Poczwarka" Terakowskiej 05.04.04, 14:19
        no, ja już jestem wystraszona (bardziej niż przed przeczytaniem tej książki)
        • kalamburka_89 Re: "Poczwarka" Terakowskiej 05.04.04, 22:35
          A ja właśnie po przeczytaniu tej książki przestałam mieć jakiekolwiek
          wątpliwości, że życie "takich" dzieci ma sens. Wcześniej było we mnie ziarnko
          niepewności...
    • Gość: dortu Re: "Poczwarka" Terakowskiej IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.04, 19:37
      Najpierw odpowiadam na tytułowe pytanie : otóż rzeczywiście zdecydowana
      większość anomalii chromosomowcyh będących przyczyną zespołu Downa - jest to
      inaczej zaburzenie chromosomalne zwane trisomią 21 (czyli zamiast - jak ma być
      prawidłowo - 2, są 3 jednakowe chromosomy lub ich "główne kawałki") - powstaje
      w sposób spontaniczny, tj, wskutek przypadkowej mutacji - i ta postać jest
      zależna przede wszystkim od wieku matki (po 40 r.ż. prawdopodobieństwo
      urodzenia chorego dziecka wzrasta wielokrotnie). Natomiast istnieją też rzadkie
      przypadki, że może powstać u nosicieli pewnej wady genetycznej zwanej
      translokacją (polega to na tym, że osoba zdrowa ma do jednego ze swoich
      chromosomów "przyczepiony" dodatkowy kawałek chromosomu 21, i w ten sposób
      jeśli dziecko dostanie od niej ten "podwójny" chromosom, a od drugiego rodzica
      normalny, to razem ma 3 i skutkiem tego może mieć zespół Downa). Tak więc
      autorka nie wyssała tej tezy z palca.
      Natomaist wydaje mi się, że kilkoro moich przedmówców odczytalo wymowę książki
      nieco opacznie. Bo przecież nie jest to dokumentalna historia na temat, czym
      jest Z.D., a jedynie portret psychologiczny określonej sytuacji rodzinnej; Adam
      i Ewa zareagowali by tak samo zapewne, gdyby ich dziecko urodziło się głuche,
      ślepe, albo obarczone jakąkolwiek inną ciężką wadą. Druga rola, jaką moim
      zdaniem spełnia "Poczwarka", to uwrażliwienie czytelnika na odmienność sposobu
      reagowania i myślenia człowieka cięzko upośledzonego. Bo przecież często wydaje
      nam się, że jak ktoś "tak" wygląda, nie umie sam jeść, ślini się i wykrzywia,
      to nie myśli, nie rozumie, nie czuje. Ale czy to wiemy na pewno? Polecam inną
      książkę poruszającą podobny problem, choć z dorosłą bohaterką w roli
      głównej : "Kwietniową czarownicę" Majgull Axelsson.
      • lemuriza Re: "Poczwarka" Terakowskiej 30.04.04, 20:50
        Tak, Kwietniowa czarownica jest świetna. Duzo lepiej napisana niż "Cela"
        i "Poczwarka", ale najważniejsze co pozostaje po przeczytaniu tych książke, to
        jak napisała dortu uwrażliwienie na inność spowodowaną choroba.
      • mary_ann Re: "Poczwarka" Terakowskiej 30.04.04, 20:56
        Gość portalu: dortu napisał(a):

        > Natomaist wydaje mi się, że kilkoro moich przedmówców odczytalo wymowę
        książki
        > nieco opacznie. Bo przecież nie jest to dokumentalna historia na temat, czym
        > jest Z.D., a jedynie portret psychologiczny określonej sytuacji rodzinnej;

        To niezupenie tak - oczywiscie mówię tu za siebie. Wydawało mi sie po prostu,
        że - mimo iz dobra i mądra qw wymowie - książka spowoduje w pewnym sensie
        niepożądany efekt uboczny (spotegowanie strachu przez ZD u osob mających
        chorych gdzies w bliższej lub dalszej rodzinie). Wydawało mi się, że autorka
        cos pokreciła, ale w swietle tego,co napisałaś, muszę jej zwrócić honor.
        • slotna Re: "Poczwarka" Terakowskiej 01.05.04, 15:00
          A fakt, że nie zrobili badań prenatalnych, choć tacy światli byli, wykształceni
          i wogle? A Ewa była przecież po trzydziestce!
    • ulalka Re: "Poczwarka" Terakowskiej 01.05.04, 20:17
      ja w ogole inaczej zrozumialam tytul. dla mnie tytulowa "poczwarka" to byl
      sposob w jaki ludzie wokol, postronni, obcy postrzegali małą dziewczynkę z
      zespołem downa.
      • Gość: huanka Re: "Poczwarka" Terakowskiej IP: *.ds2-k.us.edu.pl 01.05.04, 22:54
        Wy chyba naprawde nie zrozumieliście tej ksiązki, skro wam sie nie podobala.
        Mnie ona pochłonełacałkowicie. Tu nawet nie ma co rozumieć czy odczytywać
        intencje autorki, bo wniosek z ksiązki jest prossty: nie da się życia
        zaplanować, nie da się zaplanować "idealnego" dziecka w "idealnym czasie"- a
        tak robi wielu ludzi w młodym wieku przedkladając karierę nad rodzinę albo po
        prostu odkladając ją na dalszy plan. nic więcej.
        • mary_ann Re: "Poczwarka" Terakowskiej 01.05.04, 23:37
          Gość portalu: huanka napisał(a):

          > Wy chyba naprawde nie zrozumieliście tej ksiązki, skro wam sie nie podobala.
          > Mnie ona pochłonełacałkowicie. Tu nawet nie ma co rozumieć czy odczytywać
          > intencje autorki, bo wniosek z ksiązki jest prossty: nie da się życia
          > zaplanować, nie da się zaplanować "idealnego" dziecka w "idealnym czasie"- a
          > tak robi wielu ludzi w młodym wieku przedkladając karierę nad rodzinę albo po
          > prostu odkladając ją na dalszy plan. nic więcej.

          O rany, przeciez to oczywiste. Tak oczywkiste, że po prostu nie było o czym
          pisac.
          Z czego znosisz, że krytykujący "Poczwarkę" niez rozumieli jej - oczywistego
          do bólu - przesłania? Bo mają czelnośc mieć jakies uwagi?
          Mnie w tej książce podobała sie warstwa "metafizyczna", za słabość natomiast
          uważam przerysowanie postaci, ich zbyt jednoznaczny charakter. Daleko posunięty
          schematyzm, jednym słowem.
    • jakobe.mansztajn Re: "Poczwarka" Terakowskiej 02.05.04, 18:14
      zdać by się mogło, że Terakowską wyłącznie płeć żeńska czytuje, co przecież
      prawdą nie jest, bo i tacy tu są, i dzięki Bogu nie pozostają przy tym
      niewidzialni, co pomimo tego, iż w genotypie wpisane mają XXY, w Terakowskiej
      również smakują, choć i tu podobnie - bez nadmiernej satysfakcji

      łączę pozdrowienia dla tutejszych Forumowiczek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka