Dodaj do ulubionych

Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI

27.09.10, 17:18
Najbardziej przereklamowani pisarze w dwoch kategoriach:
lit obca (tlumaczona na polski)
lit polska
Strzaly w Rowling, Grishama, Browna itp nie licza sie

lit obca:
McEwan - nuuuda! facet "nauczyl" sie pisac, brak wyobrazni, talentu
Banville - see above
Jelinek - jak sama przyznala Nobel to pomylka, no a potem to polecialo
Houellebeck - zabawny, poruszajacy tematy o ktorych nie ma zielonego pojecia i na dokladke "wsciekly"
Rushdie - Napisal tylko jedna powiesc "Dzieci Polnocy", reszte mozna pominac milczeniem
Eco - Napisal tylko jedna powiesc "Imie rozy", reszte mozna pominac milczeniem
Diaz - mlody gladki, i na dodatek z ghetto (no shit), cala nadzieja w tym ze nie pisze za czesto
(Philip) Roth - ma na koncie rzecz znakomita - Goodbye Columbus - dalej to jut tylko pisanie jednej powiesci w ciagle nowych wersjach
Foer - pikus przy Cohenie, starajacy sie przypodobac publicznosci za wszelka cene
Lahiri - literatura przecietna, niezauwazalna, nieistotna
Ondatje - osiagna wiele: jedna z najnudniejszych powiesci jakie czytalem zostala zamieniona w najnudniejszy film jaki widzialem
Barberry - ???
Kundera - pisarz wycerpany, wczesnie wydal ksiazki dobre, potem nie za bardzo
Baricco - bardzo ladnie pisze, ale trudno uznac Go za pisarza ktoremu warto poswiecic wiecej uwagi

lit polska:
tutaj prosze o wskazowki (czego nie czytac). Nie mam zbyt wiele kontaktu z polska literatura.
Obserwuj wątek
    • staua Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 27.09.10, 17:45
      Foer (dla mnie jedyny przereklamowany z tych, ktorych wymieniles), Eggers, Mayes.
      • kocia_noga Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 16:21
        staua napisała:

        > Foer (dla mnie jedyny przereklamowany z tych, ktorych wymieniles), Eggers, Maye
        > s.
        >

        Jellinek jest genialna!
        Zgadzam się zaś co do Kundery - tandeta dla facetów.
        • Gość: krytyk literacki z polskich: redaktorzy gazety wyborczej IP: *.chello.pl 08.10.10, 08:27
          #
    • e07 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 28.09.10, 15:00
      Kij w mrowisko: Dorota Masłowska
      Nie wiem, czy najbardziej przereklamowana, ale ja osobiście nie przebrnęłam przez żadną z jej powieści (chyba wciąż raptem dwóch) i zupełnie nie rozumiem zachwytów.
      • 8n Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 28.09.10, 19:08
        jesli oceniami literature przez to jak się przez nią brnie, to maslowska mi nie pasuje, dla jednej zarwałam noc, dla drugiej dzień.
        • aduerin Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 28.09.10, 20:28
          carl louis zafon zdecydowanie
          maslowska zdecydowanie
          kalicinska tez.
          tandetne wykorzystanie koniunktury...
          • karatemistrz666 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 20:20
            Z Masłowską, której debiut bardzo lubię problem mam jest taki, że nie zrobiła po nim niczego, co nie byłoby odcinaniem kuponów, powtarzaniem z grubsza tych samych żartów, ale na mniejszą skalę, ogólnie drugą ligą (nawet na tle jej własnej najlepszej książki). A nie jest już AŻ taka młoda, zwłaszcza jak na ten styl pisania.

            Problem chyba w tym, że wdała się w środowisko ludzi od siebie mniej inteligentnych, ale starszych i utytułowanych w światku artystycznym. Masłowska była za dobra jak na poziom przeciętnego czytelnika pism typu "Lampa", ale sama chyba tego nie dostrzegła. Ogólnie to zaszkodziła jej Warszawa. Powinna była zostać w Wejherowie (proszę to rozumieć metaforycznie, chociaż może nie do końca...:-)
            • Gość: bartek Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.acn.waw.pl 08.10.10, 12:27
              zgadzam się co do Masłowskiej z karatemistrzem
              • Gość: Masłowska Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.sileman.net.pl 09.01.11, 16:30
                bzdura co piszecie
    • ladyhermiona Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 28.09.10, 22:52
      No co ty, Kundera jest świetny! Od siebie dorzucę Masłowską.
      • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 29.09.10, 09:02
        ja sie nie zgodze z jelinek - dla mnie jest świetna
        Kundera - owszem, czasy świetności ma dawno za sobą

        od siebie dodam Coetzee

        Kalicińska sie nie liczy skoro nie bierzemy pod uwagę Brownów Rollingów itd
        Masłowska nie mój typ, przeczytałam tylko kilka stron więc się nie wypowiadam
        Stefan Chwin - przeczytałam tylko jedną pozycję ale nie znalazłam w niej nic zachwycającego i innego, nie sięgnełam po reszte, więc może nie mam racji
        • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 29.09.10, 09:04
          mam tylko jedna prośbe za wczasu,
          każdy z nas będzi emiał inne zdanie, dla jednych autor x bedzie przereklamowany dla innych to mistrz.
          szanujmy swoje zdanie
          :-)
          dziękuję
        • pavvka Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 29.09.10, 09:48
          Jelinek też cenię. A Rushdie jest genialny - tzn. OK, ze 2 czy 3 słabsze książki mu się trafiły, ale to wyjątki.
          • kocia_noga Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 16:23
            pavvka napisał:

            > Jelinek też cenię. A Rushdie jest genialny - tzn. OK, ze 2 czy 3 słabsze książk
            > i mu się trafiły, ale to wyjątki.

            Jest przegadany, ale jako czytadło znakomity :)
            • pavvka Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 08.10.10, 09:21
              kocia_noga napisała:

              > pavvka napisał:
              >
              > > Jelinek też cenię. A Rushdie jest genialny - tzn. OK, ze 2 czy 3 słabsze
              > książk
              > > i mu się trafiły, ale to wyjątki.
              >
              > Jest przegadany, ale jako czytadło znakomity :)

              Nienienienie. Przegadany absolutnie nie - on się naprawdę realizuje tylko w bardzo grubych powieściach ze skomplikowaną fabułą. I czytadła na pewno nie - to nie jest pisanie lekkie, łatwe i przyjemne. A w ogóle powinno się go czytać w oryginale, za dużo jest u niego zabawy językiem, żeby dało się te książki dobrze przetłumaczyć.
      • Gość: ichi51e Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.acn.waw.pl 07.10.10, 13:44
        o tak - Maslowska. Moim zdaniem zrobila kariere bo recenzenci mysleli ze to taki rozkoszny stylizowany prymitywizm a tu zonk - ona po prostu taka jest. Nie wiem czy duet Wisniewski-Grochola to kopanie lezacych... w sumie tak ale i tak wspomne - masowke tez trzeba umiec pisac.

        Co do Eco to po przemysleniach sie zgadzam - moze i jest pionierem w dziedzinie badania literatury masowej (o powiesciach sie nie wypowiadam bo okazaly sie zbyt duzym wyzwaniem) ale i tak na koniec dnia to nie da sie porownac z Bachtinem czy Foucault.
    • Gość: Mosfilm Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: 79.141.229.* 29.09.10, 15:05
      Na poczatek: ksiazka autorstwa Jelinek, Houllebecka, Eco i Kundery to moim zdaniem cos, co akurat warto przeczytac.

      Swiatowa:
      Pratchett
      Coetzee
      Palahniuk

      Polska:
      bez cienia watpliwosci Maslowska
      • przemostegna Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 29.09.10, 22:55
        Gość portalu: Mosfilm napisał(a):

        > Na poczatek: ksiazka autorstwa Jelinek, Houllebecka, Eco i Kundery to moim zdan
        > iem cos, co akurat warto przeczytac.
        >
        > Swiatowa:
        > Pratchett
        > Coetzee
        > Palahniuk
        >
        > Polska:
        > bez cienia watpliwosci Maslowska
        Zastanawia mnie co w broch czyta, skoro tyle dobrych nazwisk uznał za "przereklamowane"?
        W pozycji lit. polska, powiem tak... jeżeli jesteś tak wymagający to lepiej w ogóle się za ten dział nie zabieraj.
        • broch Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 29.09.10, 23:53
          innych pisarzy ktorych rzeczy nie sa moim zdaniem przereklamowane (nie ma znaczenia ktorzy to pisarze - ten watek jest o pisarzach przereklamowanych). Nawiasem mowiac swiat literatury nie konczy sie na tych paru nazwiskach.

          pomme napisala fajna rzecz za co dziekuje:

          "mam tylko jedna prośbe za wczasu,
          każdy z nas będzie miał inne zdanie, dla jednych autor x bedzie przereklamowany dla innych to mistrz.
          szanujmy swoje zdanie"

    • qw994 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 30.09.10, 07:01
      Coelho - mam odruch wymiotny na dźwięk samego nazwiska.
      Coben - rzemieślnik tłukący kolejne kryminały z płaskimi postaciami.
      No i oczywiście Mayer - do której mam specjalny żal jako wielbicielka horrorów, że skalała gatunek.
      • qw994 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 30.09.10, 21:46
        Meyer, a nie Mayer, rzecz jasna :)
    • maggpie dobry wątek! 30.09.10, 07:41
      Ze światowej:
      Pratchett
      Coetzee
      Zafon
      Jelinek
      Houellebeck
      Baricco - rzeczywiście: nijaki i nudny (ciut lepiej pisze Tabucchi, ale nie wiem czy jest znany)

      Z rodzimej:
      Chwin
      Tokarczuk - lubię jej "Dom dzienny, dom nocny" - reszta taka jakaś.. wydumana i męcząca
      ten pan od "Pod mocnym aniołem"
      (o Kalicińskich & co. nie wspominam)

      a Masłowską bardzo lubię, podobne chyba mam do niej poczucie humoru :)
      • Gość: bartek Re: dobry wątek! IP: *.acn.waw.pl 08.10.10, 12:30
        > Ze światowej:
        > Pratchett
        > Coetzee
        > Zafon
        > Jelinek

        Jak można czytać jednocześnie Pratchetta i Jelinek, i nie widzieć absurdalności wymieniania ich na jakiejkolwiek wspólnej liście?
    • ada08 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 30.09.10, 08:05
      Nie czytam powieści, ktore mają mniej niż 30 lat.

      Tak miał się wyrazić Haruki Murakami. Jest to jakiś sposób na uniknięcie kontaktów z pisarzami modnymi a przereklamowanymi :-)

      Nawiasem, onże Haruki Murakami wydaje mi sie pisarzem nieco przereklamowanym, co piszę z niejaką obawą, bo ponoć "grozi" mu tegoroczny Nobel :-)
      Z polskich - Olga Tokarczuk i Magdalena Tulli.
      a.
      • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 30.09.10, 13:20
        Murakami i Nobel? to bedzie koniec swiata ( wg mnie oczywiście)
        • qw994 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 30.09.10, 18:40
          Wg mnie też. Pisze ciekawie (momentami), ale Nobel to byłoby nieporozumienie.
        • eeela Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 00:18

          > Murakami i Nobel? to bedzie koniec swiata ( wg mnie oczywiście)

          Końca świata nie będzie, ale zgadzam się, ża taka decyzja byłaby katastrofą ;-)
          • Gość: ichi51e Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.acn.waw.pl 07.10.10, 13:47
            JERZU malusienki... Murakami i Noel... z calym szacunkiem i miloscia dla tego pisarza - Kawabata chyba sie w grobie przewraca
            • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 16:51
              Kawabata to sie zaczął pewnie przewracać juz jak Murakami sie zrobil taki poczytny:-)
    • megi1973 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 30.09.10, 13:19
      no to pobijcie mnie-dorzucam nobilistkę Hertę Muller i jej "Sercątko"
      • Gość: wodnik Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 13:58
        Murakami miał parę wtop, ale ogólnie uważam go za raczej dobrego pisarza.
        Co do przereklamowanych to:
        - Terry Pratchett - niestety i z bólem serca. Wszyscy chwalą jego poczucie humoru i ironie, ale jego kolejne powieści są po prostu nudne.
        - Gabriel García Márquez - mimo prób odbiłem się od paru jego powieści, szczególnie od tej, którą się wszyscy zachwycają, czyli ,,100 lat..."
        - ,,Cesarz" Kapuścińskiego - dziwne, bo to chyba najbardziej chwalona z jego książek, mnie wcale nie zachwyciła. Ale Kapuścinski jako całość jest ok:)
        • pavvka Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 30.09.10, 14:54
          Murakamiego czytałem parę książek i nie powiem, że mi się nie podobały, ale zgadzam się - to absolutnie nie jest kaliber noblowski. W dodatku mam wrażenie, że jest b. powtarzalny.
          • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 01.10.10, 09:59
            ja przeczytałam dwie albo trzy ale zlały mi się w jedno. Jak dla mnie facet jednej ksiązki (tytuł obojetny) cała reszta to wariacje na temat.
            ale pamiętam ze po pierwszej jego książce byłam zafascynowana:-)
            • eeela Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 00:20
              Miałam bardzo podobne odczucia. Po pierwszej jego książce pozostałam dogłębnie wstrząśnięta i zmieszana ;-) Drugą odłożyłam w połowie, zirytowana, na półkę.
          • karatemistrz666 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 20:37
            Murakami to nie jest TYP osobowości literackiej na Nobla, jeżeli traktować tę nagrodę poważnie. Tak jak, np. David Bowie nie nadaje się do opery - czy to tradycyjnej, czy awangardowej. Co nie neguje dla mnie ani wartości, ani zwłaszcza fajności najlepszych rzeczy ani Bowiego ani Murakamiego.

            Błąd, jaki można popełnić z Murakamim, to potraktować go jak "muzykę poważną". Wtedy okaże się, że faktycznie nie ma wiele ciekawego do zaoferowania. Warto byłoby go raczej potraktować, jak inteligentnego muzyka rockowego, który posługując się bardzo prostymi środkami (w porównaniu z "poważną") zachodzi jednak daleko, przynajmniej w porównaniu z punktem wyjścia. I trudno mu odmówić artyzmu - tylko nie można tego traktować zbyt serio. Tak jak tego rodzaju muzycy rockowi są ciekawsi od ledwie poprawnych kompozytorów, tak Murakami - moim zdaniem - wnosi do literatury więcej niż jakiś Mc Ewan, czy inna Atwood.

            Tyle, że jednak się powtarza. Więcej niż 2-3 książki nie warto chyba czytać...

        • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 01.10.10, 10:04
          z pewna taka nieśmiałością podpięłabym się pod Marqueza, ale tak na poboczu, bo czytałam jedynie "Milość w czasach zarazy" zastanawiając się przez cała lekturę, gdzie ta magia i niezwykłość, o której wszyscy mówią. Potem dowiedziałam się że rzecz o smutnych dziwkach jest wariacją na temat "Tysiąca Żurawi" Yasunari i przyznam, że może zbyt pochopnie, ale się zraziłam.
          Nie wiem jednak czy Marquez to jest facet przereklamowany, czy jedynie pisze nie w moim stylu:-)
          • Gość: jednatakaa Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.zamek.net.pl 04.10.10, 16:38
            I "Miłość w czasach..." i "Sto lat..." wg mnie dobre. Kundera - tylko "Nieznośna lekkość bytu", Rushdie - "Harun i morze opowieści" - cudne. Dla jednego ci przereklamowani, a dla mnie akurat- świetni. Przereklamowany E. E. Schmitt. Jego "Kiedy byłem dziełem sztuki" - koszmar.
          • karatemistrz666 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 21:16
            Jezusie! Jak ja nie znoszę "Miłości w czasach zarazy"! Coś jak delektowanie się mdławym budyniem, w wieku lat pięciu, na imieninach u nudnej cioci Zosi. Oto moje wspomnienia z lektury. Ale Bill Clinton powiedział ponoć o tym, że to największa powieść od czasów Faulknera - czyli pewnie się nie znam.

            Ale jednak trudno "Tysiącom lat..." odmówić wielkiej klasyczności. To nie jest (moim zdaniem) najlepsza powieść latino i to nie jest żadne "odkrycie" tzw. realizmu klasycznego. Ale rzeczywiście Marquezowi udało się w nurcie literatury, z którym popłynął stworzyć coś nieprawdopodobnie kanonicznego, wręcz matrycę pewnego typu opowiadania historii. I to mimo tego, że ramach tego nurtu, nie był ani pierwszy, ani najlepszy.
            Literatura nie z mojej parafii i chyba nie zaliczałbym jej do top 10 (chyba z trudem do top 20) moich ulubionych powieści latyn-amer. Ale duży szacunek.

            Poza tym napisał sporo innych ciekawych rzeczy, jak np. "Jesień patriarchy". Co nie zmienia niestety faktu, że "Miłość w czasach..." przyprawiła mnie o pawia;-)
            • Gość: lenikawe Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.e-wro.net.pl 08.10.10, 08:45
              realizmu magicznego ;)
              • karatemistrz666 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 08.10.10, 11:52
                No, racja :-)
        • zdzisiek66 Pratchett ??? 07.10.10, 16:35
          Wśród Poważnych, Prawdziwych Pisarzy Artystów Noblistów (co prawda nudziarzy) wymieniacie jednym tchem jakiegoś... tfu tfu... fantastę? Toż on pisze o magach i smokach :)
          Po prawdzie, to pisze trochę za dużo i sporo powieści odstaje poziomem, a wśród tysiąca żartów w jednej, najwyżej 200 jest pierwszej klasy.
          Oceniając jego "nudy" bierzcie jednak pod uwagę, że część jest pisana dla młodzieży i znudzenie u dorosłych czytelników jest naturaln
          A człowiek, który stworzył Śmierć, Lorda Vetinariego, pana Slanta - prawnika zombie, i pana Herbatkę (nie zapominając o Rincewindzie, który umie błagać o litość w 26 językach), zasługuje na najwyższe uznanie.
        • misself Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 22.01.11, 20:20
          Gość portalu: wodnik napisał(a):
          > - Gabriel García Márquez - mimo prób odbiłem się od paru jego powieści, szczeg
          > ólnie od tej, którą się wszyscy zachwycają, czyli ,,100 lat..."

          A to... Nobel.
          I moim zdaniem zasłużony. "Sto lat samotności" zachwyca od pierwszego zdania, językowo jest po prostu doskonałe i jedyne w swoim rodzaju. Do tego jemu wychodzą zarówno powieści, jak i krótkie formy ("Ślad twojej krwi na śniegu" to jest perełka).

          W kwestii przereklamowania: z zagranicznych - Jonathan Carroll, wspomniany Murakami, Perez-Reverte.

          Z Polaków: Sapkowski, Witkowski, Masłowska.
          (Tak, wiem, że to są zupełnie inne bajki :-))

          Carroll napisał "Krainę Chichów", która jest zaledwie OK. Pozostałych książek czytać się nie da, chyba że się ma 16 lat. Murakami... Trzy podejścia zrobiłam. I nie to, że to jest źle napisane - bo nie wydaje mi się. Po prostu nie wierzę, że ludzie na całym świecie jarzą ten japoński sposób pisania i prowadzenia akcji i jeszcze go lubią - to jak z sushi, podejrzewam, że większości smakowałoby przeciętnie, gdyby nie moda ;-) Perez-Reverte to są fajne czytadła, ale pisanie o nim, że to pisarz wybitny, to jak nominowanie Chmielewskiej do Nike. (Nie żebym coś miała do Chmielewskiej.)

          Pozostałe - to chyba wiadomo.
      • magda.ogonk Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 08.10.10, 10:34
        A ja akurat Hertę bardzo lubię. Zwłaszcza te książki, w których wywija językiem, skręca go, rozkłada;) "Król kłania się i zabija" to najbardziej przeze mnie ceniona książka tej pani. Podoba mi się też "Huśtawka oddechu". Za to ciężko mi się czytało "Lis już wtedy był myśliwym".

        Z przereklamowanych na pierwszym miejscu Coelho, bo wydaje mi się kiczowaty i pseudofilozoficzny. I niestety nie wiem dlaczego tak wiele osób zachwyca się Elizabeth Gilbert. Dla mnie to była nudna lektura.
    • qw994 Ja w sprawie formalnej 30.09.10, 18:42
      "Houellebecq", proszę...
    • maleate Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 05.10.10, 14:30
      Tylko nie Eco.. wahadło jest dziełem geniusza(a nie tylko imię). Skreslilabym tez Zafona, bo jednak klimat tworzyc umie. Pratchett przereklamowany nie jest i byc nie moze. Spada humor na korzysc wiekszej rozwagi, ksiazki sie zmieniaja ale nalezy pamietac, ze to wciaz mistrz.
      Marquez - zly nie jest. Ale od noblisty spodziewalabym sie wiecej.
      Houellebeck - jak dla mnie jest przeciętny
      Murakami - wezcie to to... drugi Cohelo sie znalazl(tylko dla facetow)
      Cohelo - literatura kuchenna.

      Z polskich moze moja ignorancja sie odzywa ale... chyba od czasu wczesniejszej Chmielewskiej nie czytalam nic dobrego. Wszystko sie obraca wokol pseudoszokowania albo pseudoromansidel. Harlequin przynajmniej nie udaje, ze jest czyms wiecej niz jest.
    • ydorius Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 05.10.10, 16:51
      No to tak, z listy przez Ciebie wytypowanych żal mi:
      - Foera (bo Iluminację czytało się nieźle, a "Strasznie głośno" rzeczywiście było męczarnią, ale może to po prostu "kryzys drugiego albumu"?)
      - Rotha (choć mógłby przestać pisać już. Zmęczyłem się - niedobrym zmęczeniem - przy Przeciwżyciu i Operacji Shylock. czyli dwóch ostatnich - poza "Duch wychodzi" - wydanych ostatnio przez Czytelnika pozycji. Ale mam sentyment do niezuckermanowskich powieści: Teatr Sabata, Amerykańska sielanka czy nieśmiertelny "Kompleks..." czyta się świetnie i coś tam w człowieku zostaje (czyli we mnie konkretnie ;-)
      - Eco (bo oprócz ewidentnie - dla mnie - słabego Baudolino i hermetycznego "Płomienia..." pozostałe pozycje zasługują przynajmniej na szacunek. I chylę czoło przed pomysłowością tudzież erudycją (no trudno, każdy ma jakieś mainstreamowe słabości ;-). Lubię też jego tok rozumowania w rozmyślaniach o literaturze, choć się z nim raczej nie zgadzam co do treści.
      - Moja miłość do Baricco jest niewzruszona jak skała i wielkodusznie wybaczam mu nawet słabsze jego książki.
      - Diaz. Hm, no tak Diaz. Ja bym go poobserwował jeszcze baczniejszym literackim okiem.

      Ad rem:
      - Wymieniony powyżej Eggers jest jakimś nieporozumieniem. Mam nadzieję, że moda nań szybko zniknie, bo treści w tym tyle, co w żołądku głodującego Hindusa.
      - Nigdy nie rozumiałem niestety zachwytów nad Nabokovem, bo co sięgnąłem po jakąś jego pozycję, tak odkładałem rozczarowany.
      - Murakami (to byłoby rzeczywiście duże rozczarowanie noblowskie). Poczytać można, ale żeby jakoś specjalnie się nasładzać, to nie powiem.
      - Fernando Pessoa. No, tu muszę się przyznać, że podszedłem do sprawy profesjonalnie i zataszczyłem Księgę Niepokoju pod słoneczne niebo Portugalii, by nasiąknąć odpowiednio klimatem, winem i literaturą. Niestety, księga ta okazała się być strawna dopiero w połowie drugiej butelki.
      - Carlos Luiz Zafon jest straszny. Te potworne chwile czytania wymęczonych psychologizmów postaci z "Cienia wiatru"... To jedna z niewielu książek, które oddałem na zawsze i nie chcę widzieć tego literackiego szlamu z powrotem ;-)

      I jeszcze co się tyczy typów poza twoją, Brochu, listą:
      - Tabucchi moim zdaniem ma swoje hajlajty (fajne polskie słowo, nieprawdaż), choć pierwszą pozycją, jaką przeczytałem było "Tristano umiera" - nudne do wyrzygania i manieryczne ;-). Ale „Sny o snach” (też manieryczne, ale inaczej), czy "Zaginiona głowa..." czytały się już dużo lepiej.

      Poza tym, kurczę, zdałem sobie sprawę, że pisarzy reklamowanych raczej omijam łukiem...

      m,
      .y.

      P.S. Ach no i oczywiście niesamowicie przereklamowany Bolaño ...
      ... żart, oczywiście, ze względu na stare czasy ino zamieszczony ;-)
      • broch Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 05.10.10, 17:57
        Bolano - czy znasz "Nazi literature in the Americas", "Last Evenings on Earth", "Savage detectives"

        Pytam z ciekawosci, nie aby szczegolnie do Bolano zachecac. Zwalszcza ze "2666" bylo strasznym rozczarowaniem.

        moze skorygowac? - "przereklamowani": =zachwyty krytykow i czytelnikow dajace nadzieje na dobra zabawe - a tu ciach i bol glowy oraz kac!
        • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 06.10.10, 09:56
          przyznam nieśmiało, że niektóre, nieznane mi kontrowersyjne pozycje wrzucam do przechowalni:-) sama sprawdzę kto ma racje:-)
        • ydorius Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 13:16

          Jak do tej pory czytałem dwie pozycje: "Chilijski nokturn" oraz "Monsieur Pain". I generalnie jestem na "tak", jesli chodzi o klimaty bolanowskie. "Dzicy detektywi" czekają na półce, ale jeszcze nie weszli na szortlistę :-)

          m,
          .y.
          • Gość: dag Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 13:37
            Kupiłam "Dzikich detektywów" po baaardzo chwalebnych recenzjach i... rozczarowałam się. Nic nie wnosi. Pomysł podobny trochę do "Gwiazdy dalekiej" tyle, że w tej "poszukiwani" nie są modercami...
      • przemostegna W obronie Murakamiego 06.10.10, 11:08
        Odzywa się we mnie Wielki Inkwizytor jak czytam takie kalumnie na Murakamiego, można go nie lubić i uznać za tzw. "przereklamowanego" ale nie piszcie że jest kiepskim pisarzem, którego jeszcze ktoś porównał z Coelho...ZGROZA. Ludzie, "Kronika ptaka nakręcacza" to jedna z najwybitniejszych książek XX wieku i jak ta książka ma się do "Alchemika". Mój kolega słucha Wootena którego ja nie trawie ale cenie gdyż jest jednym z najlepszych basistów na świecie i nie mówię że jest g...wniany bo go nie lubię, wole np. Radiohead i Perl Jam których on nie słucha, ale ceni...różnica wrażliwości, nie mylić z gustami co ma inny oddźwięk. Na stosie spłoniecie jak powiecie że Murakami to g...wno i nie zasługuje na Nobla.
        A pro po przereklamowanych:
        -Eco tu nie pasuje, trzeba go cenić za nieziemską erudycje.
        -Houellebecq i Jelinek, pewnie co dla niektórych zbyt kontrowersyjni.
        -Kundera to najlepszy pepikowy pisarz(najmniej czeski), Hrabala nie lubię a Skvorecky to moje największe czytelnicze rozczarowanie zeszłego roku. Ogólnie czeska sztuka jest w Polsce na wyrost promowana.
        -Nikt nie wymienił Hemigway'a, bo dla mnie tu jego miejsce, paru Anglosasów też by się znalazło, bo to jest najlepiej promowana literatura.
        Więcej jest pisarzy niedocenionych niż "przereklamowanych", jak wszędzie...trzeba umieć się sprzedać.
        • pomme Re: W obronie Murakamiego 06.10.10, 11:45
          szanuje Twoje zdanie w sprawie Murakamiego a jednak sie z Toba nie zgodzę. IMHO to autor jednej książki którą stale parafrazuje. Przyznam ze kroniki ptaka nakręteczka nie przeczytałam bo po 2 Murakamich miałam taki przesyt ze do tej pory mi nie przeszło.
          W moim pojęciu Murakami ma sprawny język i nic ponad to. Może faktycznie ostro pojechałam w innym wątku z porównywaniem go do Coehlo, ale dla mnie jego dorobek to czytadła. Takie jest moje zdanie
          • Gość: Cailin Re: W obronie Murakamiego IP: 217.155.207.* 07.10.10, 13:47
            Ale chwile, chwile, przeczytalas dwie powiesci Murakamiego i juz wiesz ze wszystkie inne sa takie same?
            Chyba cos tu nie gra...

            A ci znawcy literatury z bozej laski, ktorzy nawet nie potrafia poprawnie napisac nazwiska pisarza... Nie wyobrazam sobie jak mozna przeczytac choc jedna powiesc danego autora i nie znac jego nazwiska! Widac cala wasza wiedza o tych pozycjach pochodzi z forum, na dodatek niedokladnie czytanego...

            > szanuje Twoje zdanie w sprawie Murakamiego a jednak sie z Toba nie zgodzę. IMHO
            > to autor jednej książki którą stale parafrazuje. Przyznam ze kroniki ptaka nak
            > ręteczka nie przeczytałam bo po 2 Murakamich miałam taki przesyt ze do tej pory
            > mi nie przeszło.
            • pomme Re: W obronie Murakamiego 07.10.10, 16:48

              przeczytałam dwie i mnie odrzuciło skutecznie, jezeli w 2 przypdakowych lekturach tego samego autora nie znajduje nic, co mnie pociaga i zauważam powtarzanosc, nie widze sensu meczenia sie dalej kiedy na półka czeka na mnie mnóstwo innych książek.

              btw troche wiecej kultury w wypoiedziach tu sie nie kłócimy ale wymeniamy pogladami. Kazdy ma swoje racje i nikt nie twierdzi ze jedynie jego są tymi słusznymi.
        • broch Re: W obronie Murakamiego 06.10.10, 14:39
          moim zamiarem bylo stworzenie watku o pisarzach/ksiazkach ktore rozczaroway forumowiczow wbrew znakomitym recenzjom.

          Twoje argumenty nie maja wielkiego sensu:
          1) co ma muzyka do ksiazek tzn poslugujesz sie przykladem z jednej dziedziny aby bronic argumentow w innej.
          w tej sytuacji jednak nie rozumiesz idei watku
          Argument muzyczny nie ma sensu poniewaz ma charakter "rownolegly" przez porownanie nie wnosi nic nowego (mozna zamiast muzyki mowic o rowerach, samochodach, winach itp).
          wystarczyloby powiedziec de gustibus... i tyle. Tzn nie rozumiesz idei watku.
          2) erudycja to malo, mozna byc wielkim erudyta i srednim pisarzem
          3) najlepszym pisarzem Pumperdancji jest Johnny NieMamPojeciaCoNapisal to nie czyni z niego dobrego pisarza (a propos najlepszego pisarza czeskiego)
          4) jesli nie lubisz Hemingwaya to (w koncu jest to na temat). Moze jeszcze dorzuc w skrocie dlaczego

          I w ten sposob dzieki ad4) cos w Twoim poscie jest na temat.
          • przemostegna Re: W obronie Murakamiego 06.10.10, 17:42
            Hemigway'a...za toporny styl, po za tym w supozycji do ninejszego jestem z obozu Faulknera, a co za tym idzie literatury iberoamerykańskiej(Marquez, Vargas Llosa, Fuentes) i Cormaca McCarthy'ego. Eco, oprócz "Imienia róży" napisał świetne "Wahadło Foucaulta" i "Baudolino". Kundera...wystarczy że napisał jedną wybitną książkę i dzięki temu nie jest "przereklamowany"("Nieznośna lekkość bytu"). Rozumiem wątek, spokojnie, najbardziej zależało mi na obronie Murakamiego...nie oszukujmy się z czasem ten wątek zamieni się w listę pisarzy najbardziej znanych, zaraz pojawi się McCarthy, Sołżenicyn, Mann i wielu innych, zawsze są adwersarze.
            Tak na marginesie jedna rada, zawsze staram się zaczynać danego pisarza od jego najlepszej pozycji(oczywiście według powszechnej opinii), to wyrabia lepszą ocenę, jak bym Marqueza zaczął od "Złej godziny" to może też bym go porównał do Coelho. Dostojewski także miał wpadki.
            • broch Re: W obronie Murakamiego 06.10.10, 21:10
              zawsze czytam wiecej niz jedna ksiazke autora, lista pokazuje ze najlepsze jest wzgledne. Nie ma wiec znaczenia od czego zaczniesz. Trafilo mi sie pare razy czytanie najlepszej powiesci ktora m ie nie przekonala za to mniej znane rzeczy tego samego autora podobaly mi sie.
        • ydorius Re: W obronie Murakamiego 07.10.10, 13:19

          Szkoda, że mogę odpisać dopiero teraz, gdy wiadomo już kto otrzymał Nobla. Ale zdanie:
          "Na stosie spłoniecie jak powiecie że Murakami to g...wno i nie zasługuje na Nobla".
          ma niepoprawną konstrukcję, gdyż można uważać, że Murakami to nie g...wno, jednocześnie uważając go za pisarza przereklamowanego. I uważając, że na Nobla jeszcze niczym sobie nie zasłużył, nawet jeśli "Kronika" i "Norwegian" są niezłymi książkami.

          m,
          .y.
          • Gość: ichi51e Re: W obronie Murakamiego IP: *.acn.waw.pl 07.10.10, 13:56
            Murakami nie jest zlym pisarzem - jest dobrym rzemieslnikiem. Jednak nie oszukujmy sie: Przygoda z owca, Kronika ptaka i Koniec swiata to jest ta SAMA ksiazka, ten sam bohater etc. Nie znaczy to jednak ze wszystkie jego ksiazki sa takie same - a nie, po namysle stwierdzam ze nawet na poludnie od granicy to ten sam bohater. Niektorzy tak maja np Bukowski tez ciagnie ta sama ksiazke tylko w wielu tomach. Na koniec dodam ze Murakami jest bardzo typowym japonskim mainstreamowcem - podobna jest chodzby Banana Yoshimoto.
            Inna polka niz Kawabata, Mishima czy Tanizaki.
        • Gość: piperusek Re: W obronie Murakamiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 14:32
          A propos , jak już.
          Przepraszam , ale w oczy kole , zwłaszcza że mowa o literaturze.
          • Gość: sn Re: W obronie Murakamiego IP: *.aster.pl 07.10.10, 20:14
            Stawianie spacji przed znakami interpunkcyjnymi też kole w oczy...
        • ydorius W obronie Hemingwaya 07.10.10, 14:56

          A propos Hemingwaya, to nie dalej jak wczoraj znalazłem taki smakowity fragment:

          "(...) Hemingway, właśnie Hemingway, był przedmiotem jego bezwarunkowego uwielbienia. Bezwarunkowego, lecz nie bezkrytycznego: wiele razy słyszałem, jak kpił sobie z błędów, banalności, pretensjonalności i niedostatków jego powieści, ale zawsze, dzięki nieoczekiwanej wolcie rozumowania, te słabości, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zmieniały się w oczach Rodneya w nieodzowne atrybuty wielkości pisarza. (...) Poza tym - dodał na koniec bez uśmiechu - zwróć uwagę, że pomaga wytropić idiotów: idiotom nigdy nie podoba się Hemingway".
          Javier Cercas, "Prędkość światła"

          Dodatkowego smaczku dostarcza fakt, iż narrator rzeczonej powieści nie znosi Hemingwaya, wyrażając się na jego temat "uważam, że to gó...any pisarz" :-)))

          m,
          .y.
        • Gość: gosc Re: W obronie Murakamiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 21:39
          Oj, a mnie zachwyciła powieść Skvorecky'ego - "Dwa morderstwa w moim dwoistym życiu".
          A Murakamiego uwielbiam. Faktycznie "Kronika ptaka nakręcacza" jest jedną z tych bardziej lubianycyh przeze mnie jego powieści. Kunderę lubiłam, ale do jednorazowego czytania i drażniły mnei sceny seksu, strasznie mechanicznie opisane, niezdarnie, zgrzebnie.
    • reptar Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 06.10.10, 14:58
      Gordon Dahlquist
      Magdalena Kozak
      Bernard Werber
      Eduardo Mendoza
      Arturo Pérez-Reverte
    • Gość: blondynka Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: 89.167.22.* 07.10.10, 09:58
      Wiktor Jerofiejew
      Nabokov
      Murakami
      Varga
      Kundera

      cdn
    • Gość: Anika Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: 95.178.77.* 07.10.10, 13:50
      Akchemik, Coelho
      • Gość: piperusek Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 14:29
        Występuje jako lektura szkolna w gimnazjum i jest to smutne. Oczywiście fakt, że jest lekturą.
        A zaraz po tym Lanckorońska, którą cenię, ale chyba jednak trudna dla "pryszcztych"( bez obrazy ).
        Zadziwia mnie zestawienie lektur, w tej samej klasie "Balladyna", którą ponownie omawiają w następnym roku szkolnym w starszej klasie, razem z "Zemstą" i " Kamieniami na szaniec". Kompletne bezhołowie.

        Do listy dorzucam Nothomb, a z polskich autorów Gretkowską.
        Natomiast bardzo lubię Jelinek.
        Myślę, że wiele zależy od momentu naszego życia , wieku , doświadczenia, że coś nas zachwyci lub nie. Albo jesteśmy do czegoś niedojrzali albo "przejrzali". To tak jak z filmem, smakiem potraw i poczuciem humoru.
        Pozdrawiam miłośników książek.

    • colorado_kid Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 14:01
      Do przereklamowanych dorzuciłabym jeszcze Erica-Emmanuela Schmitta - stosuje tanie chwyty emocjonalne, w związku z czym w trakcie lektury czytelnik ma wrażenie, że te książki są poruszające, ale w chwilę po skończeniu pozostaje jakiś niesmak. Stieg Larsson też mnie nie zachwycił, po takich entuzjastycznych recenzjach spodziewałam się cudów na kiju, a tu ot, zwykły kryminał obyczajowy, zgrabnie napisany, ale bez fajerwerków. Kto tam jeszcze?... Dean Koontz, w koło Macieju tłukący ten sam schemat, William Wharton, tutaj już bez komentarza :D, Orhan Pamuk, który tak męcząco buduje klimat, że im głębiej w książkę się wchodzi, tym ciężej się brnie ["Nazywam się Czerwień" było jedyną jegp książką, którą bez bólu przeczytałam] i pewnie jeszcze paru, ale z takich większych rozczarowań to akurat te pamiętam. A z polskich - Olga Tokarczuk, Janusz L. Wiśniewski i zdecydowanie Marek Krajewski, ze swoim cyklem o Breslau. O Kalicińskiej, Grocholi i ich klonach nawet już nie wspominam. :D
      • ydorius Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 14:44

        Oj tak, zapomniałem o Pamuku.
        Tu też przygotowałem się jak trzeba. Zaparzyłem sobie herbaty, usiadłem w fotelu i przeczytałem "Nazywam się czerwień", następnie strzeliłem setkę i przebrnąłem przez "Śnieg" i na sam koniec magicznego wieczoru, przy dopalających się świecach zapodałem sobie, a jakże, "Stambuł" ;-)
        I na tym skończyłem przygodę z Pamukiem, kruk zakrukał "nevermore" ;-)

        m,
        .y.
        • pomme Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 16:58
          Wiesz co:-) musze się z Toba zgodzić. Piszę muszę, ponieważ mnie akurat Pamuka czyta sie bardzo dobrze, nie czytałam jego ostatnich 2 pozycji ( jeszcze) ale reszta bardzo mi przypadła do gustu. Jednakże nie uważam jego dokonań ani godnych Nobla ani reklamy jaka ma. Ot pisarz
    • mamakrzysia4 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 14:06
      maslowska,krajewski i pilich kit do potęgo n
    • Gość: usta prawdy Coelho! (nt) IP: 213.77.27.* 07.10.10, 14:10
    • Gość: morelka Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.10, 14:29
      Ja z kolei częściej zaglądam do literatury polskiej (zboczenie zawodowe) i tu bardziej mogę się wypowiadac. Rozczarowali mnie
      - Pilch
      - Chutnik (może i się to jakoś czyta, ale żeby od razu paszport polityki i nominacja do Nike?? według mnie głębokie nieporozumienie)
    • Gość: kaszka Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.10.10, 14:32
      z polskiej literatury: Manuela Gretkowska, brr brr (przyznaję- ostatniej książki nie czytałam)
    • Gość: nika zdecydowanie Larsson! IP: 83.238.13.* 07.10.10, 14:45
      Nie mówie, ze jest kiepski.
      Jest przereklamowany.
      Pisze przyzwoicie, ale bez zadnej rewelacji
    • markus2008 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 14:58
      Cortazar "Gra w klasy" - pretensjonalna apoteoza irracjonalizmu, "humanistycznej" umysłowości i sentymentalizmu, pretensjonalna erudycja humanistyczna.
      Coelho "Alchemik" - rzeczywiście gimnazjalny (nie obrażając, może nawet podstawówkowy) poziom rozważań psychologiczno-filozoficznych.
      Joyce "Ulissess" - książka dobra, oryginalna, ale oryginalność nie czyni arcydzieła XX wieku. Takie trochę narzędzie dla snobistycznej masturbacji kulturalno-towarzyskiej.
    • ravenheart1 Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 15:37
      przede wszystkim Coelho i Wharton.
    • Gość: facet z Bydgoszczy Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.chello.pl 07.10.10, 16:00
      Nie mogę się zgodzić co do Eco. Wahadło Foucaulta i Wyspę dnia poprzedniego czytałem kilkakrotnie i z ogromną przyjemnością. Baudolino i Dynamiczny płomień ... hm, znacznie słabsze, co tu ukrywać - ale i tak nie nazwałbym Eco pisarzem przereklamowanym.
      Co do Houllebecqa - niezbyt wiarygodni są dla mnie krytycy, którzy nawet nie potrafią poprawnie napisac jego nazwiska - czy na pewno czytaliście książki tego pana?
      Przyłączam się do krytyków Murakamiego: bezbarwni, papierowi bohaterowie, nuda, dłużyzna, że ... aż się chce wyjść z kina ;-)
      W polskiej literaturze od dawna nie zauważyłem niczego ciekawego. Jak w muzyce.
      • broch Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI 07.10.10, 16:19
        nie ma opcji edycji wlasnych postow. Nie przypuszczalem ze literowki sa tak wazne.
        Czytalem, pisalem o tym pare razy na forum.
        moglbym uznac ze tlumaczenie "La misteriosa fiamma della regina Loana" jak Dynamiczny płomień ..
        choc polskie tlumaczenie brzmi:
        Tajemniczy płomień królowej Loany

        w jeszcze wiekszym stopniu (niz literowka) swiadczy o tym ze ktos czegos tam nie czytal tylko slyszal
        Ale upieral sie nie bede.
        • Gość: facet z Bydgoszczy Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.chello.pl 07.10.10, 16:53
          do brocha: przepraszam, oczywiście "Tajemniczy". Pewnie przyplątały mi się "Dynamiczne ciosy mistrzyni karate" ;-) A morał taki, żeby nie pouczać innych jak się samemu sadzi byki. Houllebecqa bronię, bo go lubię m.in. za totalny brak litości dla czytelnika, ale nie każdemu to się musi podobać.
    • Gość: lok Re: Najbardziej przereklamowani pisarze XX/XXI IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.10, 16:37
      sapkowski tandeta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka