marytaria
11.01.11, 13:11
Szanowne mole, co sadziie o przemocy w baśniach? według Bettelheima jest ona konieczna, by ustanowić moralny porządek w opowieści. Według tego czarownica musi być potraktowana brutalnie, ponieważ była na tyle niegodziwa, że chciała zabić bohatera itd. ja wychowałam się na baśniach wschodnich, głównie opowieściach białoruskich (Mama i Dziadek pochodzą zza wschodniej granicy), w których roiło się od krwawych scen. Każda z nich miała jednak sens, w kontekście zarówno fabuły, jak i porządku moralnego w baśni. Ostatnio, przy okazji zabawy z bratanicą, sięgnęłam po jedną z jej książeczek i prawdę mówiąc podłamałam się, tak okrojonej, infantylnej, ogłupiającej wersji Królewny Śnieżki nie widziałam. Oczywiście z Macochą na koniec nic się nie stało, nie została w żadem sposób ukarana. Pomijam wątpliwa wartość artystyczną tekstu i ilustracji, ale czy dotkliwa, cielesna kara nie była aby integralna częścią tej baśni? Co sądzicie o "cenzurowaniu" baśni i przerabianiu ich na "pedagogicznie poprawne"?Bo mnie to mierzi!