Dodaj do ulubionych

Paweł Huelle "Castorp"

IP: 212.69.75.* 18.05.04, 15:49
Pomysl z postacia Castropa - rewelacyjny. Szkoda, ze Huelle tak rzadko pisze.
Obserwuj wątek
    • Gość: loiu Re: Paweł Huelle "Castorp" IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 18.05.04, 16:12
      Paweł Huelle- Tomasz Mann północy. Albo inaczej: Paweł Huelle- Mann na miarę
      nszych możliwości.
    • ada08 Re: Paweł Huelle "Castorp" 18.05.04, 20:28
      Gość portalu: nula napisał(a):

      > Pomysl z postacia Castropa - rewelacyjny. Szkoda, ze Huelle tak rzadko pisze.

      Jak to - ''rzadko pisze'' ?!
      Dyć on pisze i pisze !
      I dysze i dysze.
      I w pietkę goni.
      Pomysłów własnych nie ma.
      Postaci własnych nie umie wymyślić.
      A to pod Hrabala się podczepi, a to pod T.Manna.
      ''Rewelacja'' zaiste
      a.
      • Gość: czapski Re: Paweł Huelle "Castorp" IP: *.utp.pl 18.05.04, 22:28
        Ciekawe spojrzenie, to troche jakby powiedziec ze Arystoteles to slaby filozof
        bo ciagle sie tylko odnosil i odnosil do tego Platona...
        • broch Re: Paweł Huelle "Castorp" 19.05.04, 00:06
          dzieku Bogu ze literatura niemiecka jest tak bogata: zawsze (po wyczerpaniu
          wariacji na temat Manna) mozna siegnac do Ulricha czy von Trotta itp

          Przy calym szacunku dla Huellego, Arystoteles to dosc wysoka poprzeczka.
          Nawiasem mowiac pewnie najpierw nalezaloby ksiazke przeczytac nim oceni sie
          jakosc prozy.

          Ta szczegolna fiksacja na punkcie literatury niemieckiej wsrod niektorych
          polskich pisarzy jest dosc dziwna. Z szesciu ostatnio przeczytanych ksiazek
          (Huelle, Chwin, Knapp) polskich cztery byly poswiecone tematyce niemiecjiej.
        • ada08 Re: Paweł Huelle "Castorp" 19.05.04, 08:58
          Gość portalu: czapski napisał(a):

          > Ciekawe spojrzenie, to troche jakby powiedziec ze Arystoteles to slaby
          filozof
          > bo ciagle sie tylko odnosil i odnosil do tego Platona...

          Za pozwoleniem :-) Platon nie był postacią literacką przez kogoś
          innego stworzoną, którą sobie Arystoteles do swoich celów ''pożyczał''
          od autora.
          a.
    • Gość: Mufti Wąchocka Bzdety - pożeranie własnego ogona IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 01:19
      Tak zdycha mainstream - zdolny tylko do postmodernistycznych gierek i
      przeżuwania cudzych dokonań nie w formie normalnej w literaturze inspiracji,
      ale w formie kartonowych wycinanek z cudzej prozy. Co się dzieje? Jak nie
      bełkot różnych Masłowskich, to Huelle i jego kombinacje godne doktora
      Frankensteina. Ciekawe kiedy powieść o Krokowskim i radcy Behrensie? W
      poniedziałek leciał "Transatlantyk" w reżyserii Grabowskiego. I cała ta
      sytuacja przypomina mi "pojedynek literatów" - rzucanie gównami albo "twórcze
      powtórki" ("smakowite byłoby to z grzybkami, ale cóż z tego, skoro to już
      Cambron powiedział"). I do tego to cholerne brzęczące w uszach cmokanie
      krytyków, też żywcem z Gombrowicza. Plus stado "wyrobionych czytelników" z
      pretensjami, funkcjonujących jak stado owiec. Natomiast kiedy w polskiej
      literaturze rzeczywiście pojawia się coś ciekawego (jak np. ostatnio "Inne
      pieśni" Dukaja) krytycy kwitują to machnięciem ręki - błech, fantastyka.
      Snobistyczny paraliż umysłowy. Ale Dukaj ze swoim światem zbudowanym na
      fundamentach starogreckiej kosmologii jest bez porównania bardziej nowatorski,
      interesujący i twórczy niż Huelle z (nie)jego Castorpem.
      • Gość: czapski Re: Bzdety - pożeranie własnego ogona IP: *.utp.pl 19.05.04, 08:45
        Gdyby tylko Dukaj umiał pisać po polsku, ale co tam, ważne że jest nowatorski..
      • Gość: Scipio Afrykańczyk Re: Bzdety - pożeranie własnego ogona IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 29.09.04, 02:38
        Zgadzam sie w 100%. Ponadto uważam, że w świecie szybkiego rozwoju technologii
        nowy Mann, czy Hess, czy Musil musi pisać SF.
    • ryza_malpa1 Re: Paweł Huelle "Castorp" 19.05.04, 14:50
      Hm, po recenzji w " Wyborczej" moze i bym sie skusiła ale w "Polityce"
      napisali, ze to kolejna powieść o dojrzewaniu bohatera.
      Ludzie , ile można????? Ja mam dośc dojrzewań bohatera!!!!
      I czemu wszędzie bohater dojrzewa tak samo???
      Ten motyw zaczyna się robić niebezpieczny: niedługo bedzie jak w amerykańskich
      powieściach, gdzie tylko bejsbol, trzaskanie drzwiczkami o d szkolnych szafek,
      zapasy, utraty dziewictwa z przypadkową sąsiadką na łonie natury i tyle.
      W polskich wydaniach do kanonu należą:
      wojna albo czasy powojenne - tez sam zestaw przygód z siedzeniem w szafie lub
      indoktrynacją
      nieodwzajemniona erotycznia fascynacja nauczycielką lub kims takim
      obowiązkowe wplatanie wątków "mieszania się kultur"
      idealizowanie przez bohatera mamusi co to przewaznie nad ziemią się unosi.

      Nieeeee........................
    • Gość: nula Re: Paweł Huelle "Castorp" IP: 212.69.75.* 19.05.04, 15:44
      Po raz kolejny mam wrazenie, ze Polacy sa zdolni tylko do doszukiwania sie wad.
      Jakie to szczescie, ze ksiazek jest bez liku i malkontenci maja duzy wybor.
      • ryza_malpa1 Re: Paweł Huelle "Castorp" 19.05.04, 17:02
        To nie do końca tak.
        Bardzo chętnie przeczytam książkę Huellego ale...książki to niestety towar
        luksusowy i jak sama powiedzialaś, jest ich dużo. Żeby wybrać i KUPIĆ ksiązke
        muszę wiedzieć, że jest tego warta - jeżeli mam podejrzenia, że nie bedzie mi
        odpowiadac to sobie daruje i kupię inną.
        Niestety biblioteki nie dysponują nowościami, moze ktoś ze znajomych kupi a i
        to nie napewno.
        Także pozostaje mi tylko ostra selekcja - w wyższym poście napisąłam, dlaczego
        nie kupie ksiązki Huellego( nie należe do czytaczy empikowych, zwlaszcza że
        nawet patrzylam dziś - w księgarniach u nas na wsi jeszcze niema).
        Ale jakby ktoś mial na zbyciu to chetnie spojrzę...a jak się zaszczepię to moze
        nawet kupię
    • Gość: Bandares Re: Paweł Huelle "Castorp" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.04, 14:27
      Czy to nie jest najbardziej charakterystyczna cecha "gdańskiej szkoły
      pisarskiej": mitologizowanie przeszłości Gdańska i nie tylko? Gdańsk w historii
      Polski pełni rolę miejsca równie mitycznego jak Kraków czy Warszawa, choć
      Polaków swego czasu żyło w nim niewielu. Nic więc dziwnego, że swą
      wyjątkowością kusi pisarzy do dopisywania korzeni, które intuicja zdaje się
      wyczuwać gdzieś głęboko pod fundamentami zrekonstruowanych kamieniczek...
      Oglądając stare pocztówki, fragmenty gotyckich napisów wyłaniających się spod
      PRL-owskiego tynku, czy resztki niemieckich cmentarzy, nie można oczekiwać od
      powieści, której akcja toczy się sto lat temu, klimatu rewolucji i niezgody na
      rzeczywistość. Tutaj wszystko wydaje się mieć swoje miejsce, swój porządek,
      wszystko tchnie spokojem strojnych dam spacerujących sepiowym Długim Targiem...
      Ot, suchy ląd po burzliwym rejsie. A Chwin i Huelle wychodzą naprzeciw
      czytelniczym oczekiwaniom (przynajmniej moim) próbując "wgryźć się" z polską
      kulturą w kanon literatury europejskiej.
    • ryza_malpa1 Re: Paweł Huelle "Castorp" 29.09.04, 11:19
      Jednak uległam prasie i kupiłam.
      Żałuję. W połowie zaczęłam ziewać....
      Teraz zastanawiam się za ile toto sprzedac na Allegro.

      No comments.
      • zosia84 Re: Paweł Huelle "Castorp" 29.09.04, 13:57
        A ja zaczęłam wczoraj i skończyłam wczoraj. Niesamowita historia z
        niesamowitym klimatem. I jak napisana! Gratulacje dla autora. Ja jestem
        bezpośrednio po "Czarodziejskiej górze" i powiem szczerze,że miejscami (moim
        skromnym zdaniem przynajmniej;)) Huelle jest lepszy od Manna. Mann jest bardzo
        wymagający; Hullego czyta się jednym tchem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka