maitresse.d.un.francais
29.07.11, 16:25
Spotkaliście się z książkami, w których co chwila pojawiają się błędy językowe/stylistyczne/gramatyczne?
Właśnie przeczytałam taką - Studentka na wybiegu, autorka Robin Hazelwood, tłumaczka Renata Kopczewska, wydawnictwo Albatros.
Bohaterka wypełniała voucher z kwotą wynagrodzenia? Po polsku to się rachunek nazywa.
"Róbcie z Ayaną!"??? Nawet jeśli w oryginale było "Do with Ayana", to z kontekstu wynika, że raczej "Pracujcie".
"To żaden zastępnik"??? Zastępnik i namiastka to może to samo, ale niekoniecznie tak samo brzmi w danym kontekście.
Plus obowiązkowy błąd w zdaniu z imiesłowem - błąd typu "Idąc przez most rozwiązało mi się sznurowadło".
Człowiek się co chwila potyka o takie błędy.