Gość: Maja
IP: 62.233.163.*
05.03.02, 09:23
Jego czytanie zaczelam od opowiadan, ktore przypadkowo trafily w moje rece.
Prawde mowiac, po przeczytaniu kazdego z nich potrzebowalam kilku chwil by
spokojnie zaczerpnac powietrza i moc przejsc do nastepnego; kazde z nich
wywarlo na mnie niezapomniane wrazenie i z pewnoscia siegne po nie jeszcze
niejednokrotnie. Po ich przeczytaniu (i kilku innych malych ksiazek), siegnelam
po "Gre w klasy" i... zawiodlam sie. Mialam pewne trudnosci z przebrnieciem
przez niektore zdania, choc o dziwo w opowiadaniach to wlasnie jezyk Cortazara
mnie zafascynowal. Nie twirdze, ze nie jest to ksiazka dobra, jednak nie ma
tego uroku, elementu magii i zaskoczenia co opowiadania :)