Dodaj do ulubionych

"Pokój" E. Donoghue

28.10.11, 13:43
Kupiłam tę książkę, bo taka zachwalana, wysokie oceny, pochlebne recenzje. Zaczęłam czytać już parę dni temu, jestem dopiero na 40 stronie, strasznie się męczę. Naprawdę warto? Będzie lepiej później? Już samo to, że nie pasuje mi strasznie język, dziecko pięcioletnie a posługuje się słownictwem jak u dorosłego. Mało to jest przekonujące. I te smętne opisy codzienności - mierzą pokój, pod stolem pajęczyna, a ja teraz zaśpiewalem taką piosenkę, a mama na to taką zanuciła. A to robimy sobie torta, a to się pobawiłem ubraniami mamy, a w telewizji taka czy taka bajka leci. Nie no, nie mogę po prostu.
Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: "Pokój" E. Donoghue 28.10.11, 14:01
      A nie ciekawi cię dlaczego oni tak ciągle w tym pokoju?
      • mol1987 Re: "Pokój" E. Donoghue 28.10.11, 14:10
        Na okładce jest opis i wiem o co chodzi, że Nick ich trzyma zamknietych w tym pokoju i że będą próbowali uciec, ale to pewnie pod koniec. Cała książka to takie smętne opisy codzienności? Warto się przemoc i kontynuować czytanie w bólach?
        • jarka63 Re: "Pokój" E. Donoghue 28.10.11, 15:55
          To trochę głupio, że wydawca na okładce dał spoiler.Czytałam w oryginale i moim zdaniem warto. Z tym że to na pewno nie thriller.
          • mol1987 Re: "Pokój" E. Donoghue 28.10.11, 19:09
            Akurat ten rodzaj spoilera był obecny we wszystkich chyba opisach książki, które czytałam.
            Cóż, będę chyba przeskakiwać te nudne partie tekstu, w których dzieciak opisuje, w co tam akurat się bawi i co ogląda w tv. Gdy wydam pieniądze na książkę, to z ciężkim sercem jest mi ją rzucić w kąt (zwlaszcza takie jak ta, drogie w sztywnej okładce) i staram się zmuszać do przebrnięcia przez nią do końca, przeskakując niekiedy duże partie tekstu.
            • jarka63 Re: "Pokój" E. Donoghue 29.10.11, 20:52
              Ten pokój jest jego całym światem, więc nic dziwnego że tylko o tym mówi.
              • mol1987 Re: "Pokój" E. Donoghue 30.10.11, 16:50
                Może to zabrzmi głupio, ale dzięki, że mi to uświadomiłaś. Do tego postarałam się spojrzeć na chłopca z większą empatią, jakby był jakimś znanym mi dzieckiem, a nie tylko książkową fikcyjną postacią i od razu "smęty" o których wspominałam nabrały jakiegoś innego wymiaru i nawet chce mi się je czytać :)
                • jarka63 Re: "Pokój" E. Donoghue 30.10.11, 19:43
                  mol1987 napisała:

                  > Może to zabrzmi głupio, ale dzięki, że mi to uświadomiłaś. Do tego postarałam s
                  > ię spojrzeć na chłopca z większą empatią, jakby był jakimś znanym mi dzieckiem,
                  > a nie tylko książkową fikcyjną postacią i od razu "smęty" o których wspominała
                  > m nabrały jakiegoś innego wymiaru i nawet chce mi się je czytać :)

                  Cieszę się :)
        • mmoni Re: "Pokój" E. Donoghue 01.11.11, 19:35
          Skoro pytasz, to zaspoiluję: im udaje się uciec w dosyć wczesnej części książki. Druga, dłuższa część powieści to próba wyobrażenia sobie, jak dziecko, które nie znało świata poza pokojem, próbuje go zrozumieć. IMHO fascynująca, ale co kto lubi. Aha, dorosły język. Może to wina polskiego tłumaczenia (nie znam, oryginał dla mnie tak nie brzmiał), ale to nie jest moim zdaniem tak niewiarygodne. Często się z tym spotyka u dzieci, które z różnych względów przebywają dużo w towarzystwie dorosłych, np. dzieci spędzające dużo czasu w szpitalach to czasem takie "stare maleńkie".
          • pavvka Re: "Pokój" E. Donoghue 02.11.11, 11:54
            A propos dorosłego języka: przecież narrator przez całe życie rozmawiał tylko z matką. To normalne, że przejął jej sposób wyrażania. A równocześnie pojawia się w jego języku wiele dziecięcych nieporadności i osobliwości, które wynikają z jego nietypowej perspektywy. IMO autorka ten język wymyśliła bardzo interesująco - były momenty kiedy coś mi zgrzytało, ale przez większość tekstu brzmiało przekonująco i naprawdę pozwalało się wczuć w sytuację narratora i zobaczyć świat takim jak on go widział.
            Z tym, że ja też czytałem książkę w oryginale - nie wiem na ile dobrze wszystkie te niuanse wyszły w tłumaczeniu.
          • mol1987 Re: "Pokój" E. Donoghue 05.11.11, 20:37
            Skończyłam czytać. W sumie to kiepsko czytało mi się początek, potem już jakoś szło i końcówka znowu nudnawa (ostatni rozdział, jak chłopiec był u dziadków).
            Byłam zaskoczona tym, że Jack po opuszczeniu pokoju-więzienia był tak zahukanym dzieckiem. W pokoju, jak to wszystko opisywał, wydawał się takim bystrym, ciekawym świata dzieckiem. Spodziewalam się, że po wyjściu "na wolność" będzię nadal ciekawski, że będzie chciał bardzo eksplorować nowe otoczenie, a tu było zupelnie na odwrót. On w tym pokoju tak naprawdę nie ciepriał, nie był świadomy tego, że dzieje się mu zło, więc nie spodziewałam się, że pobyt w pokoju wpłynie na niego aż tak negatywnie. Nie znam się na psychologii dziecka, zwłaszcza po tego rodzaju doświadczeniach, jakie opisane są w książce, ale inaczej sobie to wyobrażałam.

            Mam jeszcze pytanie dotyczące języka angielskiego - jak należy wymawiać nazwisko autorki książki?
            • mmoni Re: "Pokój" E. Donoghue 06.11.11, 14:01
              W dużym przybliżeniu - donahju, z akcentem na ostatnią sylabę. Możesz posłuchać tutaj:
              pl.forvo.com/word/emma_donoghue/
              • mol1987 Re: "Pokój" E. Donoghue 06.11.11, 17:24
                Dzieki!
            • pavvka Re: "Pokój" E. Donoghue 07.11.11, 16:54
              mol1987 napisała:

              > Skończyłam czytać. W sumie to kiepsko czytało mi się początek, potem już jakoś
              > szło i końcówka znowu nudnawa (ostatni rozdział, jak chłopiec był u dziadków).
              > Byłam zaskoczona tym, że Jack po opuszczeniu pokoju-więzienia był tak zahukanym
              > dzieckiem. W pokoju, jak to wszystko opisywał, wydawał się takim bystrym, ciek
              > awym świata dzieckiem. Spodziewalam się, że po wyjściu "na wolność" będzię nada
              > l ciekawski, że będzie chciał bardzo eksplorować nowe otoczenie, a tu było zupe
              > lnie na odwrót.

              Nie był zahukany, raczej totalnie zagubiony. Przecież przez całe życie miał do czynienia z jedną jedyną osobą i żył w jednym pokoju z bardzo ograniczoną liczbą przedmiotów i w stałej rutynie. Adaptacja do świata zewnętrznego musiała być bolesna. Dla mnie totalnie niewiarygodne byłoby gdyby zachowywał się tak jak sugerujesz - wychodzi z pokoju i od razu z uśmiechem na ustach zaprzyjaźnia się z całym światem.
              • mol1987 Re: "Pokój" E. Donoghue 10.11.11, 09:00
                Nie, nie sądziłam, że będzie z uśmiechem do wszystkich podbiegał i przytulał, ale nie myślałam też, że na zadawane pytania bedzie udawał, że nie słyszy i że nie będzie patrzył ludziom w twarz. Druga skrajność.
    • qw994 Re: "Pokój" E. Donoghue 29.10.11, 08:34
      > Nie no, nie mogę po prostu.

      To może daj sobie na spokój?
      • minniemouse Re: "Pokój" E. Donoghue 29.10.11, 09:44
        tez myslalam o tej ksiazce, juz mialam kupic ale...
        jakos nie bylam 100% przekonana.


        nawiasem mowiac, sadze ze jest to jedna z takich co to lepszy film z tego bedzie...?

        Minnie
    • Gość: Rachela Re: "Pokój" E. Donoghue IP: *.aster.pl 29.10.11, 20:14
      "Pokój" warto poznać tylko w oryginale. Przejrzałam w księgarni polską wersję. Też bym nie przeczytała.
      • minniemouse Re: "Pokój" E. Donoghue 30.10.11, 23:55
        Mowisz??
        to moze kupie jak sie pojawi w miekkiej okladce..

        Minnie
        • Gość: Rachela Re: "Pokój" E. Donoghue IP: *.aster.pl 09.11.11, 23:58
          minniemouse napisała:

          > Mowisz??
          > to moze kupie jak sie pojawi w miekkiej okladce..
          >
          > Minnie

          kupiłam w miękkiej jakiś rok temu. w PL do nabycia w AB.
      • nchyb Re: "Pokój" E. Donoghue 02.11.11, 13:36
        > "Pokój" warto poznać tylko w oryginale.

        czyli osoby nie znające angielskiego - powinny sobie darować?...
        • Gość: Rachela Re: "Pokój" E. Donoghue IP: *.aster.pl 09.11.11, 23:55
          nchyb napisała:

          > > "Pokój" warto poznać tylko w oryginale.
          >
          > czyli osoby nie znające angielskiego - powinny sobie darować?...

          osoby nie znające angielskiego mogłyby się ładnie zabrać za naukę owego języka, albowiem narrację prowadzi pięcioletnie dziecko.
          • mol1987 Re: "Pokój" E. Donoghue 10.11.11, 08:57
            W takim razie książka ta nie powinna była zostać wydana w innych językach. Albo chociaż zawierać ostrzeżenie na okładce: "Z góry przepraszamy, ale w tłumaczeniu na język polski, to juz nie to samo. Czytasz na własne ryzyko!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka