oczarowana_ulegloscia
27.01.12, 11:18
Postanowiłam napisać kilka słów, chociaż nadal nie mogę otrząsnąć się po tym, co mnie wczoraj spotkało.
Kurier przywiózł paczkę. Okazało się, że za paczkę trzeba zapłacić - kwota 30,00 zł.
Moje zaskoczenie było wielkie, ponieważ niczego nie zamawiałam.
Adresat - ja. Nadawca - Wydawnictwo Biały Kruk z Krakowa.
Przy kurierze otworzyłam paczkę, a w niej znalazłam książkę i broszurkę wydawnictwa. Odmówiłam przyjęcia, zatem kurier zabrał przesyłkę.
W związku z tym, że nie lubię takich sytuacji, a już szczególnie nie lubię, kiedy ktoś usiłuje mnie najnormalniej w świecie naciągnąć i oszukać - zadzwoniłam natychmiast do Wydawnictwa.
Pani R.K. ( przemilczę nazwisko) na moje pytanie dlaczego otrzymałam przesyłkę, za którą powinnam zapłacić nie umiała odpowiedzieć. W wyniku moich nalegań i konkretnego pytania czy otrzymali ode mnie zamówienie na cokolwiek, podpisane przez mnie, pani stwierdziła, że musi sprawdzić zaistniałą sytuację w komputerze.
Sprawdziła i oczywiście nadal nie była w stanie udzielić mi konkretnej odpowiedzi.
Mętne tłumaczenia, traktowanie mnie jak intruza - wszystko to na poziomie uwłaczającym pracownikowi szacownego Wydawnictwa.
W końcu Pani R.K. powiedziała: "bo w 2003 roku zamawiała pani u nas..." - z całym szacunkiem dla Pani R.K. ale nie byłam w stanie wysłuchiwać tego, że na podstawie zrealizowanego w 2003 roku zamówienia, które w Wydawnictwie Biały Kruk złożyłam Wydawnictwo postanowiło mnie uszczęśliwić paczką za 30,00 zł.
Oszustom i naciągaczom - mówię NIE !
Czy macie podobne doświadczenia z wydawnictwami ?
Może warto podzielić się nimi, aby innych przestrzec.
strzeż mnie jak źrenicy oka, w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj...