Gość: Ania
IP: *.centertel.pl
23.06.04, 14:20
Świetna książka! Młody Kofta jest nie gorszy od ojca, znakomicie dostrzega
mniej lub bardziej ciemne strony współczesności i z ironią, humorem,
nostalgią, sarkazem pięknie je opisuje. Zgadzam się, ze 2, 3 z opowiadań
nadaje się film