oczarowana_ulegloscia
12.05.13, 12:56
Czekałam na tą książkę, a jak już się pojawiła, to natychmiast ją kupiłam.
Wcześniej nie czytałam bloga Chustki, jedynie jakieś szczątkowe informacje i zapiski. A teraz... - teraz mam mieszane uczucia co do treści, tego co czytam.
Aż boję się powiedzieć, jak odbieram książkę, bo pewnie zaraz posypią się gromy...
Coś jakby pod publiczkę ( ale zastrzegam - mogę się mylić ! ), napisane językiem dziwnym, stylem jeszcze dziwniejszym, w niektórych miejscach wręcz trudno się czyta i rozumie przez brak znaków przestankowych, brak dużych liter, wyraźnych początków zdań.
I nawet nie chodzi o to, że książka trudna w odbiorze ze względu na okoliczności jej powstawania ( bo wg mnie trudna nie jest ), ale jest jakaś taka - w moim odczuciu - dla ludzi pisana i pod ich oczekiwania. Momentami odnoszę wrażenie, że szczera nie jest.
Próba pokazania innej twarzy niż ta rzeczywista albo epatowania słowami tylko dlatego, żeby wydawało się, że jest modnie, poprawnie etc. zawsze jakoś wychodzi na wierzch...
Niemniej chyba warto się zapoznać, ale - pomimo wszystko - nie warto kupować.
Nie oceniam Autorki - nie mam do tego prawa i nie chcę tego robić, jednak moje spostrzeżenia dotyczące Jej zapisków i w konsekwencji książki są jakie są.
Wszędobylska moda na ekshibicjonizm, nawet w przypadkach śmiertelnej choroby i powolnego umierania...
Ciekawa jestem jakie są Wasze spostrzeżenia. Czy już czytaliście ? Czy zamierzacie przeczytać ?