Dodaj do ulubionych

Kod Leonarda da Vinci

14.08.04, 11:54
Mam pytanie- od kilku dni czytam tą książke i totalnie abstrahując od jej
jakości, wartości, stylu w jakim jest napisana-ile w niej jest prawdy?jaka
jej część to obiektywna rzeczywistość, a ile to fikcja ?
Obserwuj wątek
    • Gość: kubaland Re: Kod Leonarda da Vinci IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.04, 14:19
      Powiem tyle:
      W "Kodzie" jednym z bohaterow jest Sylas, zakonnik z Opus Dei - a w prawdziwym
      Opus Dei nie ma zakonnikow.
      A ta sugestia co do Marii Magdaleny na "Ostatniej Wieczerzy" da Vincie'go jest
      ostatnio uwazana za najbardziej dziwaczna teorie jaka do ter pory wysnuto.
    • zalotnica Re: Kod Leonarda da Vinci 14.08.04, 14:54
      swiatelska napisała:

      > Mam pytanie- od kilku dni czytam tą książke i totalnie abstrahując od jej
      > jakości, wartości, stylu w jakim jest napisana-ile w niej jest prawdy?jaka
      > jej część to obiektywna rzeczywistość, a ile to fikcja ?

      zajrzyj do jakiegos "zrodla" historycznego to sie dowiesz...
      a autor bardzo ciekawie interpretuje, czego powodem jest
      zaniedbanie przez nas obowiazkow.
      Dan Brown (w tej ksiazce) jest tak swietny jak Nelson DeMille,
      nie mozna mu tego odmowic...
    • Gość: Patricio Re: Kod Leonarda da Vinci IP: *.udn.pl 15.08.04, 20:51
      pogrzeb trochę na forum, już kilkanaście osób rozłozyło na czynniki pierwsze
      teorie pana Browna w wielu wątkach, gdzie zarzuca mu się błędy merytoryczne i
      poważne przeinaczeniam by nie powiedzieć przekłamania. A tak ogólnie to tylko
      literatura rozrywkowa, i to kiepska, którą nie ma się co przejmować
      • daro15 Re: Kod Leonarda da Vinci 15.08.04, 21:29
        Święta prawda... święta prawda! Kiepskie bardzo. Słaby pisarz musi mocno bić.
        Pióro utalentowane zabija subtelniej. Brown jest takim "Killerem" na
        zamówieniem. Niestety, to nie "Szakal", a zwykły partacz.
        • Gość: Robi S. Re: Kod Leonarda da Vinci IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 15.08.04, 21:58
          De gustibus... ale jeśli tak totalnie krytykujesz pana Browna, to może wskaż
          kogoś lepszego w jego klasie? Ciekawym porównania, bo według mnie niewielu może
          się z nim mierzyć jeśli chodzi o oryginalność fabuły i dynamikę akcji oraz
          wyczucie w operowaniu słowem...
          • daro15 Re: Kod Leonarda da Vinci 16.08.04, 09:08
            Po co mam wymieniać? Czy to Olimpiada? Konkurs piekności? Wymienię A, B, C,
            D..., a Ty powiesz "de gustibus".
            • Gość: Robi S. Re: Kod Leonarda da Vinci IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 17.08.04, 22:42
              Jeśli już krytykujesz, to chciałbym przynajmniej wiedzieć, z kim masz
              porównanie... Nie chodzi o ranking, tylko o uzasadnienie krytyki. Każdy może
              uważać, że coś jest do d... i ma do tego pełne prawo, ale jak już się dzieli tą
              opinią z innymi, to mógłby się też podzielić tym, na jakim tle to tak kiepsko
              wypada... Może z tych wskazanych przez Ciebie A, B, C czy D coś bym akurat
              dobrego przeczytał, na co inaczej nie udało by mi się trafić...
          • Gość: johndoe Re: Kod Leonarda da Vinci IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.04, 11:26
            Gość portalu: Robi S. napisał(a):

            > De gustibus... ale jeśli tak totalnie krytykujesz pana Browna, to może wskaż
            > kogoś lepszego w jego klasie? Ciekawym porównania, bo według mnie niewielu może
            >
            > się z nim mierzyć jeśli chodzi o oryginalność fabuły i dynamikę akcji oraz
            > wyczucie w operowaniu słowem...

            chodzi Ci o kogos, kto wie czym jest interpol?
            o kogos kto nie napisze o facecie postrzelonym w brzuch i blakajacym sie przez kilkanascie minut i nie zostawiajaym nigdzie sladow krwi?
            o poliji angielskiej, ktora nie wykonuje rozkazow policji franuskiej?
            takich pisarzy jest na peczki
            pzdr
            • Gość: Robi S. Re: Kod Leonarda da Vinci IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 17.08.04, 22:22
              Cóż, nikt nie jest doskonały... Być może trudno jest nawigować w niuansach
              współpracy Policji europejskich komuś, kto przywykł do realiów, gdzie wszystkie
              policje stanowe bez szemrania współpracują z FBI... ;-) A wykonanie strzału w
              brzuch w taki sposób, by ofiara przeżyła następnie jeszcze nawet parędziesiąt
              minut mogąc się poruszać i nie krwawiąc zbytnio z rany, a następnie
              nieuchronnie zmarła, nie jest wcale trudne zakładając iż sprawca ma dostęp do
              odpowiedniej amunicji, posiada parę wiadomości specjalnych i... nieco swoistej
              wprawy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka