zwany_kiedys_drussem 12.05.14, 12:05 Dlaczego na forum wciąż brak dyskusji na temat najnowszej książki Joanny Bator "Rekin z parku Yoyogi"? Jestem zaskoczony, bo z tą pozycją powinien być zaznajomiony każdy szanujący się czytelnik. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Tyda Re: Nowa Bator, a tu cicho... IP: *.9.175.46.ng.pl 12.05.14, 14:19 Chmurdalia bardzo mi się podobała, Piaskowa Góra troszkę mniej, ale już Ciemno prawie noc ledwo zmęczyłam, więc z najnowsza Bator dam sobie spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: Nowa Bator, a tu cicho... 12.05.14, 14:22 a tam popłuczyny już była książka japońska... dlatego zero entuzjazmu j. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: Nowa Bator, a tu cicho... 12.05.14, 21:03 jeepwdyzlu napisał: > a tam > popłuczyny Ano właśnie w obawie przed popłuczynowatą twórczością jaką często jest pospieszne wydanie książki autora, którego nagrodzono, poczekam na recenzje i opinie. Książka nie kiełbasa, nie zepsuje się, gdy z przeczytaniem zaczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
zwany_kiedys_drussem Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 07:20 No nie... Piszecie, że "Ciemno, prawie noc" było rozczarowujące, albo że popłuczyny... Czy autorce "Chmurdalii" nie należy się odrobina zaufania? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 07:41 ja czytałam i na pewno tak wzgardliwie bym nie nazwała. Według mnie ta książka jest inna od pierwszej japońskiej. Odnoszę wrażenie, że jest adresowana do nieco innego , bardziej "wyrobionego" japońsko , że się tak kolokwialnie wyrażę, czytelnika. Pewnie nie każdemu się to spodoba. Mnie się podobało aczkolwiek więcej dla mnie interesujących spraw wyczytałam w pierwszej książce o Japonii Bator. Odpowiedz Link Zgłoś
asadanoite Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 08:38 Nie wiem czy każdy powinien znać. To jest non-fiction i myślę, że tylko dla zainteresowanych. Ja przeczytałam i podobała mi się mniej niż Japoński Wachlarz. Teksty są krótsze, część była opublikowana w Wyborczaj i Bluszczu, więc pewnie stąd ten format. Japoński Wachlarz bardzo mi się podobał. O wiele więcej dowiedziałam się o Japonii, teksty były dłuższe i bardziej dogłębne. Świetna książka. Rekin taki sobie. Najbardziej interesujący był tekst o Godzilli i o tym, czego jest symbolem w kulturze japońskiej. O tym eseju najczęściej myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 12:04 > Nie wiem czy każdy powinien znać. To jest non-fiction i myślę, że tylko dla zai > nteresowanych. Druss sobie żartuje z niedawnego wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,151,150801874,150801874,Antologia.html Odpowiedz Link Zgłoś
zwany_kiedys_drussem Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 12:38 Ktoś mi kiedyś zarzucił, że moje poczucie humoru i ironii bywa zrozumiałe tylko dla mnie. Dzięki, Eeela, że przywróciłaś mi wiarę, że tak nie jest :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwany_kiedys_drussem Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 12:41 ...ale nową Bator mam zamiar niebawem przeczytać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 12:43 to dobrze, bo ja oczywiście nie wyczułam ironii (mam niedoczas i nie jestem w stanie wczytywać się w każdy wątek z forum;) i odpowiedziałam Ci całkowicie serio. Odpowiedz Link Zgłoś
zwany_kiedys_drussem Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 12:46 A ja Ci bardzo dziękuję za tę wypowiedź, bo chociaż sobie lekko zażartowałem w otwierającym wątek wpisie, miałem wszakże nadzieję na poważną dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 14:36 > Ktoś mi kiedyś zarzucił, że moje poczucie humoru i ironii bywa zrozumiałe tylko > dla mnie. Dzięki, Eeela, że przywróciłaś mi wiarę, że tak nie jest :-) Często spotykam się z podobnymi opiniami, więc nie wiem, czy to dobre pocieszenie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwany_kiedys_drussem Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 18:27 > Często spotykam się z podobnymi opiniami, więc nie wiem, czy to dobre pocieszen > ie ;-) Zawsze można wtedy powiedzieć, że osiągnęło się najwyższy poziom wyrafinowania ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
asadanoite Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 17:10 Nie chodzi o podobne poczucie humoru tylko o znajomość kontekstu w tym wypadku. Jeżeli ktoś go nie zna (jak np. ja i druga osoba, która się tu wypowiadała) to nie ma szans żebym wiedziała czy piszesz serio czy nie. A tak na temat to myślę, że lepiej poczekać aż książka trafi do biblioteki chyba, że jesteś wielkim fanem pani Bator. Odpowiedz Link Zgłoś
zwany_kiedys_drussem Re: Nowa Bator, a tu cicho... 13.05.14, 18:31 Racja :-) Tłumacząc trochę kontekst - nigdy bym nie rozpoczął dyskusji od pośredniego zarzucania wszystkim, że są czytelnikami niewyrobionymi... Jeśli coś takiego odczytałaś z moich słów, przepraszam... Pewnie pożyczę tę książkę... Odpowiedz Link Zgłoś