spinoff
08.01.15, 12:19
"Chcę po prostu zostawić - i tu dochodzę do słów wzniosłych - ślad współczucia i zrozumienia dla moich współczesnych. Niezwykle spodobała mi się kiedyś dedykacja, którą napisała Maria Pawlikowska-Jasnorzewska na tomie swoich poezji ofiarowanych Jancie-Połczyńskiemu: Na pamiątkę wspólnego pobytu na tej ziemi. Jeśli nie razi Pana ten patos, to chętnie tak właśnie zadedykowałbym wszystkie swoje filmy i książki.
Startowałem jako pisarz wtedy, gdy literatura była jeszcze wysoko. Zostałem nabrany, ale muszę już przy niej pozostać, by oglądać jej upadek i degenerację. A dlaczego nie mogę odejść? Bo ona jednak jest jakąś formą porozumiewania się. Kontaktowanie się nawet z niewielką ilością ludzi sprawia mi przyjemność. Mimo radia, telewizji, tysiąca kabaretów i bogactwa życia ciągle jeszcze dla pewnych ludzi jestem atrakcyjny.
Być może ludzie nie biorą jednak do ręki moich książek, by skrócić sobie czas podróży lub uśmierzyć ból głowy. Przecież posiadam jakieś ambicje.
Jest na świecie trochę takich - podziwiam ich konstrukcję wewnętrzną - którzy powiadają:
Słuchaj Tadziu, przecież to nie ma żadnego znaczenia! Za dziesięć lat fusy opadną na dno, a czysty nurt wypłynie na powierzchnię.
Słysząc takie zdania czuję, jak po plecach biegną mi ciarki."
(Pół wieku czyśćca)