Encyklopedia w domu - przeżytek?

13.07.15, 12:43
Przeprowadziłam się po latach na swoje i jeszcze nie kupiłam encyklopedii. Trochę się zastanawiam czy warto w dobie internetu i wiki zawalać półkę czterema tomami czegoś, co się dezaktualizuje z dnia na dzień. Z drugiej strony encyklopedia w domu, to przecież podstawa i być musi, bo świat się zawali. Mylę się?
Będę znała biografię wszystkich świętych nawet jak internet szlag trafi, a to już coś:)
Kupować czy jednak ryzykować?
    • jarka63 Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 13.07.15, 14:09
      Nie warto. Od lat obywam się bez.
    • zarmak Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 13.07.15, 15:30
      Będzie się ładnie prezentować na półce;) niby doba internetu, a ja ostatnio swoją musiałem wyciągnąć i dopiero tam znalazłem odpowiedź;)
    • sto100 Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 13.07.15, 20:01
      E, nie przeżytek ale i dom się nie zawali bez. Tylko jak żyć bez encyklopedii w domu, bez jej przeglądania? Mam kilka, moje.
    • angazetka Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 13.07.15, 21:49
      Częściej zdarza mi się zaglądać do "Słownika poprawnej polszczyzny" ;)
      Kupiłam sobie 20-tomowe wydanie, które ukazywało się z "Wyborczą" czas jakiś temu - w dosłownie ostatnim momencie przed trafieniem internetu pod strzechy. Dziś jednak prościej i skuteczniej szukać w necie...
    • chris1970 Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 14.07.15, 09:03
      Jeżeli szukamy konkretnej informacji, rzeczywiście internet jest lepszym źródłem. Natomiast w celach edukacyjnych encyklopedia jest nadal wartościowa. Niech takie dziecko już potrafiące czytać przeglądnie strony encyklopedii, znajdzie wiele nowych pojęć i słów. W internecie tego nie do końca znajdzie, bo nie wie czego szukać i może nie mieć pojęcia o istnieniu konkretnych słów i pojęć. Encyklopedia nadal pełni rolę poznawczą.
      Równie dobrze można pozbyć się z domu atlasu, bo jest targeo i google maps.
    • seba874 Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 14.07.15, 12:45
      Myślę, że nie, tak samo jak np. atlas albo słownik;) nie polegajmy na bardzo na necie;)
    • amberowy Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 19.07.15, 21:09
      połącz przyjemne z pożytecznym , kup encyklopedię oprawioną w skórę żeby dobrze wyglądała na półce a i czas na zawartość też się znajdzie , do kompletu kilka słowników atlasów :-)
      • Gość: teacher Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? IP: *.e-wro.net.pl 20.07.15, 10:18
        Powoli można odchodzić od książek robionych z martwych drzew. Dzisiaj Kindle załatwia wszystkie potrzeby intelektualisty.
        • przechrztaimason Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 20.07.15, 10:30
          Zwłaszcza jak trzeba popracować z kilkoma tytułami naraz.
          • bialeem Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 20.07.15, 11:46
            Kindle to kindle, a są książki, które trzeba mieć. Atlas na pewno. Po prostu nie jestem pewna co do encyklopedii. Ponoć nawet brytanikę przestali wznawiać.
            • przechrztaimason Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 20.07.15, 15:14
              Wcale nie ponoć, dostępna jedynie w necie. Wiesz, jako źródło wiedzy faktycznie encyklopedia szybko się dezaktualizuje. Ale zawsze ja, jak i kumple (wielu wcale nie pozujących na mózgowców) mieliśmy mnóstwo zwykłej frajdy z przeglądania encyklopedii. Nawet nieaktualnej. I dlatego uważam, że taka czterotomową po prostu dobrze mieć gdzieś na półce. Choćby dla samej radości skakania po hasłach.
    • simona_gwizdziel Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 20.07.15, 11:54
      Krótki rachunek za i przeciw. Cokolwiek by powiedzieć o wikipedii, jest na pewno bardziej aktualna i "inkluzjonistyczna', znacznie szersza w stosunku do nawet wielotomowych dzieł. Jeśli chodzi o wiarygodność i poziom edycyjny - tu dominują stare, sprawdzone wydawnictwa, choć też nie wolne od "kwiatków". Pozostaje kwestia osobistych preferencji i zakresu wykorzystania. W 99 procentach starczy wikipedia czy nawet WIEM, jednak zawsze może zaważyć ten jeden procent...
    • maximus_1 Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 20.07.15, 12:09
      To są duże pieniądze, dodatkowo dochodzą przekłamania (czerwoni podawali swój punkt widzenia, czarni ciągną w swoją stronę a żydzi w swoją). Aby uśrednić i wyrobić sobie obiektywne zdanie musiałabyś mieć reprinty przedwojenne, coś kultowego z komuny i dzisiejszy kanon PWN. Rodzi się pytanie - czy masz w mieszkaniu tyle miejsca, kapitału i oczywiście pasji by później do tego zaglądać.
    • kazze Re: Encyklopedia w domu - przeżytek? 20.07.15, 20:31
      Nie warto ani encyklopedii ani słowników, bo tylko stoją na półce i się kurzą. Wszystko, a nawet więcej niż wszystko, jest w necie :)
Pełna wersja